Reklama

Niedziela Częstochowska

Częstochowa: Bądźmy wrażliwi na bezdomnych

Ostry mroź daje się we znaki wszystkim. Szczególnie groźny jest dla osób bez dachu nad głową. Od czwartku, 5 stycznia do zelżenia mrozów stołówka dla osób bezdomnych działająca w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia czynna jest całą dobę. Przed ten czas jest możliwość napicia się gorącej herbaty i zjedzenia ciepłego bigosu. Uwrażliwiamy zatem mieszkańców Częstochowy, by mijając głodnych i nieubranych na ulicach, wskazać im kierunek, gdzie mogą uzyskać pomoc.

[ TEMATY ]

Częstochowa

pomoc

bezdomni

Niedziela TV

Dodatkowo zakonnicy wraz z członkami Fundacji Ufam Tobie odwiedzają miejsca, w których koczują osoby bezdomne. W pierwszym takim patrolu towarzyszyła im kamera Tygodnika Katolickiego "Niedziela".

„My wszyscy siedzimy w ciepełku swojego domu, ale chcemy pomyśleć też o tych, którzy tego domu nie mają i dla których dni są bardzo trudnym czasem” – tłumaczy ks. Andrzej Partika. Proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego jeżdżący z nocnym patrolem do bezdomnych tłumaczy, że nie można dopuścić, by ktoś zamarzł tylko w tego powodu, że nie wiedział, iż jest możliwość przyjścia w ciepłe miejsce, zjedzenia rozgrzewającego posiłku, czy przenocowania. W trakcie pierwszego patrolu udało się nie tylko nakarmić tych, którzy nie chcieli opuścić swojej kryjówki, ale także namówić niektóre osoby, żeby zamiast nocować prowizorycznych szałasach lub pustostanach, przejechały do Doliny i tutaj pozostały aż do zelżenia mrozów.

Synoptycy prognozują, że przed nami kilka bardzo mroźnych nocy. Temperatury mają spaść nawet do 20 stopni poniżej zera.

Reklama

Dolina Miłosierdzia usytuowana jest u zachodnich podnóży Jasnej Góry. Miejsce słynące z wielu cudów posiada w głównym ołtarzu obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany przez artystę malarza Adolfa Hyłę z Krakowa (tego samego, który malował obraz znajdujący się w kaplicy Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach). Jest to pierwsza w skali świata parafia, której nadano takie wezwanie. Określenie "Dolina Miłosierdzia" nadał temu miejscu pierwszy biskup częstochowski bp Teodor Kubina.

Zakonnicy posługujący w tym Sanktuarium od samego początku wychodzili z założenia, że nie można tylko mówić o miłosierdziu, ale należy je przede wszystkim czynić. W ostatnich latach tych inicjatyw w kierunku osób potrzebujących jest bardzo dużo. Dotyczą one zarówno bezdomnych (np. kuchnia, łaźnia, Mikołaj w ogrzewalni), jak i rodzin (np. wykupienie szkolnych obiadów dla dzieci z ubogich rodzin, imprezy integracyjne i wychowawcze – wyjazdy na ferie zimowe, pikniki rodzinne, bal Wszystkich Świętych, tatowa sobota).

Fundacja ufam Tobie została powołana do istnienia w dniu rozpoczęcia Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia, czyli 8 grudnia 2015 r. Zamysłem założycieli było stworzenie instytucji, która jeszcze bardziej, niż tylko sama parafia, będzie wcielała w życie realizację uczynków miłosierdzia. Jest głównym zadaniem jest przede wszystkim podejmowanie działań zapobiegających wszelkim wykluczeniom społecznym. Ma ona na celu realizację zadań m. in. z dziedziny opieki i pomocy społecznej.

2017-01-06 15:12

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: Bóg nie przymusza ludzkich sumień

– Bóg nie przymusza ludzkich sumień. Okazuje zawsze szacunek dla ludzkiej wolności – mówił w homilii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 1 sierpnia przewodniczył Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Uczestnicy liturgii modlili się w intencji ojczyzny, dzieł Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, za członków Krucjaty Wyzwolenia Człowieka oraz za poległych w obronie ojczyzny w 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

Modlono się o to, aby ofiara poległych w Powstaniu Warszawskim „w Polsce nigdy nie została zapomniana”.

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. o. Wojciech Dec – podprzeor Jasnej Góry, ks. Jarosław Grabowski – redaktor naczelny „Niedzieli” i ks. Robert Grohs – moderator Krucjaty Wyzwolenia Człowieka Archidiecezji Częstochowskiej.

W homilii abp Depo wskazał na aktualne przesłanie dwóch proroków: Jeremiasza i Jana Chrzciciela. – Na jednego wydano wyrok śmierci, a na drugim wykonano wyrok śmierci. Prorok Jeremiasz wzywał lud do przemiany życia. To wołanie w imię Boga sprowadziło na niego niebezpieczeństwo utraty życia – mówił abp Depo.

– Porównanie Jana Chrzciciela do Jezusa przejawia się przez całą niemal Ewangelię. Często zadają mu pytanie: „Kim jesteś?”. Jan przygotował Jezusowi drogę, wzywając do nawrócenia nawet króla. I przypłacił to życiem – kontynuował metropolita częstochowski i dodał: – Jego śmierć była świadectwem prawdy o Jezusie. To on wskazuje na Jezusa jako Baranka Bożego, który życie daje, żeby ludzie mogli żyć życiem Bożym.

Arcybiskup zaznaczył, że „w naszych czasach zdają się triumfować Herodzi, Herodiady, Salome, Piłaci i tłum wołający: „Barabasza, a nie Jezusa”. – Dotykamy tajemnicy krzyża Jezusa na Golgocie. Tajemnicy, która nie przemija, ale jest obecna w każdej Eucharystii. Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały został z nami, aby człowiek zwyciężał prawdą i łaską – podkreślił.

– Niech umocnieniem będzie dla nas przykład proroków w podprowadzaniu nas do głębi naszego spotkania z Jezusem i dla dawania świadectwa – zakończył metropolita częstochowski.

Przed końcowym błogosławieństwem, jak sam zaznaczył od Ołtarza Ojczyzny, arcybiskup zaapelował o „nieustanną pamięć o uczestnikach wszystkich powstań i wojen, którzy ponieśli swoją ofiarę, abyśmy mogli żyć w wolności”.

Mieszkańcy Częstochowy o godz. 17 pod pomnikiem – Grobem Nieznanego Żołnierza w al. Sienkiewicza, w podjasnogórskich parkach uczcili ofiary Powstania Warszawskiego.

9 sierpnia o godz. 10 w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie zostanie odprawiona Msza św. w intencji częstochowian, którzy brali udział w powstaniu, szczególnie za sierż. „Wojtka” Omyłę i kpt. hm. Eugeniusza Stasieckiego. Po Eucharystii nastąpi złożenie kwiatów i zniczy pod tablicą przy ul. Krakowskiej 36, upamiętniającą „Wojtka”. Organizatorem obchodów jest Stowarzyszenie „Solidarność i Niezawisłość”.

Od wybuchu Powstania Warszawskiego jego i powstańców losami interesowali się mieszkańcy Częstochowy. 14 sierpnia 1944 r. na pomoc powstańcom warszawskim, po mobilizacji oddziałów Armii Krajowej, wyruszyło 2,5 tys. żołnierzy, a z nimi zgrupowania Jerzego Kurpińskiego „Ponurego” i Marcina Tarchalskiego „Marcina”.

W nocy z 16 na 17 sierpnia na Starym Mieście w Warszawie zginął Eugeniusz Stasiecki, który w 1944 r. pełnił funkcję zastępcy naczelnika Szarych Szeregów, twórca konspiracyjnego harcerskiego hufca częstochowskiego „Obraz”. Z Częstochową związany był m.in. Wojciech Omyła, który walczył m.in. o zdobycie obozu „Gęsiówka”. Zginął 8 sierpnia 1944 r. na terenie cmentarza ewangelickiego na Woli.

Z Częstochową związany był również Antoni Zębik, twórca radiostacji „Błyskawica”. W Warszawie w czasie powstania obecny był również ks. Antoni Marchewka, późniejszy redaktor naczelny „Niedzieli” w latach 1945-53, który w schronach spowiadał powstańców.

Częstochowianie starali się wspierać także materialnie uciekinierów i wysiedlonych z Warszawy. 13 września 1944 r. otwarto biuro dla ewakuowanych z Warszawy, pomocy udzielał także Polski Komitet Opiekuńczy. Mieszkańcy powstańczej Warszawy uzyskiwali wsparcie od Kościoła. 7 października 1944 r. biskup częstochowski Teodor Kubina wydał Odezwę Arcypasterską w sprawie zbiórki dla wysiedlonych z Warszawy. 19 października Siostry Zmartwychwstanki uruchomiły kuchnię w barakach przy ul. Chłopickiego. Mieszkańcy stolicy znaleźli też schronienie i opiekę w domach zakonnych i przy parafiach. Szczególną rolę odegrała parafia św. Jakuba i jej proboszcz ks. Wojciech Mondry (pierwszy redaktor naczelny „Niedzieli”, w latach 1926-37). Przy kościele św. Jakuba schronienie i opiekę odnaleźli kapłani, których losy wojenne przywiodły do Częstochowy.

Po Powstaniu Warszawskim swoje miejsce w Częstochowie odnaleźli ludzie kultury, inteligencja, m.in. Zofia Kossak-Szczucka, która wraz z ks. Antonim Marchewką podjęła starania o wznowienie wydawania Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Z Warszawy przybyli po powstaniu do Częstochowy również: Tadeusz Różewicz, Marek Hłasko, Lesław Bartelski i Zofia Trzcińska-Kamińska, która otworzyła pracownię rzeźbiarską w obserwatorium astronomicznym w parku Staszica, a także duże grono warszawskich muzyków, pracowników naukowych Uniwersytetu Warszawskiego, Szkoły Głównej Handlowej i Politechniki Warszawskiej.

Pod kierownictwem prof. Romana Pollaka i prof. Tadeusza Woyno powstał w Częstochowie największy w Polsce „podziemny uniwersytet” kształcący 700 młodych ludzi. Dzięki klasztorowi jasnogórskiemu, który ofiarował budynek, powstał w mieście Szpital Warszawski.

W Częstochowie działał także warszawski Szpital Maltański, zwany szpitalem walczącego podziemia. Kierujący nim dr Jerzy Dreyza osiedlił się na stałe w Częstochowie. Organizował m.in. opiekę medyczną dla pielgrzymów przybywających na Jasną Górę.

Po Powstaniu Warszawskim w Częstochowie zamieszkał również dr Bolesław Stypułkowski, specjalista chorób płuc, który zorganizował w Częstochowie pierwszy oddział gruźliczy, a w czasie powstania był lekarzem-komendantem szpitala powstańczego przy ul. Hożej 13.

W Częstochowie od 7 października 1944 r. przebywał także gen. Leopold Okulicki, szef Armii Krajowej, skąd obejmował dowództwo nad całością prac konspiracyjnych. W okresie od października 1944 r. do stycznia 1945 r. Częstochowa była stolicą podziemnej Polski.

CZYTAJ DALEJ

USA: Kapsuła Dragon pomyślnie wodowała u wybrzeży Florydy

2020-08-03 07:34

[ TEMATY ]

astronomia

PAP

Załogowa kapsuła Dragon pomyślnie wodowała w niedzielę w Zatoce Meksykańskiej u wybrzeży Florydy. Na jej pokładzie znajdowało się dwóch amerykańskich astronautów, którzy spędzili dwa miesiące na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

Lądowanie w wodach Zatoki Meksykańskiej przebiegło zgodnie z planem. U wybrzeży Florydy - mimo wcześniejszych obaw dotyczących trasy huraganu Isaias - panowała dobra pogoda. Krótko po wodowaniu do kapsuły podpłynęły dwa mniejsze statki.

Było to pierwsze wodowanie przeprowadzone przez NASA od 1975 roku.

Od momentu odłączenia się Dragona od ISS do wodowania minęło 19 godzin. Na chwilę przed nim - tak jak było to przewidziane - na około sześć minut utracono kontakt z kapsułą. Pędzący do 28 tys. kilometrów na godzinę Dragon pokonał trasę z południowej Nowej Zelandii na Florydę w około 37 minut.

Przez część lotu astronauci spali. Na krótko przed automatyczną procedurą lądowania wybudził ich nagrany głos ich dzieci. Operacja wodowania została przeprowadzona w sposób automatyczny.
Podczas lotu Dragona temperatura poza kapsułą dochodziła do 2 tys. stopni Celsjusza. Astronauci musieli mierzyć się z przeciążeniami.

Przy lądowaniu użyto spadochronów, które w ostatniej fazie lotu hamowały kapsułę. Ta wodowała z prędkością nieco ponad 20 kilometrów na godzinę. "Przekażcie, że czujemy się dobrze" - poinformowali na chwilę po udanej operacji astronauci.

Kapsuła Dragon została następnie wciągnięta na specjalny statek. Na nim po niecałej godzinie otwarto właz i dwójka amerykańskich astronautów - Bob Behnken i Doug Hurley, opuściła kapsułę. Krótkie opóźnienie spowodowane było wykryciem oparów z silników kapsuły.

Z powodu męczącej podróży oraz mikrograwitacji na ISS organizmy astronautów nie są po wylądowaniu na Ziemi w pełni sprawne. By wstać, mogą potrzebować nawet pół godziny po wyjściu z kapsuły.

Członkowie ok. 40-osobowej załogi głównego statku odpowiedzialnego za operację wyciągania Dragona z wody przez 14 dni przebywali w kwarantannie i przeszli testy na obecność koronawirusa.

Ze statku amerykańscy astronauci polecą helikopterem na wybrzeże na Florydzie. Tam przesiądą się w samolot, by udać się do Houston. W międzyczasie przechodzić będą badania medyczne.

Dragon, którą wyniosła pod koniec maja na orbitę rakieta Falcon 9, wykonała na zlecenie NASA firma SpaceX. Po raz pierwszy w kosmos dowiózł astronautów statek wyprodukowany przez prywatną firmę.

Równocześnie była to pierwsza załogowa misja na ISS z terytorium USA od prawie 10 lat.

Wraz z definitywnym wycofaniem w 2011 roku ze służby amerykańskich wahadłowców NASA została pozbawiona własnych środków transportowania astronautów i zaopatrzenia na ISS. Wymiana członków załogi stacji realizowana była wyłącznie za pomocą rosyjskich statków Sojuz.

Szef NASA Jim Bridenstine twierdzi, że zakończona w niedzielę misja to "początek nowej ery załogowych lotów kosmicznych". Dziennik "New York Times" ocenia natomiast, że "może to być pierwszy krok do tego, aby więcej osób wybierało się w przestrzeń kosmiczną", w tym jako turyści.

CZYTAJ DALEJ

Sąd Najwyższy: lipcowe wybory prezydenckie są ważne

2020-08-03 13:23

[ TEMATY ]

wybory

wybory 2020

wybory prezydenckie

Jakub Szymczuk/KPRM

Wybory prezydenckie z lipca br. są ważne - orzekła w poniedziałek w pełnym składzie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

"Sąd Najwyższy (...) stwierdza ważność wyboru Andrzeja Sebastiana Dudy na prezydenta RP dokonanego 12 lipca 2020 r." - głosi poniedziałkowa uchwała SN. Jak powiedziała w uzasadnieniu uchwały przewodnicząca składu Ewa Stefańska, sąd podejmując uchwałę "wziął pod uwagę wszystkie okoliczności, także te, które nie były przedmiotem protestu wyborczego".

Wcześniej - podczas posiedzenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej - o stwierdzenie ważności wyborów prezydenckich wnosili przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej sędzia Sylwester Marciniak i zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand.

Po wyborach prezydenckich do Sądu Najwyższego wpłynęło łącznie 5 tys. 847 protestów wyborczych. Wpływ protestów do SN był kilkudziesięciokrotnie wyższy niż w przypadku poprzednich wyborów. Jedynie w 1995 r. do SN wniesiono więcej protestów przeciwko ważności wyborów. Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN zakończyła rozpatrywanie protestów w niedzielę. W przypadku 93 zarzuty w nich zawarte zostały uznane za zasadne w całości lub w części, ale bez wpływu na wynik wyborów. Większość protestów została jednak pozostawiona bez dalszego biegu.

O ważności wyboru prezydenta Sąd Najwyższy rozstrzyga w uchwale, którą należy podjąć w ciągu 21 dni od podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez PKW. SN rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta RP na podstawie opinii wydanych w wyniku rozpoznania protestów oraz sprawozdania z wyborów, przedstawionego przez PKW.

W tegorocznych wyborach prezydenckich Andrzej Duda uzyskał 51,03 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski - 48,97 proc. Frekwencja wyborcza w II turze głosowania wyniosła 68,18 proc.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski, Sonia Otfinowska

mm/ sno/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję