Reklama

Możemy się wiele nauczyć od Kościoła na Filipinach

2018-09-15 15:02

eb / Tarnów (KAI)

Ewa Biedroń
Bp Andrzej Jeż

„Kardynał Luis Antonio Tagle pokazał nam głęboką wiarę Filipińczyków. Wyznawanie wiary w miejscach publicznych jest czymś normalnym” – mówi biskup tarnowski Andrzej Jeż, który zaprosił kardynała na rekolekcje dla kapłanów z okazji V Synodu Diecezji Tarnowskiej. Uczestniczyło w nich ponad pół tysiąca duchownych.

„O godzinie 15.00 na Filipinach przerywana jest praca w bankach, urzędach, sklepach. Przerywane są także programy telewizyjne i wszyscy odmawiają Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Dla nas w Polsce byłoby to niespotykane, dlatego, że wciąż jeszcze wiara jest ukrywana. Funkcjonuje model, że wiary należy się wstydzić. Dla mieszkańców Filipin wiara jest przywilejem, zaszczytem” – dodał bp Jeż.

Bp Jeż zwraca też uwagę na wiarę w rodzinach. „Wspólnoty filipińskie w różnych krajach trzymają się razem przy parafiach, które są dla nich drugim domem. Ten naród potrafi zachować pokój wewnętrzny. Możemy się tego od nich nauczyć. Są ludźmi wiary i pokoju wewnętrznego, który pozwala im pokonywać największe problemy. Np. po tajfunie rozpoczynają na nowo życie z całym zaangażowaniem” – dodaje.

Reklama

Rekolekcje dla ponad pół tysiąca kapłanów diecezji tarnowskiej odbyły się w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie pod hasłem „Ewangelizacja wobec przemiany czasów”.

Tagi:
bp Andrzej Jeż Tarnów

Biskupowi też wolno marzyć

2018-04-18 12:13

O idei synodu z ordynariuszem diecezji tarnowskiej bp. Andrzejem Jeżem rozmawia Ewa Biedroń
Edycja małopolska 16/2018, str. IV-V

„Kościół na wzór Chrystusa” – to hasło V Synodu Diecezji Tarnowskiej. Rozpoczyna się diecezjalna dyskusja o przyszłości Kościoła tarnowskiego. Diecezji znanej z tego, że dzieli się licznymi powołaniami, jest zaangażowana w działalność misyjną Kościoła, ma w Polsce najwyższe wskaźniki osób uczęszczających na niedzielne Msze św.

Ks. Marian Kostrzewa/Portal Diecezji Tarnowskiej
Bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej

Ewa Biedroń: – Księże Biskupie, 21 kwietnia odbędzie się inauguracja V Synodu Diecezji Tarnowskiej. Zaczyna się ogromna praca. Co, po roku przygotowań, wiedzą diecezjanie na temat synodu?

Bp Andrzej Jeż: – Jestem przekonany, że ta wiedza jest już bardziej poszerzona. Podejmowaliśmy pewne działania, aby uświadomić diecezjanom, czym jest synod, jakie są jego cele, zadania, metody, przebieg. Sądzę, że m.in. list pasterski, komunikaty, Niedziele Synodalne, modlitwa w intencji synodu, działania mediów, wizyty duszpasterskie, spotkania w dekanatach, powołanie Parafialnych Zespołów Synodalnych, pomogły głębiej wniknąć w istotę synodu diecezjalnego.

– W ramach przygotowań do synodu, w parafiach wprowadzono Niedziele Synodalne. Czy będą one kontynuowane?

– Bardzo nam na tym zależy. Organizowane raz w miesiącu pozwalają dotrzeć z tematyką synodalną do wszystkich uczestniczących w niedzielnej Eucharystii, zaś kazania i homilie pomagają wejść wiernym głębiej w treści synodalne. Tematy, które podejmą teraz Parafialne Zespoły Synodalne, będą też poruszane w ramach Niedziel Synodalnych. Wierni będą więc informowani na bieżąco, jaką tematyką zajmuje się synod. Diecezjanie nadal będą mogli się włączać w dzieło synodu, m.in. nadsyłając swoje propozycje.

– W kolejnych trzech latach synod będzie poświęcony rodzinie, parafii i ewangelizacji. Jak jeszcze docierać do wiernych z tematyką wyznaczoną na poszczególne miesiące trwania V Synodu?

– Planuję kierować do diecezjan listy pasterskie odnoszące się do bieżących zagadnień synodu. Liczę na media, które też podejmą dyskusję synodalną. Ważna będzie rola Parafialnych Zespołów Synodalnych. Należący do nich będą przecież poruszać tematy synodalne w rodzinach i w środowiskach. Te działania otoczymy modlitwą, abyśmy szli wspólną w Chrystusie drogą ku Bogu Ojcu, prowadzeni przez Ducha Świętego.

– Czy Kościół nie boi się krytyki, kiedy pyta ludzi o zdanie? Jak odbiera Ekscelencja wnioski przesłane przez diecezjan?

– Kościół nie boi się krytyki. Diecezjanie wysuwający tego typu wnioski podejmują krytykę także siebie. Przecież wszyscy jesteśmy Kościołem. Pewne sugestie są ważne, gdy odnoszą się do biskupów, księży, działań Kurii Diecezjalnej i innych instytucji. Bardzo sobie to cenimy. Osobiście nie lubię iluzji w Kościele, iż wszystko przebiega doskonale. Jesteśmy ludźmi, mimo podejmowanego wysiłku, pracy i dobra, mamy też pewne wady. Suma wad i grzechów ponad miliona osób, które tworzą diecezję, tworzy przestrzeń zła. Synod dąży także do tego, aby pokonać w nas zło, a uwypuklić dobro na drodze naszego zbawienia. Synod jest pewną wypadkową demokracji ludu Bożego, ale także struktury hierarchicznej Kościoła. Dąży do otwartości w dyskusji w szerokim gronie diecezjan, ale przede wszystkim uwzględnia Objawienie Boże, Tradycję, prawo Kościoła oraz jego strukturę hierarchiczną.

– W ramach synodu będzie także dyskusja na temat przyszłości. Jakie najważniejsze wyzwania stoją przed tarnowskim Kościołem?

– Jest ich bardzo dużo; rozbite rodziny, kryzys relacji małżeńskich, problem z wychowywaniem dzieci i młodzieży. Zauważamy, że parafie powinny być bardziej otwarte na parafian i stawać się domem dla wiernych. Dużym wyzwaniem będzie także odnajdywanie się Kościoła w nowym wymiarze administracyjnym i prawnym. Myślę też, że istotne jest głębsze zaangażowanie Kościoła w kwestie społeczne, aby budować relacje międzyludzkie mocą Ewangelii, tradycji i mądrości Kościoła. Ważnym tematem będzie z pewnością głoszenie Ewangelii w zróżnicowanych kontekstach współczesnej kultury i wykorzystanie cyberprzestrzeni do przekazu orędzia zbawczego.

– Pierwszy rok prac synodalnych będzie poświęcony rodzinie. Dlaczego?

– Rodzina jest w dużym kryzysie. W Polsce co trzecie małżeństwo się rozpada. Myślę, że problem będzie się poszerzał. Posiadamy rozległy materiał do wstępnych analiz sytuacji rodziny. I chociaż w naszej diecezji wygląda to trochę lepiej, to jest wiele kwestii do przepracowania.

– Obserwujemy także problem z przekazem wiary w rodzinie...

– Jeszcze kilkadziesiąt lat temu rodzina była głównym nośnikiem przekazu wiary, tradycji, patriotyzmu. Dziś zauważamy, iż nie spełnia do końca tej roli. Rodzice często cedują proces przekazywania wiary na Kościół, zaś wychowanie – na instytucję szkoły. Uważają, że dwie godziny katechezy rozwiążą kwestie przekazu wiary. A pamiętam swoje dzieciństwo. Wtedy to rodzina była pierwszą moją parafią, miejscem modlitwy, przekazu prawd wiary, odpowiedzi na pytania dotyczące Boga. Uważam, że Kościół powinien wesprzeć rodziny w dotarciu z przekazem wiary do dzieci i młodzieży.

– W przygotowaniach synodalnych uczestniczyły osoby ze związków niesakramentalnych. Czy ich głos zostanie wzięty pod uwagę?

– Sięgnęliśmy po doświadczenie także tych osób. Ich uwagi i spostrzeżenia są cenne. Niesakramentalni podpowiadają, czego nie należy czynić, aby uniknąć ich błędów na etapie np. narzeczeństwa, by tak przygotować młodych do małżeństwa, żeby nie popełniali błędów, które skutkują związkami niesakramentalnymi. Z drugiej strony, nie możemy zostawić osób w związkach niesakramentalnych na uboczu bez pomocy duszpasterskiej. Mamy w diecezji rekolekcje i dni skupienia dla nich, ale trzeba też głębiej wniknąć w możliwość pomocy tym osobom, uwzględniając m.in. bieżące dokumenty Kościoła.

– Proponuję wrócić do Parafialnych Zespołów Synodalnych. Jaką rolę mają do spełnienia?

– Parafialne Zespoły Synodalne będą się spotykać regularnie. Na każdy miesiąc roku zostanie wyznaczona określona tematyka związana z rodziną, parafią i ewangelizacją. Nie będzie to tylko modlitwa i dyskusja na określone tematy, ale próba wypracowywania odpowiedzi, które otwierają nas na przyszłość. Ten przedyskutowany materiał pomoże nam wytyczyć dalsze kierunki pracy duszpasterskiej.

– Kim będą zabierający głos podczas obrad tych zespołów? Czy jest to gremium ludzi z grup i stowarzyszeń katolickich, kapłanów i sióstr zakonnych, czy znajdują się tam także osoby, które nie są głęboko wierzące i rzadko chodzą do kościoła?

– Synod ma dążyć do tego, aby otworzyć dom diecezjalny szeroko, wyjść naprzeciw i zaprosić tych, którzy są na uboczu czy też kontestują Kościół. To jest podstawowe zadanie synodu. Zwracamy uwagę na rzucenie sieci ewangelicznych oddziaływań bardzo daleko, na osoby, które wierzą, ale słabo praktykują. Także na osoby poszukujące lub niewierzące. Bardzo mi zależało, aby zaprosić do dyskusji ludzi z tej grupy już w okresie presynodalnym. Jest dużo informacji i postulatów płynących z tego środowiska. W czasie synodu będziemy konsultować się z tymi osobami. Myślę, że to będzie bogate doświadczenie także na przyszłość, aby unikać pewnych błędów w relacjach do świata, który otacza Kościół, ale nie chce wejść do wnętrza jego wspólnoty.

– Księże Biskupie, przyszłość Kościoła to młodzi. Czy w trakcie synodu będą oni mieć odwagę powiedzieć, co im się nie podoba w Kościele, co chcieliby w nim zmienić?

– Jestem biskupem diecezjalnym, ale jestem też diecezjaninem. Wydaje mi się, że nie utraciłem kontaktu z rzeczywistością jako diecezjanin. Mam znajomych, przyjaciół, rodzinę, osoby, które nie boją się podejść i powiedzieć mi wprost, co myślą o wielu sprawach dotyczących diecezji. Wydaje mi się, że żyję w realistycznym świecie, a nie w przestrzeni eklezjalnej iluzji. Rozmawiam z młodymi. Oni są odważni i bezpośredni. Ich spostrzeżenia dotyczące Kościoła są cenne. Pewne działania trzeba cały czas korygować w Kościele, który zauważa potrzebę zmian, ale równocześnie nie możemy zmieniać Ewangelii, przykazań Bożych. Musimy pozostać wierni Bogu czy to się ludziom podoba, czy nie. Kościół mówi prawdę o człowieku i mocą Bożego słowa, sakramentów uzdrawia człowieka żyjącego w świecie.

– Najbliższe trzy lata to obrady, dyskusje, ankiety. Te działania będą zmierzać do wypracowania wniosków w postaci dokumentu, który zawierać będzie konkretne zadania do realizacji. Na jakie owoce synodu liczy Ekscelencja?


– Głoszenie Słowa Bożego, życie sakramentalne Kościoła – musimy na nowo odkrywać te cenne rzeczywistości. Bardzo mi zależy na tym, aby wciąż pogłębiać relacje z Bogiem w Chrystusie. Jeżeli tego nie będzie, Kościół spłaszczy się do zwykłej ludzkiej instytucji. Kolejna kwestia to wzmocnienie parafii jako domu, rodziny rodzin, a także parafii bardziej otwartej na człowieka poszukującego Boga. Trzeba wzmocnić rodzinę, pomóc młodym w przygotowaniu do sakramentu małżeństwa, wspierać małżeństwa w procesie budowania więzi na całe życie i wychowania dzieci w duchu Ewangelii.
Ważną rzeczą jest poszukiwanie dróg dotarcia do społeczeństwa, by je wzmacniać Ewangelią. Nowe kierunki, nowe metody i środki ewangelizacji oraz nowe media to także wyzwania dla synodu. Biskupowi też wolno realistycznie marzyć, tym bardziej że twórcą przemian w Kościele jest Duch Święty, który kształtuje obraz naszej wspólnoty eklezjalnej na wzór Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny

Józef Rydzewski
Edycja podlaska 43/2001

Photographee.eu/Fotolia.com

1 listopada Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych. Dzień ten kojarzy się dla wielu ze zniczem, z grobem bliskich osób, z cmentarzem, dla innych z wiązanką kwiatów, jeszcze dla innych z modlitwą i pamięcią o tych, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności. Nie mniej jednak w tym dniu udajemy się z całymi rodzinami na cmentarz i nawiedzamy groby naszych bliskich, przyjaciół, rodziców, krewnych, znajomych, stawiając kwiaty, zapalając ten "płomyk nadziei", wierząc, że już cieszą się oni chwałą w domu Ojca Niebieskiego. Kościół w tym dniu oddaje cześć tym wszystkim, którzy już weszli do chwały niebieskiej, a wiernym pielgrzymującym jeszcze na ziemi wskazuje drogę, która ma zaprowadzić ich do świętości. Przypomina nam również prawdę o naszej wspólnocie ze Świętymi, którzy otaczają nas opieką.

Kształtowanie się uroczystości

W początkach chrześcijaństwa, w obawie przed bałwochwalstwem, nie oddawano czci nikomu ze stworzeń, ani ludziom, ani aniołom. Oddawano cześć jedynie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. W Nowym Testamencie zauważamy pochwałę jaką sam Pan Jezus daje św. Janowi Chrzcicielowi, cześć z jaką wyraża się św. Paweł w listach do Rzymian i Hebrajczyków o Abrahamie i Melchizedeku.

Najpierw przedmiotem kultu stała się Najświętsza Maryja Panna, jako Matka Syna Bożego. Zaczęto wznosić kościoły ku Jej czci, Kościół zaczął ustanawiać święta i układał modlitwy oraz pieśni o Matce Bożej. W tym samym czasie zauważamy też kult św. Michała Archanioła. Krwawe prześladowania Kościoła w I w. rozbudziły także kult męczenników. Dzień ich zgonu uważano za dzień ich narodzin dla nieba. Dlatego już od V w. kult prywatny przerodził się w urzędowy, powszechny. 13 maja 608 r. papież Bonifacy IV, rzymską świątynie pogańską, ku czci zwłaszcza nieznanych bóstw (Panteon), poświęcił Matce Bożej i świętym męczennikom. W VIII w. papież Grzegorz III w kościele św. Piotra otworzył kaplicę poświęconą Wszystkim Świętym, nie tylko męczennikom. W Anglii pojawiło się święto Wszystkich Świętych w połowie VIII w. obchodzone 1 listopada. Święto poprzedzone było wigilią, a od XV w. otrzymało także oktawę. Reforma z 1955 r. usunęła wigilię i oktawę. Natomiast papież Jan XI w 935 r. ustanowił osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, wyznaczając je na dzień 1 listopada. Tak więc uroczystość Wszystkich Świętych ma już ponad tysiącletnią tradycję i przypomina nam przede wszystkim tych Świętych Pańskich "z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków" (por. Ap 7, 9), którzy nie mają swoich osobnych wspomnień w roku liturgicznym. W ciągu wieków Kościół ubogacił kult świętych. Stawiał im posągi, malował ich obrazy, budował ku ich czci świątynie (np. kościół Sióstr Benedyktynek pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Drohiczynie) i ołtarze, ułożył szereg modlitw i pieśni religijnych ku ich czci, jak też ułożył teksty liturgiczne do Mszy św. i kapłańskich pacierzy - Liturgii Godzin.

Kult Świętych pomnaża cześć Pana Boga. Świętych Pańskich czcimy ze względu na Pana Boga, którego oni "reprezentują". Tak więc nie bezpośrednio, lecz pośrednio przez nich kierujemy kult ku Panu Bogu. Kościół oddaje cześć świętym w różnym stopniu. I tak na pierwszym miejscu stawia Najświętszą Maryję Pannę, następnie świętych: Józefa i Jana Chrzciciela, dalej Apostołów, wśród których Święci Piotr i Paweł mają uprzywilejowane miejsce. Najwięcej jest świętych lokalnych, którzy odbierają szczególną cześć: w zakonie, w narodzie, w państwie czy w diecezji, gdzie się wsławili męczeństwem za wiarę lub niezwykłą cnotą.

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych Kościół obchodzi 2 listopada i w tradycji polskiej dzień ten jest nazywany Dniem Zadusznym lub inaczej "zaduszkami". To wspomnienie wprowadził opat benedyktynów w Cluny we Francji, św. Odilon (Odylon). On to w 998 r. zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych w dniu 2 listopada. Termin ten i sama idea szybko rozprzestrzeniły się we Francji, Anglii, Niemczech, Italii. W XIII w. zwyczaj ten w Kościele rzymskim stał się powszechny.

W XV w. wytworzył się u dominikanów w Wanencji zwyczaj ofiarowania w dniu 2 listopada trzech Mszy św. przez jednego kapłana. Papież Benedykt XIV w 1748 r. rozszerzył ten zwyczaj na całą Hiszpanię. W 1915 r., podczas I wojny światowej, papież Benedykt XV na prośbę opata - prymasa benedyktynów pozwolił kapłanom całego Kościoła odprawić w tym dniu trzy Msze św. Jedną w intencji przyjętej od wiernych, drugą w intencji wszystkich wiernych zmarłych, a trzecią w intencji papieża. Zwyczaj ten nie jest traktowany jako obowiązek.

Kościół w tym dniu wspomina zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu. Chodzi więc o których nie mogą wejść do nieba, gdyż mają pewne długi do spłacenia Bożej sprawiedliwości. Prawdę o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił jako dogmat na soborze w Lyonie w 1274 r. i na XXV sesji Soboru Trydenckiego (1545-1563), w osobnym dekrecie o czyśćcu. Sobór Trydencki orzekł prawdę, że duszom w czyśćcu możemy pomagać. Cała wspólnota Kościoła przychodzi z pomocą duszom czyśćcowym zanosząc w tym dniu prośby przed tron Boży. Aby przyjść z pomocą zmarłym pokutującym w czyśćcu, żyjący mogą w tych dniach uzyskać i ofiarować odpusty zupełne.

Nabożeństwo do dusz czyśćcowych było i jest bardzo żywe. Świadczą o tym uroczyście urządzane pogrzeby, często zamawiane Msze św. w intencji zmarłych, w Kościele rzymskim powszechne są Msze św. gregoriańskie (30 Mszy św. po kolei przez 30 dni). W Polsce istnieje nawet zgromadzenie Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych, założone przez błogosławionego o. Honorata Koźmińskiego - kapucyna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Jasna Góra: ogólnopolska konferencja naukowa z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości

2018-10-23 16:54

mir/R. / Jasna Góra (KAI)

O roli Matki Bożej i duchowości maryjnej w najnowszych dziejach Polski w perspektywie nie tylko historycznej, ale także patriotycznej, teologiczno-duchowej i duszpasterskiej rozmawiają na Jasnej Górze specjaliści z różnych ośrodków badawczo-naukowych. Trwa ogólnopolska konferencja w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości „Jasnogórska Matka i Naród. Z Bogurodzicą ku polskiej wolności myśli i czynu”.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

W 4 sesjach podjęto tematy o jasnogórskim doświadczeniu niepodległości, Maryjnym kształcie polskiego patriotyzmu, polskiej drodze maryjnej oraz „Z Maryją ku przyszłości”.

- Daru naszej wolności nie można zrozumieć bez wiary, bez odniesienia do tego, co duchowe - mówił o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. Paulin zwrócił uwagę na rolę Jasnej Góry jako ostoi wolności w różnych zawieruchach naszej historii. - To tutaj, u stóp Ołtarza Ojczyzny, u stóp Królowej Polski pielgrzymi, my Polacy, wypowiadaliśmy i wypowiadamy nasze zawierzenia, zarówno w wymiarze osobistym, w wymiarze rodzinnym, wspólnotowym, różnych grup duszpasterskich, społecznych, ale również w wymiarze narodowym. Tutaj również na różny sposób ujawniał się, i ujawnia się nasz patriotyzm, którego ważnym rysem jest warstwa religijna” – mówił jasnogórski przeor.

Celem konferencji naukowej jest próba syntetycznego ujęcia najnowszych dziejów Polski w perspektywie maryjnej poinformował ks. prof. Marek Chmielewski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Mariologicznego. - Chcemy zobaczyć, jaką rolę odegrała Maryja i pobożność maryjna w Polsce nie tylko w odzyskaniu niepodległości, ale jej utrwalaniu i rozwijaniu, bowiem odzyskana niepodległość to nie jest coś dane nam na zawsze, ale to jest dar i zadanie, które wymaga ciągłego zabiegania, ciągłej pracy nad sobą – podkreślił ks. Chmielewski.

Na konsolidacyjną rolę wiary i kultury w życiu narodu wskazał m.in. ks. prof. Janusz Królikowski z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

W słowie na rozpoczęcie obrad abp Wacław Depo, przewodniczący Komisji Maryjnej Episkopatu Polski, przypomniał, że od początku, kiedy na Jasną Górę przybył Obraz Matki Bożej, to „połączenie narodu i wiary jest tutaj czymś tak normalnym i koniecznym, jak sposób oddychania. Nie można zrozumieć życia bez czerpania z tych właśnie źródeł” –przekonywał metropolita częstochowski.

Polskie Towarzystwo Mariologiczne wydało specjalną publikację z tekstami referatów zgłoszonych na konferencję, jest to 22. tom Biblioteki Mariologicznej. Obrady zwieńczą modlitwa różańcowa oraz Apel Jasnogórski o 21.00, który poprowadzi metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

Konferencję poprzedziły obrady Komisji Maryjnej Konferencji Episkopatu Polski, która zapowiedziała przygotowanie vademecum dla duszpasterzy, a zwłaszcza kustoszy sanktuariów na temat ożywienia kultu maryjnego. Prace nad takim dokumentem potrwają około roku. Abp Wacław Depo, przewodniczący Komisji, ma nadzieję, że dzięki vademecum kult Matki Bożej rozwijał się będzie nie tylko w liturgii, modlitwie, ale też miał przełożenie na codzienne życie wiernych. W vademecum znaleźć by się miały takie kwestie jak troska o kult maryjny w liturgii, formacja mariologiczna księży, ale także wskazówki duszpasterskie - poinformował o. prof. Grzegorz Bartosik, konsultor Komisji.

Jednym z punktów dwudniowej konferencji było także spotkanie kustoszów sanktuariów z całej Polski. Rozmawiano o tym, jak włączyć sanktuaria w dzieło Nowej Ewangelizacji, jak je uczynić dynamicznymi ośrodkami promieniującymi religijnie w diecezjach i regionach. Organizatorami Konferencji „Jasnogórska Matka i Naród. Z Bogurodzicą ku polskiej wolności myśli i czynu” są: Komisja Maryjna i Zespół ds. Sanktuariów Konferencji Episkopatu Polski, Polskie Towarzystwo Mariologiczne oraz Ojcowie Paulini z Jasnej Góry.

Wydarzenie uzyskało patronat narodowy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości. Patronat honorowy nad Konferencją objął abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem