Reklama

Niedziela Małopolska

Odpust Tuchowski - „Maryja uczy opanowania w dzisiejszych czasach”

W rześki poranek, kolejnego, trzeciego dnia Wielkiego Odpustu Tuchowskiego, już od godziny 5.30 kuranty na klasztornej wieży zapraszały nas do modlitwy. Dzisiaj przez cały dzień rozważaliśmy hasło: „Maryja uczy opanowania w dzisiejszych czasach”. Pierwsza Eucharystia odbyła się o godzinie 6.00,

2019-07-04 10:28

[ TEMATY ]

odpust

Tarnów

br. Marcin Wojdan

a przewodniczył jej o. Stanisław Wzorek CSsR pochodzący z Tuchowa, obecnie pracujący na misjach

w Boliwii.

Po zakończeniu Eucharystii, wyśpiewaliśmy chwałę Maryi podczas Godzinek.

Reklama

Mszy Świętej o godzinie 7.00 przewodniczył o. Kazimierz Pelczarski CSsR, natomiast homilię wygłosił

o. Witold Baran CSsR. Swoje rozważanie rozpoczął od przytoczenia pytań, które często słyszy: „Co się dzieje na świecie? Jakie są nasze czasy?” Zwrócił uwagę, iż dzisiaj problemem jest fakt, że ludzie się nienawidzą, wyzywają i opluwają, że trudno o dyskusję bez wulgaryzmów, ponadto zauważa się zdziczenie obyczajów, brak kultury, wrażliwości na drugiego i delikatności w podejściu do bliźniego. Przytaczając hasło trwającego Roku Duszpasterskiego: „W mocy Bożego Ducha”, podkreślił, że właśnie Bożego Ducha bardzo często dziś brakuje, dlatego tyle agresji w naszym społeczeństwie. Pomocą dla nas jest zapatrzenie się w przykład Tej, do której pielgrzymujemy podczas Wielkiego Odpustu. Maryja uczy nas opanowania, bo sama nim się wykazuje w każdej sytuacji, kiedy spotykamy Ją na kartach Ewangelii. Czy to podczas Zwiastowania, porodu Syna Bożego w ubogiej stajni, zagubienia Jezusa w świątyni, czy wreszcie kiedy widzi Chrystusa umierającego na krzyżu. I zapewne, jak zaznaczył kaznodzieja, w Maryi był ocean emocji, ale nie pozwoliła Ona, by zajęły one miejsce Boga w Jej życiu

i miejsce Ducha Świętego w Jej sercu. To one, nieopanowane, tak często stają się przyczyną zniszczonych rodzin, skrzywdzonych dzieci, zabitych małżeństw. Na zakończenie o. Witold raz jeszcze wzywał wiernych, by prosić każdego dnia o Ducha Świętego i zapatrzeć się w pokorną, opanowaną Służebnicę Pańską, która przykładem życia wzywa i nas do opanowania.

O godzinie 8.40 modlitwę o powołania kapłańskie i zakonne poprowadziły Siostry Dominikanki z Białej Niżnej i Nawojowej.

Podczas Mszy o godzinie 9.00, której głównym celebransem był o. Adam Kośla CSsR, słowo Boże po raz kolejny wygłosił o. Witold Baran CSsR. Tym razem rozpoczął swoje rozważanie nie od przytoczenia pytań, ale sam je zadał: „Który to raz przychodzicie na Tuchowskie Wzgórze do Matki Bożej?”

I kontynuował, że zapewne nie jest to pierwszy raz, bo przychodzimy z radością do Matki. Przychodzimy do Tej, która wszystko rozumie, która zawsze gotowa jest nas wysłuchać i pocieszyć. Chcemy przebywać tutaj, przy Matce, ponieważ możemy, chociaż przez chwilę, znaleźć się w swoistej oazie wolnej od problemów i zła tego świata. Tutaj, wpatrując się w Jej wizerunek, nasze skołatanei czasem pełne emocji serce może znaleźć ukojenie i pokój, którego tak bardzo wśród nas brakuje. Kaznodzieja nawoływał, abyśmy wpatrując się w Maryję, każdego dnia brali z Niej przykład.

Przed uroczystą sumą odpustową, modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne poprowadziły ponownie Siostry Dominikanki.

Podczas uroczystej sumy, której przewodniczył i Słowo Boże wygłosił JE Ks. Bp Leszek Leszkiewicz - biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej, do stóp Matki Bożej Tuchowskiej pielgrzymowali żołnierze AK, kombatanci, żołnierze represjonowani, harcerze oraz liczni pielgrzymi w grupach zorganizowanych i indywidualni. Wspólnie z wiernymi modlił się także JE Ks. Bp Władysław Bobowski – biskup senior, sprawując Eucharystię. Również ks. bp Leszek Leszkiewicz rozpoczął swoje kazanie od pytań, które zadał obecnym na Eucharystii: „Czy jesteś dymny(a) z tego, że jesteś ochrzczony? Jak bardzo każdy z nas ceni sobie chrzest święty?” Uczulał, że trzeba wracać do tego momentu, ponieważ jest to najważniejszy moment w życiu każdego człowieka. Ten, kto ceni chrzest, kocha Pana Boga i ceni sobie tajemnicę dokonaną w Jezusie – zbawienie. Dzisiaj - przypomniał- wpatrujemy się w Maryję i rozważamy Jej opanowanie. Ksiądz biskup przeszedł do kolejnego pytania: „Kiedy patrzysz na swoje życie, jak badasz sumienie, to jesteś z dumny z tego doświadczenia?” Zachęcał, by przypomnieć sobie, jak wyglądała nasza rozmowa w rodzinach, we wspólnotach, w parafii i czy jesteśmy z tego dumni. Co więcej, czy dumny jest z nas Jezus. Kaznodzieja z mocą podkreślał i przypominał, że nigdy nie możemy odrywać życia od naszej wiary, od Jezusa, od Jego Ewangelii. Jeśli je oderwiemy, to nawet jeśli fizycznie jesteśmy ochrzczeni, w sercu, umyśle i we wnętrzu stajemy się poganami. Musimy prosić Maryję, by dała nam przykład, jak w codzienności możemy opanować nasze myśli, słowa i działania. Opanować, czyli sprawić, by to wszystko było pod wpływem Ducha Świętego, by z Niego się rodziło. Dzisiejszy świat tak mocno cechuje nieopanowanie myśli, słów i działań. My, jako chrześcijanie, musimy pokazać, że nie jesteśmy miotani przez pokusy i pragnienia. My musimy być lekarstwem dla świata. W kolejnych słowach ksiądz biskup Leszek zachęcił, aby zapytać samych siebie o nasze myśli, słowa i działania.

Myśli – o czym myślisz? Jeśli w ten świat wejdzie bałagan i nie ukierunkujemy dobrze naszych myśli, to jesteśmy złymi ludźmi. Papież Franciszek w jednej z katechez w roku ubiegłym prosił, by rano po przebudzeniu prosić Ducha Świętego, by Ten dał nam dobre myślenie. Przypomnijmy sobie, wzywał kaznodzieja, naszych rodziców i dziadków. Jak oni zaczynali dzień? W ilu domach, co rano, były śpiewane Godzinki. Musimy skierować myślenie ku Panu Bogu. Powinno ono być poddane temu, co jest z natchnienia Ducha Świętego. Moje myślenie nie może krzywdzić drugiego. Jeśli moje myślenie jest złe, czyni krzywdę drugiemu i nie adoruje Pana Boga, to trzeba mi się bać, kiedy zbliżam się do Stołu Eucharystycznego. Bóg wie o czym myślę, chociażby nikt z ludzi nie wiedział! Patrzmy na Maryję, której myślenie było zjednoczone z Panem Bogiem.

Słowo – Ono ma wielką moc. Może budować oraz burzyć. Może być piękne, ale też i straszne. Jeśli człowiek jest nieodpowiedzialny za słowo, zdolny jest do ranienia. Musimy pomyśleć, jakie są słowa, które wypowiadamy. Opanować słowo to mieć świadomość, że słowa nie są rzucane w pustkę, ale są zbierane przed Bogiem. Z każdego słowa, jak mówił Jezus, będziemy rozliczeni! My mamy uczyć ludzi pięknego słowa, które buduje, które podnosi. To jest nasze zadanie! Ksiądz biskup przypomniał, iż jako chrześcijanie mamy mówić innym prawdę, ale jednocześnie przestrzegał, by nigdy nie mówić prawdy bez miłości. To właśnie miłość podnosi ku zbawieniu, ku spotkaniu z Jezusem. Podczas kazania zwrócił się do małżonków i prosił, by rozmawiali ze sobą, bo to jest znak, że się kochają. Nawoływał zebranych wiernych, aby wpatrzyć się w Maryję. W Tę, której słowa przede wszystkim wielbiły Pana Boga.

Z kolei ksiądz biskup zwrócił uwagę na działanie. Bardzo ważne, by umieć działać po chrześcijańsku. Każdy nasz uczynek powinien być wykonywany z przekonaniem, że robię to, bo jestem chrześcijaninem, katolikiem, bo zostałem ochrzczony. Nawet najmniejsze działania nie mogą być oderwane od tajemnicy chrztu. Jesteśmy wtedy hipokrytami! Tylko wtedy gdy nasze działanie jest zgodne z nauczaniem Jezusa, możemy być pewni, że dojdziemy do Nieba, że spotkamy się z Jezusem Chrystusem. W tym działaniu myślmy o codzienności, o konkretach. Maryja, kiedy dowiedziała się, że zostanie matką Syna Bożego, nie obwieszczała tego wszystkim, ale poszła do Elżbiety, żeby pomóc swojej krewnej, żeby być. To jest wzór dla nas. Tak trzeba nam naśladować Maryję, w prostych rzeczach.

Na zakończenie ksiądz biskup Leszek powiedział, iż jest pewny, że każdy z obecnych zostanie dotknięty łaską Bożą, bo każdy po to przyszedł do tuchowskiego sanktuarium. Zachęcał, by nasze serca były zawsze otwarte na Boże działanie i byśmy odpowiadali na to, co Bóg dla każdego z nas zdziała.

Uroczysta suma odpustowa zakończyła się procesją eucharystyczną wokół bazyliki.

Po południu o godzinie 14.45 wierni, zebrani na dziedzińcu sanktuaryjnym, modlili się Koronką do Miłosierdzia Bożego. Modlitwę prowadziło Rycerstwo Niepokalanej, które - wraz z Trzecim Zakonem Franciszkańskim - pielgrzymowało na Eucharystię celebrowaną w Godzinie Miłosierdzia. Mszy Świętej przewodniczył i Słowo Boże wygłosił o. Stanisław Piętka OFM Conv. z Niepokalanowa - Prezes Narodowego Stowarzyszenia Rycerstwa Niepokalanej w Polsce. Swoje kazanie rozpoczął: od nawiązania do hasła tegorocznego Roku Duszpasterskiego oraz wezwaniem Maryi, aby nauczyła nas życia w mocy Bożego Ducha. Następnie skupił się na słowie „opanowanie”. Podał kilka znaczeń tego terminu oraz skoncentrował się na ostatnim, oznaczającym samokontrolę, cierpliwą równowagę i panowanie nad sobą. Kaznodzieja podkreślił z mocą, że jest to cecha bardzo ważna, a jednocześnie nieobecna we współczesnym świecie, zwłaszcza dzisiaj, kiedy rzeczywistość jest szargana i profanowana. Co jest przyczyną braku opanowania, pytał o. Stanisław Piętka, po czym odpowiedział, iż nie postępujemy według Ducha, ale spełniamy pożądania ciała. Następnie wskazał bardzo wyraźnie na Niepokalaną i powiedział, że to właśnie od Niej musimy uczyć się postawy opanowania. To ona trwała przez całe swoje życie w postawie „Fiat”. Od momentu Zwiastowania, aż po trwanie pod krzyżem na Golgocie. Kaznodzieja odniósł się także do słów z listu św. Pawła: „Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy”. Na koniec o. Stanisław zachęcił, aby zwrócić się do Boga, Ducha Świętego, za przyczyną Niepokalanej i wołać:

„Maryjo, naucz nas opanowania w świecie pełnym chaosu, bezładu i ciemności.

Maryjo, naucz nas opanowania wobec dzikiego tłumu, który nie wstydzi się bezwstydu, lecz go publicznie, nachalnie promuje, bezczeszcząc Znak Przymierza dany Noemu i kalając Niepokalaną Ikonę z Jasnej Góry.

Maryjo, naucz nas opanowania, gdy wieść nas zaskoczy dobra lub zła.

Maryjo, naucz nas opanowania, gdy nasze dziecko zejdzie na manowce.

Maryjo, naucz nas opanowania w chwilach połogu, podczas wesela i stypy.

Maryjo, daj nam skrzydła Boskiej Gołębicy, byśmy mogli wzlecieć nad martwym światem pysznych zamysłów. Uproś u Ducha Świętego wszystkich Jego owoców, żebyśmy zawsze, nie od święta, pozwolili prowadzić się Duchowi. Nie żyli w niewoli ciała. Abyśmy szli na cały świat, na ulice naszych miast

i wiejskie drogi, nauczając o Chrystusie i Jego zbawczym dziele. Dziele uniwersalnym w pełnym tego słowa znaczeniu – katolickim. Abyśmy uczyli zachowywać wszystko, co nam przekazał nasz Pan, który jest z nami, przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. I na koniec. Maryjo, naucz nas miłości wobec wszystkich, radości ze wszystkiego, pokoju zawsze i wszędzie ze wszystkimi. Naucz nas cierpliwości, uprzejmości wobec nieżyczliwych nam. Spraw, żeby naszą odpowiedzią na zło była wyłącznie dobroć. Naucz nas, o Niepokalana, wierności, łagodności i opanowania. Amen.”

O godzinie 16.30 odbyło się Nabożeństwo Różańcowe, które tradycyjnie miało miejsce na dróżkach różańcowych. Modlitwę animowało Rycerstwo Niepokalanej.

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej, poprowadzone przez Siostry Dominikanki, miało miejsce na dziedzińcu sanktuaryjnym i odbyło się o godzinie 17.15.

Jak w każdą środę w Tuchowie, tak i dzisiaj o godzinie 18.00 odbyła się Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, którą animował o. Piotr Kurcius CSsR.

Mszy św. o 18.30 przewodniczył i kazanie wygłosił o. Witold Baran. Pielgrzymowali natomiast uczestnicy Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę. Kaznodzieja, jak wcześniej, podkreślał problem nienawiści i agresji w naszym społeczeństwie oraz nawoływał do zapatrzenia się w Najświętszą Maryję i uczenia się od Niej opanowania, tak bardzo w dzisiejszym świecie potrzebnego. Nawiązał także do zgromadzonych pielgrzymów Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej. Podkreślał, że ludzie ci idą na Jasną Górę, pielgrzymują w upale, a czasem w chłodzie i deszczu, śpią w różnych warunkach noclegowych. I chociaż zapewne każdy z pielgrzymujących podałby swój powód wzięcia udziału w pielgrzymce, to śmiało można stwierdzić, iż jedną z przyczyn jest fakt, że podczas tych dni można doświadczyć więcej miłości, radości, pokoju, uprzejmości, dobroci, wierności, cierpliwości, łagodności i opanowania. Następnie ojciec podał świadectwo jednej z uczestniczek Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, która powiedziała, że na pielgrzymce czuje się jak w niebie, urzeczona wzajemnymi relacjami między pątnikami.

Zobacz zdjęcia: Trzeci dzień Odpustu Tuchowskiego

Po Eucharystii zgromadzeni wierni uczestniczyli w procesji eucharystycznej, która zakończyła się

w bazylice przed cudownym obrazem Matki Bożej Tuchowskiej. Po podsumowaniu dnia przez kustosza, wspólnej modlitwie dziesiątką różańca i śpiewem Anioł Pański, nastąpiło zasłonięcie obrazu.

Kolejny dzień odpustu zakończyliśmy Wieczorem Maryjnym, podczas którego mogliśmy słuchać Sanktuaryjnej Orkiestry Dętej pod batutą Piotra Kucharczyka.

Zapraszamy wszystkich do Tronu Matki Bożej Tuchowskiej, aby powierzać swoje intencje Tej, która zawsze nas rozumie oraz gotowa jest nas wysłuchać i pocieszyć!

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bądź dobry jak św. Mikołaj!

2019-12-06 09:42

[ TEMATY ]

odpust

odpust św. Mikołaja

Anna Majowicz

Biskup Jacek Kiciński nauczył dzieci wierszyka

- Dzień św. Mikołaja, to dzień dobroci, który powinien stać się dla nas wszystkich stylem naszego życia. Człowiek wierzący powinien każdego dnia być dobrym dla bliźniego – mówił o bp Jacek Kiciński, podczas Sumy odpustowej w parafii św. Mikołaja w Pęgowie.

Uroczystości odpustowe zakończyły Jubileuszowy Rok Święty, który Stolica Apostolska ogłosiła z racji obchodzonego 35-lecia parafii.

Na początku homilii biskup Jacek zaprosił wszystkie dzieci przed ołtarz i nauczył ich wiersza: ,,Aby dostać się do nieba, Bożych znaków szukać trzeba. Bożym znakiem jestem ja, gdy się modlę każdego dnia”. - Święty Mikołaj jest tym, który pokazuje nam, jak być Bożym znakiem. On pokazuje nam, jak zostać człowiekiem świętym. Biskup z Miry zwraca uwagę na naszą codzienną postawę, relację wobec drugiego człowieka, na uczynki miłosierdzia. Za Jego przykładem bądźcie dobrzy dla kolegów - mówił do dzieci wrocławski biskup pomocniczy.

Zobacz zdjęcia: Odpust św. Mikołaja w Pęgowie

Hierarcha zwrócił się także do dorosłych. - W parafii dobiega końca Rok Jubileuszowy. Ojciec Święty Franciszek powiedział, że gdy przeżywamy ważne uroczystości, wydarzenia w naszym życiu, to potrzeba trzech postaw: na przeszłość musimy popatrzeć z wdzięcznością, teraźniejszość trzeba przeżywać z pasją, a na przyszłość patrzeć z nadzieją. I my dzisiaj z wdzięcznością patrzymy na 35 lat tej świątyni. Na ten piękny czas, gdzie Kościół stał się dla nas domem. Bo kościół to nie tylko budynek, ale tworzymy go my, jako wspólnota wiernych i własnie w Kościele człowiek dojrzewa dla Pana Boga i rodzi się dla nieba – mówił kapłan, na zakończenie prosząc, by za przykładem patrona parafii, jej wierni przeżywali swoje życie radośnie, w trosce o drugiego człowieka. - Niech to dzisiejsze świętowanie będzie dziękczynieniem za to, co było oraz zachętą do przeżywania teraźniejszości w pasji i patrzenia w przyszłość z nadzieją – nauczał.

Na zakończenie Mszy św. o bp Jacek Kiciński poświęcił figurę św. Michała Archanioła, którą jako znak parafialnej pielgrzymki do Włoch, w Jubileuszowym Roku Świętym ufundowała jedna z rodzin przynależących do wspólnoty. Po Eucharystii dzieci odwiedził w świątyni św. Mikołaj.

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Na ekumeniczną nutę

2020-01-26 21:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

ekumenizm

koncert

Marian Florek/Niedziela

„Pastores i Przyjaciele”

Podsumowując częstochowski Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan ks. Jarosław Grabowski powiedział, że czas budowania chrześcijańskiej jedności nie może być ograniczony tylko do siedmiu dni, on powinien trwać i trwa przez wszystkie kolejne dni kalendarzowego roku.

Postulat codziennego praktykowania ekumenizmu szczególniej wybrzmiał na jasnogórskim koncercie w dniu 26 stycznia br. wraz z papieskim apelem aby muzyka Ewangelii (obecna przecież w kolędach) przysposabiała nas wszystkich do bycia uczniami - misjonarzami pośród świata, w którym żyjemy. (przemówienie papieża Franciszka podczas spotkania ekumenicznego w katedrze ewangelicko-augsburskiej w Rydze w 2017 r.).

Marian Florek/Niedziela

Ks. Adam Glajcar z ks. Jarosławem Grabowskim

Ekumeniczne kolędowanie na Jasnej Górze zwieńczyło częstochowski Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Bohaterem wieczoru był zespół muzyczny „Pastores i Przyjaciele”, który przygotował, dla licznie zgromadzonych w Auli Jana Pawła II, zestaw popularnych kolęd. Teksty utworów wyświetlane na dużym ekranie i zachęta artystów sprawiły, że cała sala wzięła udział w gremialnym kolędowaniu w rzeczywiście ekumenicznym duchu. A kiedy zespół pozwolił sobie na amerykański świąteczny przebój w stylu country wszyscy powstali i w tanecznym rytmie towarzyszyli wykonawcom a następnie nagrodzili ich gromkimi brawami.

Zobacz zdjęcia: Na ekumeniczną nutę

Wszystkich zgromadzonych powitał podprzeor Jasnej Góry o. Jan Poteralski, który mówił o swoich ekumenicznych doświadczeniach. Potem obowiązki gospodarza przejął ks. Adam Glajcar, proboszcz częstochowskiej parafii ewangelicko-augsburskiej, przedstawiając pozostałych uczestników wydarzenia - ks. Jarosława Grabowskiego, redaktora naczelnego Tygodnika Katolickiego „Niedziela” i odpowiedzialnego za działania ekumeniczne na terenie archidiecezji częstochowskiej, ks. mitrata Mirosława Drabiuka, proboszcza prawosławnej parafii pw. Częstochowskiej Ikony Matki Bożej w Częstochowie oraz Ryszarda Majera, senatora RP. Szczególnie ciepło zostały powitane siostry z Zakonu Najświętszego Zbawiciela św. Brygidy, popularne „Siostry Brygidki”, których charyzmatem jest służba dziełu przywrócenia jedności wszystkich wierzących w Chrystusa. Chodzi tu o wprowadzenie w życie zasad ekumenizmu wypracowanych na Soborze Watykańskim II.

Obszerniejsze sprawozdanie z wydarzenia będzie dostępne w formie filmowej na stronach internetowych „Niedzieli” i w wydaniu papierowym naszego tygodnika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję