Reklama

Kultura

„Niedziela” w kinie

303. Bitwa o Anglię

W kinie „Ciemna City” w Częstochowie odbył się 16 sierpnia br. przedpremierowy pokaz polsko-brytyjskiego filmu „303. Bitwa o Anglię” w reżyserii Davida Blaira. Na projekcję, która spotkała się z dużym zainteresowaniem publiczności, zaprosiła redakcja „Niedzieli” wraz z dystrybutorem Kino Świat

[ TEMATY ]

film

kino

Tygodnik Niedziela

YouTube

Akcja filmu „303. Bitwa o Anglię” rozgrywa się w połowie 1940 r. i opowiada o losach polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki, który odegrał decydującą rolę w zatrzymaniu podboju Wysp Brytyjskich przez wojska Hitlera.

Polskie Siły Powietrzne, w których skład wchodził Dywizjon 303, były częścią Polskich Sił Zbrojnych w Wielkiej Brytanii dowodzonych przez gen. Władysława Sikorskiego. Jako że walczyły z niemieckim lotnictwem na brytyjskiej ziemi, podlegały operacyjnie i taktycznie dowództwu powietrznej floty królewskiej RAF.

Bohaterami filmu są polscy lotnicy, którzy po przegranych kampaniach w Polsce w 1939 r. oraz we Francji w 1940 r. przybyli do Wielkiej Brytanii, aby kontynuować walkę z Niemcami. To ludzie niezłomni, niepokorni, obdarzeni wielkim temperamentem, z iście ułańską brawurą, pozwalającą przetrwać w ekstremalnie trudnych warunkach walki i wszechobecnej śmierci. Jednocześnie to żarliwi patrioci gotowi zginąć za sprawę wolności Ojczyzny.

Reklama

Beata Pieczykura/Niedziela

W filmie szczególnie wyróżniono postacie por. pil. Jana Zumbacha „Donalda”, płk. pil. Zdzisława Krasnodębskiego „Króla” oraz por. pil. Witolda Urbanowicza „Kobry”. Jan Zumbach, jeden z asów Dywizjonu 303, kreowany przez Iwana Rheona, jest centralną postacią filmu. Jego przeżycia, rozterki stanowią odniesienie do trudnych wojennych losów zbiorowego bohatera – żołnierzy Dywizjonu 303. „Król” to założyciel i pierwszy dowódca Dywizjonu 303, który na skutek ran i poparzeń odniesionych podczas walki ustępuje z pola nowemu dowódcy – młodemu Witoldowi Urbanowiczowi (rola Marcina Dorocińskiego). To pod jego dowództwem Dywizjon 303 okrywa się chwałą najskuteczniejszej jednostki w całej Bitwie o Anglię, szczególnie we wrześniu 1940 r., kiedy przesądzono o jej wyniku. Na uwagę zasługuje także kreacja Milo Gibsona (syna sławnego Mela Gibsona), jako brytyjskiego zwierzchnika Dywizjonu 303.

Sprawnie zrealizowany film pt. „303. Bitwa o Anglię” (tytuł oryginału” „Hurricane: Squadron 303”) , nie stroniący od „lekkich” wątków życia lotników poza służbą, z ciekawie skonstruowaną fabułą, ma z pewnością szansę „przebicia się” do szerszego grona widzów (także młodych), również spoza Polski, i przedstawienia głównego przesłania – wielkiej roli polskiego żołnierza w arcyważnej dla losów II wojny światowej kampanii w 1940 r., nazywanej Bitwą o Anglię lub Bitwą o Wielką Brytanię. Bohaterstwo i zasługi naszych lotników – oficerów, świetnie szkolonych m.in. w Dęblinie – nie było szczególnie doceniane na Zachodzie. Trzeba więc prawdę historyczną wciąż przypominać. I tę rolę ma do spełnienia film Davida Blaira, któremu należą się podziękowania za zainteresowanie się tym tematem i dobrze wykonaną pracę.

Beata Pieczykura/Niedziela

Przed rozpoczęciem projekcji osoby przybyłe do sali kinowej wysłuchały wypowiedzi na temat filmu redaktor naczelnej „Niedzieli” Lidii Dudkiewicz oraz historyka red. Sławomira Błauta, który przybliżył fakty świadczące o bohaterstwie polskiej załogi Dywizjonu 303 i ogromnej roli polskich pilotów w zwycięstwie nad Niemcami w bitwie o Anglię w 1940 r.

2018-08-17 20:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: nowy film o papieżu Polaku

2020-05-20 07:25

[ TEMATY ]

film

100‑lecie

Rafael

Powstało nowe dzieło filmowe prezentujące osobę św. Jana Pawła II. W filmie pt. „Wojtyła. Śledztwo” wypowiadają się m.in. kard. Stanisław Dziwisz czy ks. Sławomir Oder. Film powstał na stulecie urodzin Ojca Świętego z Polski. „Kiedy popatrzył mi w oczy, przestałem widzieć Jana Pawła II, poczułem spojrzenia Boga” - mówi jeden z rozmówców obrazu w reżyserii Jose Marii Zavali.

„Wojtyła. Śledztwo” zawiera nieznane fotografie, obrazy i oryginalne dokumenty oraz nagrania rzucające nowe światło na oblicze tego jednego z największych ludzi w historii. „Przywołuje także świadectwa osób, które doświadczyły jego wstawiennictwa, jak również wypowiedzi ludzi mających pewność, iż swoje własne życie i zdrowie zawdzięczają wstawiennictwu tego świętego papieża” - informuje dystrybutor filmu w Polsce, krakowski Rafael Film.

W materiale wypowiadają się m.in.: kard. Stanisław Dziwisz, ks. Sławomir Oder, ks. Paweł Ptasznik czy Marek Lasota. Premiera dzieła miała się odbyć w maju, ale pandemia pokrzyżowała te plany.

Czekamy na decyzje i otwarcie kin. Wierzymy głęboko, że dla widzów ten film będzie wsparciem w tym trudnym czasie, którego wszyscy doświadczamy - podkreśla Przemysław Wręźlewicz z Rafael Film.

Reżyser nowego filmu o papieżu stworzył również dzieło „Tajemnica Ojca Pio”, które w ubiegłym roku gościło na ekranach polskich kin. Więcej informacji można odnaleźć na stronie www. rafaelfilm.pl.

CZYTAJ DALEJ

Szumowski: dzisiaj lub jutro decyzja ws. zniesienia obowiązku noszenia maseczek na ulicach

2020-05-25 09:13

[ TEMATY ]

Szumowski

Adobe. Stock

Myślę, że dzisiaj lub jutro zapadnie decyzja ws. zniesienia obowiązku noszenia maseczek na ulicach; są trzy województwa, co do których być może trzeba byłoby się zastanowić, czy ten obowiązek utrzymać - stwierdził w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Jak dodał, wraz z zakomunikowaniem decyzji ws maseczek podane zostaną nowe informacje dotyczące możliwości organizowania wesel.

O to, kiedy zostanie zniesiony obowiązek noszenia maseczek na ulicach, Szumowski został zapytany w poniedziałek rano w Polsat News.

"Myślę, że dzisiaj lub jutro będziemy komunikowali ten fakt - podobnie jak wesela - wspólnie z panem premierem" - odparł minister. "Mamy tak naprawdę trzy województwa, które mają wskaźnik (przenoszenia zakażeń - PAP) powyżej jednego lub jeden, gdzie być może trzeba się zastanowić, czy nie pozostawić jednak tego obowiązku" - dodał.

Nakaz zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej obowiązuje od 16 kwietnia. Można do tego użyć odzieży lub jej części (np. chustki), maski albo maseczki.

Decyzje związane z koloniami i obozami poznamy najprawdopodobniej za dwa tygodnie, gdy wygaszone zostaną ogniska epidemii - powiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

W radiu TOK FM szef MZ podkreślił, że w kwestii dotyczącej kolonii i obozów potrzebne jest wcześniejsze skonsultowanie szczegółowych rozwiązań z branżą np. dotyczących postępowania, gdy w grupie zostanie wykryty przypadek zakażenia koronawirusem.

"To nie są proste decyzje, ale myślę, że uda się jakieś reguły jasne i czytelne wypracować. To mocna decyzja i może mieć spore skutki epidemiczne. Dotyczyć będzie dużej grupy ludzi i tutaj musimy mieć jeszcze więcej danych" - powiedział minister zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

Maryjność prymasa Stefana Wyszyńskiego (dossier)

2020-05-25 17:57

Maryjność prymasa Wyszyńskiego realizowała się w dwóch wymiarach: osobistego zawierzenia Matce Bożej oraz w wymiarze społecznym i narodowym, wyrażonym m.in. w Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego z 1956 r. Warto zauważyć, że maryjność Prymasa Wyszyńskiego była chrystologiczna, gdyż zawsze podkreślał on, że „rolą Maryi jest wskazywanie nam drogi do Chrystusa”.

Korzenie

Maryjność Prymasa miała swe korzenie w jego domu rodzinnym w Zuzeli i Andrzejewie. Obojgu rodzicom bliski był kult Matki Bożej. „Mój ojciec z upodobaniem jeździł na Jasną Górę, a moja matka do Ostrej Bramy. […] Oboje odznaczali się głęboką czcią i miłością do Matki Najświętszej i jeżeli co na ten temat ich różniło – to wieczny dialog, która Matka Boża jest skuteczniejsza: czy ta, co w Ostrej świeci Bramie, czy ta, co Jasnej broni Częstochowy…” – wspominał Prymas.

Cała rodzina modliła się codziennie przed obrazami Matki Boskiej Częstochowskiej, Ostrobramskiej i Nieustającej Pomocy. Ta właśnie nuta uległa wzmocnieniu po śmierci Matki, która zmarła 31 października 1910 r. (miał wtedy 11 lat). Tak wczesne odejście matki miało konsekwencje w jego relacji do Matki Bożej, na którą przeniósł swą miłość. Podczas swej Mszy prymicyjnej, jaką odprawił 5 sierpnia 1924 r. na Jasnej Górze, powiedział, że teraz będzie „mieć Matkę, która nie umiera”.

Duży wpływ na młodego Stefana oraz na kształtowanie jego maryjności - przeżywanej w wymiarze społecznym - miała wojna z bolszewikami i „cud nad Wisłą”. Oddanie Polski Matce Bożej, dokonane przez Episkopat Polski 20 lipca 1920 r. na Jasnej Górze, a potem zwycięstwo nad armią sowiecką, były powszechnie odczytywane jako znak szczególnej opieki Matki Bożej nad Polską.

W okresie studiów lubelskich (1925-29), kiedy ks. Wyszyński zapoznawał się z myśleniem tomistycznym i personalistycznym, największy wpływ na jego myśl teologiczną wywarła lektura dzieł ks. Charles’a Journeta (późniejszego kardynała), a szczególnie jego książka „Kościół Chrystusowy”. Rozdział poświęcony Matce Bożej był jego ulubioną lekturą, także w okresie uwięzienia. Zainteresowanie tym wybitnym szwajcarskim teologiem zawdzięczał ks. Władysławowi Korniłowiczowi, z którym – jako wykładowcą liturgiki i etyki oraz dyrektorem konwiktu dla księży – spotkał się podczas studiów na Uniwersytecie Lubelskim. Prymas podkreślał, że lata, kiedy ks. Korniłowicz był jego spowiednikiem i kierownikiem duchowym, były „jak drugie seminarium”.

Kolejny etap pogłębienia refleksji maryjnej ks. Stefana Wyszyńskiego przypadł na lata II wojny, a szczególną role odegrał ówczesny jego związek z Dziełem Lasek. Zachowały się jego kazania maryjne, wygłoszone w latach 1943–1944. Już wtedy mówił o Maryi jako Matce Kościoła.

Charakterystyczne jest, że na miejsce swej konsekracji biskupiej 12 maja 1946 r., jako nowy biskup lubelski Wyszyński wybrał Jasną Górę. Do swego herbu wpisał wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej. Jako ordynariusz lubelski zdecydowanie popierał maryjną linię kard. Augusta Hlonda. 8 września 1946 r., gdy biskupi polscy poświęcili na Jasnej Górze naród Niepokalanemu Sercu Maryi, bp Wyszyński wygłosił homilię, która wywarła duże wrażenie na zgromadzonych. Po śmierci kard. Augusta Hlonda w 1948 r. bp Wyszyński został mianowany prymasem Polski, kontynuując maryjny testament swego poprzednika. Kard. Hlond przed śmiercią powiedział: „Pracujcie i walczcie pod opieką Matki Bożej. Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny”. Tę myśl prymas Wyszyński powtarzał wielokrotnie później.

Okres internowania, oddanie się w „macierzyńską niewolę”

Trudnie lata internowania od 25 września 1953 do 28 października 1956 r. były dla uwięzionego Prymasa czasem, w którym pogłębił swoją cześć i przywiązanie do Maryi. W zapiskach z tego okresu tematyka maryjna stanowi znaczną część jego zainteresowań. W Stoczku Warmińskim 8 grudnia 1953 r. Prymas złożył akt osobistego oddania się Matce Bożej według wskazań św. Ludwika Grignion de Montfort. „Postanawiam sobie mocno i przyrzekam, że Cię nigdy nie opuszczę, nie powiem i nie uczynię nic przeciwko Tobie. Nie pozwolę nigdy, aby inni cokolwiek czynili, co uwłaczałoby czci Twojej. Oddaję się Tobie, Maryjo, całkowicie w niewolę, a jako Twój niewolnik poświęcam Ci ciało i duszę moją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych uczynków moich, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy według Twego upodobania, ku większej chwale Boga, w czasie i w wieczności”.

Prymas był przekonany, że jego obowiązkiem sumienia jest „wszystko postawić na Maryję”. To właśnie z duchowości św. Ludwika Grignion de Montfort, zaczerpnął ideę „niewolnictwa Najświętszej Maryi Pannie”, która stanęła u podłoża ślubowań jasnogórskich. Na ostatnim etapie swego uwięzienia, w Komańczy wiosną 1956 r., Prymas przygotował tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. Śluby zostały przez „ósemki” przewiezione na Jasną Górę.

Wielka Nowenna i Millenium

26 sierpnia 1956 r. ponad milionowa rzesza pielgrzymów przybyła na Jasną Górę, by złożyć Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego. Dokonano tego w bezpośredniej łączności z uwięzionym jeszcze Prymasem Wyszyńskim, który składał je w tym czasie w Komańczy. Śluby Jasnogórskie były najszerzej zakrojonym w historii Polski programem moralnej odnowy społeczeństwa. Miały zmobilizować Polaków, by poszli za Maryją do walki ze złem, zarówno w ich życiu indywidualnym jak i zbiorowym, społecznym i narodowym. Ich sednem było naśladowanie Matki Bożej w oddaniu Jezusowi.

Po uwolnieniu Prymasa w październiku 1956 r. duszpasterstwo w Polsce w dużej mierze było skoncentrowane wokół realizowanych z inicjatywy Prymasa programów maryjnych. Zawierzenie Matce Bożej było tajemnicą życia Prymasa i „strategią jego posługi biskupiej”. 3 maja 1957 r. Prymas zainaugurował Wielką Nowennę, która trwała nieprzerwanie przez dziewięć lat do obchodów tysiąclecia chrztu Polski w 1966 r. i stanowiła bezpośrednie do nich przygotowanie. Każdy jej rok przebiegał pod hasłem, nawiązującym do konkretnych przyrzeczeń Jasnogórskich Ślubów Narodu. Program odnowy duchowej narodu koncentrował się na: wierności Bogu, Kościołowi i Ewangelii, rodzinie i katolickiemu wychowaniu dzieci, trwałości małżeństwa, ochronie życia nienarodzonych, sprawiedliwości i miłości społecznej oraz oczywiście walce z licznymi wadami narodowymi. Prymas układając ten program nawiązywał także do spuścizny obecnej w polskiej duchowości w czasie zaborów, a propagowanej wówczas przez Zgromadzenie Księży Zmartwychwstańców, streszczającej się w haśle: „Od odrodzenia moralnego ku odrodzeniu narodowemu”. Dziewiąty rok Wielkiej Nowenny (1964/1965) koncentrował się wokół roli Matki Bożej i przebiegał pod hasłem „Weź w opiekę Naród cały”.

Nowennie towarzyszyła peregrynacja kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w wizerunku poświęconym przez Piusa XII przy okazji pobytu Prymasa w Rzymie w maju 1957 r. Mimo wielu trudności stawianych przez komunistów Obraz Nawiedzenia do 1966 r. peregrynował po dziesięciu polskich diecezjach. Kopia jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej - a po jego uwięzieniu (od 2 września 1966 r.) same ramy obrazu - wędrowała nadal po wszystkich polskich diecezjach. W poszczególnych uroczystościach brali udział przedstawiciele Episkopatu i wielotysięczne rzesze pielgrzymów.

Ukoronowaniem koncepcji Prymasa było oddanie przez Episkopat całej Polski w macierzyńską niewolę Maryi za wolność Kościoła w Ojczyźnie i w świecie, dokonane na Jasnej Górze 3 maja 1966 r. z okazji Millennium chrztu Polski. Wzięło w nim udział kilkaset tysięcy pielgrzymów.

Bardzo istotną pomocą dla Prymasa w organizacji tych szeroko zakrojonych, ogólnopolskich uroczystości był założony 3 maja 1957 r. Instytut Prymasowski Ślubów Narodu na Jasnej Górze (dziś Instytut Prymasowski), wywodzący się z kręgu „ósemek”, powołanego w 1942 r. przez Marię Okońską i Stefana Wyszyńskiego. Z kolei w 1969 r. Prymas powołał do istnienia Ruch Pomocników Maryi Matki Kościoła. Jego członkowie mieli nieść pomoc Kościołowi przez modlitwę i czynne apostolstwo.

Kard. Wyszyński w czasie Wielkiej Nowenny spotykał się nie tylko z przeciwdziałaniem władz komunistycznych, lecz także z oporem znacznej części tzw. katolików postępowych, którzy inaczej widzieli przyszłość polskiego katolicyzmu. Formułowali oni postulat „pogłębienia intelektualnego” i promowali wizję Kościoła elitarnego. Wśród tych kręgów inteligencji katolickiej a także części duchowieństwa negatywne komentarze wywoływała peregrynacja obrazu Matki Bożej ze względu na jej „ludowy charakter”, a szczególnie napisany przez Prymasa akt oddania się w niewolę Maryi za wolność Kościoła w Polsce i świecie. Wielu zamiast o niewoli wolało mówić o oddaniu się w opiekę Maryi. Koncepcję Prymasa popierał natomiast abp Karol Wojtyła, który bronił go na forum Episkopatu. Wygłosił przemówienie, w którym tłumaczył, że zaproponowane przez kard. Wyszyńskiego dobrowolne oddanie się w niewolę Maryi, zawierzenie Jej życia swojego i narodu było w istocie aktem duchowej wolności, aktem religijnym, ale także moralnym, dającym siły do życia w narzuconym systemie.

Ks. Bronisław Piasecki, były kapelan prymasa Wyszyńskiego wspomina, że Prymas miał „ulubiony obraz Matki Bożej, który zawsze woził ze sobą, kiedykolwiek był w podróży i dokądkolwiek jechał. Prymas siedział z tyłu, a Matka Boża przed Prymasem na pierwszym siedzeniu”.

Choć Prymas był przekonany o szczególnej roli Jasnej Góry, gdzie przybył ponad 600 razy, to często pielgrzymował po licznych innych polskich sanktuariach maryjnych, przyczyniając się do rozwoju kultu maryjnego. W sumie koronował 41 i rekoronował 6 wizerunków Matki Bożej.

Maryja Matką Kościoła

Kard. Wyszyński aktywnie uczestniczył w pracach II Soboru Watykańskiego, wzbogacając jego obrady m.in. swoją refleksją mariologiczną. Zabierał głos na dziesięciu sesjach generalnych, między innymi w sprawie tekstu o Matce Bożej. Proponował przesunięcie go do II rozdziału konstytucji o Kościele oraz uznanie duchowego macierzyństwa Maryi wobec Kościoła, łącznie z przyjęciem tytułu „Matka Kościoła”. W imieniu całego polskiego Episkopatu złożył na ręce Pawła VI memoriał, prosząc o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła. Paweł VI, przychylny tej propozycji sprawił, że chociaż tytuł ten nie znalazł się w dokumentach soborowych, to na zakończenie III sesji Soboru, 21 listopada 1964 r. uroczyście ogłosił Maryję Matką Kościoła.

Kolejne działania Prymasa wiązały się z prośbą do papieża o powierzenie opiece Maryi całego świata. Prymas w imieniu polskich biskupów prosił Pawła VI w 1968 r., aby we wspólnocie biskupów całego Kościoła, poświęcił świat Matce Bożej i ogłosił święto Matki Kościoła. Stolica Apostolska w 1971 r. wydała dekret pozwalający na obchodzenie tego święta w Polsce. Pierwszy raz święto Matki Kościoła obchodzono w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego 1971 r. W tym też roku Episkopat Polski zwrócił się do biskupów całego świata, aby wprowadzono to święto w całym Kościele. W 1974 r. Prymas wraz z kard. Wojtyłą ponownie przekazali tę prośbę Pawłowi VI. W odpowiedzi na to papież zawierzył świat Matce Bożej 8 grudnia 1975 r.

Na prośbę kard. Wyszyńskiego papież Paweł VI zdecydował także o budowie kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Rzymie, jako wotum za tysiąclecie chrześcijaństwa w Polsce. Kamień węgielny pod ten kościół prymas Wyszyński poświęcił 4 grudnia 1965 r. Tego samego dnia w auli soborowej został ogłoszony apel polskiego Episkopatu z prośbą o modlitwę za Polskę i zaproszenie na uroczystości milenijne. Po czym z inicjatywy Episkopatu ofiarowano ojcom soborowym 2400 kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

Ostatnie lata życia

Ostatnim maryjnym programem duszpasterskim ustanowionym z inicjatywy kard. Wyszyńskiego były przygotowania do obchodów 600-lecia obecności obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze (1382–1982). Na jego prośbę Episkopat ogłosił sześcioletni program przygotowania do tego jubileuszu. Sześć lat przygotowań do jubileuszu Prymas nazwał „latami wdzięczności za sześć wieków obecności obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w Polsce, za łaski wyproszone w Jej sanktuarium jasnogórskim”. Był to ostatni jego program duszpasterski, którego zakończenia nie doczekał.

Przypieczętowaniem maryjnej drogi prymasa Stefana Wyszyńskiego były jego słowa na łożu śmierci, wygłoszone 16 maja 1981 r.: „Jestem całkowicie uległy woli Ojca i woli Syna, który sam jeden ma wieczne kapłaństwo i je przydziela oraz przekazuje innym. Jestem uległy wobec Ducha Świętego, dlatego, że moje życie wewnętrzne było w Trójcy Świętej. I jestem ufny wobec Matki Najświętszej, z którą się związałem w więzieniu w Stoczku i wszystko przez Jej dłonie składałem na chwałę Trójcy Świętej”.

Kard. Franciszek Macharski podsumowując dorobek Prymasa Tysiąclecia podczas obrad Konferencji Episkopatu w czerwcu 1981 r. powiedział m.in., że „źródłem siły duchowej zmarłego Prymasa było zawierzenie Matce Najświętszej, czego nie ukrywał, we wszystkim bowiem postawił na Maryję”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję