Reklama

Media

Częstochowa: Grand Prix dla filmu „Pilecki” na X Polonijnym Festiwalu Medialnym

Film „Pilecki” w reż. Mirosława Krzyszkowskiego otrzymał Grand Prix X Polonijnego Festiwalu Multimedialnego „Polskie Ojczyzny 2015” w Częstochowie. Fabularyzowany dokument, który powstał wyłącznie dzięki darowiznom, opowiada historię słynnego rotmistrza, więźnia Auschwitz, zabitego przez władze komunistyczne w 1948 roku w mokotowskim więzieniu.

[ TEMATY ]

nagroda

zwiastun filmu

Na tegoroczną edycję festiwalu zgłoszono 44 filmów i programów telewizyjnych, 21 programów radiowych, 5 programów multimedialnych oraz kilkadziesiąt portali internetowych, ukazujących życie Polaków w ponad 15 krajach świata m.in. w Australii, Botswanie, Boliwii, Gruzji, Kanadzie, Macedonii, Niemcach, Rosji, Szwecji, Togo, Ugandzie, Ukrainie, Wielkiej Brytanii, Zimbabwe i oczywiście w Polsce.

Jury za najlepszy uznało film „Pilecki” w reżyserii Mirosława Krzyszkowskiego, przyznając mu Grand Prix tegorocznego festiwalu. Łącznie przyznano kilkadziesiąt nagród w kategoriach: film fabularny, dokumentalny, program telewizyjny, program radiowy, program multimedialny i strony internetowe.

Specjalne nagrody w związku z głównym przesłaniem festiwalu – „Duchowni Katoliccy - Ambasadorami Polonii Świata” – otrzymały filmy „Posługa misyjna w krainie słoni” - reż. o. Mirosław Wołodko (Togo) i „Urodziłem się, aby latać…” - reż. Afram Multimedias SVD, oraz „Światem rządzi Bóg” - reż. Krzysztof Tadej, „Częstochowa lata 80. XX wieku” - reż. Krzysztof Kasprzak i Na misjach medialnych w Australii” - reż. Ks. Marian Szablewski CR (Australia).

Reklama

Zdaniem reżysera „Pileckiego” Mirosława Krzyszkowskiego, nagroda jest uhonorowaniem Stowarzyszenia Auschwitz Memento, osób, które tworzyły Projekt „Pilecki” oraz tych wszystkich, którzy wpłacili pieniądze, by ten film mógł powstać.

„Pilecki” to dokument fabularyzowany, przedstawiający historię rotmistrza Witolda Pileckiego, od czasów jego młodości, poprzez działania w czasie II wojny światowej, aż do uwięzienia i śmierci. Premiera kinowa odbył się 25 września br. W tytułową rolę rotmistrza Witolda Pileckiego wcielił się Marcin Kwaśny. W warstwie dokumentalnej filmu występuje Andrzej Pilecki - syn rotmistrza.

Producentem filmu jest Stowarzyszenie Auschwitz Memento z Oświęcimia, a dystrybutorem firma KONDRAT-MEDIA.

Reklama

Organizatorami Polonijnego Festiwalu Multimedialnego „Polskie Ojczyzny 2015” są Fundacja Polska-Europa-Polonia z Warszawy oraz Akademia Polonijna i Światowe Stowarzyszenie Dziedzictwa Kulturowego Polonii w Częstochowie.

2015-11-07 11:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W. Brytania: Pisarz polskiego pochodzenia nominowany do Nagrody Bookera

2020-07-28 09:04

[ TEMATY ]

Polacy

nagroda

Facebook/ The Booker Prizes

Brytyjski autor polskiego pochodzenia Gabriel Krauze znalazł się na ogłoszonej w nocy z poniedziałku na wtorek liście nominacji do tegorocznej Nagrody Bookera, najważniejszej brytyjskiej nagrody literackiej.

Krauze, który wychowywał się w polskiej rodzinie w Londynie, nominowany został za debiutancką powieść "Who They Was". Opowiada ona o jego dorastaniu, gdy od najmłodszych lat został wciągnięty w świat gangów i przestępczości, z czego, jak zapewnia wydawca książki, udało mu się wyjść.

Oprócz niego na liście 13 nominowanych znaleźli się brytyjscy pisarze Hilary Mantel, Douglas Stuart i Sophie Ward, Amerykanie Diane Cook, Avni Doshi, Kiley Reid, Brandon Taylor, Anne Tyler i C. Pam Zhang, Irlandczyk Colum McCann, pochodząca z Zimbabwe Tsitsi Dangarembga oraz etiopsko-amerykańska pisarka Maaza Mengiste.

Najbardziej znaną w tym gronie jest Mantel, która nominację otrzymała za "The Mirror & The Light" - trzecią część trylogii o Thomasie Cromwellu, doradcy i ministrze króla Henryka VIII. Za obie poprzednie części - wydane w 2009 i 2012 roku - Mantel otrzymała Nagrodę Bookera.

15 września ogłoszona zostanie szóstka finalistów, zaś nazwisko laureata tegorocznej nagrody będzie podane w listopadzie. Nagroda dla zwycięzcy wynosi 50 tys. funtów.

Nagroda Bookera przyznawana jest od 1969 roku, początkowo dla pisarzy z państw Wspólnoty Narodów, Irlandii i Zimbabwe. Od 2014 roku nagradzana może być dowolna powieść napisana po angielsku i wydana w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Oprócz tego od 2005 roku przyznawana jest Międzynarodowa Nagroda Bookera, którą obecnie wyróżniane są powieści napisane w innych językach i przetłumaczone na angielski. W 2018 roku laureatką Międzynarodowej Nagrody Bookera została Olga Tokarczuk.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce i Europie, wcześniej był rolnikiem

2020-08-07 11:48

[ TEMATY ]

pielgrzymka

krzyż

pokuta

Pielgrzymka 2020

facebook.com/NowinyGliwickie

Pan Mieczysław pochodzi spod Elbląga, ma prawie 70 lat i od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce jak i całej Europie. Najdalej był w Paryżu. Jak sam o sobie mówi: Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić – czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Pielgrzym, który wcześniej był rolnikiem chodzi ubrany w pokutną szatę, na barkach niesie drewniany krzyż, a na plecach niewielkich rozmiarów plecak, w którym jak mówi nosi ze sobą swój nocleg. Ma śpiwór, bieliznę, folię przeciwdeszczową. Dużą uwagę przywiązuje do pism ewangelizacyjnych, którymi może pomagać innym.

 — Jezus daje mi znaki. Czasem w drodze dzieją się cuda, to daje mi wiarę w sens tej pielgrzymki — mówi p. Mieczysław w Dzienniku Elbląskim.

Spotyka przyjaciół krzyża, ale są też i jego wrogowie, którzy krzyczą „do tartaku idziesz z tym drzewem?” — I takich trzeba wysłuchać — podsumowuje z uśmiechem pan Mieczysław.

Pan Mieczysław swoje pielgrzymowanie finansuje z własnej emerytury, czasem dostaje od ludzi także drobne datki i wsparcie.

- Moje ciało jest niczym, a ja tylko imieniem - bez Boga nie byłoby mnie, to niesamowite, jak wypełnia moje ciało i pozwala mu żyć – mówi pokutnik.

— Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić.

— Piłem, żyłem w grzechu. Było źle. Wtedy przyszedł do mnie Pan Jezus i zrozumiałem, że tak dalej być nie może. Bóg mnie uzdrowił i poczułem się zobowiązany, by głosić ludziom Jego imię — czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Przeczytaj także: 27-latek idzie z krzyżem przez Polskę. Modli się o nawrócenie narodu

- Pana Mieczysława z krzyżem i różańcem w ręku, ubranego niczym ksiądz Robak, zauważyłem na ulicy 31 Stycznia. Szedł od skrzyżowania w stronę starostwa. Zanim zawróciłem i zostawiłem samochód na parkingu zdążył wejść do sklepu spożywczego. Jednak wiedziałem, gdzie jest. Pod sklepem zostawił oparty o ścianę duży drewniany krzyż. – Dzień dobry – powiedziałem, gdy wyszedł z drobnymi zakupami spożywczymi – czytamy na portalu chojnice.com opis jednego ze spotykających go ludzi.

Dokąd zmierza? Kogo spotyka? – Nie wiem dokąd idę, o tym czasami decyduje ułamek chwili, jakaś rozmowa – mówi pan Mieczysław. Uważa, że w życiu nie ma nic bez sensu, że wszystko dzieje się po coś. Ludzie, których niby przypadkiem spotyka i którym pomaga, są mu przeznaczeni. Chociażby jeden z rozmówców, który pomylił wagony i zamiast do 12 przyszedł do 15. I już został, bo wciągnął się w rozmowę z panem Mieczysławem i poczuł ulgę, gdy wydusił z siebie swoje problemy.

Pan Mieczysław w miejscowościach które odwiedza szuka kościołów w których może się pomodlić. Nie narzuca się przechodniom, nie wciska nic na siłę. Czeka aż ktoś sam podejdzie, zacznie rozmowę. Dzieli się swoim świadectwem wiary, przekazuje to, co ma najcenniejsze.

 – Wiele razy poczułem, że to co robię ma sens, bo ludzie nawracali się, wracali do Kościoła po wielu latach rozłąki z Bogiem – wyznaje p. Mieczysław.

Pan Mieczysław spotkał się w ostatnich dniach z Michałem, który w te wakacje przemierza Polskę z 3m. krzyżem na plecach.

facebook.com/PanstwoBoze

Przeczytaj także: 27-latek idący z krzyżem przez całą Polskę dotarł na Giewont!
CZYTAJ DALEJ

Mija sześć lat od ucieczki chrześcijan z Doliny Niniwy

2020-08-07 16:32

[ TEMATY ]

chrześcijanie

państwo islamskie

Niniwa

Vatican News

Sześć lat temu ok. 120 tys. chrześcijan z Doliny Niniwy zostało wypędzonych ze swoich wiosek i miast przez bojowników Państwa Islamskiego, którzy opanowali te tereny. Ich domy zostały zrównane z ziemią.

Na Równinę Niniwy wyznawcy Chrystusa zaczęli wracać dopiero w drugiej połowie 2016 r., po odbiciu tych ziem z rąk islamistów, powróciła jednak zaledwie połowa z nich. Wielu wolało zostać na emigracji z obawy przed powrotem dżihadystów i w związku z niepewną sytuacją gospodarczą i polityczną Iraku.

„Potrzebne nam zapewnienie bezpieczeństwa ze strony władz i pomoc międzynarodowa, aby zakończyć proces odbudowy naszych domów” – powiedział ks. George Jahola kierujący programem odbudowy.

Konieczna jest jasna deklaracja: możecie tutaj żyć

„Dla Iraku chrześcijanie są niezwykle ważnym ogniwem, częścią historii tych ziem. Wywarli wielki wpływ na jedność miejscowej społeczności. Niestety dzisiaj przeżywamy tutaj trudne chwile. Pracujemy i staramy się żyć normalnie, ale w Iraku wszystko wydaje się bardzo nietrwałe i niepewne. To sprawia, że wielu z tych, którzy wrócili znów chce wyjeżdżać, mimo iż włożyli wiele pracy w odbudowę swoich domów, które były przecież zrównane z ziemią – powiedział ks. Jahola. – Charytatywne organizacje chrześcijańskie dały nam nadzieję, która pozwala patrzeć w przyszłość. Niestety udało się jak dotąd odbudować zaledwie połowę domów. Nadal wspieramy każdego, kto chce wrócić. Potrzebujemy pomocy na poziomie gospodarczym, ale jeszcze bardziej – politycznym. Brakuje jasnej deklaracji, że możemy żyć na tym obszarze. W tym również może pomóc presja ze strony innych państw. Zadaniem społeczności międzynarodowej jest wsparcie w zapewnieniu chrześcijanom przyszłości na tych terenach.“

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję