Reklama

Niedziela Podlaska

Nasza Rozmowa

Bycie mężczyzną zobowiązuje

O męskiej duchowości z Markiem Kosińskim, rycerzem drohickim, katechetą, mężem i ojcem czwórki dzieci, rozmawia ks. Marcin Gołębiewski

Niedziela podlaska 11/2019, str. VII

[ TEMATY ]

mężczyzna

Ks. Marcin Gołębiewski

Marek Kosiński z rodziną

Marek Kosiński z rodziną

Ks. Marcin Gołębiewski: – Obchodzona 19 marca uroczystość św. Józefa skłania nas do modlitwy i refleksji nad męską duchowością. Św. Józef, opiekun Jezusa, stawiany jest jako wzór mężczyzny i ojca. Tymczasem obecnie wiele mówi się o kryzysie męskości. Z czego wynika próba deprecjonowania roli mężczyzny?

Marek Kosiński: – Próba deprecjonowania roli mężczyzny moim zdaniem wynika z propagowania „nowoczesnego” pojmowania świata, mody i trendów. Gdy czytamy Pismo Święte, widzimy św. Józefa cichego, ale mężnie podejmującego stawiane mu wyzwania, realizowanie powierzonych zadań do samego końca. Dzisiaj natomiast wielu mężczyzn „dezerteruje” przed obowiązkami i wyzwaniami, ponieważ niektóre środowiska preferują łatwy i wygodny styl życia. W mediach pojawiają się celebryci preferujący niemoralne, niechrześcijańskie zachowania. Osoby te dla wielu ludzi stanowią wzorce do naśladowania. Uznają oni, że nie ma nic złego w rozwiązłości życia małżeńskiego, zdradach, związkach między osobami tej samej płci, preferowaniu kultu ciała. Naśladowanie tych osób powoduje wiele niespełnionych oczekiwań i dramatów rodzinnych.

– Mężczyzna z natury powinien być głową rodziny, ostoją w życiu rodzinnym, wspólnotowym. Jak zatem dzisiaj być dobrym ojcem?

– Mężczyzna powinien być bardzo opiekuńczym, ale zarazem wymagającym ojcem. Powinien swoim życiem ukazywać wartości chrześcijańskie i patriotyczne. Być konsekwentnym w wychowaniu dzieci, zło nazywać złem, a dobro dobrem. Nauczyć szacunku do osób starszych, np. dziadków oraz do drugiego człowieka. Być dobrym ojcem to obdarowywać najbliższych mądrą miłością, swoim czasem i zainteresowaniem. Często ojcowie rzucają się w wir pracy i zarabiania pieniędzy, lecz nie poświęcają swego czasu dzieciom i rodzinie, co skutkuje różnego rodzaju problemami wychowawczymi. Dzieci wówczas szukają autorytetów w różnych środowiskach, bywa że w patologicznych. Być dobrym ojcem, to żyć na co dzień nauką Chrystusa i często modlić się o mądrość postępowania.

– Św. Józef przedstawiany jest w Piśmie Świętym jako ten, który nic nie mówi, a jednocześnie słucha i wykonuje wolę Boga. Czego współczesny mężczyzna może uczyć się od św. Józefa?

– Postać św. Józefa jest doskonałym wzorem do naśladowania. Uczy nas, że każdy mężczyzna powinien bacznie obserwować otaczający świat i wyciągać mądre wnioski. Powinien w ciszy i pokorze serca słuchać głosu Pana Boga i wypełniać Jego wolę, wzorując się na Piśmie Świętym. Św. Józef uczy nas również pracowitości, gdyż mężczyzna powinien zabezpieczyć byt swojej rodzinie. Współczesny mężczyzna wpatrując się w św. Józefa powinien uczyć się przede wszystkim zawierzenia i zaufania Panu Bogu. Pomimo wszelkich przeciwności na sposób ludzki często nie do wyjaśnienia św. Józef mężnie ufa Bogu. Zabiera swoją małżonkę do domu, rusza do Betlejem, a potem na głos Anioła ucieka z rodziną do Egiptu, chroniąc przed Herodem. Przytoczone wydarzenia z życia św. Józefa powinny uczyć opiekuńczości wobec swojej żony i dzieci.

– Należy Pan do rycerzy drohickich. W jaki sposób ta formacja przyczynia się do życia w duchu chrześcijańskich wartości?

– Rycerze w dawnych czasach stawali zawsze w obronie wartości, honoru, ziem ojczystych. Stanowili wzór do naśladowania. Dzisiaj chcemy naśladować ich najlepsze cechy i pielęgnować najlepsze tradycje i wzorce. Przynależność do rycerzy drohickich przyczynia się do aktywnego udziału w życiu parafii i diecezji. Skłania mnie również do refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze, a jest to oczywiście Bóg, honor, ojczyzna. Mówiąc ojczyzna, mam na myśli w dużej mierze rodzinę, jak również najbliższe środowisko i ludzi nas otaczających, z którymi się spotykamy w codziennym życiu. Jako rycerze staramy się pielęgnować dobre relacje rodzinne, sąsiedzkie, dbać o potrzeby parafii, włączać się w jej życie oraz służyć pomocą w całej diecezji. Bycie rycerzem drohickim to również mężne i odważne wyznawanie swojej wiary w społeczeństwie.

2019-03-13 10:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak stać się prawdziwym mężczyzną? Odkryj w sobie pewność siebie, siłę i odwagę wojownika

[ TEMATY ]

mężczyzna

mężczyźni

freelyphotos.com

Jak odkryć swoją męską tożsamość? Jak przestać być wreszcie chłopcem, a stać się dojrzałym mężczyzną? Jak ukształtować młodych chłopaków, aby w przyszłości byli odpowiedzialnymi mężami i ojcami, a także by potrafili prowadzić innych mężczyzn?

Istnieje wiele teorii na temat kryzysu męskości i jego przyczyn, natomiast bardzo niewiele mówi się o tym, co zrobić, żeby ów kryzys pokonać. Bo co to znaczy być prawdziwym mężczyzną? Kto nim jest?

Jason M. Craig napisał inspirującą książkę, ukazującą się pod patronatem "Niedzieli", która - łącząc dobrze udokumentowane badania naukowe, Pismo Święte i praktyczne przykłady z życia - zajmuje się procesem przejścia od chłopięctwa do dojrzałej męskości. Autor wskazuje na ważną rolę, jaką w tym procesie odgrywają ojcowskie przywództwo, inicjacja w męskość, dyscyplina oraz rytuały. Dzieli się doświadczeniami, dzięki którym sam stał się mężczyzną, i podpowiada, co trzeba zrobić, aby odnaleźć w sobie taką męskość, jakiej oczekuje od nas Bóg. Przekonuje, że prawdziwą męskość można osiągnąć niezależnie od wieku.

Pasjonująca lektura dla mężczyzny, który chce odkryć swoją prawdziwą tożsamość!

Aby stać się mężczyzną, musimy sprawdzić swoje siły, nauczyć się podejmować wyzwania, w końcu wziąć odpowiedzialność za siebie i za innych. Jak tego dokonać, dowiesz się z tej rewelacyjnej książki Jasona M. Craiga.

Andrzej Lewek

Lider wspólnoty Mężczyźni Świętego Józefa

Jeśli pragniesz odkryć swoją męską tożsamość lub chcesz poprowadzić swego syna do dojrzałości, potrzebujesz dobrego przewodnika. Jason M. Craig nie udziela banalnych odpowiedzi, ale wskazuje drogę od bycia chłopcem do stania się mężczyzną. Obowiązkowa lektura dla każdego ojca.

Michał Piekara

Lider wspólnoty Przymierze wojowników

Jason M. Craig jest magistrem teologii i absolwentem Augustine Institute. Przeszedł na katolicyzm. Współzałożyciel organizacji Fraternus - parafialnego bractwa mężczyzn, którzy pełnią funkcję mentorów dla młodszych pokoleń. Redaguje stronę ThoseCatholicMen.com i jest założycielem St. Joseph's Farm, gdzie organizowane są rekolekcje dla mężczyzn. Mąż Katie i ojciec sześciorga dzieci.

Więcej o książce: Zobacz

Wydawnictwo eSPe

CZYTAJ DALEJ

Wadowice: nie żyje s. Magdalena Strzelecka – kustosz Domu Rodzinnego Jana Pawła II

2020-10-01 09:36

[ TEMATY ]

śmierć

Siostra zakonna

nazaretanki.org

S. Magdalena Strzelecka zmarła 29 września w wieku 85 lat. W latach 1984-2010 była kustoszem Domu Rodzinnego Jana Pawła II w Wadowicach. Pogrzeb s. Magdaleny Strzeleckiej odbędzie się w czwartek. Nazaretanka spocznie na wadowickim cmentarzu parafialnym.

Siostra Magdalena (Daniela) Strzelecka pochodziła ze Szczekocin. Urodziła się w rodzinie o patriotycznych tradycjach. Jej ojciec Antoni był legionistą Józefa Piłsudskiego i brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Został ranny w bitwie pod Warszawą. W czasie II wojny światowej dom rodzinny s. Magdaleny w Szczekocinach służył jako skrzynka kontaktowa placówki Armii Krajowej.

Śluby zakonne przyjęła w 1957 r. w zgromadzeniu nazaretanek w Kielcach. Następne etapy jej służby zakonnej to Częstochowa, Piekoszów, Kraków, a od 1977 r. - Wadowice.

Przez 25 lat uczyła religii. Od 1984 aż do 2010 r., kiedy rozpoczęła się przebudowa Domu Rodzinnego Jana Pawła II, jako kustosz papieskiego muzeum wraz z trzema innymi siostrami oprowadzała turystów i pielgrzymów, przybliżając postać małego Karola Wojtyły, późniejszego papieża Jana Pawła II.

"Ojca Świętego Jana Pawła II poznałam w okresie Bożego Narodzenia w 1960 r. jako młodego biskupa. Wówczas to odwiedził nasz dom w Częstochowie, w którym prowadziłyśmy liceum dla dziewcząt. Z homilii, którą wtedy wygłosił, przebijało wielkie umiłowanie Świętej Rodziny z Nazaretu, a zarazem zatroskanie o współczesną rodzinę" - wspominała pierwsze spotkania z Janem Pawłem II. O papieżu mówiła, że był wybitną osobowością, pełną prostoty i niestwarzającą dystansu między nim a człowiekiem, z którym się spotykał.

Dzięki jej staraniom i zabiegom współpracujących z nią sióstr udało się wzbogacić zbiory muzeum o pierwszą sutannę, jaką założył papież, ubranie kardynalskie, stroje i sprzęt sportowy, a także różaniec, na którym modlił się w Radiu Watykańskim.

CZYTAJ DALEJ

Wyjątkowa wystawa o gen. Maczku

2020-10-01 21:10

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

Na placu przy Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu stanęła wyjątkowa wystawa plenerowa o gen. Stanisławie Maczku oraz jego żołnierzach. Będzie dostępna dla zwiedzających do 28 października. Ekspozycja prezentowana jest w trzech językach − po polsku, angielsku i niderlandzku.

To bardzo dobra okazja, żeby zapoznać się ze wspomnieniami żołnierzy 1. Dywizji Pancernej, a nawet posłuchać nagrania głosu samego gen. Maczka. Z relacji można się dowiedzieć nie tylko tego, jak przebiegały poszczególne bitwy w 1939 i 1944 r., lecz także jak wyglądało życie codzienne na froncie i w koszarach: co żołnierze jedli, jak spędzali wolny czas w oczekiwaniu na komendę „Do boju!”, jak sobie radzili z wszechobecną śmiercią i tęsknotą za pozostawioną w kraju rodziną.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z OTWARCIA WYSTAWY

- Dla mnie jest rzeczą skandaliczną, że o tym człowieku nie ma co najmniej kilku polskich filmów. Generał Maczek ma w Bredzie swoje muzeum, ale w Polsce pamięć o nim jest niewielka. Dlatego chcieliśmy tą wystawę pokazać we Wrocławiu, ponieważ kolejny z naszych narodowych bohaterów nie jest doceniany. Myślę, że gdyby był amerykańskim generałem to chodzilibyśmy często na filmy o nim - mówi Juliusz Woźny, rzecznik prasowy Centrum Historii Zajezdnia.

Podczas oficjalnego otwarcia wystawy obecne były rodziny żołnierzy 1. Dywizji Pancernej. Siostra starszego strzelca Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych wspomina, że ostatni raz brata widziała we wrześniu 1939 r.

- Poszedł do wojska na ochotnika, a później słuch o nim zaginął. Do momentu, aż dowiedzieliśmy się o jego śmierci. Na przełomie 1944 i 45 roku moich innych dwóch braci też zaciągnęło się do armii. Jeden miał 19 lat, drugi był młodszy i stacjonowali w Paryżu już po wyzwoleniu. Kiedy mój ojciec dowiedział się, że 16-letni brat też jest w mundurze to po niego przyjechał i go z zabrał z koszar - wspomina Irena Biernacka. I dodaje, że jej brat Tadeusz miał żonę Brytyjkę i syna, z którym niestety kontakt obecnie się urwał.

Narracja wystawy przy ul. Grabiszyńskiej prowadzi zwiedzających od początku kariery wojskowej Stanisława Maczka, czyli od czasów przed I wojną światową i awansu na polu bitwy w 1919 roku, przez kampanię wrześniową w 1939 roku, w której 10. Brygada Kawalerii pod dowództwem Stanisława Maczka osłaniała przed Niemcami Armię „Kraków”, ewakuację przez Węgry i Francję na Wyspy Brytyjskie, aż po lądowanie aliantów w Normandii i serię zwycięskich bitew z 1944 roku, podczas których 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka uwolniła od okupacji niemieckiej kolejne miejscowości Francji, Belgii i Holandii.

Na końcu poznajemy powojenne losy żołnierzy, z których część założyła rodziny na Zachodzie, część zaś, mimo niebezpieczeństw wynikających z podporządkowania Polski Związkowi Sowieckiemu, zdecydowała się wrócić do ojczyzny.

Wyprodukowany został również film dokumentalny „Niepokonany. Opowieść o generalne Stanisławie Maczku” poświęcony losom Stanisława Maczka i 1. Dywizji Pancernej, którego reżyserem jest uznany twórca filmów o tematyce historycznej Rafał Geremek. Film został w tym roku wyróżniony nagrodą Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Janusza Kurtyki.

Powstał także film animowany „Marian na wojnie”, inspirowany rysunkami korespondenta wojennego przy 1. Dywizji Pancernej Mariana Walentynowicza, szerzej znanego jako twórca Koziołka Matołka. Animacja opowiada o jego wojennych losach. Animacja otrzymała I nagrodę na tegorocznym festiwalu filmowym w Zamościu.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję