Reklama

Dla wspólnego dobra

2018-05-09 10:54

Anna Zboch
Edycja małopolska 19/2018, str. VI

Anna Zboch
Prelegenci II Kongresu Ludzi Pracy Diecezji Tarnowskiej

Po raz drugi Dębica gościła związkowców i pracodawców z Małopolski i Podkarpacia na Diecezjalnym Kongresie Ludzi Pracy. Odbył się on pod hasłem „Wiara, Praca, Patriotyzm”

Tosą trzy wartości fundamentalne, które muszą iść razem, nigdy osobno dla dobrego, zdrowego rozwoju społeczeństwa – mówił Waldemar Cieśla, kierownik oddziału dębickiego Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Małopolska, organizator kongresu. Honorowy patronat nad wydarzeniem objęli bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej i Władysław Ortyl – marszałek województwa podkarpackiego.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 19/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
praca kongres

Zmiany na lepsze na rynku pracy

2017-10-31 11:27

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
Niedziela Ogólnopolska 45/2017, str. 19-22

tokkete/fotolia.com

Rynek pracownika

Tak dobrej sytuacji na rynku pracy, z jaką mamy do czynienia obecnie, nie było od wielu lat. Systematycznie rośnie zatrudnienie i spada bezrobocie. Większość głównych miar rynku pracy albo już przekroczyła rekordowe poziomy z 2008 r., albo się do nich zbliża. Stopa bezrobocia rejestrowanego nie była z kolei tak niska od początku transformacji ustrojowej. Na koniec września 2017 r. wyniosła ona 6,8 proc. (dane Głównego Urzędu Statystycznego), co oznacza, że spadła o 0,2 pkt. proc. w porównaniu z końcem sierpnia oraz była o 1,5 pkt. proc. niższa niż przed rokiem.

Pozytywne tendencje na rynku pracy to efekt przede wszystkim korzystnej sytuacji gospodarczej. Wyraźne przyspieszenie wzrostu gospodarczego jest zauważalne nie tylko przez przedsiębiorców, ale także przez samych Polaków. Warto zaznaczyć, że wzrost gospodarczy przekłada się na optymistyczne oceny koniunktury przez przedsiębiorców, jak również na większą konsumpcję indywidualną.

Dane BAEL (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności, prowadzone co kwartał przez GUS) za II kwartał 2017 r. również świadczą o poprawie sytuacji na rynku pracy. Wzrósł wskaźnik zatrudnienia, który pokazuje, jaki odsetek ludności w wieku od 15. do 64. roku życia pracuje zawodowo. Za drugi kwartał wyniósł on 66,2 proc., co oznacza wzrost o 1,9 pkt. proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2016 r.

Poprawa sytuacji na rynku pracy to efekt m.in. rosnącej liczby ofert pracy, którymi dysponują urzędy pracy. W okresie od stycznia do września br. pracodawcy zgłosili 1,3 mln ofert, tj. o 137,6 tys. (czyli o 11,7 proc.) więcej niż w analogicznym okresie 2016 r.

Ostatnie miesiące przyniosły również większy popyt na pracę. Ten zaś oznacza przyspieszenie wzrostu płac. Z danych GUS wynika, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu br. wyniosło 4473,06 zł brutto. To pokazuje, że wynagrodzenie wzrosło rok do roku o 6 proc.

Nie da się ukryć, że pewien udział we wzrostach płac w niektórych sektorach gospodarki, jak chociażby w handlu, miały także świadczenia wypłacane co miesiąc z programu „Rodzina 500+”. Wiele rodzin dysponuje teraz większym budżetem. Pracownicy zyskali więc kolejny argument w rozmowach o podwyżkach. Stać ich teraz na zmianę miejsca pracy, jeżeli nie będą zadowoleni z dotychczasowego wynagrodzenia, szczególnie przy tak niskim bezrobociu. By nie stracić pracowników, często także tych z wieloletnim doświadczeniem, sieci handlowe musiały zacząć podwyższać pensje. Pracodawcy nie powinni jednak narzekać, gdyż z drugiej strony – dzięki rządowemu wsparciu w postaci „500+”, mogą zapewne liczyć na wzrost obrotów w swoich sieciach. Zyskują więc i jedna, i druga strona. Wzrost płac jest kolejnym dowodem na to, że obecnie mamy w Polsce rynek pracownika. – Przez wiele, wiele lat mieliśmy rynek pracodawców, którzy często mówili: na pani/pana miejsce mam 10 chętnych. Sytuacja się odwróciła, mamy presję płacową, pracownik jest dobrem poszukiwanym na rynku, rosną wynagrodzenia. To jest szansa, którą powinni wykorzystać i pracodawcy, i pracownicy – mówi Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. I dodaje: – Nie zapominajmy jednak, że mamy dwa województwa, w których stopa bezrobocia jest nadal dwucyfrowa, i ciągle mamy powiaty, w których bezrobocie jest wysokie. Z dobrej sytuacji na rynku pracy mogą skorzystać osoby długotrwale bezrobotne, w tym osoby 50+. Dla nich to jest szansa, której nie miały, kiedy była bardzo trudna sytuacja na rynku pracy.

Płaca minimalna w górę

Tak dobra sytuacja na rynku pracy nie byłaby jednak możliwa bez wprowadzenia przez rząd Beaty Szydło, z inicjatywy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, licznych mechanizmów regulujących rynek pracy i zarazem chroniących pracowników.

Od początku br. płaca minimalna wzrosła o 8,1 proc., to jest o 150 zł w stosunku do 2016 r. Wynosi więc obecnie 2 tys. zł brutto. Płaca minimalna to minimalny poziom wynagrodzenia pracownika zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy niezależnie od posiadanych kwalifikacji, zaszeregowania osobistego, a także składników wynagrodzenia, systemu i rozkładu czasu pracy stosowanych u danego pracodawcy, jak również szczególnych właściwości i warunków pracy. Podwyżka płacy minimalnej realnie poprawiła sytuację najsłabiej zarabiających pracowników.

Wraz ze wzrostem wynagrodzenia minimalnego rosną także inne świadczenia, takie jak: odprawa przy zwolnieniu grupowym, wynosząca maksymalnie piętnastokrotność płacy minimalnej, dodatek za pracę w porze nocnej, wynagrodzenie za czas przestoju czy podstawa wymiaru zasiłku chorobowego i macierzyńskiego.

W tym samym czasie zniesiona została dyskryminacja młodych ludzi na rynku pracy, z początkiem roku zlikwidowano bowiem przepisy różnicujące wysokość minimalnego wynagrodzenia dla pracownika etatowego ze względu na staż pracy. Wcześniej pracownik w pierwszym roku pracy musiał otrzymać co najmniej 80 proc. płacy minimalnej. Po zmianach od 1 stycznia 2017 r. wszyscy pracownicy – niezależnie od stażu pracy – mogą otrzymać minimalne wynagrodzenie w jednakowej, pełnej wysokości.

Zmianie uległ również zakres składnikowy minimalnego wynagrodzenia za pracę; nie obejmuje ono już dodatku za pracę w porze nocnej. Nowa regulacja spowodowała, że pracownicy wykonujący pracę w porze nocnej, zarabiający minimalne wynagrodzenie, otrzymają – niezależnie od tego wynagrodzenia – dodatek za pracę w porze nocnej.

Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej

Od 1 stycznia 2017 r. oprócz minimalnego wynagrodzenia dla pracowników wprowadzona została minimalna stawka godzinowa dla osób wykonujących pracę na podstawie określonych umów zlecenia oraz o świadczenie usług, w tym samozatrudnionych.

Celem zmian jest trwająca od lat walka ze zjawiskiem tzw. umów śmieciowych, nadużywanych przez pracodawców. Nowa regulacja chroni osoby otrzymujące wynagrodzenie na najniższym poziomie. Chodzi o to, aby ograniczyć zjawisko polegające na tym, że osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę cywilnoprawną ma wynagrodzenie znacznie niższe od minimalnego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi.

Od 1 stycznia 2017 r. minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wynosi 13 zł za godzinę wykonanego zlecenia lub świadczonych usług. Zagwarantowano, że w kolejnych latach wysokość tej stawki będzie waloryzowana w powiązaniu ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia dla pracowników. Co ważne, Państwowa Inspekcja Pracy może kontrolować przestrzeganie obowiązku zapewnienia minimalnej stawki godzinowej i za naruszenie przepisów może nakładać na pracodawców kary pieniężne od 1 tys. do 30 tys. zł.

We wrześniu br. Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2018 r. Obie stawki ponownie pójdą w górę. Minimalne wynagrodzenie za pracę w 2018 r. wyniesie 2100 zł – to o 100 zł więcej niż obecnie. Minimalna stawka godzinowa wzrośnie zaś z 13 zł do 13,70 zł.

Likwidacja syndromu pierwszej dniówki

Od 1 września 2016 r. każdy pracownik jeszcze przed dopuszczeniem do pracy jest zobowiązany posiadać umowę o pracę na piśmie albo pisemne potwierdzenie warunków takiej umowy, jeżeli nie została ona zawarta na piśmie. To walka z tzw. syndromem pierwszej dniówki.

Wcześniej obowiązujące przepisy pozwalały pracodawcy na dopełnienie formalności związanych z umową o pracę do końca pierwszego dnia pracy. Pozwalało to na ich odwlekanie, a w przypadku kontroli – na tłumaczenie, że pracownik jest zatrudniony dopiero pierwszy dzień, zatem ustawowy termin zawarcia umowy o pracę na piśmie albo dostarczenia pracownikowi pisemnego potwierdzenia warunków takiej umowy jeszcze nie minął.

Ze sprawozdania Państwowej Inspekcji Pracy w 2014 r. wynika, że nielegalne zatrudnienie stwierdzono w 18 proc. kontrolowanych podmiotów. Nieprawidłowości w 2014 r. dotyczyły ponad 10,3 tys. pracobiorców objętych kontrolą. Nielegalnie zatrudniano najczęściej w transporcie, gospodarce magazynowej, usługach gastronomicznych i związanych z zakwaterowaniem.

Wprowadzone zmiany w przepisach zapobiegają takim praktykom, a pracownikom pozwalają na korzystanie z pełni praw pracowniczych od początku pracy. W ten sposób bardziej skutecznie przeciwdziała się zatrudnianiu pracowników „na czarno”, czyli bez pisemnego potwierdzenia warunków wykonywania przez nich pracy w ramach stosunku pracy.

Posiadanie pisemnej umowy o pracę przed dopuszczeniem do pracy albo pisemnego potwierdzenia podstawowych ustaleń związanych z zawarciem umowy w formie innej niż pisemna ułatwia pracownikom dochodzenie przysługujących im świadczeń i uprawnień ze stosunku pracy. Pozwala korzystać także z ochrony gwarantowanej przez przepisy ubezpieczeń społecznych.

Pracodawcy, którzy nie spełniają terminowo tego obowiązku, mogą się liczyć z karą grzywny w wysokości od 1 tys. do 30 tys zł.

Podniesienie standardów pracy tymczasowej

Elementem walki z umowami śmieciowymi były także wprowadzone w czerwcu br.zmiany w obszarze szeroko rozumianej pracy tymczasowej, które dotyczyły zarówno praw pracowników tymczasowych, jak i funkcjonowania agencji zatrudnienia.

Nowe regulacje podniosły standardy pracy tymczasowej, ponieważ wprowadziły rozwiązania zapewniające poprawę warunków zatrudnienia pracowników tymczasowych, jak też zwiększyły ochronę klientów agencji zatrudnienia oraz bezpieczeństwo prawne samej agencji pracy tymczasowej i pracodawców użytkowników.

Wśród najważniejszych zmian należy wymienić dookreślenie limitów wykonywania pracy tymczasowej. Agencja pracy tymczasowej będzie mogła skierować tego samego pracownika tymczasowego do wykonywania pracy tymczasowej, a pracodawca użytkownik – korzystać z takiej pracy przez okres nieprzekraczający łącznie 18 miesięcy w okresie obejmującym 36 kolejnych miesięcy. Co ważne, takie same limity czasowe obowiązują w przypadku wykonywania pracy tymczasowej na podstawie umów prawa cywilnego. Ponadto limity te obowiązują niezależnie od tego, czy skierowanie do danego pracodawcy następuje z jednej, czy też z kilku agencji pracy tymczasowej.

Zmiany umożliwiają także lepszy kontakt pracownika z agencją, co do tej pory było dużym problemem. Ustawa zobowiązuje agencję pracy tymczasowej do przekazywania pracownikowi tymczasowemu danych kontaktowych w celu nawiązania bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami zatrudniającej go agencji, a także informowania go o każdej zmianie takich danych. Takie rozwiązanie ułatwi pracownikom tymczasowym bezpośredni kontakt z agencją np. w razie potrzeby wyjaśnienia bieżących wątpliwości dotyczących świadczonej przez nich pracy. Wcześniej taki kontakt z agencją bywał utrudniony, gdyż ze względu na specyfikę pracy tymczasowej pracownik utrzymuje zazwyczaj stały kontakt z pracodawcą użytkownikiem, na rzecz którego świadczy pracę.

Co istotne, nowe regulacje wprowadziły większą ochronę pracownic w ciąży wykonujących pracę tymczasową. Jeżeli ich umowa o pracę miałaby się rozwiązać po upływie 3. miesiąca ciąży, to będzie się do nich stosować konstrukcję przedłużenia umowy do dnia porodu (zgodnie z art. 177 § 3 Kodeksu pracy), pod warunkiem, że taka pracownica będzie miała co najmniej 2-miesięczny okres zatrudnienia w danej agencji jako pracownik tymczasowy. Dzięki temu taka pracownica otrzyma po porodzie zasiłek na zasadach zasiłku macierzyńskiego.

Zrównano także uprawnienia pracowników tymczasowych z uprawnieniami pracowników stałych w zakresie wyboru sądu właściwego do rozstrzygania sporów z agencją pracy tymczasowej. Pracownicy tymczasowi będą mogli, tak jak inni pracownicy, sami wybrać sąd pracy właściwy do rozpatrzenia ich roszczeń wobec agencji pracy tymczasowej. Do czasu wprowadzenia zmian obowiązywał przepis, zgodnie z którym takie roszczenia rozpatrywał sąd pracy właściwy ze względu na siedzibę agencji pracy tymczasowej zatrudniającej pracownika. Jeżeli siedziba agencji znajdowała się na drugim końcu Polski, w przypadku sporu sądowego oznaczało to dla pracownika dodatkowe, wysokie koszty dojazdów na rozprawy.

Rozwiązania prawne zawarte w Ustawie o zmianie ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych oraz niektórych innych ustaw powinny również poprawić skuteczność kontroli prowadzonych przez Państwową Inspekcję Pracy. Poszerzony został katalog wykroczeń polegających na nieprzestrzeganiu przepisów ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych przez agencje pracy tymczasowej i pracodawców użytkowników. Chodzi tu zwłaszcza o nieprzestrzeganie przepisów dotyczących limitów czasowych wykonywania pracy tymczasowej oraz powierzania pracownikowi tymczasowemu pracy, która nie może być przez niego wykonywana. W takich sprawach inspektor pracy jest teraz oskarżycielem publicznym, a także może nakładać grzywnę w wysokości do 2 tys. zł, a w przypadku recydywy – do 5 tys. zł, natomiast sąd może teraz nakładać grzywnę na takim samym poziomie, jaki został przewidziany w Kodeksie pracy, tj. od 1 tys. do 30 tys. zł.

Zmiany w przepisach dotyczących pracy tymczasowej dotyczą ponadto funkcjonowania agencji zatrudnienia, np. obowiązku uzyskania w zakresie pracy tymczasowej certyfikatu marszałka województwa czy obowiązku certyfikacji usługi kierowania cudzoziemców do pracy, do podmiotów działających na terytorium Polski, wprowadzenia nowych zasad świadczenia usług, które mają zapobiec występującej patologii sprowadzania i zatrudniania cudzoziemców przez nielegalnie działające agencje zatrudnienia. Teraz agencje będą musiały zawierać z kierowanym do pracy cudzoziemcem pisemną umowę, określającą m.in. pracodawcę, warunki pracy i płacy. Zobligowane są one także do prowadzenia wykazu podmiotów, do których kierowani są cudzoziemcy, oraz wykazu obcokrajowców korzystających z pracy tymczasowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wieczernik Góry Kalwarii sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego

2018-05-20 22:06

Magdalena Kowalewska

MK

Kościół na Mariankach w Górze Kalwarii dekretem kard. Nycza został ustanowiony sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego. To jedyne w Polsce i na świecie sanktuarium tego świętego

- To nie przypadek, że Duch Św. ojca Stanisław przyprowadził do miejsca, które było Wieczernikiem Góry Kalwarii - Nowego Jeruzalem – mówił kard. Nycz.

Kard. Nycz, że w Górze Kalwarii przez wieki wyproszono wiele łask za wstawiennictwem św. Stanisława Papczyńskiego. – To sanktuarium nie jest jemu potrzebne, ale nam, żebyśmy mogli tu przychodzić i modlić się u grobu św. Stanisława – mówił metropolita warszawski.

Kaznodzieja zaznaczył, że nauka św. o. Papczyńskiego, wielkiego czciciela Maryi, jest ciągle aktualna. – Potrzeba ciągle pogłębiania naszej religijności maryjnej – zwrócił uwagę kard. Nycz. Podkreślił, że potrzebujemy uczyć się od św. o. Papczyńskiego zawierzenia Bożej Opatrzności oraz rozeznawania różnych spraw.

Hierarcha zwrócił uwagę, że nauczanie o. Papczyńskiego jest ponadczasowe również dla możnych tego świata. Kard. Nycz przypomniał, że u o. Papczyńskiego spowiadały się rzesze wiernych. – Przychodzili do niego nie tylko prości ludzie, ale także ci, którzy potrzebowali prowadzenia, rozeznawania spraw, towarzyszenia i kierownika duchowego. Przychodzili do niego spowiadać się wielcy tego świata, zwyczajni i pokorni, wśród nich m.in. król Jan III Sobieski, biskupi, nuncjusze – wyliczał kard. Nycz, apelując: – Niech ojciec Stanisław stanie się na nowo na świeczniku prowadzenia duchowego, wstawiania się u Pana Boga za naszymi sprawami.

Zobacz zdjęcia: Sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego

Kard. Nycz zwrócił również uwagę na troskę św. o. Papczyńskiego o rodziny i wychowanie dzieci. - Wiedział doskonale, co to znaczy otoczyć rodzinę skuteczną opieką pedagogiczno-wychowawczą i przypominał rodzinom, żeby nie zrzucać z siebie odpowiedzialności za wychowanie i rodzenie dzieci – mówił duchowny.

Metropolita warszawski na koniec życzył marianom, żeby gromadzili ludzi, którzy kochają Najświętszą Matkę, rodziny, a także polską młodzież, której wychowanie jest naszym zadaniem i aby w ten sposób budowali fundamenty naszej ojczyzny.

Z kolei rektor i kustosz sanktuarium, ks. Jan Rokosz MIC witając tysiące pielgrzymów, którzy przybyli, jak mówił od Podegrodzia aż do Ełku przypomniał, że Wieczernik w Górze Kalwarii został zbudowany na wzór Wieczernika z Jerozolimy, gdzie miało miejsce Zesłanie Ducha św. na Apostołów i Maryję. – To niezwykły znak od Boga, że uroczystość ku czci św. Stanisława zbiega się w tym roku z uroczystością Zesłania Ducha Świętego. Dziękujemy Bogu za ten wielki dar dla mieszkańców Mazowsza oraz dla wszystkich czcicieli św. Stanisława - mówił ks. Jan Rokosz.

Podczas uroczystości rodziny i małżeństwa oraz pozostali wierni mogli otrzymać indywidualne błogosławieństwo relikwiami św. o. Papczyńskiego. Przedstawiciele pięciu parafii, w tym z Ukrainy i Chin, w czasie Mszy św. uroczyście odebrali relikwie tego świętego, które przekażą swoim parafiom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót kard. Hlonda

2018-05-21 17:25

tk, st, abd / Warszawa (KAI)

Miłość do Matki Bożej i patriotyczna niezłomność – to cechy charakteryzujące kard. Augusta Hlonda - powiedział KAI ks. Kozioł Bogusław Kozioł SChr, komentując podpisanie dziś przez Franciszka dekretu o heroiczności cnót Prymasa Polski. Papieska decyzja oznacza zamknięcie formalnego etapu procesu beatyfikacyjnego, a do wyniesienia zmarłego w 1948 r. kard. Hlonda na ołtarze potrzebny będzie jeszcze cud.

Archiwum
Kard. Hlond kierował Kościołem w trudnych czasach

Ks. Kozioł wyraził radość, że podpisanie dekretu o heroiczności cnót wielkiego polskiego patrioty nastąpiło w roku obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Przypomniał, że w październiku przypada 70. rocznica śmierci Prymasa Polski.

Po promulgowaniu dekretu przez Franciszka, formalny etap procesu beatyfikacyjnego został zakończony. Słudze Bożemu przysługuje odtąd tytuł „Czcigodny Sługa Boży”.

Proces beatyfikacyjny toczył się od 9 stycznia 1992 roku. Jego postulatorem był z urzędu postulator generalny salezjanów ks. Pierluigi Cameroni, a wicepostulatorem chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł.

Jeszcze przed dzisiejszym wydarzeniem ks. Kozioł zaznaczył w rozmowie z KAI, że po podpisaniu dekretu przez papieża, sprawa kard. Hlonda będzie formalnie na tym samym etapie co sprawa kard. Wyszyńskiego, to znaczy w obydwu wypadkach do beatyfikacji niezbędny będzie uznany przez Kościół cud.

Wicepostulator przyznał, że postać Prymasa Hlonda została w świadomości Polaków przyćmiona przez jego wielkiego następcę, kard. Stefana Wyszyńskiego. Zauważył jednak, że podjęte w ub. roku starania o przywrócenie pamięci o kard. Hlondzie zaczyna przynosić efekty. Coraz więcej osób sięga bowiem do dzieł i przemówień.

„Te teksty są nieraz bardzo aktualne, sprawiają wręcz wrażenie pisanych niemal tu i teraz” – ocenia ks. Kozioł. Jego zdaniem należy wciąż popularyzować osobę Prymasa na różnych płaszczyznach oraz prostować narosłe wokół jego postaci fałszywe informacje, jak ta, że w 1939 roku uciekł z Polski, że był antysemitą czy też, że nadużył kompetencji otrzymanych od papieża.

„Trzeba też mieć świadomość, że to zapomnienie kard. Hlonda było wynikiem celowego działania: Niemców podczas II wojny światowej, a po wojnie – reżimu komunistycznego” – zaznaczył ks. Kozioł.

August Hlond urodził się w 1881 r. w Brzęczkowicach, należących obecnie do Mysłowic, w rodzinie dróżnika kolejowego. Jako 12-letni chłopiec opuścił rodzinny dom i rozpoczął naukę w salezjańskim kolegium misyjnym w Turynie. W 1896 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów, w 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował m.in. w Krakowie, Przemyślu i Wiedniu.

W 1922 r. został administratorem apostolskim polskiej części Górnego Śląska, a potem pierwszym biskupem diecezji katowickiej. W 1926 r. papież Pius XI mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, co było równoznaczne z objęciem funkcji prymasa. W 1927 r. abp Hlond został kardynałem. Po śmierci Piusa XI wymieniany był jako kandydat na papieża lub watykańskiego sekretarza stanu.

Wojna zastała go w Warszawie, potem przeniósł się do Lublina. Wkrótce udał się na emigrację; nie przyjął propozycji objęcia stanowiska pierwszego premiera polskiego rządu na emigracji. Mieszkał w Rzymie, potem w Lourdes, a następnie - na żądanie rządu Vichy - w benedyktyńskim opactwie w Sabaudii.

W 1944 r. został aresztowany przez gestapo i namawiany do kolaboracji. Był internowany we Francji i w Niemczech. Po zakończeniu wojny odebrał od papieża nadzwyczajne pełnomocnictwa, na mocy których ustanowił organizację kościelną na Ziemiach Odzyskanych. Odmawiał współpracy z komunistycznymi władzami Polski.

Zmarł 22 października 1948 r., przeżywszy lat 67, w tym 25 lat w zgromadzeniu salezjańskim, 21 w kapłaństwie, 22 w biskupstwie, i 21 lat jako kardynał. Ciało prymasa Hlonda złożono w ruinach warszawskiej katedry. Taka była jego ostatnia wola. Jego pogrzeb był wielką religijną i patriotyczną manifestacją.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem