Reklama

Sklep sakralny

Potrzebna pomoc dla mieszkanki Małopolski

2018-10-11 18:54

Materiały alivia.org.pl

alivia.org.pl
Honorata Jasica

To historia matki, która żyje i walczy dla swoich dzieci. Nie poddaje się w obliczu wyzwania i nie boi się poprosić o pomoc. Wraz z Fundacją Onkologiczną Alivia Honorata prowadzi zbiórkę środków na kosztowną operację. Do specjalistycznego zabiegu zostało 2 tygodnie. Brakuje 50 tysięcy złotych. Dla Honoraty to być albo nie być.

Honorata Jasica o sobie mówi krótko: „Jestem mamą i żoną na pełnym etacie. Mam pięciu synów. Dla nich żyję i dla nich walczę. Pracowałam w szpitalnej administracji, ale po urodzeniu trzeciego syna zdecydowała się zostać w domu. Chciałam być blisko nich. Wciąż mnie potrzebują” – mówi. Wraz z całą rodziną mieszka we wsi Pisarzowa, pod Limanową, w woj. małopolskim.

O dzieciach może opowiadać godzinami: „Czterech to już samodzielni chłopcy, prawie dorośli. Trzech synów studiuje w Krakowie, czwarty zajmuje się opieką nade mną, domem i najmłodszym bratem. Mój największy skarb, najmłodszy Miłoszek ma dopiero 7 lat, w tym roku zaczął pierwszą klasę podstawówki. Mój mąż pracuje ponad siły by rodzina była bezpieczna. Wszyscy starają się jak mogą, ale to nie wystarcza...„

Honorata ze złośliwym nowotworem jajników walczy od trzech lat.

Reklama

„To mocna siła raka. Mam mutację genu BRCA1, moja mamusia również zmarła na ten typ nowotworu.”

Operacja usunięcia jajników i 6 cykli chemii dały jej chwilę spokoju na pół roku. Pojawiła się wznowa, przerzuty, znów 6 kursów chemioterapii. Sprzyjało

jej szczęście – miesiąc wcześniej nowy, celowany lek Olaparib, poprzednio tylko komercyjny, wszedł na listę leków refundowanych. Dał jej kolejny rok spokoju.

W sierpniu pojawił się rozsiew do jamy brzusznej. Olaparib okazał się już nieskuteczny. Badanie PET pokazuje przerzuty w jelicie, a także „drobinki”, niewielkie zmiany rozsiane po innych narządach w całym brzuchu. Honorata szukała specjalistów, którzy podejmą się leczenia – znalazła ich dopiero

w prywatnym ośrodku w Gdańsku. To tam jest dostępny nowoczesny sprzęt, w tym skalpel harmoniczny, a także chirurg, który podejmie się operacji. Dzięki super-precyzyjnym narzędziom lekarz będzie mógł usunąć nawet najdrobniejsze zmiany.

Teraz też Honorata liczy na łut szczęścia – i pomoc ludzi dobrej woli.

22 października powinna poddać się nowoczesnej operacji usunięcia przerzutów raka jajnika. Operacja kosztuje 50 000 złotych. Trzeba ją wykonać jak najszybciej, póki stan Honoraty jest dobry, a rozsiew nie wyszedł jeszcze poza obręb brzucha.

W ramach refundowanego leczenia Honorata nie może liczyć na pomoc.

„Ze względu na te drobinki żaden chirurg nie podejmie się takiej operacji na NFZ. Mówią, że to za drobne rozsianie, nie będą szukać po całym brzuchu i nie mają odpowiedniego sprzętu.”

„Ta operacja, z użyciem tego konkretnego sprzętu to jedyna szansa – badania wskazują na bardzo dużo ognisk w całej jamie brzusznej.” – mówi Damian, syn Honoraty. „Trzeba się śpieszyć, póki nie ma rozsiewu dalej. Później mama nie będzie miała szansy. Prosimy wszystkich o pomoc.”

Darowizny na rzecz leczenia Honoraty Jasicy można przekazywać za pomocą strony internetowej https://skarbonka.alivia.org.pl/honorata-jasica lub wpłacając pieniądze na konto fundacji: Fundacja Alivia, ul. Zaruby 9, lok. 131, 02-796 Warszawa. Konto: 24 2490 0005 0000 4600 5154 7831. Opis przelewu: darowizna na program skarbonka Honorata Jasica 110386.

Tagi:
pomoc operacja

34-latka zmarła dwa dni po zabiegu chirurgii plastycznej

2017-03-14 13:38

wpolityce.pl

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 34-letniej pacjentki, która 8 marca zmarła w częstochowskim szpitalu po przeprowadzonym w prywatnej placówce medycznej zabiegu chirurgii plastycznej.

DarkoStojanovic/pixabay.com

Śledztwo wszczęła przed kilkoma dniami Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ po zawiadomieniu o przestępstwie, które złożył partner zmarłej. Postępowanie dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci pacjentki - poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Ze wstępnych ustaleń śledztwa wynika, że 6 marca 2017 r. kobieta przeszła zabieg odsysania tkanki tłuszczowej w jednej z prywatnych placówek medycznych w Częstochowie. Dzień później po południu stan zdrowia pacjentki, która nadal przebywała w prywatnej placówce, znacznie się pogorszył.

W związku z tym podjęto decyzję o przewiezieniu kobiety karetką do Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie. Tam następnego dnia w godzinach rannych kobieta zmarła na Oddziale Intensywnej Terapii Medycznej — podał prok. Ozimek.

Prokurator zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok zmarłej, która została wykonana 10 marca w Zakładzie Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Na podstawie wstępnych ustaleń sekcji nie można jednoznacznie stwierdzić, jaka była przyczyna zgonu kobiety. Według biegłych lekarzy prawdopodobną przyczyną zgonu mogła być zatorowość płucna. Celem ustalenia przyczyny śmierci konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych badań histopatologicznych — wskazał rzecznik częstochowskiej prokuratury.

W trakcie dotychczasowego śledztwa zabezpieczono dokumentację medyczną dotyczącą przeprowadzonego zabiegu chirurgii plastycznej oraz leczenia pacjentki w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Częstochowie. Prokurator zwrócił się także o dokumentację w zakresie badań diagnostycznych, które kobieta wykonywała przed zabiegiem.

W dalszym śledztwie konieczne będzie uzyskanie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, celem stwierdzenia czy zabieg chirurgii plastycznej został wykonany zgodnie z zasadami sztuki medycznej oraz czy przed jego przeprowadzeniem wykonano wszystkie niezbędne badania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp Szewczuk: w sprawie zniesienia celibatu bądźcie ostrożni

2018-10-23 13:59

vaticannews / Watykan (KAI)

W sprawie zniesienia obowiązkowego celibatu decyzję musi podjąć sam Kościół łaciński. Ja zalecałbym ostrożność. To nie rozwiąże problemu – powiedział zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie. W rozmowie z amerykańskim portalem Crux abp Światosław Szewczuk podzielił się pozytywnymi doświadczeniami żonatych kapłanów tego obrządku. Stanowią oni zdecydowaną większość duchowieństwa. Dzięki temu, że sami są ojcami, ich relacje z dziećmi w parafii są bardziej naturalne.

Tomasz Koryszko/KUL
Abp Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego

Abp Szewczuk podkreślił jednak, że ich świętość i dojrzałość nie wynika z faktu, że są żonaci. Wspomniał też o problemach, które są związane z obecnością w Kościele żonatych kapłanów. Do seminariów przyjmowani są wyłącznie młodzi i nieżonaci mężczyźni. Tam też rozeznają, czy są powołani do celibatu czy małżeństwa. Towarzyszenie im w tym rozeznawaniu wcale nie jest łatwe – podkreśla ukraiński arcybiskup większy.

Kandydaci na duchownych nie mogą się żenić dopóki są w seminarium. Jednakże w drugiej połowie studiów często mają już narzeczoną, w związku z czym trudno jest im skupić się na życiu wspólnotowym. Często nasi biskupi bardziej niż o seminarzystów są zatroskani o ich dziewczyny. Przygotowaliśmy dla nich specjalny program formacyjny. Niekiedy po kilku spotkaniach kobiety te odkrywają jednak, że nie chcą być żonami księży i wtedy sprawy dodatkowo się komplikują – opowiada abp Szewczuk.

Innym problemem jest sytuacja seminarzystów, którzy nie mogą znaleźć odpowiedniej narzeczonej. W związku z tym, że ożenić muszą się przed diakonatem ich święcenia są odkładane w czasie nawet na kilka lat. Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego podkreśla jednak, że na synodzie o młodzieży nie było prawdziwej dyskusji o celibacie. Przyznaje, że w tym zgromadzeniu nie pojawiły się wielkie spory i napięcia. Wynikało to z obecności młodych i samej tematyki synodu, która rodziła w uczestnikach obrad ojcowskie postawy.

Zdaniem abp Szewczuka, ważnym tematem tego synodu jest eklezjologia, zrozumienie, do jakiego stopnia Kościół jest instytucją. Młodzi nie ufają bowiem instytucjom. Kościół powinien więc w większej mierze być wspólnotą. Młodzi czują się porzuceni przez rodzinę, społeczeństwo i dlatego oczekują, że Kościół ich nie opuści, że będzie wspólnotą, w której będą mogli się rozwijać i dojrzewać – dodał abp Szewczuk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: ojcowie synodalni otrzymali projekt dokumentu końcowego

2018-10-23 14:56

st (KAI) / Watykan

Podczas dzisiejszej kongregacji generalnej ojcowie synodalni otrzymali projekt dokumentu końcowego - poinformował dziennikarzy podczas breifingu prefekt Dykasterii ds. Komunikacji, Paolo Ruffini.

Grzegorz Gałązka

Jak zaznaczył, dokument ten będzie różny od Instrumentum laboris, chociaż obydwa dokumenty w pewnym sensie się dopełniają. Będzie krótszy, choć także obszerny, podejmując różne kwestie zawarte w Instrumentum laboris. Będzie podzielony podobnie jak Instrumentum laboris na trzy części: rozpoznanie, interpretacja i, dokonywanie wyborów.

Część końcowa będzie zawierała wiele propozycji, choć niektóre z nich zawarte będą także we wcześniejszych częściach. Głównym obrazem będzie postać Jezusa prowadzącego dialog z uczniami zmierzającymi do Emaus.

Jutro rano i po południu ojcowie synodalni będą mogli zaproponować modyfikacje i dodatki. Zapewne również jutro zostanie ojcom synodalnym przedstawiony projekt Listu do młodych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem