Reklama

Polska

Polski Episkopat: Zero tolerancji dla przestępstw molestowania małoletnich ze strony duchownych

Od 21 do 24 lutego w Watykanie obradować będzie zwołany przez Franciszka szczyt - gromadzący przewodniczących konferencji biskupich - w sprawie przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnego małoletnich przez duchownych. Z tej okazji publikujemy dane o działalności Kościoła w Polsce w tej dziedzinie. Obejmują one działania w sferze pomocy ofiarom, ścigania sprawców przestępstw i tworzenia programów prewencji. Świadczą o tym, że Kościół jest najbardziej zaawansowaną na tym polu instytucją w naszym kraju.

[ TEMATY ]

pedofilia

molestowanie

Ulrica (@Ullie) / Foter.com / CC BY-SA

Poważny problem społeczny, a nie tylko problem Kościoła

Przestępstwa pedofilii oraz molestowania małoletnich są w Polsce bardzo poważnym problemem społecznym. Według „Raportu o zagrożeniach bezpieczeństwa i rozwoju dzieci w Polsce. Dzieci się liczą 2017”, opublikowanego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, 12,4 proc. dzieci i młodzieży między 11. a 17. rokiem życia doświadczyło przynajmniej jednej z form wykorzystania seksualnego. Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, że w 2017 r. z tytułu art. 200 (seksualne wykorzystanie małoletniego) zostało wszczętych 2391 postępowań, a liczba stwierdzonych przestępstw wyniosła – 1324, a każdego roku ich liczba rośnie. Dane te nie odsłaniają jeszcze skali problemu. Ofiar jest znacznie więcej, gdyż jeden sprawca ma zwykle na sumieniu kilka skrzywdzonych małoletnich osób. Jest to problem dotyczący wszystkich środowisk, wymagający adekwatnych działań i budowania systemu prewencji na poziomie krajowym. Niestety żadna państwowa instytucja o takim ogólnopolskim programie nie myśli.

Przestępstwa dokonywane na tym tle przez duchownych stanowią niewielki promil. Ich sumaryczna liczba w skali ogólnopolskiej nie jest znana. Ma zostać ujawniona przez Kościół w najbliższych miesiącach, w oparciu o dane statystyczne przesłane przez wszystkie diecezje oraz zgromadzenia zakonne. Zbiorcze zestawienie – obejmujące okres po 1989 r. - przygotowuje Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego.

Reklama

Wytyczne Episkopatu – procedury postępowania: zero tolerancji

Systematyczne działania mające na celu eliminację przestępstw na tym tle – zgodnie z zasadą „zero tolerancji” polski Episkopat prowadzi od dziesięciu lat. Pierwsze wytyczne określające sposób postępowania w przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich polscy biskupi przyjęli w 2009 r. - jako jeden z pierwszych Kościołów na naszym kontynencie. Zostały one później przepracowane, zgodnie z okólnikiem Kongregacji Nauki Wiary Stolicy Apostolskiej z 2011 r. Obecnie obowiązujące w Polsce „Wytyczne dotyczące wstępnego dochodzenia kanonicznego w przypadku oskarżeń duchownych o czyny przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu z osobą niepełnoletnią poniżej osiemnastego roku życia” zostały uchwalone przez Episkopat w 2014 r. i zaakceptowane przez Stolicę Apostolską.

„Nadużycia seksualne Kościół uznaje za ciężkie grzechy, domagające się jednoznacznych reakcji także o charakterze dyscyplinarnym wobec osób, którym udowodniono popełnienie takich czynów, podjęcia uzdrawiającego dzieła pokuty, zarówno przez sprawcę, jak i całą wspólnotę Kościoła, naprawienia wyrządzonych krzywd wobec ofiary i wspólnoty oraz dołożenia wszelkich starań, aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości” – czytamy w Wytycznych, które dalej ustanawiają szczegółowe normy postępowania, zgodne z rygorystyczną strategią przyjętą w Kościele powszechnym, a realizowaną pod nadzorem Kongregacji Nauki Wiary (dawne Święte Oficjum) Stolicy Apostolskiej.

Reklama

W czerwcu 2017 r. „Wytyczne” Episkopatu zostały dostosowane do zmian w polskim Kodeksie karnym, nakładającym obowiązek zgłaszania każdego przypadku takiego przestępstwa do państwowych organów ścigania.

Pomoc ofiarom jako priorytet

Pierwszorzędnym aspektem poruszanym w „Wytycznych” jest kwestia traktowania ofiar. Szczegóły zostały omówione w aneksie nr 1. „Troska o ofiary nadużyć seksualnych to podstawowy akt sprawiedliwości ze strony wspólnoty Kościoła, odczuwającej ból i wstyd z powodu krzywdy wyrządzonej dzieciom i młodzieży” – czytamy.

Przełożeni kościelni (biskupi lub przełożeni prowincji zakonnych) w związku z uzyskaniem informacji o przypadku wykorzystania seksualnego małoletniego mają obowiązek udzielenia pomocy duchowej i psychologicznej ofierze, a w razie potrzeby także konsultacji prawnej oraz zapewnienia jej poczucia bezpieczeństwa. Mają także obowiązek podjęcia działań zmierzających do uniemożliwienia ewentualnej kontynuacji przestępstwa przez sprawcę oraz podjęcia działań mających na celu uzdrowienie zaufania i przywrócenie właściwego klimatu dla kontynuacji pracy duszpasterskiej we wspólnocie kościelnej.

A osoba (delegat biskupa) lub komisja przyjmująca zgłoszenie od ofiary bądź jej opiekunów ma zapewnić „maksymalne poczucie bezpieczeństwa, okazać wolę życzliwego wysłuchania i przyjęcia prawdy oraz upewnić ich w przekonaniu, że osoby, ujawniając swoje cierpienie, pomagają też Kościołowi w przywróceniu naruszonego ładu moralnego”.

Pomoc duchowa i psychologiczna powinna objąć także osoby z najbliższego otoczenia ofiary, w szczególności członków jej rodziny. A proponując pomoc psychologiczną, przełożony kościelny może korzystać ze specjalistów także spoza struktur związanych z Kościołem katolickim oraz powinien pokryć koszty.

W debacie publicznej poruszana jest często sprawa odszkodowań dla ofiar. Zdaniem Fundacji „Nie lękajcie się!” powinny być one płacone przez Kurie Diecezjalne bądź inne zwierzchnie organy Kościoła. Sam Kościół w tej sferze postępuje - zgodnie z polskim prawem - które obowiązek wypłaty odszkodowania nakłada samych sprawców. Szanuje też wyroki świeckich sądów w przypadkach wykładni odbiegającej od tej zasady.

Koordynator KEP oraz diecezjalni i zakonni delegaci ds. ochrony dzieci i młodzieży

W czerwcu 2013 r. Konferencja Episkopatu Polski powołała na szczeblu ogólnokrajowym koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży, którym został jezuita ks. Adam Żak. Zakres jego obowiązków jest bardzo szeroki. M. in. szkolenie delegatów, czyli duchownych odpowiedzialnych za przyjmowanie zgłoszeń i pomoc ofiarom w diecezjach i zakonach. Wspieranie działań osób odpowiedzialnych za prewencję w kościelnych jednostkach organizacyjnych oraz w prowadzonych przez Kościół dziełach wychowawczych i oświatowych. Ponadto do obowiązków ks. Żaka należy wypracowanie „standardów jakości” działania instytucji kościelnych w zakresie prewencji oraz ich upowszechnianie. Oprócz tego prowadzenie ogólnopolskich programów szkoleniowych dla osób pracujących z dziećmi i młodzieżą w ramach Kościoła. Do jego zadań należy również współpraca z mediami w celu „tworzenia przychylnej atmosfery dla ochrony dzieci i młodzieży przed wykorzystaniem seksualnym, w skali całego społeczeństwa”.

Dzięki inicjatywie koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży oraz determinacji Episkopatu, w każdej polskiej diecezji i wielu zgromadzeniach zakonnych zostali wyznaczeni i odpowiednio wyszkoleni delegaci ds. ochrony dzieci i młodzieży. Są oni odpowiedzialni za przyjmowanie zgłoszeń od ofiar bądź ich rodzin o wykorzystaniu seksualnym małoletnich przez osobę duchowną jak również za zorganizowanie im pomocy psychologicznej, prawnej i duszpasterskiej. W całej Polsce jest ich 80. Nazwiska i dane kontaktowe delegatów widnieją na większości stron diecezjalnych i zakonnych, a pełna ich lista oraz baza danych kontaktowych znajduje się na stronie Centrum Ochrony Dziecka. Oprócz delegatów zostało wyznaczonych 69 wyspecjalizowanych duszpasterzy diecezjalnych oraz zakonnych gotowych do pomocy duchowo-duszpasterskiej pokrzywdzonym oraz ich rodzinom.

Centrum Ochrony Dziecka

Z inicjatywy ks. Adama Żaka w marcu 2014 r. przy Akademii Ignatianum w Krakowie powstało Centrum Ochrony Dziecka. Do podstawowych jego zadań należy działalność szkoleniowa i wychowawcza w zakresie psychologicznym, pedagogicznym i duchowym - w tematyce związanej z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich oraz opracowanie i rozwój programów prewencji i wzorów dobrych praktyk dla różnych środowisk duszpasterskich, formacyjnych i wychowawczych. Zasadniczym celem jest pomoc w tworzeniu bezpiecznych środowisk dla dzieci i młodzieży.

Równocześnie ze szkoleniami delegatów i duszpasterzy wyznaczonych przez przełożonych, COD rozpoczęło systematyczne szkolenia dla księży diecezjalnych i zakonnych pracujących w duszpasterstwie. – Wciąż jesteśmy zapraszani przez biskupów i przełożonych zakonnych. W wielu miejscach przyjmuje się taki model, że szkolenie w zakresie ochrony dzieci i młodzieży staje się stałym elementem formacji po święceniach. Również wiele seminariów diecezjalnych i zakonnych realizuje programy szkoleń dla kleryków – wyjaśnia ks. Żak w rozmowie z KAI.

W ten sposób dzięki działalności COD przeszkolonych zostało do tej pory ponad 3 tysiące księży diecezjalnych i zakonnych, nie licząc sióstr zakonnych oraz świeckich, którzy na co dzień zajmują się edukacją dzieci i młodzieży.

We współpracy z Akademią Ignatianum w 2016 r. COD zainicjowało specjalistyczne trzy-semestralne studia podyplomowe z profilaktyki przemocy seksualnej wobec dzieci i młodzieży. Pierwszy kurs ukończyło 21 osób, a w październiku 2018 r. 25 studentów rozpoczęło drugą edycję studiów. Kierowane są one do świeckich jak i duchownych pracujących jako odpowiedzialni za kościelne placówki opiekuńczo-wychowawcze i resocjalizacyjne; do wychowawców, pedagogów i psychologów szkolnych; katechetów i katechetek; psychologów i psychoterapeutów pracujących z dziećmi i młodzieżą jak i do pracowników socjalnych.

Uczestnicy tych studiów zdobywają wiedzę i umiejętności dotyczące rozpoznawania oznak przemocy seksualnej, jak również projektowania działań pomocowych na rzecz dzieci i młodzieży zagrożonej lub dotkniętej przemocą. Poznają programy profilaktyczne obejmujące tę tematykę i zdobywają wiedzę, umiejętności i kompetencje dotyczące zasad, procedur i dobrych praktyk interwencyjnych, terapeutycznych i pomocowych stosowanych wobec osób w dzieciństwie lub młodości dotkniętych przemocą seksualną. Poznają też zasady rozmowy z dziećmi i młodzieżą, zagrożoną lub dotkniętą przemocą seksualną oraz z ich rodzinami.

Program studiów ma zapewnić personelowi dzieł edukacyjnych, opiekuńczych i wychowawczych, prowadzonych przez diecezje i prowincje zakonne, odpowiednie kwalifikacje i kompetencje do budowania środowisk bezpiecznych dla dzieci i młodzieży.

Systemy prewencji w diecezjach i zakonach

Biskupi przyjęli także odrębny dokument o zasadach prewencji wobec przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich, jakie mogą się zdarzyć w Kościele. Dokument został uchwalony podczas 365. Zebrania Plenarnego KEP 10–11 czerwca 2014 r.

Przypomina się w nim, że „wszystkie nadrzędne kościelne struktury duszpasterstwa dzieci i młodzieży, organizacje katolickie, zrzeszenia dzieł wychowawczych i oświatowych prowadzone przez jednostki organizacyjne Kościoła, powinny przyjąć i wdrażać konkretne reguły, formy i struktury prewencji odpowiednie dla różnych form pracy z dziećmi i młodzieżą”.

Na zebraniu Rady Biskupów Diecezjalnych na Jasnej Górze 25 sierpnia 2018 r. zapadła decyzja, że w każdej polskiej diecezji zostanie opracowany i wdrożony w życie program prewencji przed przestępstwami wykorzystywania dzieci i młodzieży na tle seksualnym. Decyzja ta została potwierdzona dodatkowo na zebraniu plenarnym Episkopatu w Płocku 26 września br.

W ślad za tym, w każdej diecezji utworzony został specjalny „zespół ds. prewencji”, a od jesieni 2018 r. COD rozpoczęło systematyczne szkolenia dla ich członków. Szkolenia organizowane są obecnie na poziomie metropolii - dla zespołów z diecezji wchodzących w ich skład. Do stycznia 2019 r. takie szkolenia zostały zorganizowane dla zespołów ds. prewencji z Ordynariatu Polowego oraz metropolii: przemysko-warszawskiej (greckokatolickiej), łódzkiej, gnieźnieńskiej, poznańskiej, częstochowskiej, katowickiej, wrocławskiej i szczecińsko-kamieńskiej. Będą kontynuowane w najbliższych miesiącach w pozostałych metropoliach.

Diecezjalne programy prewencji obejmą wszystkie sektory pracy z dziećmi i młodzieżą, a więc duszpasterstwo rodzin, wydziały katechetyczne, szkoły i przedszkola katolickie, wydziały duszpasterskie, Caritas, seminaria duchowne. Oprócz tego obejmować będą formację permanentną kapłanów. Analogiczne programy prewencji mają powstać w zgromadzeniach zakonnych.

– Chodzi o to, aby ci wszyscy, którzy w danej diecezji lub zakonie mają kontakt z dziećmi i młodzieżą, potrafili właściwie w różnych sytuacjach działać, jeśli dostrzegliby jakiekolwiek zagrożenia – wyjaśnia Prymas Polski abp Wojciech Polak, który jako przewodniczący Komisji KEP ds. Duchowieństwa pilotuje te sprawy.

Profilaktyka i działania na etapie formacji kapłańskiej

Trzeci aneks Wytycznych przypomina, że w formacji do kapłaństwa „nie może zabraknąć właściwego traktowania i przeżywania sfery seksualnej oraz umiejętnego przygotowania do życia w czystości i celibacie”. Ponadto „kształtowanie właściwej tożsamości seksualnej powinno dokonywać się przez świadomą akceptację tej sfery i ukierunkowanie jej na głębszą integrację ze sferą emocjonalną i duchową”.

Dokument wskazuje, że „droga do rozeznania ewentualnych trudności w sferze seksualnej powinna rozpoczynać się już w momencie przyjmowania kandydata do seminarium lub zakonu”. Zgłaszający się powinien przejść badania psychologiczne, pogłębiony wywiad oraz test, które pozwolą jego formatorom zorientować się co do poziomu dojrzałości seksualnej oraz występowania ewentualnych zaburzeń. Dokument stwierdza, że do seminarium duchownego lub instytutu zakonnego nie należy przyjmować kandydatów, u których stwierdzono „występowanie zaburzeń w sferze seksualnej, w tym głęboko zakorzenionej orientacji homoseksualnej”.

Na etapie formacji kapłańskiej przedmiotem wykładów i konferencji powinna być także tematyka związana z „kształtowaniem dojrzałej seksualności”. Należy ją również uwzględnić w kierownictwie duchowym oraz w innych działaniach służących rozwojowi życia duchowego.

Ponadto „kandydaci do kapłaństwa lub życia zakonnego powinni otrzymać konieczną wiedzę w zakresie odpowiedzialności na forum kościelnym i państwowym za przestępstwa przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu, w szczególności popełnione z osobami niepełnoletnimi, a także w zakresie obowiązujących procedur przewidzianych w prawie powszechnym i w prawie lokalnym w odniesieniu do kontaktu z ofiarami nadużyć seksualnych, popełnionych przez duchownych”.

Procedury ścigania podejrzanych

Wytyczne Episkopatu stwierdzają jednoznacznie, że „osoby winne naruszeń praw dzieci i młodzieży, niezależnie od pełnionej funkcji lub urzędu [w Kościele], zostaną pociągnięte do odpowiedzialności zgodnie z obowiązującymi normami ustanowionymi przez kompetentną władzę kościelną przy poszanowaniu prawa obowiązującego w Polsce”.

Kiedy więc biskup (jeśli chodzi o księdza diecezjalnego) bądź przełożony zakonny (jeśli chodzi o zakonnika), w momencie gdy otrzyma „przynajmniej prawdopodobną wiadomość” o popełnieniu przez duchownego takiego czynu, jest zobowiązany do wszczęcia wstępnego dochodzenia kanonicznego. Powinien też natychmiast poinformować Stolicę Apostolską, a konkretnie Kongregację Nauki Wiary, aby sprawie nadano bieg.

Ponadto, od lipca 2017 r. istnieje obowiązek zgłoszenia tej sprawy państwowemu wymiarowi sprawiedliwości. Aneks nr 2 Wytycznych precyzuje to w następujący sposób: „W przypadku gdy z treści zgłoszenia wynika możliwość popełnienia czynu zabronionego, opisanego w art. 197 § 3 lub 4 kk, art. 198 kk, art. 200 kk, a doniesienie można uznać za wiarygodne, przełożony kościelny zawiadamia za pośrednictwem wyznaczonego pełnomocnika właściwy organ powołany do ścigania przestępstw”. Nie ma takiego obowiązku, jeśli przełożony kościelny posiada wiedzę, że organy ścigania zostały już powiadomione o czynie zabronionym.

Natomiast w stosunku do podejrzanego duchownego przełożony kościelny ma obowiązek „odsunięcia go od obowiązków wynikających z powierzonych urzędów, posług lub zadań celem uniemożliwienia ewentualnej kontynuacji przestępstwa; zapewnienia odpowiedniej opieki psychologiczno-terapeutycznej oraz wskazania miejsca przebywania i zapewnienie niezbędnych środków materialnych do życia”.

Pierwszym etapem postępowania kanonicznego (wewnątrzkościelnego) jest dochodzenie wstępne, prowadzone na szczeblu diecezji bądź zakonu. Po zakończeniu wstępnego dochodzenia kanonicznego, w którego wyniku stwierdzono wiarygodność zgłoszenia, przełożony kościelny przekazuje sprawę do Kongregacji Nauki Wiary. Dalsze postępowanie toczy się pod kontrolą Stolicy Apostolskiej, aby zapewnić jego skuteczność i uniknąć tuszowania, co w przeszłości niestety miewało miejsce.

Na dalszym etapie ustanawiany jest kościelny trybunał, który, jeśli przestępstwo zostało udowodnione, orzeka o rodzaju i wysokości kary wobec duchownego.

Kary kościelne

Jeśli chodzi o kary kanoniczne, to najpoważniejszą z nich jest wydalenie ze stanu duchownego. Może to być też kara zawieszenia w posłudze kapłańskiej na określony okres, ograniczenia posługi, zakazu kontaktów z dziećmi i młodzieżą, itp.

Dokumenty kościelne – zarówno Stolicy Apostolskiej, jak i przyjęte przez Konferencję Episkopatu Polski – wskazują też na potrzebę współpracy między Kościołem a państwem w zakresie ścigania tego rodzaju przestępstw.

W związku z tym duchowny, który dopuścił się przestępstwa nadużycia seksualnego wobec małoletniego poniżej 15. roku życia, jest zagrożony podwójną karą – jedną ze strony kanonicznego porządku prawnego, drugą ze strony prawa państwowego. Kościelne regulacje prawne są bardziej restrykcyjne od państwowych. Ochrona obejmuje nie tylko osoby do 15. roku życia jak w prawie państwowym, ale także osoby, które nie ukończyły 18. roku.

O radykalnej postawie Kościoła świadczy również fakt - że niezależnie od karania duchownych, w czerwcu 2016 r. Franciszek wydał motu proprio „Come una madre amorevole” - nakazujące karanie biskupów i przełożonych zakonnych w sytuacjach, kiedy udowodni się im ukrywanie sprawców. Papież definiuje w nim odpowiedzialność biskupów, eparchów katolickich Kościołów wschodnich i innych duchownych sprawujących władzę w Kościele lokalnym - za niepodejmowanie działań w razie zaistnienia przypadków wykorzystania seksualnego małoletnich przez duchownych. Motu proprio określa kary dla biskupów i przełożonych, aż do usunięcia z urzędu, czy wydalenia ze stanu kapłańskiego, czego doświadczył w ostatnich dniach abp Theodore McCarrick, b. kardynał i metropolita Waszyngtonu.

Kościół w Polsce przeprasza

– Przepraszamy Boga, ofiary wykorzystania, ich rodziny i wspólnotę Kościoła za wszystkie krzywdy wyrządzone dzieciom i ludziom młodym oraz ich bliskim – napisali polscy biskupi w ogłoszonym 19 listopada 2018 r. „Stanowisku Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych”, którego treść nawiązuje do opublikowanego kilka miesięcy wcześniej „Listu do Ludu Bożego” Franciszka.

- Prosimy Pana, aby dał nam światło, siłę i odwagę, by stanowczo zwalczać zepsucie moralne i duchowe, które jest zasadniczym źródłem wykorzystania seksualnego małoletnich. Prosimy Pana, by dał skuteczność naszym wysiłkom tworzenia w Kościele środowiska otwartego i przyjaznego dzieciom i młodzieży – tłumaczą biskupi.

Przyznają, że problem ten staje się źródłem szczególnego zgorszenia, kiedy sprawcami nadużyć są duchowni. „Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczają przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka” – czytamy w „Stanowisku”.

Pasterze Kościoła w Polsce przyznają również, że „aby podejmowane działania mogły przynieść spodziewane owoce oczyszczenia i budowania kultury ukierunkowanej na prawdziwe dobro dzieci i młodzieży, trzeba zjednoczyć wysiłki wszystkich członków wspólnoty Kościoła, aby uczyć się rozpoznać i eliminować, gdzie tylko to możliwe te wszystkie czynniki, które sprzyjają przestępstwu”. Dlatego zachęcają, by „nie czekając na konieczne regulacje prawne wszystkie placówki prowadzone przez Kościół stały się pionierami prewencji”. Taki sam apel kierują do odpowiedzialnych za ruchy katolickie i organizacje młodzieżowe.

Jednocześnie biskupi dziękują „wszystkim, którzy w trosce o świętość Kościoła i Jego pasterzy, z odwagą ujawniają grzech i przestępstwo nadużyć”.

Spotkania z ofiarami

Abp Stanisław Gądecki - w odpowiedzi na apel Franciszka, aby przewodniczący episkopatów spotkali się z ofiarami przed zaplanowanym na luty spotkaniem z papieżem w Rzymie – spotkał się osobiście z 28 ofiarami, osobami pokrzywdzonymi w sferze seksualnej w dzieciństwie lub w młodości przez duchownych. Zostały one zaproszone za pośrednictwem kurii diecezjalnych i zakonnych z różnych terenów Polski.

Przewodniczący polskiego Episkopatu podkreśla, że: „każde z tych spotkań było dla mnie ważne, każde z nich poszerzyło moją wiedzę i jeszcze bardziej uwrażliwiło na doświadczoną krzywdę”. Stwierdza, że: „spotkania utwierdziły mnie w przekonaniu o słuszności różnych inicjatyw podjętych do tej pory przez Konferencję Episkopatu Polski oraz o konieczności jeszcze bardziej intensywnej pracy, aby właściwie odpowiadać na bolesne fakty z przeszłości i teraźniejszości oraz zapobiegać podobnym w przyszłości”.

Liturgie pokutne za grzechy wykorzystywania seksualnego

Pierwsza taka liturgia odbyła się 20 czerwca 2014 r. w jezuickiej bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. Uczestniczyli w niej m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak, nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz, biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, biskup opolski Andrzej Czaja oraz krakowski biskup pomocniczy Grzegorz Ryś. Przewodniczący liturgii bp Piotr Libera powiedział: „Zawstydzeni i skruszeni prosimy o przebaczenie. Prosimy Boga i prosimy ludzi skrzywdzonych przez kapłanów!”.

30 czerwca 2015 r. Franciszek skierował apel do krajowych konferencji biskupich o ustanowienie Dnia Modlitwy i Pokuty za grzechy wykorzystania seksualnego małoletnich przez duchownych. Konferencja Episkopatu Polski w październiku 2016 r. podjęła decyzję organizacji Dnia we wszystkich polskich diecezjach w pierwszy piątek Wielkiego Postu. W latach 2017 i 2018 odbyły się one w większości kościołów katedralnych.

Do sprawy powrócił Episkopat na swym zebraniu plenarnym 19 listopada 2018 r. podtrzymując, że pierwszy piątek Wielkiego Postu będzie odtąd każdego roku „Dniem modlitwy wynagradzającej za osoby duchowne żyjące niemoralnie i wyrządzające krzywdę dzieciom i młodzieży oraz postu” – we wszystkich polskich diecezjach. W tym roku nastąpi to 8 marca, a włączą się także parafie. Wcześniej otrzymają materiały liturgiczne przygotowane przez Centrum Ochrony Dziecka w Krakowie.

2019-02-18 06:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak uchronić dziecko przed molestowaniem? - rozmowa z psychologiem dr. S. Grzelakiem

[ TEMATY ]

molestowanie

Adobe.Stock.pl

Warto, by każdy rodzic starał się pomóc swojemu dziecku w wyrobieniu wewnętrznej siły i samoświadomości oraz odruchu wzywania pomocy, gdy samo nie daje sobie rady – powiedział dr Szymon Grzelak - psycholog, założyciel i prezes zarządu Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, w rozmowie z KAI wyjaśnił w jaki sposób uchronić dzieci przed „złym dotykiem”.

Anna Rasińska (KAI): W ostatnim czasie coraz częściej słyszymy w mediach o problemie molestowania seksualnego małoletnich. Każdy rodzić chciałby żeby jego dziecko miało zdrowy odruch obrony własnych granic fizycznych. Jak pomóc dziecku ukształtować taką postawę?

Dr Szymon Grzelak: Przede wszystkim ważne jest kształtowanie u dziecka poczucia wewnętrznej siły. Im wcześniej zaczniemy tym lepiej. Dziecko, które wierzy we własną siłę, ma oparcie w najbliższych i świadomość nienaruszalności swoich granic, będzie odporniejsze.

U małego dziecka można to robić chociażby podczas zabawy w mocowanie się, czy łaskotki. Zasada jest prosta - jeżeli dziecko mówi „nie”, należy to uszanować i przerwać zabawę. Takie działanie uczy, że „nie” oznacza „nie”. To niby szczegół, ale bardzo ważny.

Drugi istotny aspekt, to kwestia wstydliwości związanej z nagością. W pewnym momencie, u każdego dziecka w innym, pojawia się naturalna potrzeba zakrywania miejsc intymnych. Należy to bezwzględnie uszanować i zapewnić np. kostium kąpielowy na plaży.

Dzięki temu w dziecku zaczyna się kształtować odporność, która podpowiada: „Mam wewnętrzny głos, który mówi mi kiedy należy zakończyć zabawę, kiedy się ubrać. Ten głos jest ważny i trzeba go szanować”. Dzięki temu brak szacunku z czyjejś strony wywoła u dziecka alarm. To jest pierwszy mały krok, do budowania odporności.

Bardzo ważne jest uczenie dzieci rozróżnienia, w których sytuacjach konieczny jest asertywny sprzeciw lub wręcz samoobrona. Od wielu lat Instytut którym kieruję koordynuje realizację programu profilaktycznego „Archipelag Skarbów” przeznaczonego dla młodzieży w wieku 13-16 lat. Program mówi między innymi seksualności, jako o pięknej i ważnej sferze, którą trzeba traktować z szacunkiem. W programie zawarty jest jednoznaczny komunikat, skierowany głównie do dziewcząt, że czasem trzeba po prostu „dać w gębę” i uciekać. Taki przekaz jest potrzebny, ponieważ od dziewczynek często wymaga się większej grzeczności i w sytuacji naruszenia ich granic mogą być zdezorientowane i sparaliżowane. Wiemy z relacji wielu nastolatek, że „Archipelag Skarbów” otworzył im oczy na przemoc seksualną, której były ofiarą, ale wcześniej nie potrafiły ani tak tego nazwać, ani się przed tym bronić.

Bywa, że dzieci są na tyle małe, że nie rozumieją co właściwie je spotkało. W jakim wieku i w jaki sposób należy uświadamiać dzieci czym jest „zły dotyk”?

- Oczywiście bardzo ważna jest kwestia rozmów rodziców z dziećmi o seksualności. Nie zaczyna się ich od uświadamiania czym jest „zły dotyk”. Tylko od wyjaśnienia, że ciało, płeć oraz ich aspekty seksualne, to coś pięknego, dobrego i naturalnego. W dzisiejszych czasach warto wcześnie uświadamiać dziecko czym jest współżycie seksualne, wyjaśniając to w prostych słowach, krótko, w rozmowie o ciepłym klimacie. No i w powiązaniu z miłością małżeńską, i owocami współżycia, jakimi są dzieci. Wtedy tak naprawdę ta rozmowa ma bardziej znaczenie egzystencjalne niż seksualne. Bo dziecko dowiaduje się jak to się stało, że przyszło na świat. Najlepiej takie rozmowy zacząć w wieku 4-6 lat. Dlaczego? Bo ważne jest, by przekaz od rodziców przyszedł wcześniej niż przypadkowy kontakt z pornografią, medialnymi informacjami o przemocy seksualnej lub wulgarnym spojrzeniem na seksualność z realnego lub internetowego „podwórka”.

Poruszyłem tę kwestię w mojej książce „Dziki ojciec”, w której można znaleźć informacje o tym jak przeprowadzać takie rozmowy z małymi dziećmi.

Grunt to przekazać to dziecku prostym językiem, co można zrobić w trzech zdaniach. W ten sposób damy dziecku pewną ochronę. Dzięki serdecznej rozmowie, wyjaśniającej te zagadnienia, dziecko będzie miało pozytywne skojarzenie z seksualnością, jako czymś związanym z miłością i szacunkiem, a nie odwrotnie. To działa jak szczepionka. Gdy później dziecko usłyszy lub zobaczy zwulgaryzowany przekaz o seksualności w internecie, telewizji lub od rówieśnika, to jego pierwszą reakcją będzie odrzucenie. A drugą może być rozmowa z rodzicami. Inicjując rozmowy o seksualności we wczesnym wieku, rodzice ułatwiają dziecku powrót z pytaniami, gdy coś je zainteresuje lub zaniepokoi.

Wiele ofiar nie przyznaje się rodzinom do tego co zaszło, dlaczego tak się dzieje?

- Dzieciom nie jest łatwo mówić o trudnych doświadczeniach. Ważne by najmłodsi mieli jak najwięcej doświadczeń rozmowy z bliskimi o swoich przeżyciach. Muszą wiedzieć, że z rodzicami można się podzielić obawami i poglądami. Możemy w pewnych kwestiach się nie zgadzać z dzieckiem, zwłaszcza, gdy weszło już w wiek nastoletni, ale zawsze słuchamy. To podstawowa sprawa i być może najważniejsza zasada wychowania nastolatka - dać doświadczenie wysłuchania. Dziecko musi wiedzieć, że między nami możliwa jest rozmowa, w której ono mówi, a rodzic daje mu dokończyć. Pewnie, że może też dać swoją radę albo czegoś zabronić. Przecież jest rodzicem. Ale niech najpierw porządnie wysłucha.

Wysłuchanie przez rodziców jest ważne w wielu wymiarach życia dziecka. Badania naszego Instytutu z okresu epidemii pokazują, że u nastoletnich dzieci które rozmawiały z rodzicami o swoich przeżyciach w trakcie pandemii i zostały przez nich wysłuchane, poziom przygnębienia był o wiele niższy (raport „Młodzież w czasie epidemii” www.ipzin.org).

Innym sposobem zabezpieczenia dziecka przed wykorzystaniem (lub ułatwienia mu ujawnienia takiej sytuacji, jeśli już się wydarzyła) jest rozmowa z dzieckiem, w której mówimy mu ogólnie o tym, co powinna wiedzieć osoba, która doświadczyła przemocy seksualnej. Uzasadnić taką rozmowę można tym, że jeśli kiedyś twoja koleżanka lub kolega znajdzie się w takiej sytuacji to wtedy warto trochę wiedzieć i rozumieć. W rozmowie warto podać trzy podstawowe informacje. Pierwsza, to że jeśli ktoś był wykorzystany seksualnie, to nie jest to jego wina. Taka osoba często sama niesłusznie się obwinia na skutek manipulacji ze strony sprawcy. Druga rzecz ważna dla ofiary przemocy seksualnej, to że jej seksualność i cielesność jest piękna i dobra, tak samo jak każdego innego człowieka. Bardzo często osoby wykorzystane postrzegają tę sferę, jako straszną, brudną złą. A przecież same nic złego nie zrobiły. Zło było po stronie sprawcy. Trzecia informacja jest taka, że ktoś, kto był ofiarą przemocy seksualnej też ma możliwość zbudowania pięknej miłości i pięknego przeżywania sfery seksualnej. Jednak aby tak się stało, koniecznie potrzebuje pomocy psychologicznej, a często także duchowej, aby uwolnić się od wciąż żywych w pamięci bolesnych obrazów i odczuć.

Oprócz rozmów ważne jest przytulanie, które jest wyrazem miłości, bliskości. Matki przytulają więcej i częściej. Ale ważne jest, by także ojcowie w zdrowy sposób okazywali czułość swoim dzieciom, zwłaszcza córkom. Przytulenie, wzięcie na kolana, to coś bardzo ważnego. I dla przeciętnego ojca, który nie ma żadnych zaburzeń nie są to w ogóle gesty o charakterze seksualnym, których trzeba by się było bać. Gdy dziewczynka dojrzewa, a ma doświadczenie ciepła i miłości ojca, choćby poprzez zwykłe przytulenie, bardzo zmniejszają się szanse na to, że będzie ofiarą wykorzystania. Osoby, które mają wielki głód akceptacji i czułości fizycznej są znacznie bardziej podatne na uwodzenie ze strony sprawcy przemocy seksualnej.

Czy istnieją szczególne sygnały wysyłane przez dzieci, które mogłyby świadczyć o tym, że spotkały się ze „złym dotykiem”?

- Dziecko, które skrywa tajemnice lub czegoś się boi. Dziwnie się zachowuje od jakiegoś momentu. Może to być przygnębianie, wycofanie, brak naturalnej swobody. Może bać się jakiejś konkretnej osoby. Może to być widoczne na rysunkach, na których niepokojący jest sposób przedstawienia samego siebie lub jakiejś innej osoby z otoczenia. Wiele wskazówek na ten temat można znaleźć w internecie chociażby na stronie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która w tym obszarze daje dobre rady.

Na pewno kwestia zaufania odgrywa tu dużą rolę. W jaki sposób budować relację z dzieckiem, opartą na tym ważnym fundamencie?

- Oprócz wysłuchania i rozmowy, bardzo ważne jest chwalenie i docenianie dziecka. Ono w ten sposób buduje swoje poczucie własnej wartości. Po części buduje je przez własne dokonania, ale w dużej mierze także przez oglądanie tych dokonań przez pryzmat oceny najbliższych i najważniejszych osób. A przecież najważniejszymi osobami dla dziecka są rodzice.

Bywa, że rodzice boją się, że „przechwalą” swoje dziecko, więc unikają pochwał. Rozwiązaniem jest coś co się nazywa „pochwałą opisową”. By dziecko pochwalić nie trzeba ciągle mówić dziecku „świetnie”, „wspaniale”, ani tym bardziej porównywać, że coś zrobiło lepiej niż inni. Wystarczy po prostu opisać co zrobiło np. „Siedziałeś dwie godziny nad trudnym zadaniem i w większości je rozwiązałeś. To się nazywa wytrwałość”. Jeżeli w ten sposób docenimy wytrwałość, i to u dziecka, które może niekoniecznie samodzielne dokończyło zadanie, sygnalizujemy mu dwie ważne rzeczy – że ma tę wytrwałość i że doceniamy samą próbę i starania. To ogromna mądrość życiowa, przedstawiona dziecku w prosty sposób – w życiu liczą się próby, a nie sukcesy. Liczy się wysiłek, intencja i zaangażowanie, a niekoniecznie to czy mi się udało, bo przecież ostateczny sukces nie musi tylko ode mnie zależeć.

Ważna jest też kwestia bycia z dzieckiem na różne sposoby. Ja jestem zwolennikiem metody, którą opisałem w książce „Dziki ojciec”, czyli „strategii pozytywnych inicjacji”. Polega ona na wyznaczeniu przez rodziców pewnych etapów w życiu dziecka i powiązaniu z nimi nadzwyczajnych wspólnych zdarzeń – wyjazdów, wspólnego wyjścia gdzieś, jakiegoś rodzinnego uroczystego rytuału. Ważne w tym podejściu jest, by takie „pozytywne inicjacje” odbyły się dla każdego dziecka, a nie na przykład tylko dla najstarszego. To byłoby zranieniem dla młodszych.

Ważne też by nigdy nie karać dziecka odbierając mu wspólny czas z rodzicami. Można na różne sposoby wyciągać konsekwencje z nieposłuszeństwa, ale wspólnego czasu rodzica z dzieckiem nie wolno traktować jako monety przetargowej. Nie można karać odbieraniem własnej więzi. To jest bardzo ważne, by dziecko czuło, że są dwa porządki. W porządku miłości dziecko jest kochane. Jest kochane zawsze, niezależnie co zrobi. A w drugim porządku – jeśli przeskrobie, to ponosi konsekwencje. Tych dwóch porządków nie należy mylić.

Nie bez znaczenia jest również kwestia stawiania granic dziecku.

- Tak, dziecku należy stawiać granice, rodzic ma ten obowiązek. Gdy dziecko będzie dorosłe, samo będzie stawiać sobie granice, ale będzie umiało to zrobić o tyle, o ile w jakiś konkretnych granicach wychował je rodzic.

Pewne rzeczy trzeba dziecku powiedzieć wprost i zabronić. Dotyczy to chociażby palenia, picia czy oglądania pornografii. Dzisiejszy rodzic czasami boi się wyartykułować swoje oczekiwania. Liczy, że dziecko samo będzie wiedziało czego nie można robić. W świetle badań naukowych, jeżeli dziecko usłyszy wprost od rodzica czego nie można robić, wzrasta szansa, że tej rzeczy nie zrobi.

Granic warto uczyć w różnych sferach. Gdy dziecko zna i jasno rozpoznaje swoje granice w różnych obszarach, to będzie odporniejsze także w sferze seksualnej. Już małe dziecko można uczyć, że ono samo decyduje o swoich rzeczach. Nikt nie może zabierać zabawek dziecka bez jego zgody, czytać jego pamiętnika, itp. I na tej samej zasadzie nikt nie może bez zgody go dotykać. Jeśli dziecko nie chce się przytulić do nielubianej cioci, to pozwólmy mu na to! Nie chce to nie. Wystarczy, że przywita się kulturalnie słowami. Respektując w ten sposób granice fizyczne dziecka, uczymy go, że jego wewnętrzny głos co do cielesnych granic musi być respektowany. Napastnicy seksualni z reguły szukają łatwej ofiary.

Łatwej tzn. jakiej?

- Po pierwsze takiej, która nie potrafi się obronić. Niestety sprawca potrafi to odczytać. Poznaje, które dziecko jest wewnętrznie mocne, asertywne, nie da się łatwo zmanipulować.

Oprócz tego, jest niewielka szansa na to, że ofiarą zostanie dziecko, które ma ochronę w postaci starszego rodzeństwa czy stających po jego stronie rodziców. Przykładowo, kiedy naszemu dziecku dokuczają rówieśnicy w szkole czy na podwórku, warto nie tylko uczyć je samoobrony, ale czasem mądrze jest samemu zainterweniować i jako rodzic, stanowczo powiedzieć oprawcom: „nie zgadzam się na takie traktowanie mojego dziecka”. Jeśli powie się coś takiego na poważnie, patrząc w oczy komuś, kto chciał skrzywdzić nasze dziecko, zwykle taka osoba odpuści. Dodatkowo roznosi się fama, że „dzieci z tej rodziny lepiej nie ruszać”, bo zaraz ich ojciec czy brat je broni. Jeśli wokół wiadomo, że dziecko ma bliskich, którzy je obronią, to sprawcy przemocy będą je omijać z daleka. Sprawcy są osobami tchórzliwymi, szukającymi kogoś najsłabszego. To tragedia dla tych najsłabszych. Dlatego warto, by każdy rodzic starał się pomóc swojemu dziecku w wyrobieniu wewnętrznej siły i samoświadomości oraz odruchu wzywania pomocy, gdy samo nie daje sobie rady.

Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Białoruś: co najmniej jedna osoba zginęła w starciach z milicją

2020-08-10 08:02

[ TEMATY ]

Białoruś

PAP

Co najmniej jedna osoba zginęła w wyniku starć z milicją po niedzielnych wyborach prezydenckich na Białorusi - podała w poniedziałek agencja Reutera, powołując się na centrum praw człowieka Wiasna działające w Mińsku. Zatrzymano ponad 100 osób, ale liczba ta jest zapewne większa.

Wiasna ogłosiła listę osób zatrzymanych na terenie całej Białorusi, na której jest 140 nazwisk. Jednak zatrzymanych jest o wiele więcej - twierdzą obrońcy praw człowieka. (PAP)

awl/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Białoruś/ Media: milicja znów użyła granatów hukowych i gumowych kul

2020-08-10 21:04

[ TEMATY ]

Białoruś

PAP/EPA/STRINGER

Zdjęcie z 9 sierpnia 2020r.

Milicja w Mińsku użyła gumowych kul i granatów hukowych - podają w poniedziałek wieczorem niezależne media białoruskie, informując o wydarzeniach w różnych częściach białoruskiej stolicy, gdzie w poniedziałek znów miały się odbyć protesty powyborcze.

Do ostrzału, prawdopodobnie kulami gumowymi, doszło w rejonie ulicy Kalwaryjskiej. Strzelającymi byli ludzie w strojach koloru khaki - podała gazeta "Nasza Niwa", której dziennikarka została ranna w nogę. W rejonie tej samej ulicy milicja użyła granatów hukowych przeciwko protestującym - relacjonuje portal Tut.by.

Na prospekcie Maszerawa milicja drogowa zatrzymuje auta, których kierowcy trąbią klaksonami. Poprzedniego wieczora w ten sposób kierowcy wyrażali poparcie dla demonstrujących.

W innych punktach Mińska trąbiące auta nie są jednak zatrzymywane, a kierowcy niekiedy pokazują z okien aut symboliczne białe przedmioty, np. opaski.

Według Radia Swaboda rozpędzaniem protestujących w rejonie hotelu Biełaruś dowodzi były szef oddziałów specjalnych MSW Dźmitry Pauliczenka, objęty sankcjami zachodnimi. Pauliczenka jest podejrzewany o związek z zaginięciami opozycyjnych polityków na Białorusi w latach 1999-2000.

W centrum Mińska widoczne są liczne siły oddziałów specjalnych milicji - OMON-u. Oddziały te zablokowały w jednym miejscu główną arterię miasta, prospekt Niepodległości. Ludzie chodzą wzdłuż prospektu w małych grupach. Nie jest jasne, dokąd się kierują.

W internecie pojawiły się zdjęcia z Mołodeczna i Borysowa pokazujące ludzi biorących udział w protestach, którzy podeszli do funkcjonariuszy OMON-u i upadli przed nimi na kolana.

Według rosyjskiej agencji TASS zatrzymania uczestników protestu potwierdziło MSW Białorusi, choć nie podało ich liczby. Oceniło ono, że "sytuacja jest pod kontrolą".(PAP)

awl/ kar/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję