Reklama

Kultura

Ruszył Festiwal “Kino z duszą”

Premierą filmu „Bojownicy wolnego słowa” w stołecznej Kinotece rozpoczął się Festiwal Filmów Dokumentalnych „Kino z duszą”. Przez pięć dni obejrzeć będzie można najlepsze polskie i zagraniczne filmy dokumentalne. Na wszystkie pokazy filmowe, wydarzenia festiwalowe i gale finałową wstęp wolny.

Podczas festiwalowych projekcji pokazanych zostanie 28 wyjątkowych polskich i zagranicznych dokumentów, spośród prawie 80 zgłoszonych w tym roku.

Reklama

- W tym roku na szczególną uwagę zasługuje premierowy pokaz filmu o walczących o wolne słowo legendach podziemnej „Solidarności” – mówi Ewa K. Czaczkowska, prezes Fundacji Areopag XXI, organizatora festiwalu. – Wszystkie nasze filmy - społeczne, historyczne czy religijne - poruszają kwestie tego, co w życiu najważniejsze – miłość, wierność, życie, prawda.

Pokazy konkursowe odbywają się w godzinach przedpołudniowych i wieczorem, dlatego warto śledzić program na stronie internetowej www.kinozdusza.pl w zakładce „Program” oraz na Facebooku „Kina z duszą”.

– Jak co roku mamy ofertę edukacyjną dla młodzieży szkół średnich. Wśród prezentowanych filmów znajdą się m.in.: film o repatriantach z Kazachstanu, o operacji Tannenberg, ale także filmy biograficzne św. siostrze Faustynie, Janinie Ochojskiej, czy o Stefanie Norblinie. Na ekranie zobaczymy także animowaną baśń na podstawie malowideł ściennych Norblina w Jodhpur w Indiach – mówi Grażyna Raszkowska, dyrektor festiwalu.

Reklama

Z kolei Michał Plewka, szef promocji festiwalu zwraca uwagę na organizowane podczas festiwalu liczne spotkania z twórcami i bohaterami prezentowanych na ekranie dokumentów. Wśród gości festiwalu będą m.in.: Janusz Mrozowski, reżyser filmu „Witaj w kryminale, papieżu Franciszku”, Julia Groszek, reżyserka „Arabskiego sekretu” czy Petro Aleksowski, reżyser „Przerwanej misji”.

Organizatorem festiwalu jest Fundacja Areopag XXI, a współorganizatorami Narodowe Centrum Kultury oraz Centrum Myśli Jana Pawła II. Partnerami festiwalu są: PKN Orlen, Instytut Polonika, Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti i Polpharma. Patroni medialni to: Program 1 Polskiego Radia, dziennik Rzeczpospolita, Gość Niedzielny, TVP Kultura, Tygodnik TVP, Polska Agencja Prasowa i Katolicka Agencja Informacyjna.

2018-11-20 13:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowe zasady przyznawania Oscara: film bez udziału mniejszości seksualnej nie otrzyma nagrody?

[ TEMATY ]

kino

LGBT

Adobe Stock

Wytyczne Amerykańskiej Akademii Filmowej to kolejny krok pochodu rewolucji poprawności politycznej, choć nie wniosą dużej zmiany – ocenił w rozmowie z KAI krytyk filmowy i publicysta Łukasz Adamski. Od 2024 roku, aby móc ubiegać się o Oscara za najlepszy film, twórcy będą musieli spełniać przynajmniej dwa z czterech nowych kryteriów. Dotyczą one m.in. udziału kobiet i mniejszości seksualnych w branży filmowej.

„Szczelina musi się poszerzyć, aby odzwierciedlić naszą zróżnicowaną globalną populację zarówno w tworzeniu filmów, jak i na łączących się z nimi odbiorcach. Akademia jest zobowiązana do odegrania ważnej roli w urzeczywistnianiu tego planu. Wierzymy, że te standardy będą katalizatorem długotrwałych, istotnych zmian w naszej branży” - uzasadnił wprowadzenie nowych zasad prezes Akademii David Rubin i dyrektor generalny Dawn Hudson.

Kryteria zostały wyznaczone głównie z myślą o różnorodności etnicznej, seksualnej oraz kobietach, które skarżą się na nierówne traktowanie w przemyśle filmowym. Wyznaczono 4 standardy. Warunkiem koniecznym do tego, by dana produkcja mogła być nominowana w najważniejszej kategorii („najlepszy film”), będzie spełnienie dwóch z czterech wyznaczonych przez Akademię norm. Dotyczą one reprezentacji na ekranie, reprezentacji wśród zespołu twórczego, standardów obecności w branży i standardów komunikacji ze społeczeństwem.

Przykładowo, by standard reprezentacji na ekranie został zatwierdzony, twórcy filmu muszą wypełnić przynajmniej jeden z przedstawionych warunków: co najmniej jeden z aktorów/aktorek pierwszoplanowych lub grający ważną rolę drugoplanową, musi być przedstawicielem mniejszości etnicznej lub rasowej; przynajmniej 30% obsady pomniejszych ról musi reprezentować takie grupy jak - kobiety, osoby LGBT+, niepełnosprawni czy osoby z mniejszości etnicznych; treść produkcji ma być powiązana z tematem bliskim dla danej mniejszości - np. kobiet, mniejszości rasowych, LGBT+. Dalsze wytyczne brzmią podobnie. Zalecają one m.in. by reprezentanci mniejszości piastowali decydujące stanowiska w części działów pracujących nad produkcją filmu.

Dotychczas o przyznaniu jednej z najbrzydziej prestiżowych nagród w filmowym świecie, decydować miała wyłącznie jakość filmu. Mógł on dotyczyć każdego tematu, bez względu na gatunek. Twórcy mogli zatrudniać dowolnych, wybranych przez siebie fachowców.

Zdaniem Łukasza Adamskiego wytyczne są potrzebne Akademii by udowodnić lewicowym środowiskom, że stoją po „poprawnej stronie sporu ideologicznego”. W jego ocenie nie spowoduje to natomiast sporu ideologicznego.

- Przedstawione wytyczne w ciągu ostatnich lat i tak zostały w Hollywood wprowadzone. Nie świadczącą one o tym, że film zrobiony przez heteroseksualnego, białego mężczyznę nie może dostać Oscara w kategorii „najlepszy film roku”. Bardzo łatwo obejść ten przepis. Wystarczy zatrudnić w ekipie technicznej osoby, które są przedstawicielami mniejszości – podkreślił.

W ocenie krytyka filmowego hollywoodzkich twórców zawsze cechował cynizm i podążanie za obowiązującą modą. - Kiedy była moda na filmy o niepełnosprawności, nagradzano i kręcono właśnie takie produkcje. Przykładem jest chociażby „Forest Gamp” czy „Moja lewa stopa”. Hollywood zawsze podąża za trendami, wyrachowanie mają we krwi – ocenił Łukasz Adamski.

Jedyna groźna zmiana, w ocenie krytyka, to fakt, że pierwszy raz w historii zadeklarowano, że to nie walor artystyczny filmu jest najważniejszy przy wręczeniu Oscarów. Oficjalnie najważniejszy stał się „walor parytetowy” czy „ideologiczny”.

Pierwszy raz Hollywood głośno to powiedziało. Nie wniesie to jednak żadnej zmiany, filmy będą kręcone w taki sam sposób. Hollywood już od lat stosuje te standardy tak samo jak Brytyjczycy, którzy już 4 lata temu wprowadzili bardzo podobne zasady przy rozdawaniu brytyjskich Oscarów czyli nagród BAFTA – zaakcentował dziennikarz „Sieci”.

Wyjaśni, że nie spowodowało to wielkich zmian w brytyjskim kinie. Jako przykład podał dramat wojenny pt. „1917”, który nie wpisuje się literalnie w standardy BAFTA. Mimo to w lutym 2020 roku film Sama Mendesa został nominowany do Nagrody Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych w dziewięciu kategoriach, zdobył siedem nagród, w tym za najlepszy film i najlepszą reżyserię.

Po prostu pierwszy raz głośno powiedziano, że ideologia jest bardzo ważna. Z pewnością jest to kolejny krok pochodu rewolucji poprawności politycznej – podsumował autor książki „Bóg w Hollywood”.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikAdwentowy: Kim dla mnie jest Jezus?

2020-12-03 00:01

[ TEMATY ]

adwent

Adwent2020

#NiezbędnikAdwentowy

Red.

Przeciętny katolik ma poważne trudności z określeniem, kim dla niego jest Chrystus. W niewielkim stopniu zna on swoją wiarę, a w jeszcze mniejszym ją rozumie. Relacje osobowe ulegają postępującej degradacji, do czego przyczynia się telefon komórkowy i komputer. Brak doświadczania drugiej osoby, analogicznie do braku doświadczenia religijnego, czyni człowieka głuchym, niemym i ślepym. Coraz bardziej porusza się on po omacku, po abstrakcjach wiary.. A kim dla mnie jest Jezus?

Jezus dla ludzi Zachodu jest pustym imieniem, za którym nie ma już treści, są za to tylko wspomnienia z przeszłości. W naszym świecie jest postacią marginalizowaną.
Raniero Cantalamessa, kaznodzieja Domu Papieskiego

Dla przykładu, w Niemczech w 2008 r. przeprowadzono ankietę, z której wynika, że ponad 40% zapytanych nie wie z jakiego powodu są święta Bożego Narodzenia. U nas odpowiedź zawiera się w nazwie „Boże Narodzenie”, więc byłoby z nią łatwiej. Tam jest mowa o „świętej nocy”.

W jednym z teleturniejów 10 graczy dostało zadanie, aby zdania z modlitwy „Ojcze nasz” poukładać chronologicznie. Niestety, żadnemu z graczy to się nie udało, nikt prawidłowo nie wykonał zadania. W Anglii z wiedzą religijną też nie jest najlepiej. Tam, w powszechnym odczuciu, nie tylko święta straciły swoje religijne znaczenie, ale również pojęcia biblijne niejako „wyniosły się z domu”. Zniknęły one ze świadomości ludzi.

Choć uczęszczamy na coniedzielną Mszę św., lub chodzimy na religię, to i tak wielu z nas nie za bardzo zna Chrystusa, i co gorsza, nic z tym nie robi.

Okres Adwentu podkreśla tęsknotę za Bogiem. Tęsknić za Nim, tzn. wychodzić na spotkanie z Nim. Tęsknić za Nim, tzn. podejmować poszukiwania, aby Go spotkać.

Chodzi o to, aby swoich tęsknot nie ulokować np. w popularnym współcześnie ezoteryzmie. Tęsknić za Nim, to nie oznacza, że kiedy święta miną, zajmę postawę: „niech się Kościół nie miesza w moje sprawy”! Bez osobistego zaangażowania się człowiek nie pozna Jezusa.

Dobitnie zwrócił na to uwagę św. Piotr Chryzolog: „Miłość musi ujrzeć to, co miłuje”. Piotr Chryzolog miał rację, człowiek kochający chce ujrzeć przedmiot swojej miłości, swego pożądania i swoich pragnień, nawet jeśli tę miłość myli z czym innym. Dla bankiera przedmiotem pożądania będą pieniądze, dla rozpustnika – seks, pijaka – wódka, dla matki – dziecko, kinomana – film, informatyka – komputer itd. Słowem: „Miłość musi ujrzeć to, co miłuje”!

Adwent, to właśnie taki czas, czas porządków, czas odzyskiwania wzroku, „nowych oczu”, aby „ujrzeć to, co się miłuje”. Okres ten dopomina się o to, aby w końcu coś zrobić ze swoim życiem, zaangażować się, ożywić serce, by nie było ono puste, by zapragnęło na powrót oglądać Boga, bowiem, jak powie św. Bernard: „Stracony to czas, w którym nie myślisz o Bogu”!

Adwent przypomina o tej prawdzie, owo myślenie o Bogu jest jak obraz, który artysta chce namalować i którego pierwowzór nosi on w swoim sercu. Nieustannie zaprząta sobie nim myśli, kontempluje, rozważa, powraca do niego, i jemu podporządkowuje swoje wybory oraz prace.

Tym właśnie jest owo myślenie o Bogu, że w swoim sercu nosi się obraz Pana.

Pytaj łaski, a nie wiedzy, pragnienia, a nie rozumu, żaru modlitwy, a nie ksiąg pisanych, oblubieńca pytaj, nie wykładowcy, Boga a nie człowieka, tajemnicy, nie oczywistości, nie światła, ale ognia, który przenika do głębi i żarem uczuć oraz niewypowiedzianą słodyczą zanurza zupełnie w Bogu.
św. Bonawentura, doktor Kościoła

WYZWANIE: Znajdź ciche miejsce na 10-minutową modlitwę. Niech to będzie modlitwa rozważania, w której prosząc Ducha Świętego o towarzyszenie i światło zadasz sobie pytanie: Kim dla mnie jest Jezus? Czy jest On jedynie małym „Jezuskiem”, tak pięknie wyglądającym w bożonarodzeniowej szopce, czy prawdziwym Bogiem, z którym pragnę mieć prawdziwą, osobową relację? Czy na co dzień myślę o Nim, czy rozmawiam z Nim, czy zwierzam się Jezusowi z moich problemów, trudności? Czy zdaję sobie sprawę, że Chrystus właśnie za mnie oddał życie na krzyżu, czyniąc mnie ukochanym dzieckiem Boga? Czy Jezus jest dla mnie kimś ważnym? Najważniejszym?...

Promuj akcję na swojej stronie internetowej

Wklej kod na swojej stronie internetowej (750px x 200px)

Niezbędnik adwentowy
<a href="https://www.niedziela.pl/adwent"><img src="https://www.niedziela.pl/download/baner-niezbednik-adwentowy-750x200.jpg" alt="niedziela.pl - #NiezbednikAdwentowy" /></a>

Wklej kod na swojej stronie internetowej (300px x 300px)

Niezbędnik adwentowy
<a href="https://www.niedziela.pl/adwent"><img src="https://www.niedziela.pl/download/baner-niezbednik-adwentowy-300x300.jpg" alt="niedziela.pl - #NiezbednikAdwentowy" /></a>

Jeżeli potrzebujesz banera o innym rozmiarze lub umieściłeś baner, napisz do nas: internet@niedziela.pl

CZYTAJ DALEJ

Bp Piotrowski w komunikacie o kolędzie: duszpasterze powinni roztropnie oceniać sytuację

2020-12-05 13:50

[ TEMATY ]

kolęda

bp Jan Piotrowski

Kielce

koronawirus

Władysław Burzawa

Matka Boża bierze nas za rękę, czasem może niepokornych i nieposłusznych, ale Ona nie rezygnuje – mówi bp Jan Piotrowski

Matka Boża bierze nas za rękę, czasem może niepokornych i nieposłusznych,
ale Ona nie rezygnuje – mówi bp Jan Piotrowski

W zależności od okoliczności, duszpasterze powinni roztropnie oceniać sytuację i podejmować decyzje, co do konkretnych form takich spotkań – pisze bp Jan Piotrowski w komunikacie zawierającym sugestie dotyczące organizacji tegorocznej wizyty duszpasterskiej.

Biskup kielecki przypomina o zakorzenionym w polskiej tradycji zwyczaju odwiedzania rodzin przez duszpasterzy i podkreśla istotę tych wizyt.

„Pięknym i dawnym polskim zwyczajem religijnym są odwiedziny rodzin parafii przez duszpasterzy w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Istotnym momentem tych odwiedzin zwanych popularnie kolędą jest wspólna modlitwa i błogosławieństwo udzielane mieszkańcom oraz ich domom (C+M+B)” – pisze bp Piotrowski.

Zauważa, że obecnie z racji zagrożenia pandemią koronawirusa kolęda „w tradycyjnej formie w tym roku wydaje się być niemożliwa, ale nie powinno to jednak stanowić przeszkody, aby w inny sposób doszło do spotkania duszpasterzy ze swoimi parafianami”.

Zaleca, aby duszpasterze „roztropnie oceniali sytuację”, a potem podejmowali stosowne decyzje.

Biskup szczególnie aprobuje pomysł zapraszania rodzin do kościoła i Mszy św. w ich intencji.

„Godnym pochwały jest pomysł, aby zapraszać rodziny z wyznaczonych wcześniej ulic lub miejscowości tworzących parafię do kościoła parafialnego na Mszę świętą w ich intencji z udzieleniem błogosławieństwa kolędowego. Dopełnieniem mogłaby być wspólna modlitwa rodziny po przyjściu do domu i pokropienie mieszkania wodą święconą” – zaznacza biskup kielecki.

Możliwe byłoby także odwiedzanie rodzin na ich wyraźne życzenie, przy zachowaniu zasad spowodowanych pandemią.

„Przy zachowaniu obowiązujących przepisów sanitarnych możliwe byłoby odwiedzenie tych rodzin, które sobie tego wyraźnie życzą i zapraszają duszpasterza. W takim przypadku nie powinno być osób towarzyszących kapłanowi, jak np. ministrantów. Znakiem bliskości z parafianami może też być słowo, skierowane do nich przez duszpasterzy wraz z życzeniami świątecznymi i noworocznymi” – zaleca biskup kielecki.

Komunikat podpisali: bp Jan Piotrowski i ks. Mirosław Cisowski, wikariusz biskupi ds. duszpasterstwa.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję