Reklama

W Polsce jest 33 tys. osób bezdomnych – pomagają im państwo i Kościół

2017-03-09 13:45

lk, tk, mip / Warszawa / KAI

Margita Kotas

O 2,7 tys. osób, do 33 tys., zmniejszyła się liczba osób bezdomnych w porównaniu z rokiem 2015 – wynika z badania, które przeprowadzono w lutym br. Koordynatorem badania było Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W pomoc bezdomnym od lat bardzo angażują się instytucje związane z Kościołem.

W nocy z 8 na 9 lutego 2017 r. przeprowadzono po raz czwarty Ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych. Koordynatorem badania jest Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W porównaniu z danymi z roku 2015, liczba osób bezdomnych zmalała o 2 753 osoby.

Bezdomni: ilu, gdzie, dlaczego?

Osób bezdomnych było w momencie badania 33 408. 83,5% stanowili mężczyźni (27 911 osób), natomiast 16,5% kobiety (5 497 osób). Najwięcej osób bezdomnych jest w przedziale wiekowym 41-60 lat (16 029 osób, w tym kobiety 2 044, mężczyźni 13 985).

Reklama

Najwięcej osób bezdomnych przebywa w województwie mazowieckim (4 785 osób), śląskim (4 782 osoby) i pomorskim (3 319 osób). Najmniej w województwie podlaskim (693 osoby), świętokrzyskim (762 osoby) oraz lubuskim (886 osób).

Wśród przebadanych osób 26 900 (80,5%) przebywało w placówkach instytucjonalnych, a 6 508 (19,5%) poza nimi.

Pierwsze to m.in. schroniska, noclegownie i ogrzewalnie, ale także zakłady karne, szpitale i hospicja oraz domy dla matek z małoletnimi i kobiet w ciąży, czy ośrodki interwencji kryzysowej. Drugie to głównie pustostany, domki na działkach, czy wręcz tzw. miejsca niemieszkalne: ulice, klatki schodowe, dworce, piwnice.

Główną przyczyną bezdomności, którą wskazały osoby bezdomne jest: eksmisja, wymeldowanie – 26,4% oraz konflikt rodzinny – 21,4%. W dalszej kolejności znalazły się: uzależnienie – 17,1% i bezrobocie, brak pracy – 10,2%.

Najliczniejszą grupę bezdomnych stanowiły osoby pozostające w najkrótszym stanie bezdomności przez okres do 2 lat (26,47%), kolejna grupa to osoby pozostające w stanie bezdomności od 6 do 10 lat (25,14%).

Najczęstszym źródłem dochodu wśród osób objętych badaniem jest zasiłek z pomocy społecznej (36,65%) oraz zbieractwo (12,73%). Znaczącą grupę stanowią osoby, które w ogóle nie posiadają dochodu (16,99%).

Kościelna pomoc bezdomnym

Największą po państwie pomoc charytatywną osobom potrzebującym w Polsce, w tym bezdomnym, prowadzi Kościół katolicki.

Według raportu Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego zrealizowanego w 2015 r. na zlecenie Caritas Polska, spośród 5,5 tys. dzieł charytatywnych prowadzonych przez instytucje kościelne, aż 897 służyło osobom bezdomnym. Z pomocy doraźnej, czyli m.in. noclegowni i jadłodajni skorzystało w 2014 r. 203 tys. osób pozbawionych dachu nad głową.

Raport wymienia też, że osobom bezdomnym służą 302 punkty pomocy doraźnej, 286 punktów wydawania odzieży, 121 mieszkań chronionych, 61 schronisk dla kobiet i mężczyzn, łaźnie, przytuliska, ogrzewalnie i noclegownie.

Przetrwać zimę

Co roku Kościół pomaga bezdomnym przede wszystkim przetrwać właśnie zimę. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych charytatywnych instytucji kościelnych pod tym względem jest Caritas.

Równoległe do niej działają wyspecjalizowane w niesieniu pomocy bezdomnym zgromadzenia (np. założone przez bł. Matkę Teresę z Kalkuty Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości) czy organizacje (np. Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta - niezależna katolicka organizacja dobroczynna). Dzięki nim bezdomni mogą się wykąpać, skorzystać z pomocy medycznej oraz zjeść ciepły posiłek. Dodatkowo siostrom pomagają wolontariusze z różnych wspólnot.

Najczęstszymi ofiarami mrozów są osoby bezdomne przebywające poza miejscami zorganizowanej pomocy. Poza niskimi temperaturami, osłabieniem organizmu i ogólnym wycieńczeniem, do śmiertelnego żniwa przyczynia się w dużym stopniu alkohol, który daje chwilowe złudzenie rozgrzania, ale ostatecznie jeszcze bardziej obniża temperaturę ciała.

Caritas prowadzi w Polsce 96 placówek dla osób bezdomnych, w tym schroniska, noclegownie i ogrzewalnie w normalnym trybie mogące udzielić pomocy ponad 2600 osób. W trakcie silnych mrozów placówki te przyjmują jednak większą liczbę potrzebujących. W pomocy osobom bezdomnym placówki Caritas współpracują z policją i strażą miejską.

Poza stałą pomocą świadczoną przez placówki Caritas, Caritas Polska prowadzi z warszawską Strażą Miejską akcję „Trochę ciepła dla bezdomnego”. Z ofiar darczyńców zakupuje śpiwory i kubki termiczne, które podczas patroli straży miejskiej wręczane są osobom bezdomnym znajdującym się poza ośrodkami. Z nadwyżek finansowych uzyskanych w czasie dotychczasowej zbiórki Caritas kupuje dodatkowo ciepłe koce, kurtki i buty dla najbardziej potrzebujących.

Głównie wśród bezdomnych działa także (z inicjatywy Braci Mniejszych Kapucynów) Fundacja Kapucyńska im. bł. Anicenta Koplińskiego. Na ul. Miodowej w Warszawie zakonnicy prowadzą jadłodajnię, z której korzysta codziennie 300 osób. Fundacja wspiera też bezdomnych pomocą psychologiczną i duchową oraz organizuje warsztaty socjoterapeutyczne.

W pomoc bezdomnym i głodnym angażują się siostry albertynki. Z okazji Roku Świętego Brata Alberta siostry uruchomiły niedawno w Krakowie kolejną placówkę. Z nowej jadłodajni przy ul. Woronicza korzysta już około 200 ubogich. W placówce prowadzone są również spotkania formacyjne, konferencje i rekolekcje.

Z posługą duszpasterską bezdomnym przychodzą również bracia albertyni. - Wszelkie inicjatywy charytatywne i głoszenie Słowa muszą prowadzić do zjednoczenia z Bogiem - podkreśla przełożony albertynów, br. Paweł Flis.

Jego zdaniem apostolstwo obecności wśród ubogich, jak i pomoc w szpitalach, zakładach karnych, czy szkołach zmierza do jednego celu - żeby człowiek spotkał się z Chrystusem i doświadczył Jego miłosierdzia - przypomina zakonnik.

W pomoc bezdomnym i głodnym angażują się siostry albertynki. Z okazji Roku Świętego Brata Alberta siostry uruchomiły niedawno w Krakowie kolejną placówkę. Z nowej jadłodajni przy ul. Woronicza korzysta już około 200 ubogich. W placówce prowadzone są również spotkania formacyjne, konferencje i rekolekcje.

Z posługą duszpasterską bezdomnym przychodzą również bracia albertyni. - Wszelkie inicjatywy charytatywne i głoszenie Słowa muszą prowadzić do zjednoczenia z Bogiem - podkreśla przełożony albertynów, br. Paweł Flis. Jego zdaniem apostolstwo obecności wśród ubogich, jak i pomoc w szpitalach, zakładach karnych, czy szkołach zmierza do jednego celu - żeby człowiek spotkał się z Chrystusem i doświadczył Jego miłosierdzia - przypomina zakonnik.

Archidiecezja Warszawska dysponuje dwoma schroniskami prowadzonymi przez archidiecezjalną Caritas. Oferują możliwość zamieszkania 264 osobom.

W Archidiecezji Wrocławskiej ogrzewalnie są domeną Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. W Wrocławiu działa łaźnia dla bezdomnych obsługująca codziennie ponad 60 osób.

Krakowska Caritas prowadzi Schronisko dla Bezdomnych Kobiet, w tym dla matek z dziećmi od 7 roku życia. Posiada 53 miejsca. W podobnym zakresie działa Dom Matki i Dziecka Caritas Archidiecezji Krakowskiej oraz Ośrodek dla Ofiar Dotkniętych Przemocą, który w okresie niskich temperatur zapewnia dodatkowo 10 miejsc interwencyjnych.

Oprócz pomocy materialnej osoby bezdomne mają możliwość korzystania z pomocy psychologicznej. W każdym schronisku jest dyżurny psycholog, pracownik socjalny oraz terapeuci. Bezdomni mają również możliwości korzystania z indywidualnego programu wychodzenia z bezdomności.

Tagi:
bezdomni

Reklama

Wspólnota Sant`Egidio zaprasza na Święta z Ubogimi

2019-12-09 18:01

ar / Warszawa (KAI)

Wspólnoty Sant’Egidio w Polsce rozpoczęły właśnie przygotowania do tegorocznych Świąt z Ubogimi, dzięki którym kilkaset ubogich i bezdomnych osób zasiądzie w Boże Narodzenie do świątecznego stołu. Świąteczne spotkania odbędą się w Warszawie, Poznaniu, Chojnie i Szczecinie. Członkowie wspólnoty poszukują „otwartych serc i rąk gotowych do pomocy przed świętami oraz w samo Boże Narodzenie”.

Paulina Krzyżak SDU/archidiecezja krakowska
Zza anonimowych twarzy wychylały się imiona i konkretne historie życia. Do Namiotu zaczęli ściągać ludzie z miasta

- Święta z Ubogimi to szczególny wyraz solidarności z potrzebującymi. To coś więcej niż zwykły posiłek. To uroczyste spotkanie przyjaciół. Tutaj każdy z ubogich traktowany jest jak VIP. Otrzymuje imienne zaproszenie, czeka na niego specjalnie przygotowane miejsce przy stole oraz serwowane przez kelnerów świąteczne potrawy. Pod choinką leży dopasowany do indywidualnych potrzeb gościa prezent. A w udekorowanej bożonarodzeniowo sali słychać śpiewane na żywo kolędy – zachęcają organizatorzy akcji.

Warszawska Wspólnota Sant’Egidio zaprasza na bożonarodzeniowy obiad, który odbędzie się w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie w dolnym kościele o 13:00. Spodziewanych jest ponad 500 ubogich i bezdomnych gości.

- Biedni, bogaci, młodzi i starzy, wierzący i wątpiący. Zrób coś, by w te Święta ktoś nie był sam. Nic nie będzie za mało, wszystko cenne. To będą Święta naprawdę. Święta niemożliwe, na 500 osób. Święta rodzinne. Nie będziesz pewien kto komu pomaga, bo najważniejsze stanie się objęcie – zachęcają organizatorzy.

Wspólnota szuka wolontariuszy, którzy włączą się w przygotowania uroczystości, jak i osób gotowych pomóc w dniu obiadu. Można m.in. przygotować coś do jedzenia, kupić prezent, pomóc w przewiezieniu i ustawieniu stołów czy udekorowaniu sali, a także w serwowaniu potraw. Potrzebni są również muzycy i chórzyści, którzy wezmą udział w kolędowaniu.

Osoby, które chciałyby się zaangażować, mogą poznać szczegóły podczas spotkań organizacyjnych. 9 grudnia (poniedziałek), godz. 19.00 Warszawski Uniwersytet Medyczny ul. Księcia Trojdena 2a, Centrum Dydaktyczne, sala CD140 (spotkanie dla studentów), 11 grudnia (środa), godz. 17.30, ul. Wspólna 61 (spotkanie dla studentów), 12 grudnia (czwartek), godz. 18.00, ul. Wspólna 61 lok. 10, 14 grudnia (sobota), godz. 17.00, Sanktuarium św. Andrzeja Boboli SJ, Rakowiecka 61 (Collegium Bobolanum, Aula Wielka), 17 grudnia (wtorek), godz. 18.00, Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie, Al. KEN 101 (dolny kościół).

Wspólnota Sant’Egidio powstała w 1968 r. w Rzymie z inicjatywy grupy licealistów z Andreą Riccardim na czele. Dziś należy do niej ponad 65 tys. osób w 73 krajach świata. Poza pomocą bezdomnym, wspiera także dzieci ulicy, osoby starsze, chorych, więźniów, uchodźców oraz angażuje się w inicjatywy na rzecz pokoju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wybory prezydenckie 2020 w USA: katolicy gotowi poprzeć Trumpa?

2019-12-10 18:42

pb (KAI/EWTN) / Waszyngton

Katolicy w USA są otwarci na ponowny wybór Donalda Trumpa na szefa państwa w wyborach prezydenckich, jakie odbędą się w 2020 r. Wynika to z sondażu przeprowadzonego na zlecenie katolickiej telewizji EWTN. Ukazuje on również poczucie zmniejszającej się tolerancji religijnej wśród mieszkańców tego kraju, a także rozczarowanie sposobem, w jaki tamtejsi biskupi radzą sobie z kryzysem związanym z przypadkami wykorzystywania seksualnego w Kościele.

Wikipedia

John Della Volpe z instytutu badania opinii publicznej RealClear Opinion Research tłumaczy, że głosy katolików mają istotne znaczenie w budowaniu wyborczych koalicji. Według niego, „w większości wyborów prezydenckich począwszy od lat 50.” XX w. można było przewiedzieć ich wynik na podstawie tego, jak głosowali katolicy.

W nadchodzących wyborach prezydenckich w 2020 r. 53 proc. katolików nie wyklucza głosowania na Trumpa (34 proc. jest tego pewnych, 10 proc. zapewne tak zrobi, a 9 proc. - być może). Jednocześnie „nigdy” na niego nie zagłosuje 38 proc. katolików, a w przypadku 9 proc. jest to mało prawdopodobne.

Poparcie dla Trumpa wygląda nieco inaczej, gdy zestawi się go z pretendentami do Białego Domu z ramienia Partii Demokratycznej. W zależności od tego, który z nich stanąłby ostatecznie w wyborcze szranki z obecnym szefem państwa, reprezentującym Partię Republikańską, rozkład głosów (według obecnych deklaracji) przedstawiałby się następująco: Joe Biden 52 proc. - Trump 39 proc., Elizabeth Warren 49 proc. - Trump 41 proc., Bernie Sanders 54 proc. - Trump 39 proc., Pete Buttigieg 46 proc. - Trump 41 proc. Oznacza to, że Trump przegrałby wybory z każdym z czterech demokratycznych kandydatów.

Z kolei 70 proc. katolików (28 proc. zdecydowanie, a 42 proc. częściowo) zgodziło się z opinią, że mieszkańcy USA okazują dziś znacznie mniejszą tolerancję religijną. Zdecydowanie odrzuciło taki pogląd 7 proc. katolików, a 18 proc. częściowo; 5 proc. nie miało zdania na ten temat.

Natomiast na pytanie, czy biskupi USA radzą sobie ze skandalem wykorzystywania seksualnego w Kościele, większość katolików (55 proc.) opowiedziała negatywnie (działania hierarchów bardzo się nie podobają 28 proc. respondentów, a 27 proc. - częściowo). Zdecydowanie popiera działania episkopatu w tej dziedzinie 7 proc. katolików, 23 proc. popiera częściowo, a 15 proc. nie ma wyrobionego zdania na ten temat.

Ankietowanych zapytano również o ich praktyki religijne. 93 proc. zadeklarowało, że modli się przynajmniej raz w tygodniu, 66 proc. - że wierzy w realną obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii, 56 proc. - że przynajmniej raz w tygodniu uczestniczy w Mszy św., 52 proc. - że spowiada się przynajmniej raz w roku, a 51 proc. - że choć raz w miesiącu odmawia różaniec.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem