Reklama

Polska

Gniezno: 25. rocznica sakry biskupiej abp. Józefa Kowalczyka

Za ćwierćwiecze biskupiej posługi dziękował dziś w Gnieźnie abp Józef Kowalczyk, emerytowany metropolita gnieźnieński, pierwszy nuncjusz apostolski w powojennej historii Polski. W uroczystej Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem Jubilata uczestniczyli biskupi z abp. Wojciechem Polakiem na czele, gnieźnieńscy duchowni oraz przedstawiciele władz.

[ TEMATY ]

abp Józef Kowalczyk

BOŻENA SZTAJNER/NIEDZIELA

W homilii Prymas Polski abp Wojciech Polak podkreślił, że dzień uroczystego jubileuszu to najpierw wdzięczność za wszystkie drogi, po których dostojnego Jubilata prowadził Bóg. Jedna z nich wiodła z Rzymu do Ojczyzny, do której abp Kowalczyk powrócił z woli papieża Jana Pawła II jako pierwszy powojenny nuncjusz apostolski, w czasach dla kraju przełomowych.

„Przyszedłeś, jak prosił Cię wówczas święty papież, aby umocnić naszą jedność z Następcą Piotra, ale także po to, aby tworzyć klimat konstruktywnego porozumienia (…). I tak się właśnie składa, że srebrny jubileusz Twojej sakry biskupiej wypada w dwudziestopięciolecie odzyskanej przez Polskę wolności. Wpisuje się więc w to wciąż zadane nam przez Jana Pawła II do wypełnienia dzieło wspólnego dążenia do prawdziwego duchowego, moralnego i materialnego dobra narodu” – mówił abp Polak.

Zwracając się do swego poprzednika podkreślił, że przez te lata jubilat przypominał, że trzeba nosić w sercu i umyśle świadomość, że Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek. „Mówiłeś, że z wolnością zewnętrzną musi iść w parze wewnętrzna wolność człowieka oparta na fundamentach Bożego prawa, bo wolność to nie tylko wielki dar, ale i wielkie zadanie. Dlatego i Ty przypominałeś swoim rodakom, że koniecznym staje się owo mozolne zagospodarowywanie przestrzeni wolności, tak w wymiarze jednostki, jak i narodu” – przypomniał Prymas.

Reklama

W swoim słowie metropolita gnieźnieński wskazał także na kolejne zadanie – posługę arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego Prymasa Polski, którą Jubilat podjął po zakończeniu misji nuncjusza apostolskiego i za którą dziś również dziękuje, pośród owczarni, której jako pasterz przez ostatnie lata przewodził.

„Nie czas i miejsce, by ją teraz ponownie opisywać czy szczegółowo przypominać, choćby dlatego, że przecież wciąż jest tak bliska i żywa w sercach i w pamięci nas wszystkich. Dostojny Jubilat powtarzając, także w swej codziennej posłudze, słowa swojego biskupiego zawołania: fiat voluntas Tua – niech mi się stanie według słowa Twego – uczył nas bowiem i tego, że to Jego słowo, Jego wola i Jego moc, moc Chrystusa Zmartwychwstałego, a nie nasza, mają przemieniać oblicze ziemi” – zaznaczył abp Polak.

Na koniec zapewnił abp. Kowalczyka o wdzięczności i modlitewnej pamięci wspólnoty Kościoła gnieźnieńskiego.

Reklama

„Niech Drogi Jubilat, wspominając dziś z wdzięcznością dzień swej konsekracji biskupiej, nie tylko jeszcze raz za Janem Pawłem II w sercu swym powtórzy, że pasterze owczarni w wypełnianiu swojej posługi biskupiej (…) mogą liczyć na szczególną łaskę Bożą, ale także – prosimy – niech Ksiądz Arcybiskup pamięta, że może liczyć i na naszą wdzięczność, na pamięć i na naszą modlitwę, na wołanie Świętowojciechowego Kościoła: niech Go Pan zachowa, niech Go strzeże, niech łaską swą umacnia i obdarza na wieki” – mówił na koniec Prymas Polski.

Błogosławieństwo i słowa gratulacji przekazał Jubilatowi także papież Franciszek. List Ojca Świętego odczytał pod koniec liturgii nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore

„Czcigodnemu Bratu Józefowi Kowalczykowi, emerytowanemu arcybiskupowi starożytnego i świętego Kościoła gnieźnieńskiego a zarazem byłemu Prymasowi Polski, składamy z radością gratulacje z powodu dwudziestej piątej rocznicy przyjęcia przezeń święceń biskupich. Jednocześnie pomni jesteśmy na jego gorliwość jako nuncjusza apostolskiego w tym umiłowanym Narodzie oraz ordynariusza wspomnianej stolicy. Za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej i świętego Wojciecha z serca udzielamy mu apostolskiego błogosławieństwa jako zadatku łask niebieskich i znaku miłości braterskiej oraz prosimy, by za Nas się modlił” – napisał Ojciec Święty.

Wspólnie z abp. Józefem Kowalczykiem, abp. Wojciechem Polakiem i abp. Celestino Migliore u grobu i relikwii św. Wojciecha modlili się także: metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba, bp Edward Janiak z Kalisza, bp Krzysztof Wętkowski z Gniezna oraz abp senior Henryk Muszyński i bp senior Bogdan Wojtuś. Obecna była także m.in. była premier Hanna Suchocka, przedstawiciele władz, poczty sztandarowe oraz reprezentanci organizacji i stowarzyszeń kościelnych, a także służb mundurowych. Wszystkim za wspólną modlitwę i pamięć, przywołując słowa św. Jana Pawła II z książki „Dar i Tajemnica” dziękował Jubilat.

Wieczorem w katedrze gnieźnieńskiej odbędzie się koncert dedykowany abp. Józefowi Kowalczykowi. Wystąpi Orkiestra Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Łukasza Borowicza.

Abp senior Józef Kowalczyk urodził się 28 sierpnia 1938 roku w przysiółku Jadownik Mokrych, Dębowe Domy. W 1956 roku rozpoczął studia i formację duchową w Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie. Święcenia kapłańskie przyjął 14 stycznia 1962 z rąk biskupa warmińskiego Józefa Drzazgi. Pierwsze doświadczenia duszpasterskie zdobywał jako wikariusz w parafii pw. Świętej Trójcy w Kwidzynie. W kolejnym roku został skierowany na studia specjalistyczne w Rzymie. Wyjechać jednak nie mógł, gdyż władza ludowa odmówiła mu paszportu. Rozpoczął więc studia w zakresie prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Po uzyskaniu paszportu w 1965 roku kontynuował studia na Wydziale Prawa Kanonicznego słynnego Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego. W Rzymie ukończył też kurs kanonicznej praktyki administracyjnej przy Kongregacji Soboru (dzisiaj kongregacja Kleru) i w 1967 roku podjął współpracę z Sekretariatem Generalnym Synodu Biskupów w Rzymie. Uczęszczał także do studium przy Tajnym Archiwum Watykańskim, które ukończył z dyplomem archiwisty. W 1968 roku uzyskał tytuł doktora prawa kanonicznego. W tym samym roku rozpoczął Studium w Rocie Rzymskiej, zakończone tytułem adwokata Roty Rzymskiej. W 1969 roku podjął pracę w Kongregacji ds. Dyscypliny Sakramentów. W tym czasie stawiał także pierwsze kroki w watykańskiej dyplomacji.

W 1978 roku, dwa dni po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża, otrzymał misję tworzenia Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu. W tym samym roku został mianowany przewodniczącym Komisji ds. Publikacji pism Karola Wojtyły sprzed powołania go na Biskupa Rzymu. Funkcję tę pełnił aż do 2000 roku. Jako kierownik Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu brał udział w licznych zagranicznych pielgrzymkach Ojca Świętego Jana Pawła II. Po wznowieniu w 1989 roku stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską i Polską Rzeczpospolitą Ludową został mianowany nuncjuszem apostolskim w Polsce i podniesiony do godności arcybiskupa tytularnego Heraklei. Święcenia biskupie przyjął 20 października 1989 roku w Bazylice św. Piotra z rąk papieża Jana Pawła II. Jako zawołanie biskupie przyjął słowa: Fiat voluntas Tua (Bądź wola Twoja).

W czasie swojej misji doprowadził do przywrócenia ordynariatu polowego Wojska Polskiego w 1991 roku oraz przygotował całościową reorganizację kościelnych struktur administracyjnych w Polsce, która dokonała się bullą Jana Pawła II Totus Tuus Poloniae populus, z dnia 25 marca 1992 roku. Jej mocą erygowano 8 nowych metropolii i 13 nowych diecezji oraz rozwiązano unię personalną między archidiecezjami gnieźnieńską i warszawską. W 1996 roku Jan Paweł II utworzył również metropolię bizantyńsko-ukraińską (greckokatolicką) w Polsce, w której skład weszła archidiecezja przemysko-warszawska oraz nowoutworzona diecezja wrocławsko-gdańska, a wprowadzenie tych decyzji w życie zlecił nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce.

Kolejne dopełnienie reformy strukturalnej Kościoła miało miejsce w 2004 roku i polegało na ustanowieniu dwóch nowych diecezji (bydgoskiej i świdnickiej) oraz jednej nowej metropolii (łódzkiej). Zakończenie zaś tej reformy miało miejsce 18 grudnia 2009 roku, gdy tytuł Prymasa Polski powrócił do arcybiskupów gnieźnieńskich durante munere.

Abp Józef Kowalczyk jako nuncjusz apostolski w Polsce negocjował tekst umowy konkordatowej i 28 lipca 1993 roku podpisał Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską. Wymiany dokumentów ratyfikacyjnych dokonano w Watykanie 25 marca 1998 roku i miesiąc później konkordat wszedł w życie.

Abp Józef Kowalczyk zakończył misję nuncjusza apostolskiego w Polsce w 2010 roku. Pełnił ją przez niemal 21 lat – to najdłuższy staż nuncjusza w jednym kraju. 8 maja 2010 roku został mianowany arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim Prymasem Polski. Ingres do katedry gnieźnieńskiej odbył 26 czerwca 2010 roku.

2014-10-26 18:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Kowalczyk: Mimo ograniczeń wieku bardzo wysoko ceńmy sobie życie

[ TEMATY ]

abp Józef Kowalczyk

Bożena Sztajner/Niedziela

Mimo ograniczeń wieku ceńmy sobie życie mówi 80 – letni arcybiskup Józef Kowalczyk, Prymas Polski senior oraz były Nuncjusz Apostolski w Polsce. W kościele parafialnym w jego rodzinnych Jadownikach Mokrych została odprawiona uroczysta Msza św. z okazji urodzin.

„Jeśli życie jest pielgrzymowaniem do niebieskiej ojczyzny to starość jest czasem, gdy jesteśmy najbardziej skłonni myśleć o wieczności” – mówił podczas Mszy św. abp Kowalczyk. „Życzę Wam i sobie abyśmy pogodnie przeżywali czas, który Bóg przeznaczył każdemu z nas do dalszego pielgrzymowania. Mimo ograniczeń wieku bardzo wysoko ceńmy sobie życie i umiejmy się nim cieszyć. Razem jednak z głębokim pokojem odnośmy się do myśli o chwili, w której Bóg wezwie nas do siebie. Tego uczył nas św. Jan Paweł II i dał nam wspaniały przykład do naśladowania” – powiedział jubilat.

W intencji arcybiskupa w Jadownikach Mokrych modlili się duchowni, rodzina, przyjaciele, samorządowcy, mieszkańcy i osoby niepełnosprawne z ośrodka, który powstał z jego inicjatywy. „Wszystko co tu mamy zawdzięczamy arcybiskupowi. Bardzo go lubimy, szanujemy, niech żyje 200 lat” – mówili mieszkańcy.

W homilii kard. Dziwisz powiedział, że jubilat podejmował liczne inicjatywy i działania służące jedności Kościoła. „Nikt nie zliczy, ile spotkał osób, z iloma rozmawiał, ile napisał listów, ile sporządził dokumentów, ile podjął zadań, a to wszystko po to, aby umacniać Kościół wewnątrz i jednocześnie przybliżać Kościół do świata, ale także świat do Kościoła” – mówił.

Papież Franciszek duchowo uczestniczył w uroczystościach. Podczas Mszy św. odczytano specjalny list z Watykanu. „Przekazuję wyrazy łączności, życząc obfitych darów Ducha Świętego i umocnienia w łasce Bożej. Wraz z Księdzem Arcybiskupem dziękuję Bogu za minione lata, gratulując dokonań, naznaczonych troską o sprawy Kościoła Powszechnego i Kościoła, który jest w Polsce” – czytamy w dokumencie.

W Mszy św. uczestniczyły osoby niepełnosprawne z Ośrodka Opiekuńczo-Rehabilitacyjnego dla Dzieci i Młodzieży w Jadownikach Mokrych. Abp Kowalczyk był inicjatorem budowy Ośrodka w swojej rodzinnej miejscowości. Placówka pomaga niepełnosprawnym m.in. organizując turnusy rehabilitacyjne i prowadząc szkoły specjalne. „Dla nas to ważny dzień. Dziękujemy arcybiskupowi za to, co zrobił dla osób niepełnosprawnych. Cały czas służy radą, pomysłami i dopinguje nas do twórczej pracy. Ośrodek działa od 18 lat. Ma ponad stu podopiecznych” – mówi ks. Marek Kogut, dyrektor Ośrodka Opiekuńczo -Rehabilitacyjnego dla Dzieci i Młodzieży w Jadownikach Mokrych. Osoby zdrowe i chore wspólnie przygotowały urodzinową akademię. „Wzruszający był taniec z szarfami, w którym wzięły udział osoby niepełnosprawne na wózkach inwalidzkich i ich opiekunowie. Po tym występie wszyscy złożyliśmy życzenia i był tort” – opowiadają uczestnicy.

Do Jadownik Mokrych przyjechali: kard. Stanisław Dziwisz, Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, Prymas Polski abp Wojciech Polak, metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, abp nuncjusz Henryk Nowacki, bp tarnowski Andrzej Jeż, bp płocki Piotr Libera, bp kaliski Edward Janiak, bp kielecki Jan Piotrowski, bp Antoni Długosz z Częstochowy, bp Krzysztof Wętkowski – z Gniezna, biskupi pomocniczy diecezji tarnowskiej: bp senior Władysław Bobowski i bp Stanisław Salaterski.

„Kościół w Polsce pragnie włączyć się w Te Deum, dziękując za dar Twojego życia”- powiedział Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak. „Dziękujemy za Twoją odpowiedź na dar życia. Przez te wszystkie lata była to odpowiedź odważna, radosna, pełna nadziei. Jest to także dziękczynienie za to, że to życie przyniosło tak błogosławione owoce” – dodał.

„Życzymy księdzu arcybiskupowi, aby te wszystkie inicjatywy, które podejmował nadal się rozwijały. Mam nadzieję, że podejmie jeszcze różne pomysły, gdyż widzimy niezwykłą świeżość i młodość ducha”- powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż .

„Życzę, żeby Jego wielka życzliwość do ludzi, kompetencja w rozwiązywaniu spraw, wielka miłość do Kościoła dalej nas wzbogacały” – podkreślił metropolita lubelski arcybiskup Stanisław Budzik.

Abp Józef Kowalczyk jest wybitnym i cenionym przez Stolicę Apostolską dyplomatą, był nuncjuszem apostolskim pełniącym ten urząd najdłużej w jednym kraju. Do jego historycznych zasług należy m.in. doprowadzenie do podpisania Konkordatu między Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską oraz dokonanie reformy struktur Kościoła w Polsce na niespotykaną dotąd skalę.

CZYTAJ DALEJ

5 pytań do … Marka Jakubiaka

2020-09-19 08:37

[ TEMATY ]

5 pytań do...

Marek Jakubiak

wpolityce.pl

5 pytań do … Marka Jakubiaka, polityka, posła na Sejm VIII kadencji, Prezesa Federacji dla Rzeczypospolitej

Piotr Grzybowski: Panie Pośle, jak to się stało, że przedsiębiorca zdecydował się wejść do polityki?

Marek Jakubiak: To był autentyczny bunt. Policzyłem swoje szable, to znaczy menagerów, wszystkich, którzy u mnie pracowali, zapytałem ich, czy dadzą radę beze mnie prowadzić dalej interes i powiedziałem, że jeżeli nie będziemy zmieniać sami, to nikt nam nie zmieni Polski tak, żeby przedsiębiorczość mogła mieć swoje stabilne miejsce w polityce. Mało nas jest do pieczenia tego chleba. Naprawdę. W Parlamencie lobby historyczno- dziennikarskie jest przeokrutnie wielkie, natomiast najczęściej są to ludzie, którzy uważają, że pieniądze pochodzą z konta, a nie z ciężkiej pracy, więc takie mamy ustawodawstwo, jakich mamy posłów. A ponieważ uważam, że przedsiębiorczość jest sercem organizmu, a społeczeństwo krwią, to powinniśmy jednak dbać o to serce, bo jak stanie, to po prostu wszyscy padniemy.

PG: Pana staż polityczny jest tyleż krótki, co burzliwy. W wyborach parlamentarnych w 2015 startował Pan z komitetu wyborczego Kukiz’15, współtworzył Pan stowarzyszenie Endecja, powołał Pan partię Federacja dla Rzeczpospolitej, której został Pan prezesem. Czy wciąż poszukuje Pan swojej drogi politycznej?

MJ: Wie Pan, ja mam gigantyczne dwa sukcesy polityczne. Po pierwsze, wyborcy do mnie mówią „Panie Marku”, albo „Panie Pośle” i dla mnie jest to o tyle zaszczyt, że nikt mnie nie wyzywa na ulicy, tylko zazwyczaj podchodzą do mnie ludzie i zwracają się per Panie Marku. Jestem z tego powodu bardzo dumny. Rozpoznają mnie - to jest druga rzecz. Trzecia rzecz jest taka, że jeżeli chodzi akurat o Endecję, to wszyscy razem wykonywaliśmy polecenia Pawła Kukiza, bo to były jego pomysły powołania takiego stowarzyszenia, ale on sam nie chciał się angażować i delegował do tego tematu mnie. Natomiast tak naprawdę, to ja powołałem Federację dlatego, że Paweł Kukiz chciał mnie usunąć z Kukiz’15. Nie chciałem dopuścić do sytuacji, kiedy moi przyjaciele przeciwko mnie głosują, bądź nie głosują, wszystko jedno. Nie chciałem ich stawiać w tak dwuznacznej sytuacji, więc sam po prostu odszedłem. Panie Redaktorze, ja uważam, że ważniejsze dla mnie jest lustro, niż bycie albo nie-bycie w Sejmie. Oczywiście, to jest wielka godność, to jest wielkie wyzwanie, ale nie za wszelką cenę. Jak widać, będąc poza Sejmem również nie wypadłem ani z mediów, ani z obiegu politycznego, dalej mam coś do powiedzenia i do przekazania.

PG. Co bardziej wciąga: polityka czy biznes?

MJ. Jak Pan widzi, już zacząłem kręcić się na krześle, jak tylko takie pytanie słyszę, bowiem mamy do czynienia z dwoma światami. Polityka to jest długodystansowy bieg, który po drodze ma różne niespodzianki, których nie da się przewidzieć, bo tutaj mówimy o emocjach ludzkich, o przyzwyczajeniach, o wychowaniu itd. Wiele jest składowych, które razem kumulują się na postawy posłów, kolegów, koleżanek itd. Ja tego doznałem, więc wiem. Przedsiębiorczość, którą nazywam postawą heroiczną (bo w Polsce, w zagmatwanym prawie gospodarczym, krótkodystansowo można osiągać sukcesy) i która tak buduje adrenaliną życie człowieka, że potrafi cały wolny czas na tę swoją działalność przeznaczyć. Ja tego doznałem i w jednym, i drugim. W tej chwili, dzisiaj gnałem do Pana z Lwówka Śląskiego, z jednego ze swoich przedsiębiorstw, gdzie obecnie się zaangażowałem, bo trzeba pomóc temu dzieciakowi mojemu i wciągnęło mnie znowu z kopytami. To jest tak, że po prostu tu się nie da. Wczoraj oprowadzałem po tym swoim browarze ponad 100 osób, wycieczki robiłem, organizowałem, byli ludzie z całej branży spożywczej i powiem, że nie tylko warto mieć swoje zdanie w polityce, ale warto też mieć wiedzę na temat tego, co się robi, jakie się ma plany, bo to zaraża. Wczoraj 100 osób zaraziłem optymizmem i wczoraj 100 osób rozjechało się i jeszcze do późnych godzin nocnych dyskutowali na temat wycieczki, tego przekazu, który pokazywałem, że takie przedsiębiorstwo, jak browar w Lwówku ma 900 lat, tysiące Jakubiaków po drodze, setki piwowarów, a on dalej istnieje. Warto mieć taki przekaz, że my to wszystko robimy z jakiegoś powodu, najczęściej chcemy zbudować coś we własnej rodzinie, przekazać coś dzieciom, podnieść im standard życiowy, podnieść oczywiście swoją rangę w życiu gospodarczym i życiu prywatnym. To są te cele, które nam przyświecają.

PG: Z punktu widzenia przedsiębiorcy, co nam najbardziej przeszkadza, aby szybciej gonić gospodarki zachodnie?

PG: Nie ma z czego się śmiać, bo rząd Mateusza Morawieckiego idzie do przodu, ale bardzo drobnymi krokami. Ja cały czas mówię, od 5 lat powtarzam, (zresztą Federacja ma to w swoim programie), że dzisiaj nie ma możliwości naprawiania państwa bez likwidacji pewnych działów. To znaczy: jak stwierdzamy, że pewien dział, tak jak np. Departament Podatku CIT jest nie do naprawienia, to trzeba cały ten dział zwolnić i wprowadzić w to miejsce naprawczy system, polegający na tym, że wprowadzamy podatek zryczałtowany, bezobsługowy i wtedy mówimy o produktywności, o wydajności jednego pracownika. Tutaj, gdybyśmy wprowadzili 1% podatek przychodowy, cenotwórczy, nie kosztotwórczy i kasowy, a nie memoriałowy, to urzędnik przychodziłby tylko skontrolować nas w jednym aspekcie: czy 1 zł od 100 zł zarobionych odprowadziłem, czy nie - i koniec dyskusji z urzędnikiem. Dzisiaj, Panie Redaktorze, jest prawie pół miliona interpretacji wydanych przez urzędy skarbowe, które oprócz tego, że wydają te interpretacje, to jeszcze z nimi się nie zgadzają. I są interpretacje interpretacji interpretacji. To pytam się: w takich warunkach jak Jakubiak ma wiedzieć, kiedy cokolwiek robi zgodnie z prawem, a kiedy niezgodnie z prawem?. Więc to jest tak, że najczęściej przedsiębiorcy dowiadują się, że zrobili błąd, że z automatu stają się jakimiś przestępcami, kiedy do nich przychodzi kontrola, a oni cały czas mają świadomość, że robili dobrze. Pytam się: czy Polacy zasługują na takie prawo ? Już nawet kiedyś Jarosław Kaczyński powiedział w jednym z wywiadów, że zastanawia się nad tym CIT-em, bo tak naprawdę, jeżeli tego podatku można nie płacić, to po co taki podatek ? Logiczne? Logiczne, ale dlaczego w tym kierunku nic dalej nie idzie ? Wydajność, efektywność podatku CIT, Panie Redaktorze, to jest 0,7%. Takie Tesco, proszę Pana, w Polsce nie zapłaciło nigdy podatku CIT, a miliardami obraca. Ja już nie będę wskazywał nazw, bo tego jest cała masa, ale po prostu jesteśmy wykorzystywani przez własną naiwność. Mamy przekonanie, że „gość w dom, Bóg w dom”, tymczasem koncerny to jest żaden gość, to są zwykłe organizacje, które przychodzą tu czerpać całymi rękami zyski, nic więcej, tu nie ma żadnego podtekstu ideologicznego, politycznego, czy narodowego. Po prostu - korporacja nie ma imion i nazwisk, oni przychodzą i czerpią, co im się da. I tyle. Natomiast PKB utrzymują i budują najczęściej tacy ludzie, jak ja. 2,5 mln takich jak ja, mniejszych, większych, ale jednak warto by się trochę pochylić i wprowadzić tym ludziom po prostu spokojny sen, zwyczajnie spokojny sen.

PG: Za trzy lata kolejne wybory do Parlamentu. Czy zobaczymy w nim Marka Jakubiaka?

MJ: Panie Redaktorze, z wielką pokorą i spuszczoną głową będę oczekiwał werdyktu wyborców, bo to nie ja decyduję, tylko oni. Niestety, w tej konfiguracji ordynacji wyborczej wszystko zależy od tego, na jakich listach się jest, bowiem to nie są JOWy. Gdyby było w JOWach, to bym Panu powiedział: zawalczę, dlatego, że moi ludzie, którzy mnie znają, mają jakieś tam wyrobione zdanie i zapewne podjęliby jakąś tam decyzję na moją rzecz, myślę, że pozytywną. Natomiast nie ma tych JOWów, nie ma co w tej chwili rozdzierać szat. Sądzę, że za 3 lata w kampanii do Parlamentu będę na jakiejś tam liście, pewnie właśnie Federacji. Po prostu, Federacja musi być koalicyjna, musi mieć możliwości koalicyjne, musi spełniać pewnego rodzaju wymagania koalicyjności i po prostu trzeba blokiem iść do wyborów.

CZYTAJ DALEJ

By upamiętnić męczeńską śmierć niezłomnego kapłana

2020-09-19 23:56

Archiwum IPN/ oddz. Kraków

Na nadchodzący poniedziałek, 21 września br. zostały zaplanowane uroczystości upamiętniające 71. rocznicę męczeńskiej śmierci ks.. Władysława Gurgacza.

O godz. 11. rozpocznie się Msza św. w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie. Oprawę muzyczną wykona chór „Jadwiżańskie Echo z Fatimy”. Dalszy ciąg wydarzenia, upamiętniającego niezłomnego jezuitę, odbędzie się w sali widowiskowej przy ww. kościele . O godz. 12. chór „Jadwiżańskie Echo z Fatimy” wykona pieśni patriotyczny dla uczczenia 100 rocznicy Cudu nad Wisłą. Następnie uczestnicy wysłuchają wykładu pt. „Ks. Gurgacz kapelan, nauczyciel mistyk”, który wygłosi przedstawicielka IPN- u, mgr Roksana Szczypta- Szczęch. Na zakończenie zebrani obejrzą wystawę pt. „Ksiądz Władysław Gurgacz- symbol kapłańskiej odwagi, męstwa i patriotyzmu”.

Organizatorem wydarzenia jest krakowski oddz. IPN i parafia pw. Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie. Abp Marek Jędraszewski objął honorowy patronat nad uroczystością.

14 września minęła 71. rocznica wykonania wyroku śmierci na ks. Gurgaczu (1914-1949), kapelanie oddziału „Żandarmeria” PPAN, działającego na Sądecczyźnie w latach 1947-1949. Partyzanci mieli kryjówki w Beskidzie Sądeckim, a jeden z obozów leśnych był pod Halą Łabowską. Za odprawianie polowych mszy i nauczanie partyzantów życia zgodnego z nakazami wiary komuniści skazali ks. Gurgacza na śmierć. Po pokazowym procesie został zamordowany strzałem w tył głowy na podwórzu więzienia przy ul. Montelupich w Krakowie, we wrześniu 1949 r. Jak powiedział w Polskim Radiu 24 historyk z krakowskiego oddz. IPN- u, Dawid Golik, ks. Gurgacz nie zginął od pierwszego wystrzału, dopiero drugi strzał więziennego kata pozbawił go życia. W chwili śmierci ks. Władysław Gurgacz miał 35 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję