Reklama

Polska

Abp Kowalczyk: męczennicy uczą nas żyć wiarą

- Święci męczennicy są dla nas niedoścignionym wzorem życia wiarą. Prawie wszyscy, którzy przeżyli piekło obozów wyznawali, że gdyby nie wiara, nie przeżyliby tej nieludzkiej próby. Nie odnosili zawsze zwycięstwa nad męką i umieraniem, ale odnosili zwycięstwo nad śmiercią - mówił abp Józef Kowalczyk, który przewodniczył Mszy św. w sanktuarium św. Józefa w Kaliszu z okazji 70. rocznicy cudownego wyzwolenia obozu w Dachau.

[ TEMATY ]

abp Józef Kowalczyk

BOŻENA SZTAJNER/NIEDZIELA

Biskupów, księży i wiernych powitał ks. prał. Jacek Plota, kustosz sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, który zaznaczył, że modlitwie towarzyszą relikwie świętych: o. Maksymiliana Marii Kolbego i św. Jana Pawła II. Dodał, że w 2010 r. abp Józef Michalik ofiarował kaliskiej bazylice Księgę upamiętniającą kapłanów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Są tylko dwie takie księgi. Jedna znajduje się na Jasnej Górze, a druga u św. Józefa w Kaliszu.

Z wiernymi modliło się 5 biskupów i kilkudziesięciu księży z całej Polski. Wśród biskupów byli: Prymas Polski senior abp Józef Kowalczyk, bp senior Stanisław Stefanek z Łomży, biskup kaliski Edward Janiak, bp Łukasz Buzun, biskup pomocniczy diecezji kaliskiej i bp senior Stanisław Napierała, pierwszy biskup kaliski. We Mszy św. uczestniczyli także: ks. Tadeusz Kosecki, były więzień obozu w Stutthofie, Eugeniusz Bądzyński z Zielonki koło Warszawy, były więzień w Dachau, przedstawiciele Wydziału Studiów nad Rodziną UKSW w Łomiankach, Instytut Świecki Życia Konsekrowanego Świętej Rodziny – dzieło założone przez abp. Kazimierza Majdańskiego, więźnia z Dachau, księża z całej Polski, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu, Bractwo św. Józefa, delegacja najbliższej rodziny bł. bp. Michała Kozala, kombatanci, młodzież ze szkół noszących imię byłych więźniów Dachau i innych obozów.

Na początku Eucharystii bp Edward Janiak wskazał, że Kalisz ze znajdującym się tutaj sanktuarium św. Józefa ściśle związany jest z przeżyciami księży, którzy od 1940 r. do ostatnich dni II wojny światowej więzieni byli w Dachau i pomimo trudnej codzienności obozowej świadczyli swoim życiem o przynależności do Kościoła Chrystusowego. – Tak jak każdy człowiek przeżywali chwile załamania, skarżąc się, że „sprawiedliwy ginie, a nikt się tym nie przejmuje”. Jednak w swojej walce ze złem, łamani warunkami życia i reżimem obozowym, nieustannie szukali i odnajdywali źródło mocy, jaką daje wiara w Boga, za którym postanowili iść przyjmując wcześniej święcenia kapłańskie. Tam, w obozie, przyszło im umacniać powołanie. Ich życie przenikała modlitwa, która niejednokrotnie szeptana zmartwiałymi z cierpienia ustami, dawała nadzieję wbrew nienawiści otaczającej cały świat zewnętrzny. W każdym akcie poświęcenia się dla drugiego człowieka uzewnętrzniała się przegrana tych, którzy uważali siebie za władców świata – mówił biskup kaliski.

Reklama

Zaznaczył, że kapłani – dachauowczycy, którzy doczekali się wyzwolenia obozu, przybywali do Kalisza przez wiele lat, pielgrzymując z ogromną czcią do św. Józefa Kaliskiego. – Jako świadkowie obozowych dni uczyli, jak w chwilach próby „w ogniu może doświadczać się złoto” i jak wśród zakłamania można zachować wiarę w Boga, w prawdę i sens uczciwego życia. Najstarsi mieszkańcy pamiętają jak po raz pierwszy ocaleni kapłani przyjechali do Kalisza i z dworca szli na kolanach przez całe miasto dziękując św. Józefowi i dając świadectwo zwycięstwa. Dzisiaj, gdy wszyscy oni już odeszli do Domu Ojca, pozostał nam ich testament. Testament mówiący o niezachwianej wierności Bogu w życiu kapłańskim i zakonnym. Testament mówiący o obowiązku strzeżenia świętości małżeństwa, obrony życia, odpowiedzialnego wychowania młodego pokolenia i czerpania ze źródeł powołania danego nam przez Stwórcę – stwierdził bp Janiak.

W homilii abp Józef Kowalczyk nawiązał do wydarzeń w Dachau sprzed 70 lat. - Dzisiaj świętujemy 70. rocznicę cudownego ocalenia dziesiątek kapłanów i więźniów obozu koncentracyjnego w Dachau. Wszyscy mieli być wymordowani zanim przyjdą wojska alianckie. W obliczu śmiertelnego zagrożenia więźniowie przepuścili modlitewny szturm do Boga błagając za przyczyną św. Józefa o ocalenie. Możemy sobie wyobrazić ich stan ducha, ich świadomość chwili, w jakiej się znajdowali. Wierzyli, że Ten, który uratował Jezusa od śmierci, od Heroda, potrafi również im wyprosić ocalenie. I tak się rzeczywiście stało. Dzięki Jego cudownej interwencji obóz został ocalony od zagłady. Miało to miejsce dokładnie 70 lat temu, 29 kwietnia 1945 r. – mówił Prymas Polski senior.

Odwołał się też do opisu tamtych wydarzeń przez bp. Franciszka Korszyńskiego, bezpośredniego świadka, który przedstawił okoliczności wyzwolenia obozu w Dachau w liście skierowanym do papieża Piusa XII. Zachęcał do przeczytania książki bp. Korszyńskiego zatytułowanej „Jasne promienie w Dachau”.

Reklama

Przypomniał, że w dowód wdzięczności ocaleni kapłani ślubowali, że po powrocie odbędą wspólną pielgrzymkę do cudownego obrazu św. Józefa w Kaliszu, będą starali się szerzyć Jego cześć i utworzą dzieło miłosierdzia pod Jego wezwaniem. - Bezpośrednio po wojnie zjazdy miały charakter bardzo uroczysty i gromadziły tysiące uczestników, głównie byłych więźniów. Odbywały się co pięć lub dziesięć lat, ale wielu więźniów pielgrzymowało indywidualnie każdego roku z wdzięczności za ocalenie. My dziś, tutaj zgromadzeni, dziękujemy Bogu za wstawiennictwem św. Józefa, że raczył wysłuchać błagania naszych współbraci, którzy zetknęli się z cieniem śmierci w 1945 roku – powiedział kaznodzieja. Wspomniał także bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego i bł. bp. Michała Kozala, którzy za Chrystusa oddali swoje życie obozach.

Ubolewał, że we współczesnych czasach ciągle zagrożone jest życie ludzkie. – Żyjemy w czasach nie zawsze docenianej i mądrze wykorzystywanej wolności. Żyjemy w innych czasach, ale nadal życie ludzkie jest śmiertelnie zagrożone. Pojawiają się nowe albo odżyły dawne formy zagrożenia. Śmiertelnym niebezpieczeństwem naszych czasów stały się krwawe prześladowania chrześcijan w różnych częściach świata. W miejscu samego Boga człowiek niejednokrotnie pragnie decydować o tym, kto ma prawo żyć, a kto musi umrzeć. Wraz z lekceważeniem fundamentalnych praw Bożych zagrożone jest życie ludzkie, szczególnie tam, gdzie ono jest najsłabsze – jeszcze przed narodzeniem, ale także i u kresu. Towarzyszy temu okropne zakłamanie. Zła nie nazywa się po imieniu. Zabójstwo nienarodzonych jest aborcją, a uśmierceniu nieuleczalnie chorych czy też starszych nadaje się fałszywy opis słowami godnego umierania – stwierdził hierarcha.

Przekonywał, że męczennicy powinni być wzorem dla każdego chrześcijanina. - Święci męczennicy uczą nas najpierw wdzięczności za dar życia i za wszystkie inne dary otrzymane od Boga. Są dla nas także niedoścignionym wzorem życia wiarą. Prawie wszyscy, którzy przeżyli piekło obozów wyznawali, że gdyby nie wiara, nie przeżyliby tej nieludzkiej próby. Nie odnosili zawsze zwycięstwa nad męką i umieraniem, ale odnosili zwycięstwo nad śmiercią. Możemy od nich uczyć się także pokoju, wytrwałości, wierności, gorliwej modlitwy pośród utrapień – wskazał abp Józef Kowalczyk.

Po komunii św. ks. Tadeusz Kosecki z Gdyni, były więzień obozu w Stutthofie, w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego oczytał akt zawierzenia św. Józefowi ułożony przez księży z Dachau. Po Mszy św. wierni mogli zwiedzić Kaplicę Męczeństwa i Wdzięczności znajdującą się w podziemiach kaliskiej bazyliki.

W 2002 r. kard. Ignacy Jeż w imieniu księży z Dachau zwrócił się z prośbą, by diecezja kaliska podjęła się kontynuacji ich dziękczynienia składanego św. Józefowi. Zwrócił się także z prośbą do Konferencji Episkopatu Polski o kontynuację pamięci po księżach dachaowcach i innych polskich duchownych, którzy stracili życie w różnych obozach zagłady w czasie II wojny światowej. Konferencja Episkopatu Polski wpisała do kalendarza celebracji ogólnokrajowych Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego i powierzyła jego organizację diecezji kaliskiej.

Pod koniec wojny więźniowie w Dachau obawiali się, że czeka ich zagłada i postanowili modlić się do św. Józefa. Przez 9 dni zbierali się w kaplicy prosząc świętego o cud wyzwolenia. W ostatni dzień nowenny, 22 kwietnia 1945 r., więźniowie odmówili akt oddania się w opiekę św. Józefa w duchowej łączności z jego kaliskim sanktuarium, a także zobowiązali się szerzyć Jego cześć, a po wyzwoleniu złożyć Mu hołd w pielgrzymce do kolegiaty kaliskiej. Siedem dni później, 29 kwietnia, o godz. 21.00 miał wybuchnąć pożar jako sygnał dla stacjonującej niedaleko dywizji SS Wiking, która po wkroczeniu do obozu zrównałaby go z ziemią. Jednak na cztery godziny przed realizacją rozkazu obóz strzeżony przez uzbrojoną załogę został zdobyty przez garstkę kilkunastu alianckich żołnierzy armii generała Pattona, która kierowała się do Monachium. Na wiadomość, że są Amerykanie 32 tys. więźniów pokonując lęk wybiegło z radością z baraków. Jeden z wartowników na wieży zaczął strzelać. Chociaż żołnierzy niemieckich było sześciokrotnie więcej, nie wiedząc o tym Amerykanie odpowiedzieli ogniem. Zaraz po oswobodzeniu obozu dowódca amerykański wezwał wszystkich do modlitwy dziękczynnej „Ojcze nasz”. W kaplicy zaśpiewano hymn „Te Deum”. Natomiast nacierające z Monachium oddziały dywizji SS Wiking zostały rozbite przez wojska amerykańskie. Dla księży stało się jasne – cud ocalenia zawdzięczają wstawiennictwu św. Józefa. W dniu wyzwolenia w obozie było 856 kapłanów.

Zgodnie z obietnicą ci, którzy przeżyli w 1948 r. po raz pierwszy przybyli do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu w pielgrzymce dziękczynnej. Potem kapłani każdego roku przyjeżdżali do Kalisza i odnawiali swoje przyrzeczenie. Z roku na rok było ich coraz mniej, ale mimo chorób i starości pielgrzymowali do św. Józefa Kaliskiego. Ostatni kapłan zmarł w kwietniu 2013 r.

Jako wotum za ocalenie powstały Kaplica Męczeństwa i Wdzięczności w podziemiach kaliskiej bazyliki w 1970 r. oraz Instytut Studiów nad Rodziną w Łomiankach w 1975 r.

2015-04-29 17:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Kowalczyk: Mimo ograniczeń wieku bardzo wysoko ceńmy sobie życie

[ TEMATY ]

abp Józef Kowalczyk

Bożena Sztajner/Niedziela

Mimo ograniczeń wieku ceńmy sobie życie mówi 80 – letni arcybiskup Józef Kowalczyk, Prymas Polski senior oraz były Nuncjusz Apostolski w Polsce. W kościele parafialnym w jego rodzinnych Jadownikach Mokrych została odprawiona uroczysta Msza św. z okazji urodzin.

„Jeśli życie jest pielgrzymowaniem do niebieskiej ojczyzny to starość jest czasem, gdy jesteśmy najbardziej skłonni myśleć o wieczności” – mówił podczas Mszy św. abp Kowalczyk. „Życzę Wam i sobie abyśmy pogodnie przeżywali czas, który Bóg przeznaczył każdemu z nas do dalszego pielgrzymowania. Mimo ograniczeń wieku bardzo wysoko ceńmy sobie życie i umiejmy się nim cieszyć. Razem jednak z głębokim pokojem odnośmy się do myśli o chwili, w której Bóg wezwie nas do siebie. Tego uczył nas św. Jan Paweł II i dał nam wspaniały przykład do naśladowania” – powiedział jubilat.

W intencji arcybiskupa w Jadownikach Mokrych modlili się duchowni, rodzina, przyjaciele, samorządowcy, mieszkańcy i osoby niepełnosprawne z ośrodka, który powstał z jego inicjatywy. „Wszystko co tu mamy zawdzięczamy arcybiskupowi. Bardzo go lubimy, szanujemy, niech żyje 200 lat” – mówili mieszkańcy.

W homilii kard. Dziwisz powiedział, że jubilat podejmował liczne inicjatywy i działania służące jedności Kościoła. „Nikt nie zliczy, ile spotkał osób, z iloma rozmawiał, ile napisał listów, ile sporządził dokumentów, ile podjął zadań, a to wszystko po to, aby umacniać Kościół wewnątrz i jednocześnie przybliżać Kościół do świata, ale także świat do Kościoła” – mówił.

Papież Franciszek duchowo uczestniczył w uroczystościach. Podczas Mszy św. odczytano specjalny list z Watykanu. „Przekazuję wyrazy łączności, życząc obfitych darów Ducha Świętego i umocnienia w łasce Bożej. Wraz z Księdzem Arcybiskupem dziękuję Bogu za minione lata, gratulując dokonań, naznaczonych troską o sprawy Kościoła Powszechnego i Kościoła, który jest w Polsce” – czytamy w dokumencie.

W Mszy św. uczestniczyły osoby niepełnosprawne z Ośrodka Opiekuńczo-Rehabilitacyjnego dla Dzieci i Młodzieży w Jadownikach Mokrych. Abp Kowalczyk był inicjatorem budowy Ośrodka w swojej rodzinnej miejscowości. Placówka pomaga niepełnosprawnym m.in. organizując turnusy rehabilitacyjne i prowadząc szkoły specjalne. „Dla nas to ważny dzień. Dziękujemy arcybiskupowi za to, co zrobił dla osób niepełnosprawnych. Cały czas służy radą, pomysłami i dopinguje nas do twórczej pracy. Ośrodek działa od 18 lat. Ma ponad stu podopiecznych” – mówi ks. Marek Kogut, dyrektor Ośrodka Opiekuńczo -Rehabilitacyjnego dla Dzieci i Młodzieży w Jadownikach Mokrych. Osoby zdrowe i chore wspólnie przygotowały urodzinową akademię. „Wzruszający był taniec z szarfami, w którym wzięły udział osoby niepełnosprawne na wózkach inwalidzkich i ich opiekunowie. Po tym występie wszyscy złożyliśmy życzenia i był tort” – opowiadają uczestnicy.

Do Jadownik Mokrych przyjechali: kard. Stanisław Dziwisz, Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, Prymas Polski abp Wojciech Polak, metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, abp nuncjusz Henryk Nowacki, bp tarnowski Andrzej Jeż, bp płocki Piotr Libera, bp kaliski Edward Janiak, bp kielecki Jan Piotrowski, bp Antoni Długosz z Częstochowy, bp Krzysztof Wętkowski – z Gniezna, biskupi pomocniczy diecezji tarnowskiej: bp senior Władysław Bobowski i bp Stanisław Salaterski.

„Kościół w Polsce pragnie włączyć się w Te Deum, dziękując za dar Twojego życia”- powiedział Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak. „Dziękujemy za Twoją odpowiedź na dar życia. Przez te wszystkie lata była to odpowiedź odważna, radosna, pełna nadziei. Jest to także dziękczynienie za to, że to życie przyniosło tak błogosławione owoce” – dodał.

„Życzymy księdzu arcybiskupowi, aby te wszystkie inicjatywy, które podejmował nadal się rozwijały. Mam nadzieję, że podejmie jeszcze różne pomysły, gdyż widzimy niezwykłą świeżość i młodość ducha”- powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż .

„Życzę, żeby Jego wielka życzliwość do ludzi, kompetencja w rozwiązywaniu spraw, wielka miłość do Kościoła dalej nas wzbogacały” – podkreślił metropolita lubelski arcybiskup Stanisław Budzik.

Abp Józef Kowalczyk jest wybitnym i cenionym przez Stolicę Apostolską dyplomatą, był nuncjuszem apostolskim pełniącym ten urząd najdłużej w jednym kraju. Do jego historycznych zasług należy m.in. doprowadzenie do podpisania Konkordatu między Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską oraz dokonanie reformy struktur Kościoła w Polsce na niespotykaną dotąd skalę.

CZYTAJ DALEJ

Nigeria: chrześcijanie spaleni żywcem

2020-09-17 15:34

[ TEMATY ]

Nigeria

chrześcijanie

Ks. Seweryn Puchała

Dwoje chrześcijan zostało spalonych żywcem w zeszły piątek w nigeryjskiej wiosce Manyi-Mashin, w regionie Kaduna. Od stycznia do maja islamscy pasterze Fulani zabili przynajmniej 470 wyznawców Chrystusa.

Dwójka chrześcijan nie zdążyła uciec przed atakiem islamskiej milicji ludu Fulani na nigeryjską wioskę w regionie Kaduna. Zostali spaleni żywcem w ich domach; 62-letnia Cecylia Ishaya, matka sześciu synów oraz 56-letni Iliya Sunday, który miał ośmioro dzieci. Islamscy bojownicy spali wszystkie budynki mieszkalne, rabując z nich wszystko, co mogło mieć jakąkolwiek wartość – relacjonuje Sahara Reporters.

Zaledwie kilka dni wcześniej, 8 września, dwóch studentów zostało zaatakowanych toporami i maczetami niedaleko tamtejszej wioski. Jeden z nich zmarł na miejscu.

Według raportu opublikowanym 15 maja przez International Society for Civil Liberties and the Rule of Law od początku 2020 roku dżihadyści zabili już 620 chrześcijan, w tym 470 przez samych Fulanów. Poza tym setki z wyznawców Chrystusa znajdują się w rękach Boko Haram, zmilitaryzowanej muzułmańskiej organizacji ekstremistycznej, choćby Leah Sharibu czy Grace Taku, kobiety, które nie chciały przejść na islam.

CZYTAJ DALEJ

I Przegląd Zespołów Obrzędowych Powiatu Biłgorajskiego

2020-09-20 07:37

Joanna Ferens

Widowisko "Kumie zróbcie mi gromnicę" w wykonaniu zespołu z Bukowej

Widowisko

W Zagrodzie Sitarskiej w Biłgoraju odbył się I Przegląd Zespołów Obrzędowych Powiatu Biłgorajskiego, zrealizowany w ramach projektu ‘EtnoPolska’ 2020 Narodowego Centrum Kultury.

Obrzędy stanowią o naszej tożsamości lokalnej i kulturowej – wyjaśniał starosta biłgorajski Andrzej Szarlip: – Przegląd to lekcja historii i lokalnej kultury, wydobycie i przypomnienie, zwłaszcza młodemu pokoleniu tego, co najcenniejsze, co wypracowane zostało przez pokolenia. Starsi mieszkańcy naszego powiatu może znają pewne obrzędy czy czynności z domów rodzinnych czy opowieści rodziców i dziadków. Młode pokolenia wielu rzeczy nie doświadczyło i o wielu rzeczach związanych z naszą lokalną tradycją nie wie. Zarówno im, jak i turystom odpoczywającym w naszym regionie chcemy to przybliżyć. Chcemy, aby te obrzędy, które stanowią nasze kulturowe dziedzictwo były widoczne, gdyż są tym, co nas definiuje i określa. Dodatkowo chcemy się chwalić Zagrodą Sitarską, bo jest to ewenement na skalę wojewódzką i zachęcać zarówno mieszkańców, jak i turystów do jej odwiedzania, gdyż ona właśnie kojarzy się najbardziej z historią miasta Biłgoraja. Dlatego dziś chcemy pokazać wyjątkowość tego miejsca poprzez połączenie przeglądu właśnie z Zagrodą Sitarską, gdyż ten klimat, który można dostrzec i poczuć od razu po przekroczeniu progu Zagrody wzmacnia przeżycia estetyczne podczas oglądania występów naszych zespołów – powiedział.

O najważniejszych ideach wydarzenia informował dyrektor Muzeum Ziemi Biłgorajskiej, Marek Majewski: – Jest to przede wszystkim promocja lokalnej kultury. W przeglądzie udział biorą zespoły, które od lat słyną z doskonałego i wiernego przedstawiania obrzędów dotyczących wesela, chrzcin, żniw czy codziennych czynności. To wszystko przeplata się z rozmowami, pięknymi pieśniami okraszone jest oryginalnymi strojami ludowymi. Każdy więc może, w otoczeniu Zagrody Sitarskiej i patrząc na występujące zespoły, przenieść się w czasie i zobaczyć, jak to kiedyś się żyło – podkreślał.

– Chcemy pokazać bogactwo etnograficzne Ziemi Biłgorajskiej, a mamy się czym szczycić i czym chwalić. To strój biłgorajski, to tradycje związane z sitarstwem, bo bogate obrzędy wsi i małych miejscowości. To wszystko jeszcze kilkadziesiąt lat temu było dniem codziennym i normalnymi czynnościami. dziś w ten sposób je przypominamy i ocalamy od zapomnienia – wyjaśniał Tomasz Brytan z Muzeum Ziemi Biłgorajskiej w Biłgoraju.

Miejsce, czyli Zagroda Sitarska, w której odbył się przegląd, jest wyjątkowe i wybrane nieprzypadkowo – wyjaśniała Dorota Skakuj z biłgorajskiego muzeum: – Zagroda Sitarska to budynek zbudowany w 1810 roku. Urzeka on swoim urokiem i tym, że to miejsce jest nieruszone przez te wszystkie lata i te budynki stoją właśnie w tym miejscu ponad dwieście lat. to jest to, co wyróżnia Biłgoraj i stanowi o jego tożsamości. A Biłgoraj słyną z produkcji sit, a sitarze rozsławiali go na całym świecie. Biłgorajanie mieli też własny strój, lokalny język. Musimy się tych chwalić i zrobić wszystko, aby nigdy nie uległo zapomnieniu, bo to jest nasza kultura, nasze dziedzictwo i nasza lokalna historia – mówiła.

Maria Jargieło z Zespołu Śpiewaczo-Obrzędowego „Jarzębina” w Bukowej od wielu lat tworzy widowiska obrzędowe przekazując to, co pamięta ze swojego dzieciństwa i młodości: – Ja mam takie poczucie odpowiedzialności, aby to wszystko przekazać młodym. Zawsze mnie takie obrzędy interesowały, a dziś taka obrzędowość na wsi zanika, dlatego czuję, że muszę to zapisać, aby to nie przepadło. Wszystkie te obrzędy i zwyczaje są piękne i świadczą o naszych korzeniach. Nam to przekazali rodzice i dziadkowie, a my chcemy to przekazać dalej – zaznaczała.

Przed licznie przybyłą publicznością wystąpiły zespoły z Gminy Biłgoraj: Zespół Śpiewaczy ze Starego Bidaczowa, Zespół Śpiewaczy ‘Czeremcha’ z Gromady, Zespół Śpiewaczo - Obrzędowy ‘Zorza’ z Dereźni, Zespół Śpiewaczo - Obrzędowy ‘Jarzębina’ z ‘Bukowej’ oraz Grupa Folklorystyczna Pokolenia - Krajka z Biłgoraja. Zespoły zaprezentowały dawne tradycje i obyczaje oraz pieśni regionu biłgorajskiego.

Patronat honorowy nad przeglądem objęli Poseł na Sejm RP Beata Strzałka oraz Starosta Biłgorajski Andrzej Szarlip.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję