Reklama

Duchowość

748 kleryków rozpoczęło drogę ku kapłaństwu

Dokładnie 748 alumnów rozpoczęło tej jesieni przygotowanie do kapłaństwa w diecezjalnych i zakonnych seminariach duchownych w Polsce. W sumie, na wszystkich rocznikach formuje się 3571 przyszłych księży - wynika z oficjalnych już statystyk Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

[ TEMATY ]

seminarium

WSD w Częstochowie

W seminariach diecezjalnych pierwszy rok studiów filozoficzno-teologicznych rozpoczęło 546 mężczyzn. Ośmiu z nich przygotowuje się do kapłaństwa w Międzydiecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym dla Starszych Kandydatów w Krakowie, potocznie nazywanym seminarium 35+. Natomiast w seminariach zakonnych na I roku formuje się 202 młodych zakonników.

- W porównaniu do ubiegłego roku, diecezje mają o 7 proc. mniej nowych kandydatów do kapłaństwa, natomiast zakony o 2 proc. więcej - komentuje te dane ks. dr Wojciech Rzeszowski, przewodniczący Konferencji Rektorów Seminariów Duchownych. W tym roku najwięcej nowych kandydatów przyjęły na I rok seminaria diecezjalne w Tarnowie i Katowicach, każde po 31. Wprawdzie tarnowskie nadal pozostaje największym seminarium duchownym w Polsce (do kapłaństwa przygotowuje się w nim 190 kleryków), to po raz pierwszy od wielu lat w statystykach nowych powołań znalazło się na pierwszym miejscu ex equo z innym seminarium.

Katowice mają dużo powołań, mimo, że zgłaszający się do seminarium najpierw jeszcze jako kandydaci odbywają roczny okres propedeutyczny, a dopiero potem mogą uzyskać status kleryka i rozpocząć studia filozoficzno-teologiczne. W sumie, ich formacja do kapłaństwa trwa, wraz z rokiem propedeutycznym, 7 lat. Pod względem liczebności pierwszego rocznika w czołówce, podobnie jak w poprzednich latach utrzymuje się Wyższe Seminarium Duchowne w Przemyślu z 20 nowymi alumnami. W tym roku 20 kandydatów przyjęto także na I rok w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Po 18 alumnów przyjęły seminaria w Gdańsku i Lublinie. Natomiast najmniej alumnów na I roku mają seminaria w Kaliszu, Sosnowcu i Elblągu.

Reklama

Z kolei w seminariach zakonnych przygotowania do kapłaństwa rozpoczęło w tym roku 202 młodych zakonników. Najwięcej, bo 16 na I roku - w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie. Po 13 zakonników rozpoczęło studia w Wyższym Seminarium Duchownym Franciszkanów w Łodzi (to franciszkanie konwentualni w czarnych habitach) oraz w Wyższym Seminarium Duchownym Ojców Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej (franciszkanie w brązowych habitach) oraz Wyższym Seminarium Duchownym Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Obrze. W czołówce są także jezuici z 12 scholastykami, którzy rozpoczęli studia filozoficzne w Kolegium Jezuitów w Krakowie. Wszystkich kleryków diecezjalnych jest obecnie, według stanu na 1 października - 2673. - To mniej o 7 proc. w stosunku do ubiegłego roku - wskazuje ks. dr Rzeszowski i dodaje, że kleryków zakonnych jest więcej o 3 proc. Obecnie wszystkich kleryków zakonnych jest 898.

Najliczniejsze polskie seminaria to WSD w Tarnowie (190 alumnów), WMSD w Warszawie (114 alumnów), WŚSD w Katowicach (102 alumnów) i WSD w Przemyślu (100 alumnów). Natomiast najbardziej kameralne to: WSD w Łowiczu (27 alumnów), WSD Diecezji Sosnowieckiej w Częstochowie (31 alumnów) i WSD Diecezji Bydgoskiej (również 31 alumnów).

Z zakonnych seminariów w Polsce, najliczniejsze jest Kolegium Filozoficzno-Teologicze Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie (56 braci studentów), Wyższe Seminarium Duchowne Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Obrze (54) i Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Salezjańskiego w Lądzie nad Wartą (50).

2015-10-21 10:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zasłużony odpoczynek

2020-07-08 08:41

Niedziela sandomierska 28/2020, str. I

[ TEMATY ]

seminarium

rok akademicki

Ks. Wojciech Kania

Bp Nitkiewicz sadzi cedr libański w seminarium

W Wyższym Seminarium Duchownym bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył Mszy św. na zakończenie roku akademickiego.

Wraz z ordynariuszem Eucharystię celebrowali: rektor seminarium ks. dr Rafał Kułaga, profesorowie, wychowawcy oraz ojcowie duchowni. W homilii bp Nitkiewicz zwracał uwagę, że wiedzę zdobytą w seminarium trzeba poszerzać i uzupełniać przez spotkania z Bogiem i ludźmi.

– Formację seminaryjną można porównać do budowania domu. Jest ona wzmacnianiem fundamentów i podciąganiem w górę ścian, zakładając, że jego wznoszenie będzie potem kontynuowane. Stąd potrzeba rozwoju życia duchowego, znajomości filozofii, teologii, prawa i innych dziedzin, opanowanie zasad i procedur, a zarazem umiejętność planowania. Setnik z przeczytanej Ewangelii również był uformowany w podobny sposób, posiadał stabilizację, jasno określone poglądy, a jednak, jakby poza tym programem, wbrew wyznawanym pewnikom, postawił wszystko na Chrystusa, gdyż zobaczył w Nim kogoś niezwykłego. Pan Jezus oraz Kościół w liturgii Mszy św. dają nam za przykład wiarę setnika, poganina. Ona nie jest ani statyczna ani elastyczna, lecz polega na spotkaniu Chrystusa i na zawierzeniu Mu. Wiedzę zdobytą w seminarium trzeba poszerzać, uzupełniać w spotkaniach z Bogiem i ludźmi. Bez uprzedzeń i wykluczania kogokolwiek. Dochowując wierności tradycji, warto jest szukać i odkrywać to, co nowe, weryfikując nasze poglądy oraz postawę. A Chrystus – Baranek Boży, który gładzi grzechy świata i przychodzi do mnie codziennie w Eucharystii – sub tectum meum (pod mój dach) – dokona cudów. Wystarczy tylko jedno Jego słowo i nasza dusza zostanie uzdrowiona.

Po Eucharystii na placu seminaryjnym bp Nitkiewicz wraz ze zgromadzoną wspólnotą seminaryjną zasadzili cedr libański. Ordynariusz ofiarował również do seminarium dwie sosny wejmutki wyhodowane z drzewa rosnącego w ogrodzie domu biskupiego.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa wewnętrzna

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

kiri/fotolia.com

O co tak naprawdę chodzi nam w modlitwie? Po co się modlimy? Czy tylko po to, żeby spełnić religijny obowiązek? Sensem i celem modlitwy jest możliwie najpełniejsze spotkanie z Bogiem. Przez grzech odwróciliśmy się od Boga i trudno nam teraz nawiązać z Nim kontakt. Dlatego w modlitwie chcemy spotkać na nowo naszego Pana. Tylko w modlitwie możemy doświadczyć smaku spotkania z Bogiem. Dla jednej chwili takiego doświadczenia człowiek może trudzić się na modlitwie długie miesiące. Żeby to było możliwe, musimy zacząć praktykować modlitwę wewnętrzną. Nasza modlitwa powinna iść w stronę naszego wnętrza. Skoro uprzywilejowanym miejscem obecności Boga jest nasza dusza, to nie znajdziemy Boga na rynkach, w rozkoszach, przyjemnościach, emocjonalnych klimacikach, tylko we własnej duszy. Dusza jest jak komnata wielkiego pałacu, w której mieszka Król. Żeby dojść do tej komnaty, człowiek musi na modlitwie podjąć drogę przez wiele pokoi, od zewnętrznych krużganków, przez korytarze i różne inne pomieszczenia, aż do tego ostatniego – komnaty naszego Pana.

Droga do wnętrza zaczyna się od skupienia

Szukanie Boga jest drogą wchodzenia w siebie razem ze swoim Bogiem. Dlatego trzeba ćwiczyć się w tym, by w godzinach modlitwy niczego nie widzieć, niczego nie słyszeć i pozostawać w samotności. Nazywa się to skupieniem, gdyż dusza skupia tu wszystkie siły, całe swoje serce, emocje, myślenie i wchodzi w siebie razem ze swoim Bogiem. Wielu ludzi nie zna tej drogi, bo żyją tylko życiem zewnętrznym, jakby na ganku strażniczym okalającym pałac Króla.

Skupienie nie jest pustką

Skupienie nie jest jednak celem samym w sobie. Jest jedynie pierwszym krokiem w stronę modlitwy wewnętrznej. Nie wystarczy zamknąć oczy i wytworzyć jakąś intelektualną i uczuciową pustkę, aby znaleźć się w obecności Boga. W tej pustce trzeba zacząć czynnie szukać Boga wszystkimi władzami duchowymi. Drogą i bramą do tego jest rozmyślanie. Kiedy osiągniesz już skupienie, musisz zacząć wypełniać je wewnętrznym spojrzeniem ku Bóstwu i Człowieczeństwu Chrystusa w tajemnicach Jego życia, o których mówi Ewangelia. Tu zaczyna się wielki wysiłek zanurzenia swojego życia w życiu Jezusa. Zaczyna się dialog z Bogiem, który nie jest mówieniem silącym się na piękne i wytworne słowa, ale jest mówieniem słowami idącymi wprost z serca, bo Bóg ceni tylko takie słowa. Droga przez pokoje do komnaty Króla jest jeszcze bardzo długa. Kiedy serce zapragnie już Pana, a wola zdecyduje się wejść w pełną komunię woli z wolą Pana, zaczyna się oczyszczanie serca. Kolejne pokoje są coraz bliżej Pana, ale w nich musimy zostawiać nasze zewnętrzne odzienie, do którego często jesteśmy bardzo przywiązani. To są najpierw nasze grzechy, również te powszednie, potem nasze emocje i poszukiwanie doznań, aż wreszcie zostaniemy my sami i nasz Król. Modlitwa wewnętrzna bowiem to nic innego, jak przyjacielskie obcowanie i potrzeba rozmowy z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: nie wolno zmieniać formuły Chrztu św.

2020-08-06 12:42

[ TEMATY ]

chrzest

mylu/fotolia.com

Kongregacja Nauki Wiary stwierdziła, że chrzest udzielany z użyciem formuły „My ciebie chrzcimy, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” nie jest ważny i musi być powtórzony.

W dokumencie podpisanym przez prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kard. Luisa Ladarię, SJ oraz sekretarza tej dykasterii, abp. Giacomo Morandi, a zaaprobowanym przez Ojca Świętego, podkreślono, że wszelkie zmiany formuły Chrztu św. są sprzeczne z nauczaniem Kościoła, który stwierdza, że „gdy ktoś chrzci, sam Chrystus chrzci” (Sob. Watykański II, konst. Sacrosanctum Concilium, n. 7.) i to sam Pan działa w udzielanym sakramencie.

Przypomniano jasne nauczanie Soboru: „nikomu innemu, choćby nawet był kapłanem, nie wolno na własną rękę niczego dodawać, ujmować ani zmieniać w liturgii” (tamże, 22 § 3), zaś kapłan musi mieć przynajmniej wolę czynienia tego, co czyni Kościół. Nie może działać w imieniu innych osób, jak tylko w imię Chrystusa, jako znak Jego obecności w udzielanym sakramencie. Inna formuła oznacza brak zrozumienia samej natury posługi kościelnej, która jest zawsze służbą Bogu i Jego ludowi, a nie sprawowaniem władzy, która dopuszcza się wręcz manipulowania tym, co zostało powierzone Kościołowi przez akt należący do Tradycji – przypomniała Kongregacja Nauki Wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję