Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków: pielgrzymka motocyklistów śladami św. Pawła

Z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia do Koryntu wyruszyła pielgrzymka motocyklistów „Iskra Miłosierdzia”. W trasę wyjechało ok. 400 maszyn. Metę 10-dniowej pielgrzymki motocyklistów zaplanowano na 30 czerwca w Koryncie.

2019-06-22 13:20

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Kraków

motocykliści

Przemysław Groński

Uczestnicy Iskry Miłosierdzia pielgrzymują na motocyklach w 10-osobowych grupach, tworząc je często w gronie znajomych. Są też tacy, którzy wchodząc do wspólnoty proszą o dopisanie do grupy. Wśród pielgrzymów-motocyklistów są zarówno przyjaciele, jak i rodziny, ojcowie z synami.

Z roku na rok inicjatywa cieszy się coraz większym zainteresowaniem. W poprzednich trzech edycjach pielgrzymowało 200-300 motocyklistów. W tym roku wyruszyło blisko 400 osób.

Motocykliści codziennie uczestniczą we Mszy św., razem śpią, jedzą i modlą się w niesionych przez każdego z nich intencjach. Także podczas jazdy identyfikują się z pielgrzymką, zakładając kamizelkę z logiem Iskry Miłosierdzia, która z wyszła z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie.

Reklama

– Naszą misją jest budzenie Europy do jej korzeni, do wiary – mówi ks. Adam Parszywka SDB, komandor i pomysłodawca pielgrzymki, która po raz pierwszy odbyła się w czerwcu 2016 roku, przed ŚDM w Krakowie. Wówczas motocykliści udali się do Rzymu na spotkanie z Ojcem Świętym Franciszkiem. – Żeby zapłonął motor, potrzebna jest iskra, która uruchomi silnik, stąd też takie hasło. Niesiemy iskrę, zapalając całą Europę – dodaje Hanna Przegon, zastępca koordynatora.

W tym roku motocykliści wyruszają na trasę w kierunku Grecji, aby jak św. Paweł pokazywać nowe oblicze apostolstwa, dostosowane do potrzeb XXI w. Codziennie przemierzą kilkaset kilometrów, pielgrzymując jedną z najbardziej urokliwych tras Europy. Odwiedzą 5 państw (Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria i Grecja), pokonując łączny dystans ok. 2600 km.

Już drugiego dnia motocykliści przejadą znaną z licznych serpentyn zakręcających pod kątem 180 stopni i zapierających dech w piersiach widokach, rumuńską drogą Transalpina. Na kolejnych etapach pielgrzymowania uczestnicy będą mieli okazję odwiedzić m.in. Filippi – gdzie św. Paweł rozpoczął głoszenie Ewangelii do Greków, Saloniki, tzw. wiszące klasztory w Meteorach, stolicę Grecji – Ateny oraz słynny Korynt.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W intencji zmarłych motocyklistów

2019-12-04 07:37

Niedziela zamojsko-lubaczowska 49/2019, str. VI

[ TEMATY ]

Msza św.

motocykliści

Joanna Ferens

Ci, którzy pamiętają o zmarłych tragicznie kolegach i koleżankach

Biłgorajscy motocykliści zgromadzili się 17 listopada w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłgoraju, aby wspólnie modlić się za zmarłych kolegów i koleżanki

Spotkanie rozpoczęła wypominkowa modlitwa różańcowa, podczas której wspominano zmarłych motocyklistów. Następnie w ich intencji została odprawiona Msza św. Wszystkich zebranych w świątyni powitał ks. Krzysztof Wawszczak, jednocześnie podkreślając, iż każdy z nas musi być nieustannie gotowy na spotkanie z Bogiem.

– Listopad to czas przypominający o przemijaniu, skłaniający do refleksji, czas szczególnej pamięci o zmarłych. Dzisiaj chcemy modlić się za tych, którzy z nami jeździli na motocyklach, dla których motocykle były pasją, wyznaczały sposób życia. Dziś już nie ma ich wśród nas, ale my o nich pamiętamy i pragniemy otaczać ich naszą modlitwą i wypraszać im Boże miłosierdzie – wskazał kapłan.

Czas zadumy

Motocykliści pamiętają o zmarłych kolegach, a jednocześnie dają świadectwo swojej wiary – tłumaczył diecezjalny duszpasterz motocyklistów, ks. Robert Fuk. – Listopad to czas zadumy nad przemijaniem, kiedy to w sposób szczególny pragniemy modlić się za naszych zmarłych. Motocykliści to przecież też ludzie wierzący, którzy znają siłę modlitwy za zmarłych i jej znaczenie. Polecamy Bogu tych, którzy zginęli w wypadkach drogowych czy zmarli z przyczyn naturalnych, a kiedyś podróżowali na motocyklach. Te wypominki to pokazanie społeczeństwu, że motocykliści to nie tylko, jak można często usłyszeć „nieodpowiedzialni dawcy organów”, ale to przede wszystkim ludzie, którzy żyją dla innych i z innymi, dając też świadectwo swojej wiary. To także jednoczenie środowiska motocyklowego. W samym Biłgoraju działa kilka klubów i grup motocyklowych, a dziś wszyscy oni stają przy ołtarzu, by się modlić we wspólnocie. Tym samym dają wyraz swej wierze i przywiązaniu do Jezusa Chrystusa – podkreślił duszpasterz.

Dla tych, którzy odeszli

Prezes Spontanicznej Grupy Motocyklowej, Tomasz Surma podkreślał, że moto-wypominki to wspólna inicjatywa wszystkich biłgorajskich motocyklistów. – Organizujemy moto-wypominki, gdyż chcemy pamiętać o tych naszych kolegach, którzy już z tego świata odeszli, a w naszej grupie jest większość ludzi wierzących, dlatego nie wyobrażamy sobie, aby właśnie w listopadzie nie spotkać się na tej wspólnej modlitwie. To dla nas bardzo ważne, gdyż ci, którzy odeszli wciąż w nas żyją, a pamięć o nich też jest ciągle żywa. Jako współorganizatorzy pragniemy serdecznie podziękować wszystkim motocyklistom, którzy odpowiedzieli na nasze zaproszenie, dziękujemy księżom za wspólną modlitwę i słowa skłaniające do zadumy – podkreślił prezes.

– Modlimy się za tych, którzy jeździli z nami, a dziś już są po drugiej stronie życia. Oni pozostawili po sobie ślad nie tylko na drodze, ale przede wszystkim w naszych sercach i pamięci, postawili cząstkę siebie. To byli ludzie, którzy nie tylko jeździli z nami, ale także wspólne z nami pracowali i pomagali innym. Byli częścią nas. To są nasi koledzy, to nasi bracia, byli z nami w różnych życiowych sytuacjach. Łączyło więc nas coś więcej, niż tylko asfaltowa droga – wyjaśniał sekretarz Klubu Miłośników Motocykli „Cygnus” Biłgoraj, Tomasz Hałasa.

Motocykliści aktywnie włączyli się w oprawę Mszy św., szczególnie podczas liturgii słowa. Wymownym symbolem było wniesienie kasków motocyklowych i zapalonych zniczy, na znak pamięci i jedności z tragicznie zmarłymi motocyklistami. Po Mszy św. motocykliści udali się na biłgorajskie cmentarze, gdzie zapalili także znicze na grobach swych kolegów i koleżanek.

CZYTAJ DALEJ

Duma Kosiny

Niedziela przemyska 32/2012

Parę kilometrów za Łańcutem w przy drodze E-4 w stronę Przemyśla położona jest malownicza wioska - Kosina. Ta wieś o bogatej historii istniała już w czasach króla Kazimierza Wielkiego, rządziła się prawem magdeburskim i była zasiedlona, zresztą podobnie jak wioski wokół Łańcuta, osadnikami niemieckimi.

Licha kosa i niemieckie homilie

Nazwa wioski oznaczała prawdopodobnie lichą kosę. Jeszcze w połowie XVI wieku mieszkało tu sporo osób pochodzenia niemieckiego; mieli oni ponoć kłopoty z rozumieniem homilii głoszonych w języku polskim i żądali od przemyskiej kurii biskupiej przysłania niemieckiego duszpasterza. Po raz pierwszy Kosina wzmiankowana jest w dokumencie lokacyjnym wsi Kraczkowa z 1369 r., gdzie świadkuje sołtys Kosiny Johannes „scultetus in Kossyna”. Po pierwszych właścicielach miejscowości Pileckich, wieś przeszła w ręce Stadnickich a następnie w XVII wieku w posiadanie Lubomirskich. W latach 1738-88 wieś była w posiadaniu książąt Sanguszków. W 1802 r. właścicielka miejscowości, którą była wówczas księżna marszałkowa Izabella Lubomirska, podarowała Kosinę swojemu ulubieńcowi i wychowankowi księciu Henryczkowi Lubomirskiemu (jego podobiznę jako Amora dłuta wybitnego rzeźbiarza klasycyzmu Antonio Canovy księżna ustawiła w Sali Kolumnowej łańcuckiego pałacu). Do 1944 r. wieś była zatem w posiadaniu rodu Lubomirskich z Przeworska.

Tragiczne losy drewnianej świątyni

Parafia wedle tradycji erygowana została w Kosinie około 1384 r. Istnienie parafii poświadcza dokument węgierskiego kard. Demetriusa wystawiony w Budzie w 1384 r., nadający kapitule katedralnej w Przemyślu dziesięciny z okręgu łańcuckiego. W południowej części wioski na sztucznie usypanym wzgórzu wznosi się drewniany kościołek pw. św. Sebastiana. Poprzedni kościół został zniszczony w tragicznych okolicznościach: 13 czerwca 1624 r. podczas odprawianej przez ks. Wojciecha Jakiela Mszy św. tatarska horda podpaliła kościół wraz z ludźmi chroniącymi się w świątyni. Obecny piękny kościółek, który możemy dzisiaj oglądać pochodzi z 1630 r. i był świątynią pomocniczą w stosunku do kościoła św. Stanisława. Świątynię św. Sebastiana otaczają tzw. „chłopskie twierdze”, resztki ziemnych obwarowań usypanych przez okolicznych chłopów w obawie przed najazdami tatarskimi.

Cenne mobilia

Kosiński kościółek jest budowlą o typie salowym krytą gontem, z orientowanym na wschód prezbiterium, trójbocznie zamkniętym (tej samej szerokości co nawa) z kruchtą od zachodu. Wewnątrz zachowało się ciekawe wyposażenie z XVII i XVIII wieku. Na wewnętrznych ścianach świątyni zachowała się polichromia przedstawiająca winną latorośl. Na ścianie północnej znajdują się iluzjonistyczne malowidła naśladujące okna ściany południowej. Po wejściu do wnętrza kościoła, które jak stare drewniane zabytkowe świątynie uroczo pachnie drewnem i kurzem minionych stuleci, zwraca naszą uwagę główny ołtarz, bogato zdobiony, tryptykowy, łączący w sobie trzy style: renesans, manieryzm i barok. Najstarsze jego elementy pochodzą z poł. XVII wieku z obrazem przedstawiającym św. Sebastiana z II poł. XIX wieku (aut. Jana Tabińskiego). Ołtarz zdobiony jest bogatą snycerską dekoracją ornamentalną. Dawniej w polu środkowym umieszczony był obraz wiszący dzisiaj na bocznej ścianie, a przedstawiający świętych: Sebastiana i Fabiana; na obrazie zachowała się data 1769 r. W tym ołtarzu znajdujemy również inne XVII-wieczne obrazy świętych: Piotra i Pawła, Barbary, Katarzyny Aleksandryjskiej oraz Doroty. W kościele znajduje się drewniana chrzcielnica rokokowa z II poł. XVIII wieku oraz trzy krucyfiksy barokowe.
W kościele noszącym wezwanie św. Stanisława (drugim obiekcie sakralnym w wiosce) w XVIII stuleciu znajdowało się piękne antepedium ołtarzowe przedstawiające tzw. Grupę Różańcową: św. Dominika de Guzmana oraz Katarzynę ze Sieny otrzymujących od Madonny z Dzieciątkiem różaniec. Po wyburzeniu tego drewnianego kościoła na początku dwudziestego stulecia część sprzętów przeniesiono do starego kościoła św. Sebastiana. Wspomniane antepedium (dekoracja przednia ołtarza) została umieszczona na chórze kościelnym. Zrobiono kopię tych cennych rzeźb stanowiących produkt twórczości ludowej i umieszczono na zewnątrz starego drewnianego kościółka w formie kapliczki; oryginał zaś pozostał w kościele. Przy drewnianym kościele ustawiono ludowe rzeźby przedstawiające różnych świętych z okolicznych kapliczek. Szczególnie cenna figura św. Jana Nepomucena przeniesiona została do obecnego kościoła parafialnego i pochodzi z drugiej połowy siedemnastego stulecia. W XIX wieku wymurowano osobliwą dzwonnicę.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Bądźmy współpracownikami Ducha Świętego na drogach jedności

2020-01-21 21:48

[ TEMATY ]

ekumenizm

Bożena Sztajner/Niedziela

– Bądźmy życzliwi. Bądźmy współpracownikami Ducha Świętego na drogach jedności, aby światło Chrystusa zajaśniało w nas na świadectwo innym – mówił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 21 stycznia przewodniczył w kościele rektorackim pw. Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie Mszy św. o jedność chrześcijan. Eucharystia, na której byli obecni przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich, rozpoczęła częstochowskie obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

– W naszych czasach nie wystarczy już tylko wzajemne bycie obok siebie, wzajemna akceptacja. Jezus oczekuje od nas widzialnego znaku jedności, którym jest wspólne świadectwo chrześcijan, szczególnie dzisiaj wobec tak wyraźnej i frontalnej walki z chrześcijaństwem – mówił na początku Mszy św. ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela” i kierownik Referatu Dialogu Ekumenicznego, Międzyreligijnego, z Niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

– Ekumenizm jest stopniowym, ale wytrwałym dążeniem do znalezienia pełnej jedności w prawdzie – kontynuował ks. Grabowski.

W homilii abp Depo wskazał na „poddanie się prowadzeniu Ducha Świętego, który jest pierwszym i głównym sprawcą jedności tych, którzy wierzą w Jezusa i idą za Nim”. – Światło Ducha Świętego pozwala nam odróżniać prawdę od kłamstwa, od wszelkiego rodzaju drogi fałszu, i wzrastać w pokorze. Potrzebujemy mocy Ducha Świętego, abyśmy wypełnili hasło tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan: „Bądźmy życzliwi” – mówił abp Depo.

– W tej postawie nie chodzi o jakiś synkretyzm religijny, aby zamazać granice tożsamości naszych wyznań, ale o otwartość na realizację wspólnej drogi modlitwy, przemiany serc, dialogu i chrześcijańskiego świadectwa – kontynuował arcybiskup.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „Słowo Boże wskazuje na właściwe rozumienie więzi osobowej z Bogiem i podejście do cnoty prawdziwej religijności”. – Bóg jest absolutnie wolny w swoim działaniu i wyborach konkretnych ludzi i sytuacji. Tylko On zna ludzkie serca i osądza je w duchu prawdy, nie mając względu na osoby – podkreślił.

– Przeżywając dzisiaj sprawę Jezusa z Nazaretu, prosimy Ducha Świętego, aby nieustannie uczył nas poruszania się po ścieżkach Bożej Prawdy – kontynuował arcybiskup i przypomniał, że Prawo jest streszczone w dwóch przykazaniach miłości Boga i bliźniego.

– Trzeba, aby wzajemna otwartość i życzliwość wobec siebie były rzeczywistą drogą do budowania jedności, a prawa spisane przez ludzi nie stanowiły przeszkody, będąc źródłem podziału – dodał arcybiskup.

Metropolita częstochowski przypomniał również pewną przypowieść o granicy między dniem a nocą. – Kiedy kończy się noc, a rozpoczyna dzień? – zapytał rabin pobożnego Izraelitę. – Może kiedy na niebie widoczny jest pierwszy promyk słońca albo kiedy da się rozróżnić człowieka od krzewu? – Nie – odpowiedział stary rabin – dzień rozpoczyna się wtedy, kiedy potrafimy w twarzy człowieka rozpoznać swojego brata i swoją siostrę. Dopóki tego w nas nie ma, panuje w nas jeszcze noc – mówił abp Depo.

Uczestnicy Eucharystii modlili się m. in. za Kościół, ojczyznę, prześladowanych chrześcijan, a także o łaskę zdrowia dla ks. Szczepana Rycharskiego z Kościoła polskokatolickiego.

Mszę św. zakończyło wspólne błogosławieństwo Aaronowe.

Eucharystię z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. ks. dr Jarosław Grabowski, ks. dr Grzegorz Szumera, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, ks. dr Kamil Zadrożny, prefekt Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie i ks. dr Mariusz Trojanowski, sekretarz arcybiskupa metropolity częstochowskiego.

We wspólnej modlitwie wzięli udział m.in. przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich: ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie, ks. radca Krzysztof Michałek-Góral z parafii Kościoła ewangelicko-reformowanego w Kleszczowie, a także klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, wierni różnych wyznań chrześcijańskich i osoby życia konsekrowanego, w tym siostry brygidki.

– Hasło „Bądźcie życzliwi” jest wołaniem o konkret. Gdy myślimy o życzliwości, nie chodzi tylko o jakąś łaskawość wobec drugiego człowieka, ale przede wszystkim o to, abyśmy wiedzieli, komu dziękować za zbliżenie na drogach jedności. Naszym zadaniem jest: „Bogu dziękujcie, Ducha nie gaście” – powiedział „Niedzieli” abp Depo.

W rozmowie z naszym tygodnikiem ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, nawiązując do hasła tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, podkreślił, że „wydaje się, że jest ono zrozumiałe i proste, ale trzeba z głębokim sercem podchodzić do tego, żeby być życzliwym wobec każdego napotkanego na swojej drodze człowieka”. – Często widząc otaczający świat, wydajemy swoje osądy, opinie. A Pismo Święte nawołuje nas do tego, abyśmy przede wszystkim patrzyli na duszę człowieka. Musimy starać się przemieniać ten świat dobrym postępowaniem, nauczaniem i przykładem – podkreślił ks. Drabiuk.

Natomiast ks. radca Krzysztof Michałek-Góral z parafii Kościoła ewangelicko-reformowanego w Kleszczowie przypomniał, że „spotykamy się na wspólnej modlitwie, aby dać świadectwo, że jesteśmy jednością”. – Mamy być dla siebie życzliwi nie tylko od święta. I nie tylko wtedy, kiedy spotykamy się na modlitwie o jedność, ale na co dzień. Pokazuje to nam historia pobytu św. Pawła i jego towarzyszy podróży na Malcie – powiedział „Niedzieli” ks. Góral.

W Częstochowie znajduje się parafia prawosławna ze świątynią pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, której przewodzi ks. mitrat Mirosław Drabiuk. Jest również parafia ewangelicko-augsburska, której proboszczem jest ks. Adam Glajcar, krajowy ewangelicki kapelan strażaków, a także parafia polskokatolicka Matki Bożej Królowej Apostołów, z duszpasterzem ks. Szczepanem Rycharskim.

W Gniazdowie k. Koziegłów znajduje się starokatolicka parafia mariawitów, istniejąca od 1906 r., a w Kleszczowie parafia ewangelicko-reformowana, której administratorem jest ks. radca Krzysztof Góral.

W ramach obchodów Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan 23 stycznia o godz. 12.00 w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” Częstochowie odbędzie się ekumeniczne nabożeństwo Słowa Bożego. Kazanie wygłosi ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan zakończy się wspólnym kolędowaniem 26 stycznia o godz. 18.00 w Sali Jana Pawła II na Jasnej Górze, z udziałem zespołu Pastores & Przyjaciele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję