Reklama

Niedziela Kielecka

Święto życia i rodziny

Ludzie mówią, że idą by pokazać, że każde ludzkie życie jest bezcenne, bo rodzina to najważniejsza wartość, którą trzeba chronić i promować, bo atmosfera marszy daje poczucie jedności i zaangażowania po stronie fundamentalnych wartości, ponieważ chcą mieć wpływ na obronę rodziny przed szkodliwymi ideologiami i deprawacją, ponieważ chcą być głosem tych, którzy głosu nie mają – najbardziej bezbronnych – nienarodzonych i walczyć w ich imieniu, naciskając na rządzących do odpowiedniej ochrony prawnej każdego życia poczętego

Niedziela kielecka 22/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

marsz dla życia i rodziny

TER

W Kielcach marsz rozpoczyna się na pl. Najświętszej Maryi Panny

Już za tydzień, w niedzielę 9 czerwca ulicami Kielc, Buska-Zdroju i Włoszczowy przejdą Marsze Życia. Pójdą w nich przedstawiciele wszystkich pokoleń razem dla życia i dla rodziny, by pokazać piękno i wartość każdego ludzkiego życia od początku do śmierci. Wydarzeniu towarzyszyć będą liczne atrakcje: pikniki, festyny rodzinne z konkursami, występy artystyczne i świadectwa.

W Kielcach Marsz organizowany jest po raz ósmy. Rozpocznie się Mszą św. w katedrze o godz. 13. Po Mszy św. uczestnicy przejdą na pl. NMP, następnie ulicami Czerwonego Krzyża, Wesołą i Mickiewicza. Zatrzymają się na pl. Wolności przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego – akcentując również patriotyczny charakter wydarzenia, następnie udadzą się ul. Ewangelicką do ul. Sienkiewicza w kierunku ul. Staszica i parku miejskiego. W trakcie Marszu przygrywać będzie Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Morawicy. Zaplanowano przystanki i świadectwa znanych kielczan.

W rodzinach jest siła i potencjał

– To jest wielkie święto daru życia. Gromadzimy się, by zamanifestować, że życie człowieka jest ważne od poczęcia do naturalnej śmierci. Chcemy dziękować za bezcenny dar życia, który mamy od Stwórcy. Nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego daru. Jeśli człowiek przyjmie, że życie jest darem Bożym, znika dyskusja, od kiedy ono się zaczyna. Chcemy, aby w tym wydarzeniu wybrzmiało to, że każdy człowiek jest wartościowy i ważny. Pragniemy podkreślać, że nawet jeśli to życie jest słabsze, bo rodzą się chore dzieci, niepełnosprawne, tym bardziej wymaga ono troski i opieki. Mamy mnóstwo przykładów, jak chore, niepełnosprawne dzieci wyzwalają w rodzicach jeszcze większe pokłady miłości, cierpliwości – przekonuje koordynator kieleckiego Marszu Włodzimierz Rybczyński, mąż i ojciec z parafii Bilcza. – Chcemy również zwrócić uwagę na współczesne wyzwania, jakie stoją przed rodzinami w kontekście prób deprawacji dzieci przez różne środowiska związane z LGBT. Rybczyński podkreśla, że wychowanie dzieci jest przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla rodziców, prawnych opiekunów i nikt nie ma prawa ingerować w tę sferę dziecka. – Marsz jest także formą rozbudzania wspólnoty obywatelskiej naszego regionu świętokrzyskiego wokół wspólnych wartości. Nie możemy być obojętni na takie niebezpieczne propozycje uderzające w rodzinę. I rzeczywiście obserwuję w ostatnim czasie wielką mobilizację społeczną w obronie wartości rodziny. W zdrowych, normalnych, kochających się rodzinach jest ogromna siła i potencjał, które mogą zmieniać świat. To jest śpiący olbrzym – zaznacza.

Reklama

Kieleckie wydarzenie zwieńczy festyn rodzinny. W muszli, w parku miejskim z koncertem wystąpi zespół „Lumen” z Poznania. Tworzy go małżeństwo Zbigniew i Marzena Małkowiczowie wraz z dziećmi. Zaśpiewają także „Dzieci Boże” – schola z parafii św. Jadwigi Królowej i „Józefowe Kwiatki”. W organizację jak co roku włączają się różne ruchy i wspólnoty, m. in. Duszpasterstwo Rodzin, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, W Pieczy Najwyższego, Domowy Kościół, Diakonia Życia Ruchu Światło-Życia oraz Ruch Czystych Serc. Będą one miały swoje stoiska na festynie. Tutaj będzie można również skorzystać z pomocy poradnictwa rodzinnego.

Busko także maszeruje dla życia

W Busku-Zdroju Marsz dla Życia i Rodziny rozpocznie się Mszą św. w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP o godz. 15. Po niej, w asyście orkiestry dętej, uczestnicy przejdą Aleją Mickiewicza do części Zdrojowej miasta. Tutaj odbędzie się wielki rodzinny piknik i koncert „Uzdrowisko Dusz” z udziałem scholi parafialnej, młodzieżowego zespołu z LO im. Tadeusza Kościuszki oraz parafialnego chóru. Kiermasz ciast przygotują tradycyjnie rodziny z buskiej parafii. Będzie dużo dobrej zabawy dla całych rodzin. Nie zabraknie konkurencji dla rodziców z dziećmi. Będą pokazy strażackie i policyjne, które zawsze cieszą się dużą popularnością wśród najmłodszych. Na wszystkich będzie czekał poczęstunek – wojskowa grochówka, którą co roku sponsoruje ks. kan. Tadeusz Szlachta, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP, duchowy opiekun wydarzenia.

– Do włączenia się w tę inicjatywę zaproszone są wszystkie buskie parafie. Będzie bardzo rodzinnie, radośnie, kolorowo. To ma być okazja do rodzinnego spędzenia niedzieli. Wiele razy mówię, że dzieciom nie trzeba materialnych rzeczy. Najważniejsze jest z nimi być – począwszy od wspólnego uczestnictwa we Mszy św. poprzez zajęcia, zabawę i codzienne sytuacje. To ma być okazja do takiego wspólnego bycia razem. Pragniemy promować pozytywne wartości, piękno małżeńskiego i rodzinnego życia. Mamy wiele wspaniałych kochających rodzin, w tym wielodzietnych, które potrafią się wspierać, wzajemnie sobie pomagając. One są najlepszą promocją piękna, jakie niesie życie małżeńskie, rodzina, dzieci i najlepszym świadectwem na to, że wartościami chrześcijańskimi można żyć na co dzień – tłumaczy ks. Robert Woszczycki z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Busku, koordynujący Marsz Życia.

Reklama

– To nasza manifestacja dla życia i rodziny, bo żyjemy w takich czasach, że trzeba manifestować, bronić czegoś, co wydaje się oczywiste. W marszu jest miejsce dla każdej osoby – mogą uczestniczyć w nim wszyscy, którzy identyfikują się z wartościami życia, niezależenie od tego, czy uznają się za wierzących czy też nie – przekonuje Albin Wróblewski, współorganizujący marsz, mąż i ojciec sześciorga dzieci.

We Włoszczowie mobilizuje się młodzież

Włoszczowa po raz drugi organizuje Marsz Życia. Przygotowaniami zajmuje się ks. Kamil Nartowski z parafii Wniebowzięcia NMP. – W czasie studiów z bioetyki na UPJP II w Krakowie poznałem ludzi, którzy są bardzo zaangażowani w działalność pro-life. Wykłady i rozmowy z nimi otworzyły mi oczy na wiele spraw związanych z początkiem, trwaniem i kresem życia ludzkiego oraz jego uniwersalną wartością. Owocem tych studiów była myśl, aby tego, czego tam się dowiedziałem, nie zatrzymywać dla siebie, ale by przekazać to innym. Przede wszystkim, aby podkreślić, że godność jest wpisana w każde istnienie ludzkie i nie może być z jakichkolwiek powodów naruszana. Dobrą okazją do tego było zorganizowanie Marszu dla Życia i Rodziny. Zacząłem o tym rozmawiać z ludźmi, na których zawsze mogłem liczyć w organizowaniu wielu działań ewangelizacyjnych w parafii. Powiedziałem też o tym młodzieży w liceum i gimnazjum. Zapytałem, czy robimy coś takiego. Odpowiedzieli, że bardzo chętnie mi pomogą i włączą się w organizację – opowiada o początkach.

Zaangażowali się: działająca w parafii wspólnota Miriam, małżeństwa należące do Domowego Kościoła, młodzież z Ruchu Światło-Życie i wielu mieszkańców Włoszczowy. Najliczniejszą grupą jest młodzież. – Są kreatywni i wnoszą wiele ciekawych pomysłów. Ich pracę organizuje i koordynuje pani Monika Rembas – pedagog I LO. Wsparcie finansowe otrzymujemy od lokalnych przedsiębiorców oraz instytucji administracyjnych i samorządowych. Nad bezpieczeństwem uczestników będą czuwać funkcjonariusze Policji z Komendy Powiatowej we Włoszczowie. Wielką wdzięczność wyrażamy Bożenie Kaczor – dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. gen. W. Sikorskiego we Włoszczowie za udostępnienie obiektu sportowego oraz za życzliwość i wsparcie w organizacji tego wydarzenia – mówi ks. Kamil.

Święto rodzin, jakim jest marsz, będzie połączone z pożytkiem finansowym dla dobrej inicjatywy. Podczas festynu można będzie wesprzeć Hospicjum Stacjonarne działające we włoszczowskim szpitalu. W ubiegłym roku największym zainteresowaniem cieszył się mecz piłki nożnej strażacy – księża, który zakończył się zwycięstwem tych pierwszych 3:2. W tym roku księża zmierzą się z lokalnymi samorządowcami.

Mieszkańcy zgromadzą się o godz. 14. na Mszy św. w kościele Wniebowzięcia NMP we Włoszczowie. Marsz uformuje się o godz. 15 na placu kościelnym i przejdzie ulicami.

O godz.15.30 na boisku szkolnym I LO im. gen. W. Sikorskiego rozpocznie się piknik rodzinny. Towarzyszyć mu będę występy artystyczne dzieci i młodzieży, konkursy z nagrodami, gry i zabawy, wesołe miasteczko, grill, stanowisko naukowe dla najmłodszych itp. Gościem specjalnym będzie raper Kolah, który zaprezentuje artystyczny program profilaktyki uzależnień oraz zagra koncert. O godz. 19 mecz piłki nożnej samorządowcy – księża, Zabawa potrwa do godz. 20.30. – Myślę, że ciągle trzeba przypominać, jak wielką wartość ma życie ludzkie oraz to jak bardzo ważna jest rodzina. Dlatego też każda okazja jest do tego dobra. Chcemy pokazać, że każde życie jest cenne i ważne. Że każdy człowiek jest chcianym i kochanym dzieckiem Boga. Że każdy z nas jest po coś. Spotkamy się razem, by pokazać, że drzemie w nas ogromna siła. Dzięki niej możemy pokonać wszystko, nawet wtedy kiedy inni twierdzą, że jesteśmy nic niewarci i że w życiu niczego nie osiągniemy. Pokażemy, że o każde życie warto walczyć, bo każde jest cenne od początku aż do końca – podkreśla ks. Kamil, zachęcając wszystkich do udziału w wydarzeniu.

2019-05-28 13:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

10 tysięcy wiernych Diecezji Tarnowskiej w obronie życia i rodziny

[ TEMATY ]

marsz

Tarnów

marsz dla życia

marsz dla życia i rodziny

ks Marian Kostrzewa / diecezja.tarnow.pl

Diecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł ulicami Nowego Sącza. Uczestniczyło w nim ok. 10 tysięcy wiernych z całej diecezji, m.in. małżeństwa z dziećmi, byli także duchowni, siostry zakonne, młodzież i starsi. Tłum modlił się na różańcu idąc z sądeckiej bazyliki do sanktuarium św. Rity.

Marsz rozpoczęła Msza św. w sanktuarium Przemienienia Pańskiego pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. W homilii biskup mówił, że uczestnictwo w Marszu to świadectwo o tym, że życie ludzkie jest Dobrą Nowiną, darem i skarbem. Ordynariusz diecezji podkreślił też rolę rodziny.

„Taka jest nasza misja: świadczyć jak pięknie, prawdziwie i dobrze jest tworzyć rodzinę, być rodziną; jak bardzo jest ona niezbędna dla życia świata, dla przyszłości ludzkości. Taka jest nasza misja chrześcijańska – owo bycie misjonarzami w naszym własnym środowisku – byśmy uwydatnili wspaniały plan Boga w odniesieniu do rodziny i małżeństwa” - powiedział bp Jeż.

Bp Jeż zachęcał, by zwłaszcza w chwilach trudnych czerpać moc z wiary. „W świecie toczy się walka o fundamentalne wartości, jak prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, jak instytucja naturalnego małżeństwa i rodziny. O tej walce mówiła wizjonerka z Fatimy, siostra Łucja – warto zapamiętać sobie jej słowa: „Ostateczna walka między szatanem a Bogiem rozegra się o małżeństwo i rodzinę”. Jeśli zniszczy się fundament, wtedy cały budynek się zapadnie. Rodzina i małżeństwo są fundamentem ludzkości, narodów, fundamentem społeczeństwa” - dodał kaznodzieja.

Bp Jeż podkreślił, że trzeba ukazywać piękno tych małżeństw, które żyją zgodnie, kochają się, wspierają się w trudnościach i wspólnie przechodzą róże trudności. „Jest to bowiem najbardziej przekonujące świadectwo piękna, prostoty i siły miłości małżeńskiej a także miłości rodzinnej; miłości, która naprawdę dzięki łasce Bożej wszystko przetrzyma”.

Biskup dodał, że w trosce o los rodzin i małżeństw Kościół chce wspierać także rodziny, które borykają się z różnymi trudnościami i problemami.

„Mamy wypracowane już formy duszpasterskie, takie jak Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Kręgi Domowego Kościoła czy ruch Spotkania Małżeńskie. Zaś poprzez nasze wspólne synodowanie w ramach V Synodu diecezji, chcemy jeszcze bardziej te sprawdzone już formy duszpasterskie wzbogacić świeżym doświadczeniem. Być może zostaną także zainicjowane jakieś nowe formy duszpasterstwa, które będą mogły objąć jeszcze szerszy krąg małżeństw i rodzin” - podkreślił Pasterz Kościoła Tarnowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Bp Libera napisał list do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego

2020-06-03 18:12

[ TEMATY ]

bp Libera

Screen

Biskup płocki Piotr Libera skierował do ministra zdrowia prof. Łukasza Szumowskiego list, w którym wyraził smutek i sprzeciw wobec ataków na niego niektórych mediów i osób. Wyraził także podziw i szacunek dla działań ministra w czasie pandemii koronawirusa.

Bp Piotr Libera podkreślił, że list został napisany z pozycji człowieka, chrześcijanina i byłego pacjenta prof. Szumowskiego. Ordynariusz diecezji płockiej wyraził także podziw i szacunek dla działań ministra, który wraz z innymi ludźmi „walczy o bezpieczeństwo zdrowotne Polaków”. Ponadto wyraził solidarność z ministrem Szumowskim.

List bp. Libery był reakcją na zarzuty, jakie stawiane są ministrowi Łukaszowi Szumowskiemu w przestrzeni publicznej, przez część mediów oraz polityków.

CZYTAJ DALEJ

Poseł Uściński: Nie popełniajmy błędów Platformy Obywatelskiej

2020-06-04 07:12

[ TEMATY ]

wywiad

rozmowa

Artur Stelamsiak

Konserwatyści chcą ratować Prawo i Sprawiedliwość przed tym, by nie popełniała błędów zachodniej chadecji. Polską racją stanu jest pielęgnowanie konserwatywnych wartości - mówi poseł PiS Piotr Uściński, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Ochrony Życia i Rodziny.

Artur Stelmasiak: - Jaka jest pozycja konserwatystów w PiS? Chodzi mi o takie osoby, dla których np. kwestie ochrony życia są ważne?

Piotr Uściński, poseł PiS: - Zdecydowana większość polityków Prawa i Sprawiedliwości jest konserwatystami. Choć jesteśmy wielonurtową partią, to jednak co do zasadniczych konserwatywnych wartości prawie wszyscy się zgadzamy. Przecież nikt z PiS nie odważył się zagłosować za odrzuceniem projektu Zatrzymaj Aborcję.

- Pan zawsze głosuje także za życiem, ale inni czasami miewają z tym problemy.

- Mamy bowiem inną konserwatywną wrażliwość. Ale nawet te najtrudniejsze głosowania świadczą o tym, że w PiS jest ok. 50 posłów, na których można zawsze liczyć.

- A jak głosowaliście za natychmiastowym procedowaniem projektu Zatrzymaj Aborcję?

- Choć nie był to nasz wniosek to obok 11 posłów Konfederacji poparło go 52 posłów z klubu PiS. Jednak pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, czy apelem do prezes TK podpisywało się ok. 100 posłów z PiS. Osób, które chcą bronić życia i konserwatywnych wartości jest wystarczająco wielu, by nasze postulaty były zauważane w partii.

- Pytam o to, bo docierają do mnie takie głosy, że konserwatyści i osoby o poglądach pro-life nie mogą w partii zrobić kariery. Czy jesteście tłamszeni i spychani na margines w PiS?

- Konserwatywne postulaty są w partii dostrzegane, choć niestety nie wszystkie realizujemy. To odkładanie w czasie nie może trwać w nieskończoność i uważam, że teraz jest czas, by powrócić do wartości i spraw, które są ważne dla naszego konserwatywnego elektoratu.

- Ostatnio mówi się wiele o wypowiedzeniu Konwencji Stambulskiej. Czy to jest jeden z waszych postulatów?

- Prezes Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie mówił, że dopóki PiS rządzi to gender nie będzie wprowadzone w Polsce. Obecnie może Konwencja Stambulska nie wyrządza zbyt wielu szkód, ale w przyszłości może być inaczej. Kiedyś powiedziałem, że ten dokument ma jeden dobry zapis.

- Jaki?

- Jest tam punkt mówiący o tym, że Konwencję Stambulską można wypowiedzieć. Uważam, że ta niebezpieczna konwencja powinna być zastąpiona jakimś innym pozytywnym dokumentem międzynarodowym jak np. Konwencja o Prawach Rodziny. Taki sygnał z Polski mógłby pomóc także innym państwom wycofać się z Konwencji Stambulskiej.

- Sprawa Konwencji Stambulskiej jest bardzo ważna dla konserwatywnego elektoratu. Gdy była procedowana nawet politycy PO mieli wobec niej wiele zastrzeżeń. A jakie ma plany PiS wobec ochrony życia? Prezes PiS mówił przecież, że jest przeciwnikiem aborcji eugenicznej. Projekt leży już drugą kadencje w Sejmie i nic.

- Cały czas czekamy na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie.

- .... Bardzo długo czekamy, bo już drugą kadencję. Pan był w grupie, która domagała się od Prezes TK zajęcia się tą sprawą. Niestety też nieskutecznie.

- Dlatego tuż po wyborach złożyliśmy nowy wniosek i czekamy. Jeżeli sprawa w Trybunale Konstytucyjnym znów będzie się przedłużać, to należy to zrobić ustawą sejmową i zająć się procedowaniem Zatrzymaj Aborcje.

- Wiem, że Pan Poseł nie jest odosobniony w swoich poglądach, bo wiem, że w PiS jest wielu polityków, dla których takie sprawy są ważne. Czy konserwatyści w PiS chcą się jakoś upodmiotowić? W jaki sposób chcecie przywrócić konserwatywną agendę w partii?

- Prawdą jest, że konserwatystów w PiS jest bardzo dużo. I teraz jest czas byśmy zaczęli upominać się o wartości, z którymi szliśmy do wyborów... Ja mam przecież dzieci, które kiedyś zapytają mnie: Tato przez dwie kadencje byłeś w Sejmie i nie udało ci się zrealizować tego, na czym tak bardzo ci zależy? Co ty w tym sejmie przez 8 lat robiłeś?

- Takie najprostsze pytania są najtrudniejsze. To jak tata/poseł Uściński zamierza działać?

- I dlatego chciałbym uczynić wszystko, by uniknąć wstydu przed swoimi dziećmi, a także przed Polakami. Razem z kolegami i koleżankami musimy zadbać o to, by konserwatyzm w PiS był bardziej obecny i wyrazisty. Dostrzegam zagrożenie politycznej niejakości i braku wyrazistości, a to odpycha ludzi o konserwatywnych poglądach.

- Rozumiem, że jesteście zniecierpliwieni. Czy w jakiś sposób zaczniecie skuteczniej działać?

- Rzeczywiście cierpliwość się kończy i chcemy działać, by postulaty konserwatywne były wreszcie wprowadzane w życie. Oczywiście zostały zrealizowane programy jak 500+, dzięki któremu rodzi się więcej dzieci. Pewnie jakaś cześć z nich zginęłaby w podziemiu aborcyjnym. Nie jest więc tak, że nic rząd PiS nie zrobił, ale to ciągle zbyt mało.

- Te postulaty są podnoszone prawie tylko dzięki mediom katolickim i konserwatywnym. Media publiczne i prorządowe nie zajmują się praktycznie tym tematem. Tam też nie widać tych posłów, którzy chcą bronić życia nienarodzonych. Z czego to wynika?

- Bardzo byśmy chcieli, by ten konserwatywny dyskurs ws. ochrony życia się w końcu pojawił. Temat jest ważny dla milionów Polaków i powinien pojawiać się w debacie publicznej, w serialach i różnych programach. Aby ten przekaz był skuteczny powinien trafić do tzw. popkultury, a takich działań zupełnie nie widzę. Temat pro-life powinien być wpisany w misję mediów publicznych, bo przecież chodzi o życie najmniejszych Polaków.

- A druga strona nie próżnuje.

- Silne media liberalne i lewicowe cały czas robią swoje. Promują aborcję i pod tym kątem pracują nad nastrojami społecznymi, które mogą wychylić się w lewą stronę. Ten proces jest szkodliwy dla Polski i powinniśmy pracować nad tym, by ten kurs odwrócić.

- A dlaczego Pana Posła nie ma w TVP?

- Dobre pytanie, ale chyba nie do mnie....(śmiech). Jeszcze raz powtórzę, że konserwatyści powinni mieć głos w mediach publicznych. Przecież my reprezentujemy wyborców PiS, którzy zagłosowali na nas dlatego, że popieraliśmy obronę życia. Teraz powinniśmy mieć możliwość tej obrony nie tylko w mediach katolickich, ale także w publicznych.

- Nie boi się Pan, że zaszkodzi w kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy?

- Nie, bo przecież prezydent Andrzej Duda jest gwarantem tego, że agenda konserwatywnej polityki może być podnoszona. Prezydent wielokrotnie wypowiadał się, że podpisze ustawę zwiększającą ochronę życia, gdy ona tylko trafi na jego biurko. Dlatego ja zachęcam elektorat konserwatywny i swoich wyborców do głosowania na obecnego prezydenta. On jest jedynym liczącym się kandydatem, który będzie wspierał nasze postulaty konserwatywne. Andrzej Duda jest bowiem gwarantem tego, że nasze postulaty prolife i prorodzinne będą mogły być realizowane.

- Jesteśmy cały czas na wojnie kulturowej. Wojnie, w której cywilizacja życia walczy z cywilizacją śmierci. Oczywiście PiS zrobił wiele dobrych kroków, ale jest wielki niedosyt. Czy cywilizacja życia potrzebuje bardziej zdeterminowanych rycerzy na tej wojnie?

- Jako polityk rozumiem, że jesteśmy partią, która musi pozyskiwać elektorat i otwierać się na nowe grupy wyborców o różnej wrażliwości. Ale nie możemy osierocać elektoratu, dzięki któremu zdobyliśmy większość. Nie możemy zapominać o naszym trzonie, czyli elektoracie bardziej konserwatywnym. W zeszłej kadencji były poważne programy prorodzinne, naprawa finansów państwa i gospodarki, a teraz jest czas na sprawy podstawowe, których oczekuje od nas bardzo duża część naszych wyborców.

- Ale walka o cywilizację życia nie jest ważna tylko dla PiS, ale także dla Polski. Trwanie przy prawdziwych wartościach, to trwanie przy naszych korzeniach.

- W interesie naszym jest konserwatyzm, ochrona rodziny i życia. Polskość w różnych trudnych chwilach przetrwała dzięki rodzinie, przywiązaniu do Kościoła i wartości katolickich. Z tymi wartościami jako naród jesteśmy silniejsi i bardziej odporni na zewnętrzne zagrożenia. Te wartości są kapitałem społecznym, który powinniśmy pielęgnować.

- Jeżeli nie postawimy sobie tych wartości za cel i nie określimy ich jako polską rację stanu, to popłyniemy tak jak Zachód Europy w lewą stronę. Czy Piotr Uściński zgodzi się z taką diagnozą?

- Jestem daleki od twierdzeń, że Polska może uzyskać tylko wtedy sukces, gdy będzie wspierała Berlin. Polacy są zbyt dumnym narodem, by być kogoś wasalem i płynąć w głównym nurcie. My mamy swoją tożsamość, którą powinniśmy pielęgnować. Nie tylko powinniśmy zachować nasze wartości w Polsce, ale być także drogowskazem dla innych państw i wnosić nasze cenne wartości do Europy. Ten główny nurt genderowy prowadzi świat na manowce, a polską racją stanu jest przeciwstawienie się tej ideologii.

- Jednym słowem Pan Poseł jest obrońcą PiS. Dlaczego droga zachodniej chadecji jest taka zła?

- Nie możemy pójść drogą zachodniej chadecji, bo to byłoby przede wszystkim niedobre dla Polski. Przecież zachodni tzw. "konserwatyści" cały czas realizują lewicowe postulaty. A po to powstał PiS i ja jestem po to w PiS-ie, by służyć Polsce i Polakom. Powinniśmy uczyć się na błędach zachodnich partii politycznych i nie popełniać ich błędów.

- Jeżeli PiS nie wróci do pryncypiów takich jak ochrona życia i ochrona rodziny, to wcześniej, czy później wejdzie na drogę partii Angeli Merkel. Takie kroki uczyniła już wiele lat temu Platforma Obywatelska. Czy PiS pójdzie po jej śladach?

- Niestety niektórym się wydaje, że jest to jedyna możliwa droga i nie ma alternatywy. Wskazują, że polskie społeczeństwo pójdzie drogą zachodnią, a klasa polityczna będzie za tymi nastrojami podążać. Jednak na tym polega racja stanu i prawdziwa polityka, by się takim trendom przeciwstawiać. Jeżeli wiemy, że ta droga jest dla Polski i Polaków zła, to róbmy wszystko, co możliwe, by ich z tej drogi zawrócić. Polską racją stanu nie jest upodobnianie się do Zachodu, a Polacy nie po to głosowali na PiS, by politycy tej partii popełniali wiele błędów swoich zachodnich kolegów. Platforma Obywatelska nie miała tyle siły by się temu trendowi przeciwstawić, a ja wierzę w to, że Prawo i Sprawiedliwość taką siłę w sobie ma.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję