Reklama

Jasna Góra

Jasna Góra: rozpoczęła się Kapituła Generalna Zakonu Paulinów

Pod hasłem: dziedzictwo-świadectwo-proroctwo na Jasnej Górze rozpoczęła się dziś Kapituła Generalna Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. To spotkanie specjalnie wybranych przedstawicieli zakonu i dotychczasowych władz, zwoływane raz na 6 lat, w celu dokonania analizy wierności dziedzictwu, opracowania nowych programów i kierunków posługi oraz wyboru przełożonego generalnego, który sprawuje najwyższą władzę wśród wszystkich paulinów.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

kapituła

Paulini

generał

wybór

BPJG

Dzień skupienia przed rozpoczynającą się Kapitułą Generalną Zakonu Paulinów

Dzień skupienia przed rozpoczynającą się Kapitułą Generalną Zakonu Paulinów

Kapituła Generalna Zakonu Paulinów oprócz charakteru wyborczego ma przede wszystkim głęboki charakter religijny. Jest okazją do wspólnotowej modlitwy w intencjach „sług w białych habitach”. To dla mnichów czas autorefleksji, przemyśleń i odpowiedzi na aktualne wyzwania stojące przed Zakonem, a dotyczące jego obecności w Kościele.

Obecne spotkanie ma wyjątkowy charakter, bo odbywa się w paulińskim roku jubileuszowym, ustanowionym w 750. rocznicę śmierci bł. Euzebiusza założyciela Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika.

Reklama

- Kapituła ma znaczenie i dla paulinów, i dla ludzi, którym służymy – podkreśla dotychczasowy przełożony generalny Zakonu Paulinów, o. Arnold Chrapkowski. Zauważa, że do głównych zadań tego gremium należy przede wszystkim strzeżenie dziedzictwa Zakonu, jego natury, celu, ducha, charakteru. - Kapituła powinna być zawsze znakiem jedności Zakonu w miłości i wyrażać wspólną troskę wszystkich członków o dobro całej społeczności zakonnej. Ta troska o dobro wspólne zobowiązuje nas przede wszystkim do spojrzenia w przeszłość, do przyjęcia z wdzięcznością całej historii, by dziękować Bogu za duchową spuściznę naszego patriarchy Pawła Pustelnika i organizacyjny zmysł bł. Euzebiusza - podkreśla. O. Chrapkowski dodaje, że paulini „w świetle historii chcą uchwycić inspirujące iskry: idee, plany, wartości, które na przestrzeni dziejów kształtowały ich charyzmat”.

Jak zauważa „to doświadczenie przeszłości prowadzi do teraźniejszości, a więc uważnego słuchania tego, co Duch mówi dziś do zakonu”. - Kapituła to też czas przyjęcia przyszłości z nadzieją. Pośród tylu niepewności, które przeżywamy wraz ze współczesnymi ludźmi, wśród których posługujemy, realizuje się nasza nadzieja: to nie tylko my kształtujemy zakon, ale jest przede wszystkim Bóg, który wyznacza kierunki działania i nowe wyzwania - podkreśla paulin.

W dniu rozpoczęcia kapituły generał zakonu zarządza wybór przewodniczącego i sekretarza Kapituły. Następnie przedstawia sprawozdanie ze swego zarządu, stanu zakonu, z wykonania uchwał ostatniej kapituły. Kolejnym krokiem jest złożenie urzędu generała na ręce przewodniczącego kapituły, który do czasu wyboru nowego generała sprawuje najwyższą władzę w zakonie.

Reklama

Kapituła w tajnym głosowaniu wybiera nowego generała, a także czterech definitorów czyli zarząd zakonu, prokuratora generalnego przy Stolicy Świętej oraz administratora generalnego.

Urząd generała trwa do następnej kapituły wyborczej. Można go sprawować ponownie, ale nie po raz trzeci z rzędu. Generałem może zostać każdy paulin, który ukończył 40 lat i ma co najmniej 10 lat wieczystej profesji zakonnej. Może kierować Zakonem najwyżej 12 lat, czyli dwie kadencje. Po wyborze generał ma trzy miesiące, by powołać nowych przeorów i zarządy we wszystkich paulińskich placówkach na świecie. Władza generała rozciąga się na ponad 500 paulinów w 70 klasztorach na świecie. Jego siedzibą jest Jasna Góra. Paulini są jednym z nielicznych zakonów, którego przełożony urzęduje poza Rzymem.

Swoją służbę jako generał zakonu zakończył o. Arnold Chrapkowski, który pełnił tę funkcję przez sześcioletnią kadencję i na kolejną może być wybrany ponownie. Był on 86. z kolei przełożonym generalnym powstałego w XIII wieku Zakonu Paulinów.

Kapituły generalne paulinów odbywają się na Jasnej Górze dopiero od początków XX wieku. Wcześniej ( XIV-XIX w.) miały miejsce m.in. na Węgrzech i w Chorwacji będących kolebką Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika.

W obecnej kapitule wyborczej uczestniczy ponad 60 mnichów: ojców i braci. Wśród nich są wybrani delegaci z okręgów wyborczych oraz wchodzący z tzw. mocy prawa, czyli ze względu na pełniony urząd, np. przeor Jasnej Góry.

W Polsce duchowi synowie Pawła z Teb kojarzeni są głównie z Jasną Górą, dokąd przybyli z Węgier w 1382 r. Zamieszkali na wzgórzu przy niewielkim kościele, w którym wkrótce umieścili sławny Obraz Matki Bożej, przywieziony z Bełza przez księcia Władysława Opolczyka. W toku historii Jasna Góra stała się duchową stolicą Polaków, symbolem wierności i religijności Narodu, a także - jako pierwszy klasztor pauliński w Polsce – „matką” innych domów zakonnych. Obecnie jest siedzibą najwyższych władz Zakonu Paulinów, który z czasem przeniósł swoje duchowe centrum z Węgier do Polski.

2020-03-02 13:34

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Założyciel Zakonu Paulinów na znaczku pocztowym

2020-09-21 16:23

[ TEMATY ]

Paulini

znaczek

bł. Euzebiusz

ekai.pl

Poczta Polska wprowadziła dziś do obiegu znaczek pocztowy emisji „Bł. Euzebiusz - założyciel Paulinów”. W tym roku mija 750.rocznica śmierci tego węgierskiego organizatora i założyciela Zakonu. Zjednoczeni przez niego pustelnicy przyjęli regułę i otrzymali nazwę Zakon Braci św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Znaczek został zaprezentowany dziś na Jasnej Górze, najważniejszym i największym paulińskim klasztorze.

- Wydanie znaczka ma dla nas ogromne znaczenie. Pierwszy raz bł. Euzebiusz, wciąż mało znany, zostaje pokazany światu. To nie tyle promocja Zakonu, co stylu życia i duchowości naszego założyciela - zauważył przełożony generalny paulinów o. Arnold Chrapkowski.

- Bł. Euzebiusz całą swoją duchowość oparł na tajemnicy krzyża, tajemnicy cierpienia i to jest bardzo głęboko wpisane, i w naszą historię, i w historię świata, bo nawet to, w czym teraz uczestniczymy, cierpienie koronawirusa, jest udziałem w krzyżu Jezusa. Drugi wymiar to jest zawierzenie Matce Bożej, bo on od początku tak czynił - powiedział generał paulinów.

Także prezes zarządu Poczty Polskiej, Tomasz Zdzikot mówił o wyjątkowym znaczeniu wydania nowego znaczka. Jego zdaniem jest to okazja do zwrócenia uwagi na posługę „białych mnichów”, którzy są stróżami Jasnej Góry.

- Jasna Góra to tak wielkie dzieło, miejsce, od wieków, tak wielu wydarzeń, że nieco w cieniu są paulini, którzy opiekują się Cudownym Obrazem i tym sanktuarium. Mam nadzieję, że dzięki emisji znaczka także o Zakonie i jego założycielu będzie nieco głośniej - powiedział prezes.

Znaczek został wydany w nakładzie 120 tys. sztuk. Autor projektu, Jarosław Ochendzan, przedstawił na znaczku postać bł. Euzebiusza. Wzdłuż dolnej krawędzi umieszczono napisy: Bł. Euzebiusz – założyciel Paulinów, POLSKA oraz oznaczenie wartości 3,30 zł.

Oprócz znaczka Poczta Polska zaprezentowała też kopertę FDC, czyli wydawaną w pierwszym dniu obiegu znaczków, z herbem Paulinów.

W 2017 r. spółka wprowadziła do obiegu wyjątkowy znaczek poświęcony 300-leciu koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. W roku 2018, z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości, wydała arkusz 8 znaczków z przywieszką, przedstawiających 6 Ojców Niepodległości, Order Odrodzenia Polski i wizerunek Matki Bożej Hetmanki Żołnierza Polskiego.

Paulini przeżywają Rok Jubileuszowy bł. Euzebiusza w związku z 750. rocznicą jego śmierci. Był on organizatorem i założycielem Zakonu. Rozmiłowany w „byciu sam na sam z Bogiem” połączył kontemplację z działalnością apostolską. Zjednoczeni przez niego pustelnicy przyjęli regułę i otrzymali nazwę Zakon Braci św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Dziś pełnią swą posługę w 17 krajach na świecie.

W związku z 750. rocznicą śmierci swego założyciela paulini przygotowali na ten rok różne wydarzenia religijne i te mające przybliżyć postać błogosławionego. W styczniu na Jasnej Górze i w innych paulińskich klasztorach pojawił się nawet „ PALOS-BUS”- czyli mobilna wystawa o Zakonie i błogosławionym. W Sali Rycerskiej na Jasnej Górze oglądać można jubileuszową wystawę opowiadającą o dziejach Euzebiusza i Zakonu.

Od ponad sześć wieków paulini w Polsce wpisują się w nasze dzieje modlitwą, służbą i czuwaniem przy cudami słynącym Obrazie Matki Bożej w Częstochowie. W dziedzictwo swojego zakonu włączają się przez wytrwałą służbę pielgrzymom, przede wszystkim w konfesjonale i przy ołtarzu, a także współtworząc chrześcijańską kulturę Polski.

Jan Paweł II określił maryjność paulińską mianem „charyzmatu jasnogórskiego”; to głoszenie Słowa i sprawowanie sakramentów, oddanie Matce Najświętszej.

CZYTAJ DALEJ

W Rzymie pożegnano legendarnego opiekuna polskich pielgrzymów

2020-09-29 14:33

[ TEMATY ]

Rzym

Włodzimierz Rędzioch

Dziś rano, o godz. 9:30 w Kaplicy św. Franciszka Borgiasza w Kurii Generalnej jezuitów w Rzymie odbył się pogrzeb zmarłego na zawał serca jezuity o. Kazimierza Przydatka.

Ten powszechnie znany opiekun polskich pielgrzymów we Włoszech i współpracownik Radia Watykańskiego ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł 26 września.

Mszy św. przewodniczył współbrat zmarłego, o. Władysław Gryzło, dawny redaktor naczelny polskiego wydania L’Osservatore Romano, wicerektor Kolegium Russicum, koncelebrowało kilkunastu księży a homilię wygłosił o. Leszek Rynkiewicz, wieloletni pracownik Radia Watykańskiego. Zmarłego pożegnali również Polacy mieszkający w Rzymie oraz siostrzenica, która przyjechała na pogrzeb z Polski.

O. Przydatek urodził się w Tarnowskich Górach w 1933 r. Jako młody chłopak wraz z rodziną został wywieziony na Syberię. Tam w 1944 r. zmarła jego matka, natomiast jego ojciec, kapitan Adam Przydatek, został rozstrzelany przez Sowietów w Katyniu. Wrócił do kraju dopiero w 1947 r. a trzy lata później, w 1950 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Został wyświęcony na kapłana przez bpa Zygmunta Choromańskiego w kościele św. Andrzeja Boboli w Warszawie w 1960 r. Po zakończeniu studiów na Wydziale Teologicznym „Bobolanum” w Warszawie w 1961 r., był wychowawcą młodzieży zakonnej, a następnie wyjechał na dalsze studia, ale i leczenie, do Rzymu - w 1970 r. uzyskał doktorat z teologii duchowości na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W czasie studiów rozpoczął współpracę z Radiem Watykańskim, która trwała aż do 1981 r. Był też pracownikiem Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych.

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch

Jednak szczególnym polem jego kapłańskiej misji było duszpasterstwo pielgrzymów. Najpierw został sekretarzem polskiego Komitetu Obchodów Roku Świętego 1974-75, a następnie członkiem Papieskiej Konsulty Duszpasterskiej dla Pielgrzymów przy działającym w Watykanie ośrodku „Peregrinatio ad Petri Sedem”, instytucji zajmującej się opieką nad pielgrzymami przybywającymi do grobów apostolskich. Były to czasy, kiedy Polaków nie stać było na wynajęcie hotelu i na korzystanie z restauracji w czasie pobytu w Rzymie. W tej sytuacji o. Przydatek wykazał się wielkim zmysłem organizatorskim – zorganizował na kempingu Tiber, który znajduje się na północnych peryferiach miasta, przy starożytnej drodze via Tiburtina, obok zakola Tybru, pole namiotowe. Dzięki znajomościom (będąc kapelanem w słynnej rzymskiej klinice Paideia poznał wiele wpływowych osób) otrzymał duże namioty wojskowe, które postawiono na kempingu - utworzyły coś w rodzaju placu, na którym postawiono maszt z polską flagę i długie, drewniane stoły. Pielgrzymi przyjeżdzali wówczas autokarami i przywozili ze sobą prowiant na cały czas podróży. Posiłki spożywano przy stołach a spano na rozkładanych łóżkach lub w śpiworach. To właśnie w tamtych latach poznałem o. Kazimierza, gdy jako pielgrzym po raz pierwszy przybyłem do Rzymu.

Byłem zafascynowany Wiecznym Miastem, ale nie mogłem przewidzieć, że kiedyś Rzym stanie się moim drugim miastem rodzinnym. Po powrocie do kraju pozostałem w kontakcie z o. Przydatkiem i to od niego dowiedziałem się – już po wyborze Jana Pawła II, że Papież powierzył mu zorganizowanie ośrodka dla pielgrzymów polskich. I tak przy ulicy via Pffeifer, w jednym ze skrzydeł wielkiego kompleksu Kurii Generalnej salwatorianów, tuż obok placu św. Piotra powstał dom „Corda Cordi”, przez wiele lat punkt odniesienia dla Polaków pielgrzymujących do Watykanu. Dowiedziałem się wtedy, że do pomocy o. Kazimierzowi przyjechał do Rzymu ks. Ksawery Sokołowski, znany mi z duszpasterstwa akademickiego w Częstochowie. Ci dwaj organizatorzy polskiego ośrodka zaproponowali mi pracę w „Corda Cordi”. Ja byłem po studiach inżynierskich na Politechnice Częstochowskiej więc praca w centrum dla pielgrzymów nie miała nic wspólnego z moim zawodem ale perspektywa służenia Janowi Pawłowi II, który podbił serca Polaków, w tym i moje, sprawiła, że zrezygnowałem z kariery zawodowej i przyjechałem do Rzymu 1 marca 1980 r. Moim pierwszym zadaniem, które zlecił mi o. Kazimierz była pomoc w przetłumaczeniu i wydaniu małego przewodnika po Rzymie i Watykanie. W pierwszych latach pontyfikatu Jana Pawła II wydawało się, że cała Polska przyjeżdzała do Rzymu, a punktem odniesienia dla pielgrzymów był dom „Corda Cordi” i o. Przydatek. Zapewniał on Polakom nie tylko dach nad głową, ale także opiekę duszpasterską i odpowiednich przewodników, by owocnie przeżyć pielgrzymowanie do miejsc świętych. Ale jego najważniejszym zadaniem było wprowadzanie grup na audiencje i Msze św. do Papieża, a wówczas tych spotkań było dużo, bo Ojciec Święty bardzo chciał mieć ciągły kontkat z rodakami. O. Przydatek gościł w domu przy via Pfeiffer tysiące Polaków, w tym krakowskich przyjaciół Jana Pawła II z tzw. „Środowiska” – warunki były spartańskie, ale każdy się cieszył, że może mieszkać dwa kroki od Watykanu, blisko Papieża. Wspólna kuchnia znajdująca się w piwnicach domu była również miejscem spotkań towarzyskich i rozmów. (Jako ciekawostkę powiem, że piwnicę odwiedził również pan Lech Wałęsa z małżonką, gdy w styczniu 1981 r. delegacja „Solidarności” przyjechała do Rzymu. Ten epizod utkwił mi w pamięci, bo ktoś wtedy zrobił nam zdjęcie, które przechowuję w archiwum).

Nasze drogi rozeszły się, gdy w 1981 r. zacząłem pracę w L’Osservatore Romano. Ale byłem z nim na placu św. Piotra w dniu 13 maja 1981 r., gdy po zamachu ustawił na pustym, papieskim fotelu kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i wezwał ludzi do odmawiania różańca. Tamtej nocy spędziłem wiele godzin w pokoju o. Przydatka oglądając telewizję, która podawała wiadomości z polikliniki Gemelli.

Gdy po kilku latach, odgórną decyzją o. Przydatek przestał być dyrektorem domu Corda Cordi, w 1986 r. mianowano go rektorem kościoła św. Andrzeja na Kwirynale – to miejsce bardzo bliskie Polakom, bo tu spoczywa ciało św. Stanisława Kostki. Następnie przeniósł się do jezuickiej wspólnoty przy kościele Il Gesù w Rzymie, gdzie był cenionym spowiednikiem. Po czym przełożeni wysłali go do Neapolu – był duszpasterzem i spowiednikiem w jezuickim kościele Il Gesù nuovo. Schorowany wrócił do Rzymu i ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł.

Doczesne szczątki o. Kazimierza Przydatka, legendarnego duszpasterza polskich pielgrzymów w Rzymie, spoczną w grobowcu jezuitów na cmentarzu w Castel Gandolfo.

CZYTAJ DALEJ

Nowi kandydaci na ołtarze

2020-10-01 17:47

[ TEMATY ]

kanonizacja

beatyfikacja

papież Franciszek

Vatican News

Papież Franciszek upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do promulgacji dekretów dotyczących kilkorga kandydatów na ołtarze. Zatwierdzony został między innymi cud za wstawiennictwem Sługi Bożej, Gaetany Tolomeo, nazywanej popularnie Nuccią. Była osobą świecką. Żyła w ubiegłym wielu. Urodziła się 10 kwietnia 1936 roku w Catanzaro we Włoszech. W tym mieście również 24 stycznia 1997 roku zakończyła ziemską drogę.

Nuccia przeżywała z wiarą misterium cierpienia. Od dziecka była dotknięta postępującym paraliżem. W Jezusie znajdowała siły, aby przekazywać wszystkim napotykanym osobom odwagę i nadzieję oraz obdarzać uśmiechem. Przez całe życie unieruchomiona, przemieniała cierpienie w modlitwę. Mówiła m.in Jezusowi: „Niech twoja potęga miłości, Panie, uczyni ze mnie piewczynię Twojej łaski, przemień mój lament w wieczną radość: w hymn dla życia, które zwycięża śmierć oraz orędzie nadziei dla wielu smutnych dusz (...). Dzięki, Panie, za dar życia...Dzięki, Jezu, za to, że przemieniłeś mój płacz w radość...Dzięki za wszystko, Ojcze dobry i miłosierny! Wychwalam Cię, błogosławię Ciebie i dziękuję ci za każdy gest otrzymanej miłości, ale przede wszystkim za każde doznane wyrzeczenie. Pragnę podziękować ci szczególnie za dar unieruchomienia, które stanowi dla mnie prawdziwą szkołę zawierzenia, pokory, cierpliwości i wdzięczności, i stało się dla przyjaciół moim Getsemani, ćwiczeniem w miłości i każdej innej cnocie”.

W najbliższym czasie beatyfikowani zostaną również słudzy Boży: Franciszek Cástor Sojo López wraz z trzema towarzyszami. Są to kapłani diecezjalni, którzy zostali zamordowani z nienawiści do wiary podczas wojny domowej w Hiszpanii, w latach 1936-1938.

Czcigodnymi Sługami Bożymi zostały uznane Franciszka Pascual Doménech, założycielka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Niepokalanego Poczęcia oraz Maria Dolores Segarra Gestoso, założycielka Sióstr Misjonarek Chrystusa Kapłana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję