Reklama

Aktualności

Drugi dzień wizyty Franciszka w Turcji - podsumowanie

Dialogowi z islamem, prawosławiem i spotkaniom ze wspólnotą katolicką poświęcony był drugi dzień wizyty apostolskiej papieża Franciszka w Turcji. Ojciec Święty spędził go w Stambule.

[ TEMATY ]

Franciszek w Turcji

Grzegorz Gałązka

Rano na tamtejszym lotnisku im. Atatürka powitali go przedstawiciele władz miasta i prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej, z którym papież przywitał się bardzo serdecznie i ciepło. Następnie wraz z towarzyszącym im osobami przeszli do sali recepcyjnej lotniska, gdzie przez kilka minut rozmawiali, po czym wyszli z terenu lotniska i papież odjechał samochodem do swej rezydencji w budynku dawnej delegatury apostolskiej, zwanej Domem Roncallego.

Modlitwa w meczecie

W Stambule Franciszek odwiedził najpierw Meczet Ahmeda, zwany Błękitnym. Po powitaniu go przed wejściem przez wielkiego muftiego obaj dostojnicy religijni weszli do środka, gdzie gospodarz miejsca krótko przedstawił swemu gościowi tę świątynię i jej zabytki. Ojciec słuchał z wielką uwagą słów duchownego muzułmańskiego, po czym z rękami złożonymi na pektorale (krzyżu biskupim na piersi) pomodlił się w ciszy. Obok modlił się również wielki mufti. Po zakończeniu modłów Franciszek podziękował po hiszpańsku swemu gospodarzowi za poświęconą mu uwagę i za gościnę, mówiąc m.in. o tym, że chrześcijan i muzułmanów łączy wielbienie i cześć oddawana jednemu Bogu. Na zakończenie wizyty nastąpiła wymiana darów.

Papież wydawał się być bardzo poruszony i szczególnie skupiony. Był to dla niego już drugi pobyt w świątyni muzułmańskiej - po nawiedzeniu w maju br. meczetu na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie.

Po nawiedzeniu Błękitnego Meczetu Franciszek wraz z towarzyszącymi mu osobami odjechał samochodem do Muzeum Hagia Sofia (Mądrości Bożej). Oprowadzał go tam dyrektor placówki. Ojciec Święty z uwagą i wielkim zainteresowaniem słuchał objaśnień, a na zakończenie wpisał się do księgi honorowej. - „Quam dilecta tabernacula tua, Domine” (Ps 83) [Jak miłe są przybytki Twoje, Panie Zastępów]. Rozważając piękno i harmonię tego świętego miejsca dusza moja wznosi się do Wszechmocnego - źródła i pochodzenia wszelkiego piękna - i proszę Najwyższego, aby prowadził zawsze serca ludzkości drogą prawdy, dobra i pokoju - napisał papież.

Reklama

Na zewnątrz dawnej świątyni chrześcijańskiej, później meczetu a obecnie muzeum zgromadziło się kilkaset osób z flagami tureckimi i papieskimi, którzy serdecznie pozdrawiali wchodzącego i wychodzącego papieża i jego otoczenie.

Spotkanie z katolikami różnych obrządków

W południe w Domu Roncallego Ojciec Święty spotkał się ze zwierzchnikami i przedstawicielami Kościoła katolickiego różnych obrządków. W imieniu wszystkich katolików Turcji przemówił przewodniczący episkopatu abp Ruggero Franceschini. Przekazał papieżowi pozdrowienia od tysięcy katolików rozsianych po całym kraju, którzy nigdy nie widzieli go na własne oczy, lecz, jak zapewnił, noszą go w swym sercu z miłością i tęsknotą, którą odległość jeszcze bardziej ożywia.

- Nie są to tylko okolicznościowe słowa, lecz mały gest wiary prostej, a zarazem surowej tak wielu, wielu maluczkich, których wytrwałość i wierność jest dla mnie, ich starego biskupa, powodem do wzruszenia. Pozdrawiam cię w imieniu naszych wspólnot, które wciąż doświadczają tego trudnego błogosławieństwa, jakim jest bycie małą trzódką w wikariacie Anatolii, który twój poprzednik Benedykt XVI powierzył mi po zabójstwie bp. Luigiego Padovese, i który od czterech i pół roku wciąż czeka na swego pasterza. Naszych wspólnot nie jest wiele, ale to wśród naszych domów powstał Kościół, napisane zostały Ewangelie, szerzyła się wiara na cały świat - powiedział abp Franceschini.

W spotkaniu z przedstawicielami Kościoła różnych obrządków brał udział także pracujący w Turcji polski franciszkanin o. Dariusz Wiśniewski OFMConv. - To było bardzo spontaniczne i nieformalne spotkanie. Ojciec Święty wyszedł do osób zgromadzonych na terenie ogrodu przy przedstawicielstwie papieskim. Każdy mógł podejść do papieża i zamienić z nim kilka słów, poprosić o błogosławieństwo dla siebie i rodziny - powiedział zakonnik.

Reklama

Msza św. w katedrze łacińskiej

O Duchu Świętym, będącym duszą Kościoła i sprawiającym jego jedność, uzdalniającym do posługi miłości a także przezwyciężania nieporozumień i sporów mówił Franciszek podczas Mszy św. sprawowanej w katedrze obrządku łacińskiego pw. Ducha Świętego w Stambule. Była to jedyna podczas obecnej pielgrzymki publiczna papieska Eucharystia. Obecny był na niej prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej.

Mszę z papieżem koncelebrowali m.in. biskupi różnych obrządków katolickich obecnych w Turcji, a także trzej kardynałowie towarzyszący Franciszkowi w podróży do Turcji: Pietro Parolin (sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej), Leonardo Sandri (prefekt Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich) i Kurt Koch (przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan). W niewielkiej świątyni zmieściło się zaledwie około 500 osób.

Eucharystia sprawowana była po łacinie z uwzględnieniem elementów katolickich obrządków wschodnich i języków, którymi posługują się wierni. Pieśń na wejście i Sanctus pochodziły więc z liturgii ormiańskiej, Kyrie, Gloria i Agnus Dei - z liturgii łacińskiej - wykonano po turecku, a Psalm responsoryjny - zgodnie z obrządkiem chaldejskim - po aramejsku, zaś Ewangelia została odśpiewana w formie właściwej obrządkowi syryjskiemu. Pieśni na ofiarowanie i podczas udzielania komunii św. zabrzmiały po francusku, zaś pieśń dziękczynna po komunii pochodziła z Afryki.

W homilii, wygłoszonej po włosku, Ojciec Święty podkreślił, że całe życie i misja Kościoła zależą od Ducha Świętego, który dokonuje wszystkiego. On nam podpowiada wyznanie wiary, rozbudza pragnienie modlitwy, pozwala czynić dzieła miłosierdzia, przebaczać innym. Rozbudza w Kościele różne charyzmaty, dokonując zarazem jedności.

Reklama

Papież przestrzegł przed zamykaniem się na natchnienia Ducha Świętego i próbami „uregulowania Go i oswojenia”. - My, chrześcijanie stajemy się prawdziwymi uczniami-misjonarzami, zdolnymi do budzenia sumień, jeśli zrezygnujemy ze stylu defensywnego, aby pozwolić się prowadzić Duchowi Świętemu. On jest świeżością, wyobraźnią, nowością - stwierdził Franciszek.

Dodał, że niebezpieczne jest też zbytnie przywiązanie do naszych idei, czy własnych sił. - Te mechanizmy obronne uniemożliwiają nam zrozumienie naprawdę innych i otwarcie się na szczery dialog z nimi. Ale Kościołowi, zrodzonemu z Pięćdziesiątnicy, powierzony jest ogień Ducha Świętego, który nie tyle wypełnia umysł ideami, ile rozpala serce; uderzył w niego wiatr Ducha, który nie przekazuje władzy, ale zdolność do posługi miłości, język, który każdy może zrozumieć - powiedział papież.

Zapewnił, że „im bardziej pozwolimy się pokornie prowadzić Duchowi Pańskiemu na naszej drodze wiary i życia braterskiego, tym bardziej będziemy przezwyciężać nieporozumienia i spory, podziały i kontrowersje oraz staniemy się wiarygodnym znakiem jedności i pokoju”.

Papieską homilię wikariusz apostolski Stambułu, bp Louis Pelâtre odczytał następnie po turecku.

W modlitwie wiernych, odmówionej po francusku, włosku, angielsku, turecku, arabsku i hiszpańsku, powierzano Boga m.in. władze Turcji, uchodźców, a także ludzi cierpiących z powodu ubóstwa i niesprawiedliwości.

Pod koniec Mszy głos zabrał wikariusz apostolski Stambułu. Przypomniał wizyty w tej świątyni bł. Pawła VI, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, a także osobę św. Jana XXIII, który wielokrotnie sprawował tu liturgię [będąc wikariuszem apostolskim Stambułu w latach 1934-44 - KAI]. Bp Louis Pelâtre wskazał na różnorodność wspólnoty katolickiej w tym mieście, złożonej z wiernych obrządku ormiańskiego, syryjskiego, chaldejskiego i łacińskiego. - Drogi Ojcze Święty, znajdujemy się na jednej z peryferii Kościoła. Twoja obecność nas umacnia. Dziękujemy Panu, który dał nam możliwość pełnienia naszej misji w tym szczególnym kontekście, w służbie ekumenizmowi i dialogowi międzyreligijnemu, pod patronatem św. Jana XXIII - powiedział pochodzący z Francji hierarcha.

Reklama

Po błogosławieństwie udzielonym wspólnie przez Franciszka i Bartłomieja i ich braterskim uścisku, odśpiewano jeszcze maryjną antyfonę „Salve Regina”.

Spotkanie ekumeniczne

Z katedry pw. Ducha Świętego papież odjechał do siedziby ekumenicznego patriarchy Konstantynopola, gdzie wziął udział w nabożeństwie ekumenicznym i spotkał się z patriarchą Bartłomiejem.

Wejściu papieża i patriarchy do kościoła św. Jerzego towarzyszył śpiew chóru. Zajęli oni miejsca przed ikonostasem. Po modlitwie m.in. w intencji obu zwierzchników kościelnych i jedności Kościoła, Bartłomiej i Franciszek wygłosili krótkie przemówienia.

Witając po grecku papieża, przybywającego ze starożytnego Rzymu do Nowego Rzymu [Konstantynopola - KAI], wskazał, że tym samym Franciszek przerzucił „symboliczny most między Wschodem i Zachodem”, niosąc „miłość Pierwszego wśród Apostołów [św. Piotra - KAI] do swego brata, Pierwszego Powołanego [św. Andrzeja - KAI]”. Przypomniał, że pierwsza wizyta Franciszka po objęciu rzymskiej stolicy biskupiej, która „przewodzi w miłości”, wpisuje się w ciąg podobnych wizyt jego poprzedników: Pawła VI, Jana Pawła II i Benedykta XVI, świadcząc o jego i Kościoła Rzymu woli dalszego podążania wraz z Kościołem prawosławnym drogą wiodącą do „przywrócenia pełnej komunii” między obu Kościołami.

Wspomniał także o swoich wielkich poprzednikach na stolicy biskupiej w Konstantynopolu, należących do „chóru wybitnych Ojców Kościoła powszechnego”: św. Grzegorzu Teologu i św. Janie Chryzostomie, których relikwie spoczywają w tej świątyni (wraz z relikwiami św. Bazylego Wielkiego, wielkiej męczennicy Eufemii i innych świętych) po tym jak 10 lat temu Kościół Rzymu zwrócił je Patriarchatowi Ekumenicznemu [zostały one zrabowane w Konstantynopolu przez krzyżowców w 1204 r. i były przechowywane w bazylice watykańskiej - KAI]. Bartłomiej podziękował Kościołowi Rzymu za ten „braterski gest”.

Reklama

Wyraził życzenie, by „ci Święci Ojcowie, na których nauczaniu została w pierwszym tysiącleciu zbudowana nasza wspólna wiara, wstawiali się u Pana, abyśmy mogli odnaleźć pełną komunię między naszymi Kościołami, wypełniając tym samym Jego świętą wolę w tych krytycznych dla ludzkości i świata czasach”. - Witaj, bracie umiłowany w Panu! - zakończył patriarcha.

Ze swej strony Franciszek po włosku podziękował Bartłomiejowi za gościnność. Nawiązując do postaci świętych patronów Kościoła Rzymu i Konstantynopola, Piotra i Andrzeja zauważył, że byli oni braćmi rodzonymi, ale spotkanie z Chrystusem przemieniło ich w braci w wierze i miłości, a przede wszystkim braci w nadziei. - Wasza Świątobliwość, jakaż to łaska być braćmi w nadziei Zmartwychwstałego Pana! Cóż to za łaska - i jaka odpowiedzialność - móc podążać wspólnie w tej nadziei, znajdując oparcie we wstawiennictwie świętych braci Apostołów Andrzeja i Piotra! I wiedzieć, że ta wspólna nadzieja zawieść nie może, ponieważ nie opiera się na nas i na naszych wątłych siłach, ale na wierności Boga - stwierdził papież.

Przekazał patriarsze ekumenicznemu, wszystkim obecnym oraz Kościołowi Konstantynopola serdeczne i braterskie życzenia z okazji przypadającej jutro uroczystości świętego patrona - Andrzeja Apostoła. Na zakończenie poprosił Bartłomieja o błogosławieństwo dla siebie i Kościoła Rzymu. Podszedł do patriarchy, skłonił się, a Bartłomiej ucałował jego głowę.

Reklama

Na zakończenie Franciszek udzielił zgromadzonym błogosławieństwa po łacinie, a patriarcha po grecku.

Następnie obaj przeszli do rezydencji patriarchy, gdzie odbyło się ich prywatne spotkanie. Po jego zakończeniu Bartłomiej odprowadził Franciszka do samochodu, gdzie na pożegnanie serdecznie się uściskali. Papież odjechał do Domu Roncallego, w której spędzi drugą, a zarazem ostatnią noc na ziemi tureckiej.

W niedzielę 30 listopada przewidziano udział papieża w Świętej Liturgii sprawowanej w kościele św. Jerzego przez Bartłomieja w święto patronalne Patriarchatu Ekumenicznego, podpisanie wspólnej deklaracji i obiad u patriarchy. Po południu Franciszek odleci do Rzymu.


ZOBACZ GALERIĘ FOTO
2014-11-29 19:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Turcja: prasa podkreśla wizytę papieża w Błękitnym Meczecie

[ TEMATY ]

Franciszek w Turcji

Benh LIEU SONG / pl.wikipedia.org

Chwila modlitwy lub skupienia Franciszka w Błękitnym Meczecie w Stambule znalazła się w centrum informacji o papieskiej wizycie, jakie ukazały się niedzielnych wydaniach tureckich gazet. Wiele z nich na pierwszych stronach zamieściło zdjęcia papieża modlącego się w świątyni muzułmańskiej z rękami złożonymi na pektorale. W kilku tytułach zastanawiano się, czy jego wewnętrzne skupienie było prawdziwą modlitwą.

„Modlitewna zagadka papieża” – głosi tytuł na pierwszej stronie dziennika „Milliyet”. Nawiązuje on do oświadczenia Watykanu, że Ojciec Święty trwał przez chwilę w cichej adoracji, podczas gdy mufti Stambułu Rahmi Yaran mówił o modlitwie papieża. Inne gazety snują przypuszczenia, że Franciszek i Yaran wspólnie modlili się o pokój na Bliskim Wschodzie.

CZYTAJ DALEJ

Patronka od... Decyzji serca

Niedziela Ogólnopolska 39/2015, str. 22-23

[ TEMATY ]

beatyfikacja

siostry

błogosławiona

Małgorzata Cichoń

Obraz Matki Klary, który zostanie umieszczony w jednej z kaplic sanktuarium św. Jana Pawła II

Obraz Matki Klary, który zostanie umieszczony w jednej z kaplic sanktuarium
św. Jana Pawła II

By zostać siostrą zakonną... uciekła z domu. O bł. Klarze Ludwice Szczęsnej rozmawiamy z m. Agnieszką Renatą Kijowską SSCJ, przełożoną generalną Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego.

27 września 2015 r. została beatyfikowana czcigodna sługa Boża Klara Ludwika Szczęsna (1863-1916), współzałożycielka, wraz ze św. Józefem Sebastianem Pelczarem, Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (sióstr sercanek), powstałego w 1894 r. w Krakowie. Była pierwszą członkinią nowego zgromadzenia i pierwszą przełożoną generalną, która wprowadzała w codzienne życie wskazania założycielskie – ukazywała siostrom, co znaczy być sercanką.

CZYTAJ DALEJ

Dulcissima 4 You

2023-02-07 08:48

Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej

S. M. Dulcissima Hoffmann

S. M. Dulcissima Hoffmann

Dziś 113. urodziny Dulcissimy Hoffmann – kandydatki na ołtarze ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej. Choć żyła tylko 26 lat, ofiarowała siebie, by „uratować wiele dusz”. Do dziś za jej wstawiennictwem dzieje się wiele uzdrowień, poczynają się dzieci. 11 lutego – w Dzień Chorego – w katedrze wrocławskiej zostanie odsłonięta wystawa „Mam na imię Dulcissima”

W 2019 roku zakończył się w Raciborzu Brzeziu diecezjalny etap jej procesu beatyfikacyjnego. – Chcemy zaprezentować wystawę o niej w miejscach, które są w pewien sposób z nią związane. A tu rozpoczęło się jej życie zakonne. We Wrocławiu rozpoczęła formację zakonną, tu jest kolebka naszego zgromadzenia, tu też żył założyciel ks. Jan Schneider – wyjaśnia s. Małgorzata Cur ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej, która zajmuje się popularyzacją postaci s. Dulcissimy i jej izbą pamięci w Brzeziu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję