Reklama

Niedziela Małopolska

Lipnica Murowana: 37. Małopolski Przegląd Grup Kolędniczych „O Lipnicką Gwiazdę”

Gminny Dom Kultury w Lipnicy Murowanej serdecznie zaprasza na 37 Małopolski Przegląd Grup Kolędniczych „O Lipnicką Gwiazdę”.  Wydarzenie odbędzie się w dniach 12-13 stycznia 2019 r. w sali widowiskowej GDK w Lipnicy Murowanej.

[ TEMATY ]

lipnica murowana

przegląd grup kolędniczych

koncerty

Laurentmesphotos/pixabay.com

Gdy pod domem śpiewają Diabeł z Turoniem, a wtórują im Żyd ze Śmiercią to znak, że gości trzeba wpuścić do środka. Kolędnicy niosą bowiem szczęście i radość. Zwyczaj kolędowania narodził się jeszcze w pogańskich czasach rzymskich, kiedy to w pierwszych dniach roku krewni i sąsiedzi wzajemnie się odwiedzali, składali życzenia, obdarowywali prezentami i śpiewali pieśni chwalące początek miesiąca i domowników. Na kształtowanie się obrzędów kolędniczych duży wpływ wywarły kościelne przedstawienia religijne o Bożym Narodzeniu. Do domów zaczęli przychodzić kolędnicy. Po przyjściu i pozdrowieniu gospodarzy wygłaszali lub śpiewali życzenia pomyślności i urodzaju, a następnie często odgrywani wesołe przedstawienia i scenki. Kolędnicze obrzędy bożonarodzeniowe kształtowały się w ciągu kolejnych stuleci i są barwnym konglomeratem pozostałości dawnych rytuałów pogańskich oraz zwyczajów nawiązujących do narodzin Chrystusa. Splatają się w nich wątki wierzeniowe natury magicznej z wątkami natury religijnej.

Grupy kolędnicze słychać z daleka. Dawniej szły tylko tam gdzie były panny na wydaniu, teraz odwiedzają każdy dom. Tradycja głosi, że kolędnicy odstraszają złe moce, a ich wizyta to dobry znak dla domu. Pomimo rosnącej komercjalizacji Świąt Bożego Narodzenia tradycja kolędowania w wielu wsiach Małopolski w tym noworocznym okresie trwa nieprzerwanie od wielu lat. Bowiem dla Polaków Święta Bożego Narodzenia są najważniejszymi i jednocześnie najbogatszymi w tradycje ludowe świętami. W wielu wsiach Małopolski są jeszcze starsi kolędnicy, którzy swoją wiedzę przekazują młodszemu pokoleniu.

Aby zimowe obrzędy przetrwały w dawnej formie we własnym środowisku należy dać możliwość autentycznym kolędnikom zaprezentowania się podczas organizowanego nieprzerwanie od 37 lat Małopolskiego Przeglądu Grup Kolędniczych „O Lipnicką Gwiazdę”. Wydarzenie kolędnicze w Lipnicy skupia rokrocznie grupy kolędnicze z regionu Krakowiaków Wschodnich i Pogórzan. W tym roku udział w Przeglądzie zapowiedziało 23 grupy, które prezentować się będą z widowiskami: „Herody”, „Z Turoniem”, „Z Konikiem”, „Droby”, „Z gwiazdą”, „Z szopką lalkową”, „Z rajem”, „Pastuchy”. Konkursowe prezentacje w czasie dwudniowego przedsięwzięcia oceniać będzie komisja w składzie: dr hab. Stanisław Węglarz – etnolog, Monika Dudek – etnolog, dr hab. Magdalena Szyndler – etnomuzykolog, folklorysta. W sobotę 12 stycznia, przesłuchania konkursowe rozpoczną się od godziny 13-tej, a na scenie zaprezentują się grupy dziecięce oraz młodzieżowe. W przerwie podczas obrad jury z programem jasełkowym wystąpią przedszkolaki z Przedszkola Samorządowego w Lipnicy Murowanej. W niedzielę również od godziny 13-tej, występować będą dorosłe grupy kolędnicze. Po prezentacjach (w czasie obrad jury) serdecznie zapraszamy na koncert kolęd i pastorałek w wykonaniu Orkiestry Dętej z Lipnicy Dolnej oraz Zespołu Regionalnego „Górzanie” z Lipnicy Górnej.

Reklama

Najlepsze grupy kolędnicze dziecięce i młodzieżowe delegowane są na Ogólnopolskie Spotkania Dziecięcych i Młodzieżowych Grup Kolędniczych „Pastuszkowe Kolędowanie” do Podegrodzia, natomiast dorosłe grupy kolędnicze na 47 „Góralski Karnawał” Ogólnopolski Przegląd Grup Kolędniczych do Bukowiny Tatrzańskiej.

Honorowy patronat nad Przeglądem objęli: Witold Kozłowski – Marszałek Województwa Małopolskiego, Adam Korta – Starosta Bocheński, Tomasz Gromala – Wójt Gminy Lipnica Murowana. Organizatorem wydarzenia jest Gminny Dom Kultury w Lipnicy Murowanej, współorganizatorami Urząd Gminy w Lipnicy Murowanej oraz Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Andrzeja Ap. w Lipnicy Murowanej.

Patronat medialny objął: tygodnik katolicki „Niedziela”.

2019-01-07 17:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Złota Kantyczka

Niedziela sosnowiecka 4/2020, str. IV

[ TEMATY ]

przegląd

przegląd grup kolędniczych

Bp Piotr Skucha

Złota Kantyczka

Piotr Lorenc

Bp Piotr Skucha i Michał Lech – zdobywca Grand Prix

Festiwal trwał aż 4 dni – tylu było chętnych. Przesłuchania odbyły się w dniach 9-12 grudnia 2019 r.

Wiele lat temu, jeszcze podczas moich studiów w Jerozolimie, władze uczelni poprosiły nas w okresie świąt Bożego Narodzenia, abyśmy zaprezentowali kolędy w narodowych językach. Niemcy, Hiszpanie, Włosi, Ormianie zaśpiewali po jednej kolędzie, my, studenci z Polski, zaśpiewaliśmy ich aż 10. I od tego czasu wszyscy mówili, że Polacy lubią śpiewać kolędy. I tak pozostało do dzisiaj, czego najlepszym dowodem jest liczny udział solistów, zespołów i chórów w przeglądzie kolędowym Złota Kantyczka – powiedział bp Piotr Skucha, patron festiwalu, wręczając nagrodę główną Grand Prix.

Jury od rana do wieczora oceniało 158 podmiotów wykonawczych, czyli: solistów, duetów, zespołów i chórów z różnych stron Polski, którzy przybyli do Młodzieżowego Domu Kultury im. Jaworzniaków na eliminacje XVII Diecezjalnego Festiwalu Kolęd i Pastorałek Złota Kantyczka 2020. Organizatorką przeglądu była Renata Gacek z Młodzieżowego Domu Kultury im. Jaworzniaków, która w tym roku zasiadła również w loży jurorskiej. Razem z nią artystów oceniała Janina Lazur, społeczny metodyk nauczania religii, reprezentująca Wydział Katechetyczny Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu oraz Halina Darkowska – nauczycielka muzyki, instruktorka zespołów wokalnych. Zaś koncert laureatów połączony z wręczeniem nagród miał miejsce 11 stycznia br. w MDK w Jaworznie. Dodajmy, że zwycięzcy poszczególnych kategorii mieli zapewniony udział w finale Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika w Będzinie.

Oczywiście wszyscy uczestnicy zostali pozytywnie ocenieni, wszak śpiewanie kolęd zawsze jednoczy. Niemniej jednak jury musiało wybrać Grand Prix festiwalu ufundowane przez patrona konkursu bp. Piotra Skuchę. W tym roku główna nagroda powędrowała do Michała Lecha – gitarzysty, muzyka, studenta Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w klasie gitary. Michał Lech od niedawna jest także pedagogiem i wykładowcą w szkołach muzycznych o charakterze rozrywkowym. Swoje umiejętności wokalne i tajniki wiedzy z emisji głosu kształcił pod kierunkiem Aleksandry Stano w Młodzieżowym Domu Kultury w Zespole Szkół i Placówek nr 2 w Katowicach. Ale nie tylko samą muzyką Michał żyje. Dużym zainteresowaniem darzy sporty ekstremalne – windsurfing, snowboarding i wspinaczkę górską.

158 solistów, duetów, zespołów i chórów oceniało jury.

Co warto podkreślić, podczas tegorocznego przeglądu nagrodzone zostały aż dwa zespoły z Bolesławia. Pierwszy to zespół KropkaPL. Na początku miał być zespół, potem tercet, ale do żmudnej pracy nie wszystkim wystarczyło wytrwałości. Dziś KropkaPL to nie tylko zespół. To grupa przyjaciółek, które spędzają wspólnie czas, wspierają się i wzajemnie mobilizują, nawet jeśli czasem rywalizują między sobą. Wspólnie realizują też swoje zainteresowania. Chodzą do szkół muzycznych. Uczą się gry na saksofonie, gitarze i pianinie. Drugi zespół to Pozytywka. Ma tylko roczek, choć dziewczynki śpiewają od lat i jako solistki zdobyły już całkiem bogate doświadczenie na scenie i zebrały wiele nagród w konkursach wokalnych. Kilka z nich swoją zespołową pracę zaczynało od młodszego zespołu Psotki, ale szybko wyrosły, a wiek zobowiązywał. Dziewczynki wzięły się do pracy na poważnie, a zespół szybko się rozrósł. Dziewczynki mają od 8 do 9 lat, a łączy je nie tylko zamiłowanie do śpiewu – wszystkie uczą się również tańca nowoczesnego.

CZYTAJ DALEJ

Już jutro Świdnica będzie miała pierwszego diakona stałego

2020-08-09 09:59

[ TEMATY ]

Świdnica

diakon stały

Tadeszu Dubicki

źródło: www.diakonatstaly.opole.pl

Tadeusz Dubicki (po prawej), podczas przyjęcia posługi akolitatu.

Już w najbliższy poniedziałek 10 sierpnia, diecezja świdnicka będzie miała pierwszego diakona stałego.

Kandydatem do święceń będzie Tadeusz Dubicki, rodowity świdniczanin, pochodzący z paulińskiej parafii św. Józefa Oblubieńca NMP. Choć życie zawodowe i rodzinne Tadeusz już dawno sobie ułożył, to jednak przez lata czynił przemyślenia nad diakonatem stałym. To pragnienie już niebawem się spełni. Po długich przygotowaniach formacyjnych, po odbytych praktykach duszpasterskich Kościół go pośle, aby wypełniał jego trzy podstawowe zadania, posługę słowa, celebrację liturgii i uczynki miłości.

Warto przypomnieć, że urząd diakona, który w Kościele istniał od czasów apostolskich został przywrócony po przeszło 1000-letniej nieobecności. Sobór Watykański II w odpowiedzi na wiele głosów biskupów postanowił przywrócić urząd diakona stałego, który nie ma jednak prowadzić do zastąpienia księży, a jedynie uzupełniać ich posługę.

Tadeusz ma żonę i dwóch synów. Zawodowo prowadzi szkolenia z samoobrony w systemie Krav Maga i zajmuje się ochroną osobistą VIP-ów. Ukończył studia prawnicze, teologiczne i pedagogiczne, a także uczęszczał do Wyższej Szkoły Wojskowej. Przygotowując się do posługi w Kościele w Ośrodku Formacyjnym Diecezji Opolskiej ukończył Studium Uzupełniające do Diakonatu Stałego. Otrzymał posługę lektoratu i akolitatu. Zgodnie z przepisami otrzymał także pisemną zgodę żony. Jako diakon stały będzie mógł udzielać sakramentu chrztu, błogosławić małżeństwa, rozdzielać Komunię świętą, prowadzić pogrzeb czy wygłaszać kazania, natomiast nie będzie mógł spowiadać ani sprawować Eucharystii. Tadeusz będzie pierwszym diakonem nie tylko w diecezji świdnickiej, ale i całej metropolii wrocławskiej.

Święcenia odbędą się w katedrze świdnickiej. Data uroczystości nie jest przypadkowa, bowiem 10 sierpnia w kościele przypada wspomnienie św. Wawrzyńca, najsłynniejszego diakona, który pochodził z Hiszpanii. Był archidiakonem papieża św. Sykstusa II, odpowiedzialnym za majątek diecezji rzymskiej.

Święceń udzieli bp Marek Mendyk.

CZYTAJ DALEJ

Pasażerowie autokaru, który uległ wypadkowi na Węgrzech - głównie z woj. śląskiego

2020-08-09 16:09

[ TEMATY ]

wypadek

wypadek

Węgry

PAP

Pasażerowie autokaru, który uległ wypadkowi na Węgrzech, to głównie mieszkańcy woj. śląskiego, m.in. Bielska-Białej, Tychów i Żywca; są również mieszkańcy Lublina – przekazała PAP rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.

W nocy z soboty na niedzielę o godz. 2.30 w okolicy miejscowości Kiskunfélegyháza na południu Węgier doszło do wypadku autokaru, wiozącego polskich turystów z Bułgarii do kraju. Jechało nim 46 osób, wśród nich dwóch kierowców. Jeden z pasażerów zginął, a 24 osoby znalazły się w szpitalu.

Jak zapewniły w niedzielę po południu służby wojewody śląskiego w swoich mediach społecznościowych, pozostają w kontakcie z polskim konsulem na Węgrzech oraz z organizatorami wyjazdu. "Autokarem podróżowali m.in. mieszkańcy województwa śląskiego" – napisano na Facebooku i Twitterze.

Rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska, pytana przez PAP uściśliła, że mieszkańcy regionu stanowią większość z grupy, która podróżowała autokarem. "Są to mieszkańcy różnych miast, m.in. Bielska-Białej, Tychów i Żywca; jest też kilka osób z Lublina" - zaznaczyła Kucharzewska.

Dyrektor i właściciel bielskiego biura podróży Marco, które było organizatorem wyjazdu, Marek Sanetra poinformował PAP, że po wypadku koordynuje działania z konsulem na Węgrzech, z ubezpieczycielem i z pilotem wycieczki. Po pasażerów, którzy nie doznali obrażeń, biuro wysłało inny autokar, który przed godziną 14., był przed granicą węgierską.

Po wypadku Ministerstwo Spraw Zagranicznych informowało, że wskutek wypadku jeden z pasażerów zginął, a 24 osoby znalazły się w szpitalu, wśród nich trzy w stanie ciężkim. Wcześniej MSZ podawało, że w wypadku obrażeń doznały łącznie 34 osoby.

Poszkodowani zostali objęci opieką polskich służb konsularnych: na miejsce zdarzenia udał się Konsul RP w Budapeszcie, był tam też konsul honorowy, który w szpitalu pomagał lekarzom i policji w porozumiewaniu się z poszkodowanymi.

Do wypadku doszło na autostradzie M5 koło miasta Kiskunfélegyháza, która jest jedną z głównych magistrali komunikacyjnych kraju. Liczące ponad 30 tys. mieszkańców Kiskunfalegyhaza to miasto w środkowych Węgrzech, w komitacie Bacs-Kiskun, w środkowej części Międzyrzecza Dunaju i Cisy.(PAP)

autor: Mateusz Babak

mtb/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję