Reklama

Kościół

Wielki odpust tuchowski

W Uroczystość Matki Bożej Tuchowskiej rozpoczął się trzeci dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego 2018. Upłynął on pod hasłem: Służebnico Ducha Świętego wspieraj nas w darze mądrości.

[ TEMATY ]

odpust

br. Norbert Żukliński

O godzinie 6:00, wraz z odsłonięciem cudownego obrazu Matki Bożej Tuchowskiej, rozpoczął się kolejny dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego. Mszy św. o godzinie 6:00 przewodniczył o. Eugeniusz Leśniak CSsR – były proboszcz i kustosz tuchowskiego sanktuarium, obecnie posługujący w Gdyni.

Bezpośrednio po Mszy św. odśpiewane zostały Godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny, które poprowadził jeden z braci kleryków.

br. Norbert Żukliński

Reklama

Mszy św. o godzinie 7:00 przewodniczył i kazanie wygłosił o. Paweł Drobot CSsR – misjonarz miłosierdzia posługujący w Krakowie. W wygłoszonym słowie Bożym zachęcił on słuchaczy, aby przyjrzeć się, jak Maryja może nas uczyć i pokazywać, jak kroczyć drogą mądrości. Wskazał również, czym jest Boża mądrość, której świadkiem i przykładem jest sama Matka Boża. Natchniony autor Księgi Syracha poucza nas, że odnaleźć mądrość, to odnaleźć szczęście. W swoim kazaniu o. Paweł odwoływał się do postaci Salomona ze Starego Testamentu, który prosił Boga o dar mądrości, jak i do słów znanego niemieckiego naukowca Alberta Einsteina, który twierdził, że głupota polega na tym, że człowiek nie jest w stanie rozpoznawać Bożej obecności w świecie, który go otacza. To z głupoty rodzi się przemoc, nienawiść, grzech i wszelkie zło. Prowadzi ona do tego, że człowiek stawia siebie na piedestale, zrzucając z niego samego Boga. Kaznodzieja podkreślał, że Maryja jest w śpiewie Litanii Loretańskiej zwana Stolicą Mądrości. A mądrość Maryi polegała na tym, że dostrzegała Ona w swojej historii życia działanie i obecność Boga. Gdy patrzymy na życie Maryi, widzimy, że była w stanie przyjąć nowe życie, życie, które trzeba otoczyć opieką, które trzeba szanować – to właśnie jest mądrość pochodząca od Boga. Na przykładzie Kany Galilejskiej dostrzegamy, że mądrość Maryi polegała na tym, że wiedziała, kim jest Jezus, dlatego z odwagą mogła powiedzieć do służących: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Jej mądrość polega także na tym, że uznała Jezusa za Tego, który jest najważniejszy, najistotniejszy. Przyjmuje Go za przewodnika, autorytet swojego życia. Powinno manifestować się to nie tylko na zewnątrz, ale i w codziennym życiu. Maryja stojąca pod krzyżem jest przykładem próby mądrości i wiary. Maryja w chwilach cierpienia nie buntuje się, ale trwa wytrwale przy Bogu, ponieważ cierpienie przeżywane wraz z Bogiem staje się lżejsze, dlatego że dostrzegamy jego głębszy sens. Dodatkowo mądrość związana jest z nadzieją, że Bóg jako najwspanialszy i największy Ojciec spełni nasze obietnice. Kaznodzieja na koniec homilii zaznaczył, że mądrość to łaska widzenia tego wszystkiego, co nas otacza – świata, relacji, problemów, wydarzeń oczami samego Boga. Mądrość rodzi się w ścisłej zażyłości z Bogiem. Należy nieustannie wzrastać w tej zażyłości. Idąc za słowami papieża Franciszka, że mądrość to pierwszy dar Ducha Świętego, kaznodzieja zachęcił wiernych, aby nieustannie poznawali mądrość i uczyli się jej często, czytając zawartą w Starym Testamencie Księgę Mądrości.

br. Norbert Żukliński

O godzinie 8:40 modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne poprowadziły tym razem Siostry Służebniczki.

Do stóp Matki Bożej Tuchowskiej w dniu Jej imienin przybyły na Mszę św. liczne grupy modlitewne Ojca Pio, które przeżywają setny jubileusz stygmatyzacji oraz pięćdziesiątą rocznicę śmierci swojego patrona. Głównym celebransem Mszy św. o godzinie 9:00 był ks. prałat Andrzej Liszka – diecezjalny koordynator grup Ojca Pio z Tarnowa. Wygłosił on również do zgromadzonych na placu sanktuaryjnym wiernych słowo Boże. W swoim kazaniu zaznaczył on, że lekiem na głupotę nie są wiedza i spryt, ale jedynie sam Bóg. Mądrość jest darem z wysoka, darem, który można wyprosić i o który należy nieustannie się modlić. Ks. prałat podkreślał, że Maryja jest narzędziem w rękach Ducha Świętego, poddającym się w pełni Jego natchnieniom. Jego Dary stały się bogactwem świętego życia Maryi. Ksiądz Andrzej przywołał również słowa św. Jana Pawła II, który nauczał, że dar mądrości to sztuka dobrego życia, zdolność odróżniana dobra i zła, zdolność oglądania świata oczami Pana Boga. To mądrość pozwala nam unikać powierzchowności i dostrzec istotę rzeczy. Kaznodzieja zaznaczył również, że mądrość jest darem od Boga jako zalążek, który trzeba pielęgnować, do którego trzeba dorastać i osobiście dojrzewać. Mądrość zdobywa się przez czytanie Księgi, którą jest Pan Bóg. Maryja doskonale znała i czytała tę Księgę, tak więc i my zechciejmy często po nią sięgać, pamiętając, że mądrość jest pierwszym i najważniejszym darem Ducha Świętego. Niech podsumowaniem kazania ks. prałata Andrzeja Liszki będzie ukraińskie przysłowie: Pan Bóg sprzedaje mądrość za pracę i cierpienie.

Reklama

Przed sumą, modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne poprowadziły ponownie Siostry Służebniczki.

br. Norbert Żukliński

Uroczystej sumie odpustowej o godzinie 11:00 przewodniczył ks. inf. Władysław Kostrzewa z Tarnowa, natomiast kazanie wygłosił o. Kazimierz Piotrowski CSsR posługujący obecnie w Warszawie. Na placu zebrali się licznie pielgrzymi reprezentujący osoby chore i niepełnosprawne, pracowników służby zdrowia oraz CARITAS i DPS-ów. Wśród nich były między innymi osoby niepełnosprawne wraz ze swoimi rodzinami i wolontariuszami, należącymi do stowarzyszenia „Nadzieja”, działającego przy naszym seminarium i sanktuarium tuchowskim. Ojciec Kazimierz na wstępie zaznaczył, że obecność i świadectwo chorych są bardzo istotne w dzisiejszych czasach, ponieważ wrażliwość na cierpienie jest niestety coraz mniejsza. Powołując się na liczne przykłady, które można zaobserwować w krajach europejskich, poruszył problem coraz częstszej eutanazji. Podkreślił, że człowieka skłania do tego mniejsza religijność i chęć decydowania o swoim życiu. Swoistym „patronem” kazania odpustowego był Czcigodny Sługa Boży o. Bernard Łubieński, który zmagał się z wieloma chorobami i przeciwnościami o podłożu zdrowotnym. Pomimo tego, zdziałał on w swoim pięknym życiu wiele dobrego, czego owoce oglądać możemy do dnia dzisiejszego. Przywołując anegdotę, kaznodzieja zaznaczył, że sprawność fizyczna nie jest gwarantem szczęścia, do którego człowiek nieustannie dąży. Podkreślił, że Chrystus też wiele wycierpiał dla naszego zbawienia. Cierpienie bowiem nie jest zemstą Boga, nie jest chęcią zniszczenia człowieka. Jest przyjaznym gestem Boga w stosunku do niego, ponieważ Bóg odkupił nas właśnie przez cierpienie. Ma ono wartość w oczach Boga. Znośmy zatem z cierpliwością, nadzieją i odwagą nasze codzienne cierpienia i łączmy je z cierpieniami Chrystusowego Krzyża.

2018-07-03 07:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tego mostu nie może zamknąć żaden wirus

2020-09-20 10:58

[ TEMATY ]

odpust

tablica pamiątkowa

męczennik

transgraniczna modlitwa

MJscreen/Twitter biskupa

Biskup odsłania tablicę.

Biskup odsłania tablicę.

Diecezjalne uroczystości ku czci św. Melchiora Grodzieckiego miały w tym roku inny charakter, niż zwykle, z powodu koronawirusa. Odbywały się po polskiej i czeskiej stronie Cieszyna na poziomie parafialnym, przy relikwiach Męczenników Koszyckich, bez transgranicznej procesji z relikwiami męczennika i bez delegacji z diecezji.

W obu kościołach – św. Marii Magdaleny w Cieszynie i Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czeskim Cieszynie uroczystości rozpoczęły się nabożeństwem ku czci św. Melchiora z Koronką do Bożego Miłosierdzia. Po czym zostały odprawione koncelebrowane Msze św. W kościele św. Marii Magdaleny w Cieszynie wikariusz generalny ks. dr Marek Studenski odczytał list z pozdrowieniami od biskupów zza Olzy: ostrawsko-opawskiego bp. Františka Lobkowicza i administratora apostolskiego bp. Martina Davida, który przewodniczył liturgii po czeskiej stronie.

To nowe doświadczenie jest jak duchowy most, który łączy się i nie może go zamknąć żaden wirus czy przepisy rządowe" – brzmiała treść listu biskupów.

Bp R. Pindel w homilii zauważył, że św. Melchior jest dla nas orędownikiem i wzorem, jak naśladować Jezusa Chrystusa. Nawiązał również do napomnień, stwierdzając że zdarza się, iż to nie upomnienie braterskie, ale skutki błędów i grzechu, okazują się skutecznym impulsem do nawrócenia. Gdy błądzący powraca, potrzeba tylko radości wspólnoty Kościoła – upominających i skrzywdzonych.

Jeszcze przed Mszą św. biskup Roman Pindel wraz z bp. Piotrem Gregerem odsłonił pamiątkową tablicę w kaplicy poświęconej św. Melchiorowi. Tablica upamiętnia zakończony już Rok św. Melchiora obchodzony w diecezji z okazji 400-lecia jego męczeńskiej śmierci. Owocami tego czasu są osobiste spotkania ze Świętym w dekanatach diecezji, film promujący miasto Cieszyn, seria wykładów przybliżających jego życie oraz 2 przewodniki – jeden przypominający miejsca związane ze Świętym, a drugi oprowadzający po najważniejszych miejscach kultu w diecezji. Publikacje oraz odsłonięta tablica zostały sfinansowane z funduszy przyznanych przez Sejmik Województwa Śląskiego, który to ustanowił Rok 2019 w województwie śląskim Rokiem św. M. Grodzieckiego.

Więcej o odpuście w bieżącej Niedzieli na Podbeskidziu nr 38 na 20 września.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo na inauguracji w WSD: strategią naszego działania ma być zaufanie Bogu

– Strategią naszego działania ma być zaufanie Bogu i przykładem takiej świadomości wiary i zawierzenia jest św. Jan Paweł II – powiedział w homilii metropolita częstochowski abp Wacław Depo. 1 października przewodniczył on Mszy św. w kościele seminaryjnym Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana z okazji inauguracji nowego roku akademickiego w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Eucharystię koncelebrował m.in. ordynariusz diecezji sosnowiecki bp Grzegorz Kaszak, wykładowcy i moderatorzy seminarium częstochowskiego i sosnowieckiego oraz proboszczowie alumnów pierwszego roku.

– Inauguracja to czas, w którym chcemy Boga postawić na pierwszym miejscu. Nasza obecność tutaj, kapłaństwo i dążenie do kapłaństwa to przede wszystkim ciągłe stawianie Boga na pierwszym miejscu – powiedział na początku Mszy św. rektor seminarium ks. Grzegorz Szumera.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

W homilii abp Depo podkreślił, że „św. Teresa od Dzieciątka Jezus powiedziała nam, że odnalazła swoje miejsce w Kościele” i zacytował jej słowa: „Miejsce to wyznaczyłeś mi Ty, Boże mój. W sercu Kościoła, mojej Matki, ja będę miłością. W ten sposób będę wszystkim i urzeczywistni się moje pragnienie”.

Zobacz zdjęcia: Inauguracja nowego roku akademickiego w WSD w Częstochowie.

Metropolita częstochowski wskazał również na postać Hioba, który „ przeszedł długą i trudną drogę zawierzenia Bogu, a wcześniej nawet stawiał samego Boga przed trybunałem ludzkim”. – Znajdował się na skraju rozpaczy, przeżywał ciemności wiary spowijające szczelnie jego zmysły i ducha. Były to najstraszniejsze doświadczenia całego jego życia. W końcu zrozumiał, że Bóg ukrywa się przed człowiekiem po to, aby być odnalezionym – mówił arcybiskup i dodał: „W tym doświadczeniu Hiob wskazuje na tajemnicę Wybawcy, Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, który dla ratowania człowieka oddał samego siebie”.

– To nam pozwala zrozumieć, że trudnym tematem życia, a więcej tajemnicą życia ludzkiego jest próba heroicznej miłości. Czując się opuszczonym przez Boga człowiek nie przestaje Go szukać i ku Niemu kierować aktów swojej wierności – kontynuował metropolita częstochowski.

Arcybiskup zaznaczył, że „misja, do której Jezus posłał swoich uczniów nie jest zarezerwowana tylko dla owych dwunastu, bo Jezus dostrzegł nasze życie i powołał imiennie każdego z nas do swojej trudnej misji”. – Mamy zadanie prosić o robotników na żniwo – dodał.

– Ze zdumieniem odkrywamy, że na tym polu mamy swoje miejsce wobec braku robotników na żniwo Pańskie. To nie jest tylko problem naszej epoki, ale stał się bardzo dotkliwym w naszym czasie, w naszej Ojczyźnie, archidiecezji podkreślił arcybiskup i wskazał: „Tak wiele zależy od współdziałania zarówno rodzin, szkół i uniwersytetów, które w tym czasie zdają się być utracone jakąś zarazą czy wirusem transhumanizmu”.

– Przychodzimy tutaj z jednym rozwiązaniem – modlitwą Eucharystii, która jest szczytem spotkania dwóch pragnień, Serca Bożego i serca ludzkiego, żeby uzgodnić to, co jest wolą Boga dla nas samych i naszych działań – kontynuował metropolita częstochowski.

Abp Depo przypomniał, że misja Chrystusowa jest nadal niebezpieczna. – Bardzo mocnym tego przykładem jest manipulacja słowami abp. Marka Jędraszewskiego w sprawie tzw. ideologii czy zarazy. Wyrwane z kontekstu wobec oskarżycieli prasowych, czy politycznych miały być one pogardą dla Polaków. A cel ataków jest zawsze ten sam – odebrać autorytet nauczania Kościołowi czyniąc go jednym z głosów areopagu. Zdają się pytać: Kto dał wam mandat przemawiania w imieniu Boga? On też jest po naszej stronie. A jeśli Go nie ma, to po co przyjmować program zbyt trudny dla ludzkich praw i natury. Gdyby się udało zmienić mentalność ludzi można by przeforsować wszystkie programy Europy, świata i Polski w imię transhumanizmu i norm współczesnej moralności – mówił.

– Prosimy Ducha Świętego o Jego światło, o Jego moc. I prosimy o dar pokoju, który jest pierwszym darem zmartwychwstałego Pana. Mamy być zwiastunami daru pokoju we współczesnej sytuacji w Polsce i Kościele – zakończył arcybiskup.

Po liturgii w auli seminaryjnej im. św. Jana Pawła II odbyła się dalsza część inauguracji nowego roku akademickiego. Podczas immatrykulacji siedmiu nowych alumnów odebrało z rąk abp. Wacława Depo i bp. Grzegorza Kaszaka indeksy.

Wykład inauguracyjny nt. „Wyjątkowość postaci kard. Stefana Wyszyńskiego” wygłosiła dr Ewa Czaczkowska z UKSW w Warszawie.

Prelegentka podkreśliła, że kard. Wyszyński „był postacią opatrznościową dla Kościoła i Polski daną w konkretny czas”. – Był człowiekiem wielkiej pokory. Dzisiaj z dokumentów wiemy, że wzbraniał się przyjąć funkcję prymasa – mówiła Czaczkowska.

– Cechowały go odwaga i wiara. Nie godził się na żadne kompromisy światopoglądowe. Miał odwagę do upominania się o prawa człowieka i narodu, jak prawo do prawdy w życiu publicznym. Zabiegał o wzmocnienie w Polakach wolności wewnętrznej. Był duchowym przywódcą narodu. Potrafił sprzeciwiać się wobec polityki wschodniej Stolicy Apostolskiej – kontynuowała.

Ewa Czaczkowska zaznaczyła, że „osobę prymasa cechowała postawa dialogu”. – To był człowiek „non possumus”, ale też rozmawiał z każdym dla dobra Kościoła. Rozmawiał za cenę wielu upokorzeń zwłaszcza ze strony Władysława Gomułki, którego w swoich „Pro memoria” nazywał „moim krzywdzicielem” – podkreśliła.

– Potrafił przebaczać. „Zapiski więzienne” to pokazują. Kochał Ojczyznę. Stawiał dobro Ojczyzny ponad własne. Był wewnętrznie wolny. Oddał się w niewole Maryi – kontynuowała i wskazała na wkład kard. Wyszyńskiego w duchowość pracy.

Prelegentka przybliżyła również postawę kard. Wyszyńskiego wobec kobiet. –

relacje wobec kobiet. Chciał i umiał pracować z kobietami. Potrafił wykorzystać potencjał duchowy i intelektualny kobiet dla dobra Kościoła, m. in. Marii Okońskiej i Marii Winowskiej – powiedziała autorka obszernej biografii kard. Wyszyńskiego.

Bp Grzegorz Kaszak życzył alumnom mądrości i zapału w zgłębianiu wiedzy i pobożności, a wykładowcom, by umieli wskazać na to co jest istotą w przekazie wiary.

Natomiast abp Depo podarował i poświęcił obraz Matki Bożej Częstochowskiej, Jasnogórskiej dla auli seminaryjnej – To jest nasza droga, którą odczytujemy i której mamy być świadkami – powiedział abp Depo.

Bp Teodor Kubina, pierwszy biskup diecezji częstochowskiej utworzył seminarium duchowne w Krakowie, przyłączając je do Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z woli bp. Stefana Bareły, trzeciego ordynariusza diecezji częstochowskiej rozpoczęto w 1983 r. budowę Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. W 1991 r. seminarium przeniosło swoją siedzibę do Częstochowy. Nowy gmach został uroczyście poświęcony przez Jana Pawła II w dniu 15 sierpnia 1991 r. 7 czerwca 1996 r. metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak uroczyście poświęcił kościół seminaryjny pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana.

Od października 2013 r. w Częstochowie kształcą się także przyszli księża diecezji sosnowieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Wyjątkowa wystawa o gen. Maczku

2020-10-01 21:10

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

Na placu przy Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu stanęła wyjątkowa wystawa plenerowa o gen. Stanisławie Maczku oraz jego żołnierzach. Będzie dostępna dla zwiedzających do 28 października. Ekspozycja prezentowana jest w trzech językach − po polsku, angielsku i niderlandzku.

To bardzo dobra okazja, żeby zapoznać się ze wspomnieniami żołnierzy 1. Dywizji Pancernej, a nawet posłuchać nagrania głosu samego gen. Maczka. Z relacji można się dowiedzieć nie tylko tego, jak przebiegały poszczególne bitwy w 1939 i 1944 r., lecz także jak wyglądało życie codzienne na froncie i w koszarach: co żołnierze jedli, jak spędzali wolny czas w oczekiwaniu na komendę „Do boju!”, jak sobie radzili z wszechobecną śmiercią i tęsknotą za pozostawioną w kraju rodziną.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z OTWARCIA WYSTAWY

- Dla mnie jest rzeczą skandaliczną, że o tym człowieku nie ma co najmniej kilku polskich filmów. Generał Maczek ma w Bredzie swoje muzeum, ale w Polsce pamięć o nim jest niewielka. Dlatego chcieliśmy tą wystawę pokazać we Wrocławiu, ponieważ kolejny z naszych narodowych bohaterów nie jest doceniany. Myślę, że gdyby był amerykańskim generałem to chodzilibyśmy często na filmy o nim - mówi Juliusz Woźny, rzecznik prasowy Centrum Historii Zajezdnia.

Podczas oficjalnego otwarcia wystawy obecne były rodziny żołnierzy 1. Dywizji Pancernej. Siostra starszego strzelca Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych wspomina, że ostatni raz brata widziała we wrześniu 1939 r.

- Poszedł do wojska na ochotnika, a później słuch o nim zaginął. Do momentu, aż dowiedzieliśmy się o jego śmierci. Na przełomie 1944 i 45 roku moich innych dwóch braci też zaciągnęło się do armii. Jeden miał 19 lat, drugi był młodszy i stacjonowali w Paryżu już po wyzwoleniu. Kiedy mój ojciec dowiedział się, że 16-letni brat też jest w mundurze to po niego przyjechał i go z zabrał z koszar - wspomina Irena Biernacka. I dodaje, że jej brat Tadeusz miał żonę Brytyjkę i syna, z którym niestety kontakt obecnie się urwał.

Narracja wystawy przy ul. Grabiszyńskiej prowadzi zwiedzających od początku kariery wojskowej Stanisława Maczka, czyli od czasów przed I wojną światową i awansu na polu bitwy w 1919 roku, przez kampanię wrześniową w 1939 roku, w której 10. Brygada Kawalerii pod dowództwem Stanisława Maczka osłaniała przed Niemcami Armię „Kraków”, ewakuację przez Węgry i Francję na Wyspy Brytyjskie, aż po lądowanie aliantów w Normandii i serię zwycięskich bitew z 1944 roku, podczas których 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka uwolniła od okupacji niemieckiej kolejne miejscowości Francji, Belgii i Holandii.

Na końcu poznajemy powojenne losy żołnierzy, z których część założyła rodziny na Zachodzie, część zaś, mimo niebezpieczeństw wynikających z podporządkowania Polski Związkowi Sowieckiemu, zdecydowała się wrócić do ojczyzny.

Wyprodukowany został również film dokumentalny „Niepokonany. Opowieść o generalne Stanisławie Maczku” poświęcony losom Stanisława Maczka i 1. Dywizji Pancernej, którego reżyserem jest uznany twórca filmów o tematyce historycznej Rafał Geremek. Film został w tym roku wyróżniony nagrodą Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Janusza Kurtyki.

Powstał także film animowany „Marian na wojnie”, inspirowany rysunkami korespondenta wojennego przy 1. Dywizji Pancernej Mariana Walentynowicza, szerzej znanego jako twórca Koziołka Matołka. Animacja opowiada o jego wojennych losach. Animacja otrzymała I nagrodę na tegorocznym festiwalu filmowym w Zamościu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję