Reklama

Niedziela Łódzka

Tornister trafi na Białoruś

Niedziela łódzka 29/2019, str. 5

[ TEMATY ]

tornister

Bożena Sztajner/Niedziela

Dary dla dzieci z Białorusi

Dary dla dzieci z Białorusi

Caritas Archidiecezji Łódzkiej zaprasza do włączenia się do kolejnej edycji akcji „Tornister pełen uśmiechów”. Tym razem jej celem jest skompletowanie i przekazanie wyprawek szkolnych najuboższym dzieciom diecezji pińskiej na Białorusi. Do tegorocznej akcji zgłosiło się już 50 parafii z terenu archidiecezji łódzkiej. Mamy nadzieję, że wspólnie uda się przygotować 700 szkolnych wyprawek.

Na przełomie lipca i sierpnia do parafii trafiają puste tornistry i plecaki, zakupione przez Caritas ze środków pochodzących z 1% podatku oraz darowizn indywidualnych. Wierni w parafiach wypełniają je artykułami szkolnymi i przynoszą z powrotem do parafii. Następnie wyprawki przekazywane są do łódzkiej Caritas. W tym roku za pośrednictwem Caritas diecezji pińskiej trafią do 500 dzieci i młodzieży na Białorusi. Część wyprawek szkolnych pozostanie w parafiach dla najuboższych uczniów z terenu archidiecezji łódzkiej.

Przygotowując wyprawki szkolne dla uczniów na Białorusi, zapakujmy koniecznie: zeszyty, ołówki, długopisy, linijki, cyrkiel, kredki, kolorowy i biały papier, szkicownik, markery, taśmę klejącą, klej, piórnik i okładki na zeszyty.

Reklama

Diecezja pińska, do której trafi pomoc, w tym roku jest najmniejszą na Białorusi pod względem liczby wiernych, jest jednak rozległa terytorialnie, gdyż obejmuje obwody brzeski i homelski. Odległość pomiędzy skrajnymi zakątkami diecezji sięga ponad 900 km. Na terenie diecezji mieszka jedna trzecia ludności Białorusi – 3,15 mln osób i leży drugie co do wielkości miasto kraju – Homel. Część terenu diecezji została poszkodowana w wyniku promieniowania po wybuchu elektrowni jądrowej w Czarnobylu w 1986 roku. Mieszkańcy żyją w ubóstwie. Często brakuje im pieniędzy na podstawowe utrzymanie, a zakupy odzieży czy wyprawki szkolnej dla dzieci są prawdziwym wyzwaniem.

Wyprawki szkolne trafią do dzieci i młodzieży w wieku 6-18 lat. Są to dzieci białoruskie, w większości z polskimi korzeniami.

2019-07-16 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Marian Florczyk spotkał się z ponad dwoma tysiącami pierwszaków

[ TEMATY ]

szkoła

dzieci

uczniowie

Kielce

szkoły

Bp Marian Florczyk

tornister

świętokrzyskie

Bartkiewicz / Episkopat.pl

bp Marian Florczyk

bp Marian Florczyk

Spotkanie rzeszy pierwszaków z województwa świętokrzyskiego z bp. Marianem Florczykiem, poświęcenie tornistrów, zabawa i przyswajanie zasad bezpieczeństwa na drodze złożyły się na dzisiejsze wydarzenie pod nazwą „Kochane pierwszaki”, które odbyło się w Hali Legionów. Wydarzenie zorganizowano już po raz dwunasty.

Życząc błogosławieństwa Bożego, bp Florczyk wyraził radość, że dzieci sa w szkole - miejscu bezpiecznym, gdzie wszystkim na nich zależy. - To spotkanie ma służyć integracji, zabawie, modlitwie, ale również edukacji na temat bezpiecznego poruszania się – mówił bp Marian Florczyk.

Wojewoda świętokrzyski Agata Wojtaszek stwierdziła, że akcja „Kochane Pierwszaki” to bardzo ważne wydarzenie, które już na stałe wpisało się w tradycję świętokrzyskich placówek oświatowych. - Tutaj łączymy wartości chrześcijańskie z zabawą, radością oraz nauką – stwierdziła wojewoda.

Dla uczestników przygotowano wiele atrakcji. Pierwszoklasiści mogli wsiąść do policyjnego pojazdu, poznać z bliska sprzęt strażacki i porozmawiać ze strażakami lub spotkać się z żołnierzami z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych.

Kieleccy policjanci zwracali uwagę na zagrożenia płynące z internetu, nowych technologii, czy mediów społecznościowych. Instruowano dzieci - także w formie zabawy, jak przestrzegać zasad ruchu drogowego, przypominano, aby pamiętać o odblaskach, o czym mówił m.in. nadkomisarz Tomasz Janik, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Z kolei brygadier Grzegorz Rajca - zastępca Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach podkreślał, jak ważne jest wdrożenie dzieci do korzystania z numeru alarmowego 112.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami (wywiad)

2020-09-19 09:57

[ TEMATY ]

media

abo Wacław Depo

Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności – powiedział w rozmowie z KAI abp Wacław Depo metropolita częstochowski i przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu.

Publikujemy treść wywiadu:

Ks. Mariusz Frukacz (KAI): Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia postawę mediów katolickich podczas epidemii, zwłaszcza w pierwszych miesiącach - czy właściwie towarzyszyły odbiorcom pomagając im dobrze przeżyć ten niezwykły czas?

Abp Wacław Depo: Myślę, że trzeba zacząć w szerszym kontekście od tego, iż pewnym ważnym progiem do przebicia się mediów katolickich, ale również w ogóle mediów, do świadomości ludzi wierzących był wybór Jana Pawła II i jego pielgrzymka do Ojczyzny. Kiedy nie mogliśmy bezpośrednio uczestniczyć w tych właśnie wydarzeniach, to wówczas poprzez przekaz radiowy i telewizyjny łączyliśmy się z tym misterium, które dokonywało się na naszych oczach, mimo że wówczas nie byliśmy wychowani do takiego głębokiego przeżycia wewnętrznego, na które dzisiaj możemy spojrzeć w sensie zadania czy to zrealizowanego do końca, czy też nie.

Aktualnie w czasie Mszy św., które były transmitowane wypowiadaliśmy modlitwę o komunii duchowej przyjęcia Pana Jezusa do swojego serca. To była modlitwa bezpośrednio odczytywana przez celebransa, ale każdy w niej mógł się odnaleźć myśląc o swoim pragnieniu sakramentalnego przyjęcia Pana Jezusa, jak również o samej więzi z Jezusem i o miłości do Jezusa. Słowa „kocham Cię Panie Jezu, bo Ty mnie kochasz, obdarowujesz sobą” wypowiadane w trakcie Eucharystii musiały, moim zdaniem, głęboko zapadać w świadomość ludzi, a zwłaszcza cierpiących, chorych i znajdujących się jakiejkolwiek potrzebie, jednocześnie będąc izolowani od innych osób w najbliższej rodzinie.

KAI: Czy z tego czasu płynie jakaś lekcja dla mediów? Czy nie uważa Ksiądz Arcybiskup, że należałoby utrzymać więzi pomiędzy proboszczem a parafianami stworzone dzięki transmisjom Mszy św., z tym, że teraz budowane wokół innych treści, np. krótkie katechezy, odpowiedzi na trudne pytania dotyczące wiary, kursy, dyskusje?

– Z pomocą przychodzi nam list kard. Roberta Sarah, który napisał: „Wróćmy z radością do Eucharystii”. Oczywiście ważny jest ten kontakt osobowy księdza proboszcza, jako głównego nie tylko celebransa Eucharystii, ale również moderatora życia religijnego i takich, czy innych spotkań, które się dokonywały, czy też dokonują z wiernymi, czy z danymi grupami. Myślę tutaj o grupach dzieci pierwszokomunijnych, czy też młodzieży bierzmowanej. Trzeba zaznaczyć, że tu pojawia się zadanie dla obydwu stron. W czasie pandemii księża proboszczowie wychodzili do wiernych z różnymi, nawet dosyć ekstremalnymi inicjatywami, tak jak przejazd przez wioski i święcenie pokarmów wielkanocnych. Uważam, że dzisiaj trzeba bardziej zwrócić uwagę na samą odwagę wyjścia do kościoła. Są oczywiście dalej obostrzenia sanitarne, których trzeba przestrzegać, ale musimy przełamać lęk, zwłaszcza poprzez decyzje rodziców, żeby z dziećmi i młodzieżą wychodzić do kościoła. Jesteśmy świadomi tego, że ogólna frekwencja na niedzielnych Mszach Świętych kształtowała się w okolicach 30 procent. Ten czas jest dla nas jakimś rachunkiem sumienia, że odizolowanie się przestrzenne jednak spowodowało jakieś lęki przed wejściem do kościoła, a potem korzystaniem z sakramentu Eucharystii i pokuty.

KAI: Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup panoramę polskich mediów katolickich i panujący w tej sferze pluralizm? Czy ten stan jest optymalny czy czegoś tu, według Księdza Arcybiskupa, brakuje?

– Odpowiem nieco zdumiewająco, a nawet nieco prowokacyjnie. Jest to nasza praca aż do końca świata. Dlatego, że widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami, które są, w takiej czy innej panoramie, propozycją dla ludzi, też przecież podmiotem takiego, czy innego filmu, adresu, czy celebracji eucharystycznych, innych nawet form, takich jak publiczne dyskusje, to jest niezmiernie przytłaczająca część mediów takich, które są komercyjne i inspirowane przez takie, czy inne sieci, już nie mówiąc o ośrodkach bardzo mocno finansowanych z różnych źródeł. Ta panoramiczność wyjść naszych katolickich mediów jest naprawdę zaledwie w jakimś początkowym stopniu wystarczająca, ale podkreślam, pomimo iż telewizja Trwam będzie na multipleksie, czy też radio Maryja, to jednak dysproporcja jest mocno widoczna.

KAI: Jaka powinna być główna intencja polskich katolików w Dniu modlitw w intencji Środków Społecznego Przekazu?

– Tutaj posłużę się, jak wiele razy czynię to w moim nauczaniu, taką triadą papieską: prawda, zaufanie, wspólnota. Jeśli będziemy sięgać do źródeł prawdy, nie będziemy przyjmować tego, co idzie od świata, że żyjemy już w cywilizacji światowej, czy europejskiej postprawdy, że prawda jest relatywna i nie ma prawdy absolutnej, a co dopiero powiedzieć nadprzyrodzonej, czyli więzi z Bogiem osobowym, to wtedy nie będzie stopnia zaufania do siebie pomiędzy ludźmi, bo na jakim fundamencie będzie można budować zaufanie do siebie, jeśli będziemy rozmijać się z prawdą o naszej ludzkiej naturze, chociażby mężczyzny i kobiety, o wspólnocie rodzinnej. A co dopiero mówić o wspólnocie międzynarodowej, a poczynając od wspólnoty narodowej. Jak odróżnić to, co jest dzisiaj niesłusznie i fałszywie interpretowane, że wspólnota narodowa jest określana nacjonalizmem, atakującym i wykluczającym inne wspólnoty. I to jest zadanie, które nas dzisiaj niestety przytłacza, ale musimy ten ciężar przyjąć i wyprostowywać również swój sposób myślenia, mówienia, a tym samy budowania odpowiedzialności za wspólnotę ludzką i kościelną.

KAI: W dzisiejszych czasach coraz większa jest liczba księży obecnych w social mediach, na portalach społecznościowych, jak: YouTube, Facebook, Twitter. Jak jest rola kapłana i jego obecności w tej przestrzeni medialnej?

– Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności. Jeśli nasze zaangażowanie w mediach ogranicza się do wypowiadania własnego nieraz takiego, czy innego sposobu pojmowania danej prawdy, wtedy to nie służy niestety dobru ogólnemu. Odwołam się tutaj, do takiego wprost żądania młodzieży francuskiej w spotkaniu z Janem Pawłem II. Wprost wówczas powiedziano: „Ojcze nie mów nam o przykazaniach, o przepisach i Kościele jako instytucji, ale podaj nam motywy i racje życia”. Wtedy Ojciec Święty wypowiedział: „Jedyną Prawdą, motywem i racją życia jest dla nas Jezus Chrystus”. I to nie jest żadna idea, czy ideologia. To nie jest nawet przykazanie. Tylko to jest żywy Bóg, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. I wszedł w nasze realia życiowe, które musimy dzisiaj mierzyć Jego miarą, jako Boga i Człowieka, a nie swoim takim, czy innym odczuciem.

KAI: Bardzo dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Pożegnanie śp. ks. Romana Kulczyckiego

2020-09-20 07:07

Joanna Ferens

Msza św. żałobna za śp. ks. Romana Kulczyckiego

Msza św. żałobna za śp. ks. Romana Kulczyckiego

W sobotę, 12 września br. w Domu Księży Seniorów w Biłgoraju zmarł ks. Roman Kulczycki. Msza św. żałobna pod przewodnictwem ks. biskupa Jana Śrutwy została odprawiona (14.09) w kościele parafialnym pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju.

Już na samym początku ks. Biskup zachęcał do modlitwy w intencji zmarłego kapłana: – Podczas pracy naukowej, we Włoszech, na Sycylii zobaczyłem w katakumbach napis w języku greckim, który do dziś mam przed oczyma. Napisane było na jednym z grobów: "Nikt nie ujdzie śmierci". Więc dziś chciałbym powiedzieć, przywołując śmierć naszego brata Romana i tylu innych ze stanu duchownego, którzy w pielgrzymce życia go poprzedzili. Nikt nie ujdzie śmierci, ale my chrześcijanie ze śmierci przechodzimy do życia – mówił.

W kazaniu dyrektor Domu Księży Seniorów, ks. Krzysztof Portka dziękował zmarłemu za świadectwo jego kapłańskiego życia, podkreślał pokorę zmarłego w przyjmowaniu krzyża dnia codziennego i choroby, jego pamięć o zmarłych kapłanach oraz zaufanie do Bożego Miłosierdzia: – Dziś dziękuję ci Księże Romanie za ową pokorę w przyjmowaniu krzyża, cierpienia, choroby, ale również dziękuję ci za twoją dobroć wobec współbraci kapłanów z naszego domu, zwłaszcza wobec już zmarłych m.in. śp. ks. Eugeniusza Tatarczaka, ks. Michała Stycznia. Dziękuję ci również księże Romanie za pewne zdanie, które kiedyś wypowiedziałeś, bo ono było odwagą twojego serca. Wypowiedziałeś je przy mnie do jednego z kapłanów: „Pamiętaj, że Boże Miłosierdzie ma nauczyć nas miłości, która nie potępia i nie wypomina”. To piękne zdanie i w tej godzinie Bożego Miłosierdzia potrzebne jest każdemu z nas. Dziękuję ci za to świadectwo twojego kapłańskiego życia – zaznaczał.

Ks. Krzysztof Portka przytoczył również ostatnie słowa testamentu śp. ks. Romana: – Chciałbym na zakończenie przywołać ostatnie słowa z testamentu zmarłego ks. Romana. Tak zapisał: „Bądź uwielbiony Panie za wszystko, a po śmierci odpuść winy i obdarz łaską przebywania z Tobą na wieki. Maryjo wyproś mi żal i łaskę dobrej śmierci. Ave Maria!”. Przedziwnie się związałeś księże Romanie z Matką Bożą. 2 lutego 1957 roku w święto Matki Bożej Gromnicznej przyszedłeś na świat. 12 września 2020 roku we wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi umierasz, a jutro, we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Matki Bolesnej spoczniesz w swej rodzinnej parafii. Maryjo, Matko kapłanów, uproś u swojego Syna Jezusa Chrystusa łaskę miłosierdzia dla powracającego po ziemskiej wędrówce ks. Romana i wspomóż wszystkie młode serca w odważnym pójściu za Chrystusem i ofiarowaniu się Bogu i Kościołowi, by nie zabrakło głosiecieli Ewangelii i szafarzy świętych tajemnic – podkreślał.

Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem Biskupa Pomocniczego Mariusza Leszczyńskiego odbyła się we wtorek, 15 września 2020 r., w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia NMP w Nowym Siole.

Ks. Roman Kulczycki urodził się 22 lutego 1957 r. w Cieszanowie. Święcenia kapłańskie otrzymał 28 czerwca 1983 r. w Lubaczowie z rąk biskupa Mariana Rechowicza – Administratora Apostolskiego w Lubaczowie. Posługiwał duszpastersko w wielu placówkach m.in. w Baszni Dolnej, w Narolu, Tarnoszynie, Niemstowie, Zamościu, a także jako duszpasterz i misjonarz na Ukrainie i Republice Południowej Afryki. Od 2009 roku pomagał jako rezydent w Krowicy Samej, w Hrubieszowie, w Parafii Chrystusa Króla i Parafii św. Marii Magdaleny w Biłgoraju.

Śp. ks. Romana polecajmy w modlitwach Miłosierdziu Bożemu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję