Reklama

Św. Józefie, Opiekunie Rodziny módl się za nami

2014-12-22 16:02

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 1/2015, str. 4-5


Ukoronowany obraz Świętej Rodziny

Diecezjalne Sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodzin na Szydłówku – z tego miejsca codziennie płynie przesłanie, że rodzina jest darem Boga i obrazem Jego miłości do człowieka

Tutaj św. Józef szczególnie pochyla się nad każdą rodziną w diecezji, z jej problemami i biedą, nad osieroconymi przez emigrację dziećmi, małżeństwami w kryzysie, borykającymi z chorobą, cierpieniem, bezrobociem, dotkniętymi przemocą. – Coraz mocniej doświadczamy wstawiennictwa i pomocy św. Józefa – zauważa kustosz sanktuarium – ks. prał. Jan Iłczyk.

Masz problem? – idź do Józefa. Te słowa powtarza od lat każdemu kustosz sanktuarium i wielki czciciel św. Józefa, podkreślając, że to mocny Patron, który oręduje za nami we wszelkich naszych kłopotach i troskach. Doświadczają tego blisko cztery tysiące czcicieli, którzy gromadzą się w każdy drugi wtorek miesiąca w sanktuarium na Nowennie i Mszy św., zanosząc za jego wstawiennictwem swoje prośby i podziękowania. Przybywają grupy nie tylko z diecezji, ale także ze Skarżyska, Ostrowca, Starachowic. Sama Nowenna i wyczytywanie próśb, które różne osoby zostawiają przed ołtarzem z obrazem Świętej Rodziny, trwa godzinę, potem jest Msza św. i godzinna adoracja przed Najświętszym Sakramentem. Towarzyszą jej rozważania o rodzinie. Wiele osób uczestniczy również we Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie, którą sprawuje się w kościele w każdy czwarty wtorek miesiąca.

Chroni rodzinę i życie poczęte

W trosce o każdą rodzinę przy sanktuarium powołano poradnię rodzinną, która służy pomocą duchową i psychologiczną małżonkom w kryzysie i rodzinom borykającym się z różnymi trudnościami. Każdy może znaleźć tutaj kompetentną i fachową poradę i zrozumienie. Z tej pomocy coraz chętniej korzystają młodzi małżonkowie z niewielkim stażem. – Zwłaszcza oni potrzebują troski i opieki, kiedy pojawiają się różne nieporozumienia. Bardzo często pochodzą z trudnych czy rozbitych rodzin, sami chcą jednak walczyć o swoje małżeństwo i rodzinę – mówi kustosz ks. Jan Iłczyk. To zalążek powstającego diecezjalnego Centrum Rodziny adresowanego do rodzin naszej diecezji, służy umocnieniu więzi rodzinnych. Tutaj rodziny i małżeństwa wypraszają potrzebne łaski, zwłaszcza zgody, pokoju i pojednania dla swoich rodzin.

Reklama

Św. Józef opiekujący się nowym życiem, które powierzył mu Bóg, inspiruje każdego roku setki osób do przyjęcia dziecka poczętego w Duchową Adopcję. Rok temu aż 250 osób modliło się w sanktuarium za nienarodzone dzieci w łonie mam.

Umacnia małżonków

To św. Józef – opiekun Najświętszej Rodziny pobudza i uwrażliwia parafian działających w Stowarzyszeniu Ewangelicznym Osób Świeckich – prowadzonym przez siostrę Lidię do pomocy ubogim rodzinom, chorym, cierpiącym, samotnym. Przy sanktuarium uzyskują wsparcie materialne i duchowe. Przy Stowarzyszeniu funkcjonuje również wspólnota „Adoratorzy Krzyża”, która odwiedza szpitale i przy łóżkach chorych i cierpiących modli się w ich intencjach i niesie im duchowe pocieszenie.

Przed obrazem Świętej Rodziny od wielu lat w uroczystość Najświętszej Rodziny zbierają się małżonkowie jubilaci świętujący 25, 30, 35 lat i więcej wspólnego życia małżeńskiego. W obecności biskupa, kapłanów, rodziny odnawiają swoje przyrzeczenia małżeńskie i świętują swój jubileusz, otrzymują pamiątkowe dyplomy i róże. – To piękne świadectwo trwałości sakramentu małżeństwa dla młodego pokolenia – podkreśla ks. prał. Iłczyk.

Przed ołtarzem św. Józefa nieustannie trwa modlitwa. W sanktuarium zatrzymują się ludzie idący do pracy i z pracy, dzieci i młodzież w drodze do szkoły oraz starsi. Św. Józefa Opiekuna Rodziny kustosz rozsławia w całej diecezji za pośrednictwem obrazków ze specjalną modlitwą, lubianą i odmawianą przez wiele osób. Obrazki sprzed ołtarza zbierane są do domów, rodzin, do pracy.

Jak powstało sanktuarium?

Parafia św. Józefa Robotnika erygowana została w 1958 r. przez bp. Czesława Kaczmarka. Pięćdziesiąt lat temu na Szydłówku była jedynie kaplica wybudowana dzięki staraniu ks. Tadeusza Cabańskiego. Władze komunistyczne nie pozwoliły na budowę kościoła w tej dzielnicy Kielc. Kaplicę poświęcono 21 września 1958 r. W 1973 r. ruszyła budowa kościoła św. Józefa. Budowniczym kościoła był ks. proboszcz Jan Kudelski. Świątynia jest dwukondygnacyjna i reprezentuje współczesną architekturę sakralną. Kościół zaprojektowali architekci Władysław Pieńkowski, Marian Szymanowski, Kinga Pieńkowska-Osińska. Tabernakulum i figurę św. Józefa Robotnika wykonała Zofia Wolska.

Pierwszą Mszę św. w górnym kościele odprawiono w 1983 r. Budowa trwała ponad dwadzieścia lat. Świątynię konsekrował 19 listopada 1995 r. abp Józef Kowalczyk – ówczesny nuncjusz apostolski w Polsce. Obecnie to największa parafia w diecezji kieleckiej, licząca ponad 20 tys. osób.

Ukoronowany obraz

Od wielu lat szczególnym kultem otaczany jest znajdujący się w ołtarzu bocznym w górnym kościele wizerunek Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Jest to wierna kopia z kaliskiego sanktuarium, która została namalowana 1987 r. przez Krzysztofa Jackowskiego. Diecezjalne Sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodzin powołał bp Kazimierz Ryczan – ówczesny ordynariusz 29 grudnia 2013 r. na prośbę i dzięki wieloletnim staraniom ks. prał. Jana Iłczyka.

W uroczystość odpustową św. Józefa Robotnika – 1 maja 2014 r. słynący łaskami wizerunek Najświętszej Rodziny bp Ryczan ozdobił złotymi koronami z drogimi kamieniami. Korony zaprojektowała Barbara Alieskiejew-Wantuch, a wykonała pracownia w Krakowie. Korony te były darem ponad pięciuset czcicieli i wielu rodzin, które osobiście otrzymały wiele łask, modląc się przed tym wizerunkiem. Składali złote obrączki, biżuterię na złote korony i wpisali swoje intencje do specjalnej księgi. Rodziny przekazujące swój dar prosiły Boga za wstawiennictwem św. Józefa najczęściej: o zdrowie, o pogłębienie wiary w rodzinie, o nawrócenie. Księga zawiera również świadectwa z podziękowaniem „za cudowne uratowanie życia”, „za wyratowanie z nieszczęśliwego wypadku na przejściu dla pieszych”, „z wypadku samochodowego”, „przy budowie”, „za odzyskane zdrowie”, „za dar potomstwa”. – Bardzo często ludzie przychodzą do mnie i opowiadają o szczególnym orędownictwie św. Józefa w sytuacjach po ludzku beznadziejnych, w poszukiwaniu pracy. Jest za wcześnie, aby mówić o cudach, ale te coraz liczniejsze świadectwa świadczą o wielkiej opiece św. Józefa nad rodzinami – mówi ks. Iłczyk. Zachęca diecezjan do zwracania się w modlitwie do św. Józefa, który jest patronem rodzin i spraw, także tych – jak mówi – „po ludzku beznadziejnych”.

Rozwój kultu

Minęła pierwsza rocznica erygowania sanktuarium na Szydłówku. Ten rok pokazał, że kult św. Józefa Opiekuna Rodziny rośnie, a samo sanktuarium jest bardzo potrzebne dla rodzin diecezji kieleckiej. Wpisuje się również w troskę Kościoła i papieża Franciszka o współczesne rodziny. Bez rodziny nie ma narodu, nie ma ojczyzny, nie ma powołań, nie ma przyszłości – podkreśla ks. Iłczyk.

O Boże i święte rodziny wołał przecież na ziemi świętokrzyskiej papież, dziś św. Jan Paweł II 3 czerwca 1991 r. Jego pomnik przed sanktuarium wciąż odwiedzany jest przez kielczan, palą się przed nim znicze, składane są kwiaty. Czy kielczanie pamiętają również o jego przesłaniu z Masłowa?

Okres świąt Bożego Narodzenia w sanktuarium wypełniają wydarzenia dla rodzin. Za nami finał Festiwalu Kolęd i Pastorałek. Pięknie koncertowały „Józefowe Kwiatki” – utytułowany dziecięcy zespół prowadzony przez wiele lat przez nieodżałowanego śp. ks. Piotra Klimczyka.

Do wigilijnego stołu, dzięki pomocy Stowarzyszenia i młodzieży z V LO oraz studentów zasiadło około 300 bezdomnych, by przełamać się opłatkiem. Rozdano czterysta paczek wielodzietnym ubogim rodzinom – wszystko to gesty na wzór św. Józefa troszczącego się o rodzinę. Teatr pod Górnym Kościołem pod kierunkiem ks. Grzegorza Dudka zaprezentował premierę sztuki „Nowa Opowieść Wigilijna”. Kolejne spektakle wigilijnej opowieści zostaną pokazane w najbliższych tygodniach nowego roku.

Tagi:
sanktuarium

Reklama

Portugalia: prezydent zainaugurował w Rzymie wystawę o papieskich wizytach w Fatimie

2019-11-14 17:59

mz (KAI/CM/TVI) / Rzym

Prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa zainaugurował w Rzymie wystawę fotograficzną dotyczącą papieskich wizyt do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Ekspozycja, zaprezentowana w rzymskim kościele pod wezwaniem św. Antoniego Portugalczyków, powstała z inicjatywy mieszkającej we Włoszech wspólnoty obywateli Portugalii. Podczas wydarzenia Rebelo de Sousa przypomniał, że podczas wszystkich sześciu dotychczasowych wizyt papieskich Fatima za każdym razem była głównym punktem podróży głowy Kościoła.

Beto Barata / Wikipedia
Prezycent Portugali Marcelo Rebelo de Sousa

Zawierająca kilkaset fotografii wystawa zawiera wiele zdjęć z trzech podróży Jana Pawła II do Portugalii. Papież Polak po raz pierwszy przybył do tego kraju w 1982 r. Kolejne podróże odbyły się w 1991 r. oraz 2000 r. Podczas swojej ostatniej wizyty w Portugalii św. Jan Paweł II beatyfikował dwójkę małych uczestników objawień maryjnych z 1917 r.: Hiacyntę i Franciszka Marto. Ich kanonizacja odbyła się 13 maja 2017 r. również w Fatimie, a uroczystościom liturgicznym przewodził papież Franciszek.

Dwoma innymi papieżami, którzy odwiedzili Fatimę byli Paweł VI, który dotarł tam w 1967 r., na uroczystości związane z 50-leciem objawień, a także Benedykt XVI. Ten ostatni odwiedził portugalskie sanktuarium w 2010 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

(Nie)Planowana przemiana

2019-11-13 08:09

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 32

Film „Nieplanowane” jest atakowany, bo prawda przemienia Polaków. Jego premiera uruchomiła lawinę społeczną, której nie da się powstrzymać

Materiały prasowe

„Nieplanowane” bije rekordy popularności. Mimo skromnej liczby seansów i świątecznego weekendu film obejrzało 50 tys. widzów. Pod względem liczby wypełnionych miejsc na kinowych salach to bez wątpienia nr 1. W wielu kinach przez cały tydzień trzeba było ze sporym wyprzedzeniem rezerwować bilety, bo zwykła wycieczka do kina z nadzieją, że przed seansem w kasie będą bilety, kończyła się niespodzianką.

Film opowiada historię z USA, ale także mocno dotyka Polski, bo przecież u nas też są zabijane dzieci, i to często w późnej aborcji – po 20., a nawet 24. tygodniu życia prenatalnego. – Mam nadzieję, że ten film masowo zmieni serca Polaków. Jeżeli wyraźnie się zmienią nastroje społeczne, to także rządzący politycy będą wiedzieli, że ten temat jest dla nas ważny – mówi Cezary Krysztopa, autor rysunków pro-life i szef portalu Tysol.pl .

Aborcyjny atak

Na Twitterze wywiązała się cała dyskusja. Ludzie wychodzący z kina dzielą się swoim pierwszym wrażeniem. „Właśnie obejrzałem #Nieplanowane. Ten obraz mną wstrząsnął. Kurtka, którą miałem na kolanach, została zmiażdżona przez zaciśnięte dłonie i z trudem powstrzymywałem głośne łkanie. Wszyscy na sali bardzo przeżyli ten film” – napisał Mateusz Maranowski, dziennikarz Polskiego Radia oraz telewizji wPolsce.pl .

Rzecznik prasowy Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów ks. Piotr Kieniewicz MIC napisał z kolei, że po projekcji widział łzy niemal we wszystkich oczach. „Nie da się tego filmu odzobaczyć, a zobaczyć trzeba koniecznie” – podkreślił zakonnik. Film zapada w duszę i tego właśnie najbardziej boją się feministki, lewica i różne środowiska proaborcyjne. Krytykują formę, ale także próbują podważać treść filmu.

Jeszcze przed premierą w dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazała się „recenzja” napisana przez dwie feministki z Aborcyjnego Dream Teamu. Nie wiadomo, czy kobiety w ogóle widziały film „Nieplanowane”, bo wszystkie przytoczone sceny i cała argumentacja pochodzą z proaborcyjnego amerykańskiego portalu HuffPost. Tekst zamieszczony w „Wysokich Obcasach” był w zasadzie nieudolnym tłumaczeniem argumentów z USA. „Obejrzałyśmy ten film, żebyście Wy nie musiały tego robić. Nie warto, naprawdę” – napisały na końcu polskie feministki.

„Nieplanowane” to film opowiadający historię Abby Johnson – kobiety, która była szefową kliniki aborcyjnej, ale po splocie kilku wydarzeń stała się zwolenniczką obrony życia. Podobną historię ma za sobą prof. Bogdan Chazan, który jako ginekolog wykonywał aborcje, ale nawrócił się na pro-life. I właśnie dlatego został zaproszony na specjalny pokaz filmu w Łodzi. Nie spodobało się to feministkom z proaborcyjnej grupy Dziewuchy Dziewuchom, które zrobiły awanturę i doszło w kinie do agresywnej szarpaniny.

Aborcja dla 15-latek

Ataki skrajnej lewicy na film można było przewidzieć, bo dokładnie to samo działo się w USA. Najbardziej się boją, że film obejrzą młodzież i młode kobiety. Dlatego protestują, że w Polsce „Nieplanowane” można obejrzeć już od 15. roku życia. „Dochodzą do nas sygnały z całej Polski, że organizowane są grupowe wyjścia na pokaz filmu” – przestrzega jeden z lewicowych portali.

A przecież lewicowa seksedukacja zachęca 15-latków do stosunków płciowych. Te dzieci są więc za małe, by iść na poważny film, a mogą, a nawet powinny uprawiać seks? – Przypomnę, że lewicowy projekt „Ratujmy Kobiety” pozwalał 15-latkom na dokonanie aborcji bez zgody rodziców. 15-latki są wystarczająco dojrzałe, aby dokonać aborcji, ale za małe, aby obejrzeć o niej film? – podkreśla Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Dyskusja pojawiała się także wśród przeciwników aborcji. Na kanwie filmu Marta Brzezińska-Waleszczyk na portalu Aleteia zaatakowała polskich obrońców życia za to, że pokazują ofiary aborcji na plakatach. Rzeczywiście podobny wątek pojawia się w „Nieplanowanych”, ale ten spór między miękkim pro-life i twardym pro-life jest zupełnie jałowy i niepotrzebny. To tak, jakby ktoś w Kościele chciał wykazać wyższość modlitwy uwielbienia nad nabożeństwem Drogi Krzyżowej. Przecież od kilkunastu lat to właśnie środowiska pokazujące nagą prawdę o aborcji zbierają miliony podpisów w obronie życia, a teraz są krytykowane, często przez tych, co nic nie robią.

Oczywiście, w Polsce brakuje aktywności modlitewnego i masowego miękkiego pro-life, czyli pięknej afirmacji życia i macierzyństwa. Ale nie zmienia to faktu, że krytyka mocnego przekazu w pro-life jest podobna do krytyki filmu „Nieplanowane” przez środowiska lewicowe. W obydwu przypadkach odpowiedzią mogą być słowa Jezusa z Ewangelii według św. Jana: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (18, 23).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący KEP w Światowy Dzień Ubogich: wspierajmy potrzebujących naszej pomocy

2019-11-17 09:31

BPKEP / Warszawa (KAI)

Jako uczniowie Jezusa staramy się podążać Jego śladami i czujemy się powołani do angażowania we wspieranie tych, którzy potrzebują naszej pomocy - podkreśla abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w Światowy Dzień Ubogich, który w tym roku przypada w niedzielę 17 listopada.

episkopat.news
abp Stanisław Gądecki

Przewodniczący Episkopatu zaznaczył jednocześnie, że pomoc ubogim to czysto ewangeliczny nakaz. Przypomniał, że papież Franciszek, który ustanowił Światowy Dzień Ubogich w tegorocznym orędziu podkreślił, że "Ubodzy nie są liczbami, ale ludźmi, których należy spotkać".

Abp Gądecki stwierdził: "Służba potrzebującym jest wyrazem tej miłości, której nauczył nas Jezus. On nie tylko współczuł biednym, ale też w konkretny sposób dawał dowód osobistego zainteresowania ich potrzebami".

Przewodniczący Episkopatu podkreślił: "Pamiętajmy więc, że autentyczni naśladowcy Chrystusa wyróżniają się rzetelną troską o potrzebujących. Otoczmy ich miłością, modlitwą i wsparciem materialnym".

Ustanowiony przez papieża Franciszka Światowy Dzień Ubogich jest obchodzony po raz trzeci - w tym roku przypada w niedzielę 17 listopada. Jego mottem są słowa Psalmu 9 "Ufność nieszczęśliwych nigdy ich nie zawiedzie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem