Reklama

Historia

W II połowie roku możliwe pierwsze identyfikacje szczątków żołnierzy z Westerplatte

W II połowie roku może dojść do pierwszych identyfikacji szczątków żołnierzy z Westerplatte odkrytych podczas badań archeologicznych przeprowadzonych jesienią ub. roku przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i pion śledczy IPN.

[ TEMATY ]

ekshumacja

II wojna światowa

Westerplatte

Bundesarchiv, Bild 183-2008-0513-500 / CC-BY-SA/http://pl.wikipedia.org/

Westerplatte

Westerplatte

W trakcie prac archeologicznych na terenie Westerplatte ujawniono i zabezpieczono ludzkie szczątki pochodzące od co najmniej dziewięciu osób w tym osiem niemal kompletnych szkieletów. Obok szczątków odkryto m.in. guziki wojskowe, buty oraz inne elementy polskiego umundurowania wojskowego, a także różnego rodzaju amunicję i broń należącą do jednego z żołnierzy.

"Na podstawie analizy źródeł historycznych i dotychczasowych ustaleń śledztwa można stwierdzić, że szczątki należą do polskich żołnierzy zabitych w Wartowni nr 5 oraz przeniesionych po walkach we wrześniu 1939 r. spod koszar. Udało nam się sporządzić listę 14 obrońców Westerplatte z imienia i nazwiska, którzy mogli w tym miejscu spoczywać" - powiedział PAP naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oddziału IPN w Gdańsku Tomasz Jankowski.

Reklama

Prokurator w ramach śledztwa dotarł już do kilkudziesięciu osób, które są spokrewnione z żołnierzami, których szczątki odkryto na Westerplatte. Mieszkają one m.in. Kielcach, Lęborku, Radomsku, Ostrowcu Świętokrzyskim, Słupsku i Warszawie. Prokurator pobrał od tych osób materiał biologiczny do badań DNA, co ma pomóc w ustaleniu tożsamości obrońców Westerplatte.

"Większość poległych żołnierzy nie pozostawiła po sobie dzieci. Szukamy więc dalszych krewnych genetycznych np. u potomstwa ich rodzeństwa. Są też wyjątki, w Gdyni dotarłem do wnuczki żołnierza. W przypadku 2-3 osób nie mamy już żadnych żyjących krewnych. W tej sytuacji z pewnością będzie musiało dojść do ekshumacji członków najbliższej rodziny żołnierza" – wyjaśnił Jankowski.

Szkielety i kości znalezione na Westerplatte trafiły do analizy genetycznej w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym (PUM) w Szczecinie.

Reklama

"Ustalanie profili genetycznych jest już na zaawansowanym etapie. Planujemy zakończyć te prace w czerwcu. Będziemy wówczas wiedzieć, do ilu osób należą badane przez nas szczątki" - poinformował PAP kierownik Zakładu Genetyki PUM dr hab. Andrzej Ossowski.

Przyznał, że jest to proces bardzo skomplikowany.

"Ten materiał kostny, który poddajemy badaniom DNA jest ekstremalnie zdegradowany. Pojedynczy genom ludzki ma trzy miliardy par zasad, a my dysponujemy fragmentami, które mają tylko od kilkudziesięciu do ok. 300 par zasad" - wyjaśnił naukowiec.

Dodał, że po wyodrębnieniu ze szczątków kodów DNA przyjdzie czas na porównanie ich z materiałem genetycznym pobranym od krewnych żołnierzy z Westerplatte.

"W II połowie roku pojawić się mogą pierwsze opinie identyfikacyjne. Finał tych prac planowaliśmy wcześniej, ale z powodu epidemii koronawirusa utrudnione jest teraz zbieranie materiału porównawczego od bliskich ofiar, a chcemy, żeby był on jak najbardziej kompletny" - powiedział Ossowski.

W ramach śledztwa prowadzonego przez pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku ustalana jest też m.in. przyczyna śmierci osób znalezionych podczas prac archeologicznych na Westerplatte, co pozwoli – jak wyjaśnił prok. Jankowski - na dokonanie rekonstrukcji zdarzenia.

Badania przeprowadza zespół biegłych z Gdańska - specjalista medycyny sądowej lek. Joanna Chociej oraz specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej dr n. med. Tomasz Nowicki z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego - którzy dokonali oględzin ujawnionych szkieletów oraz wykonali badania tomografii komputerowej części z nich.

„Ze wstępnych badań wynika, że są to osoby płci męskiej, w zdecydowanej większości poniżej 30. roku życia. Większość szkieletów posiada rozległe uszkodzenia. Zniszczenia kości niektórych szkieletów, obecność wbitych w nie kawałków skorodowanego metalu wskazują m.in. na uraz odłamkowy w następstwie eksplozji materiałów wybuchowych” - podał Jankowski.

Rzecznik prasowy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Hanna Mik przypomniała, że badania archeologiczne na Westerplatte trwały od 12 września do 15 listopada 2019 r. i był to piąty etap tych prac.

Gdy archeologom udało się odkopać szczątki, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin zapowiedział, że po ich identyfikacji odbędzie się godny, państwowy pochówek poległych żołnierzy.

Ubiegłoroczne dokonania archeologów to pierwsze od prawie 60 lat odkrycie na Westerplatte prochów polskich obrońców.

Szczątki odkryto w pobliżu Cmentarza Obrońców Westerplatte, gdzie spoczywa dowódca polskiej placówki major Henryk Sucharski oraz kapral Andrzej Kowalczyk, którego szczątki odnalezione zostały przypadkowo w 1963 r. podczas prac budowlanych związanych z budową nabrzeża na Westerplatte. Pozostałych kilka grobów na tym małym cmentarzu ma charakter symboliczny.

1 września 1939 r. o godzinie 4.48 Westerplatte zostało zaatakowane wystrzałami z niemieckiego pancernika "Schleswig-Holstein". Oddziały polskie przez siedem dni broniły placówki przed atakami z morza, lądu i powietrza. Według różnych źródeł, gdy wybuchły walki, w polskiej składnicy przebywało 210-240 Polaków. W walkach poległo co najmniej 15 polskich żołnierzy, około 30 zostało rannych. Liczbę zabitych po stronie niemieckiej szacuje się na 50 żołnierzy, rannych - na około 120.(PAP)

autor: Robert Pietrzak

rop/ mok/

2020-04-12 09:31

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent na Westerplatte: to miejsce jest symbolem bohaterstwa polskich żołnierzy

To miejsce jest symbolem bohaterstwa polskich żołnierzy, a dla całego świata przestrogą przed tym, co oznacza brutalna polityka prowadząca do wojny; ostrzeżeniem, aby takie wydarzenia nigdy się nie powtórzyły - mówił prezydent Andrzej Duda podczas obchodów 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte.

Z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbyły się we wtorek nad ranem na gdańskim Westerplatte obchody 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej, organizowane przez Wojsko Polskie.

Poranne uroczystości rozpoczęły się zgodnie z tradycją dźwiękiem syren alarmowych, tuż przed 4.45, bowiem o tej godzinie 1 września 1939 r. nastąpił niemiecki atak na polską Wojskową Składnicę Tranzytową, ulokowaną na gdańskim półwyspie. Żołnierze Wojska Polskiego i zaproszeni goście odśpiewali hymn państwowy.

Obok prezydenta Andrzeja Dudy w uroczystości odbywającej się u stóp Pomnika Obrońców Wybrzeża wzięli udział m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu – Elżbieta Witek i Tomasz Grodzki, wicepremier Piotr Gliński, ministrowie, parlamentarzyści, samorządowcy. Zgromadzonych uczestników powitał gospodarz ceremonii - minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Jak powiedział szef MON, Westerplatte to miejsce wyjątkowe. Przypomniał przy tym słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, wypowiedziane podczas jego trzeciej podróży apostolskiej do Polski w 1987 roku, które zapisały się na kartach historii: "Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można zdezerterować" – mówił papież podczas spotkania z młodzieżą na Westerplatte.

"Spotykamy się w tym miejscu szczególnym, które przez lata było zaniedbane. Dziś przywracamy powagę tego miejsca" - mówił w wystąpieniu minister obrony narodowej.

"Dziś poprzez, czy to znicz pokoleń, czy też wręczenie przez pana prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej aktów identyfikacyjnych rodzinom poległych żołnierzy września 1939 roku, którzy tak dzielnie opierali się agresji niemieckiej, podkreślamy, że dzielność żołnierzy Wojska Polskiego ma charakter wręcz legendarny, oddajemy im hołd. Pokazujemy, że ich postawa jest wzorem do naśladowania przez dzisiejszych żołnierzy Wojska Polskiego" - podkreślał. "Westerplatte to reduta polskości. To wielka lekcja patriotyzmu, oddania ojczyźnie do końca" - dodał Mariusz Błaszczak.

Szczególnym momentem obchodów było zapalenie Znicza Pokoleń przez m.in. kombatantów, harcerzy, weteranów i żołnierzy. Podczas uroczystości po raz pierwszy odegrany został "Marsz Bohaterów Westerplatte", skomponowany przez zastępcę dowódcy Orkiestry Wojskowej w Krakowie por. Piotra Flisa, specjalnie z okazji 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Następnie prezydent Andrzej Duda, w obecności prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr. Jarosława Szarka i dyrektora Muzeum II Wojny Światowej dr. Karola Nawrockiego, wręczył noty identyfikacyjne rodzinom poległych westerplatczyków – Jana Gębury, Bronisława Peruckiego, Władysława Okrasy, Józefa Kity, Adolfa Petzelta. Miejsce ich spoczynku zostało odkryte przez archeologów prowadzących prace na terenie składnicy. Żołnierze odczytali Apel Pamięci, a bohaterstwo obrońców ojczyzny zostało uczczone salutem armatnim.

„81 lat temu wybuchła II wojna światowa. Wybuchła przeciw Polsce na skutek ataku hitlerowskich Niemiec na nasz kraj. Wybuchła w kilku miejscach, ale dwa są szczególnie znamienne, gdzie nastąpiło to praktycznie w jednym czasie" - mówił prezydent Andrzej Duda podczas swojego wystąpienia. Wskazał na Westerplatte, gdzie zaatakowano polskich żołnierzy w składnicy tranzytowej oraz Wieluń, gdzie - jak mówił - "niemieccy lotnicy barbarzyńsko zrzucili bomby na śpiące miasto, mordując ludzi". "Dziś, w tej chwili, oddajemy hołd wszystkim, którzy zginęli. Oddajemy jednocześnie w obu tych miejscach" - dodał.

Prezydent Duda zwrócił uwagę, że obchody rocznicowe na Westerplatte po wielu latach są organizowane przez władze państwowe, a głównym gospodarzem uroczystości jest szef MON. Przypomniał, że teren, na którym znajdują się willa oficerska, wartownia nr 3 i pomnik Obrońców Wybrzeża na mocy decyzji wojewody pomorskiego przeszedł na własność Skarbu Państwa. Przekazany obszar będzie odtąd zarządzany przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W przyszłości powstanie tu Muzeum Westerplatte i Wojny 1939.

„To miejsce jest wielkim i wspaniałym symbolem bohaterstwa polskich żołnierzy, a dla całego świata przestrogą przed tym, co oznacza brutalna polityka prowadząca do wojny, jest ostrzeżeniem, aby takie wydarzenia nigdy się nie powtórzyły, albowiem pociągnęły za sobą tragedie narodów, pociągnęły za sobą miliony ludzi, którzy polegli albo zostali zamordowani, pociągnęły za sobą holokaust i wszystko to, co najstraszniejsze stało się w okresie II wojny światowej"- podkreślił prezydent. „To miejsce musi być godne i musi wyglądać godnie” – dodał.

Poinformował, że rozmawiał z archeologami, którzy odnaleźli szczątki 9 żołnierzy poległych na Westerplatte. „Opowiadali mi o swojej pracy i o tym, w jaki sposób udało im się odnaleźć szczątki. Ubolewali, że to miejsce było zaśmiecone, zachwaszczone, zarośnięte. Wierzę, że dzięki temu, że Westerplatte zostało przekazane w zarządzanie Muzeum II Wojny Światowej (...) to miejsce będzie nie tylko godne, ale przede wszystkim będzie piękne, odwiedzane przez młodzież i będzie tu oddawany hołd w miejscach pochówku naszych żołnierzy” – powiedział prezydent. Wyraził też przekonanie, że pochówek westerplatczyków będzie mógł nastąpić po zidentyfikowaniu wszystkich żołnierzy. Dodał, że z informacji, które usłyszał, będzie to najprawdopodobniej możliwe w ciągu dwóch najbliższych lat, kiedy powstanie tam nowy cmentarz.

Prezydent podkreślił, że ważne jest, aby odnajdywać szczątki bohaterów, którzy polegli w obronie ojczyzny. Jak dodał, jest to nasze zobowiązanie. Podziękował wszystkim, którzy uczestniczą w procesie ich poszukiwania i identyfikacji, w tym archeologom, wolontariuszom, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Instytutowi Pamięci Narodowej, Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie.

„Niech Westerplatte będzie takim miejscem - z jednej strony naszej narodowej dumy i czci dla tych, którzy polegli, a z drugiej przestrogą dla świata, aby nigdy więcej nie było imperialnych zakusów, by nigdy więcej nie doszło do wojny i żeby nikt nie odbierał drugiemu człowiekowi życia w brutalny sposób” – mówił Duda. „Cześć i chwała bohaterskim obrońcom Westerplatte. Cześć i chwała wszystkim poległym podczas II wojny światowej. Cześć i chwała bohaterom. Niech żyje Polska” – zakończył swoje przemówienie prezydent.

W trakcie uroczystości głos zabrał również sędzia Bogusław Nizieński, kawaler orderu Orła Białego, żołnierz AK. Jak mówił, Westerplatte jest symbolem II wojny światowej. Przypomniał historię bohaterskiej obrony gdańskiego półwyspu, do której stanęła cała załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej.

„Polscy żołnierze swoją walką stoczoną na Westerplatte dowiedli wielkiej miłości do Polski, której oddawali swoje życie i swoją krew” – podkreślił. Jak dodał, tę walkę doceniał szczególnie Ojciec Święty Jan Paweł II. „Słowa papieża (wypowiedziane 12 czerwca 1987 podczas spotkania z młodzieżą na Westerplatte) to testament zobowiązujący nas, a w szczególności młodzież polską, do miłowania symboli narodowych związanych z bohaterską walką z najeźdźcami, do pamiętania o tym, że nasza ojczyzna była jedynym krajem na świecie, który w czasie II wojny światowej powiedział zdecydowane +nie+ dwóm największym totalitaryzmom XX wieku – hitlerowskim Niemcom i stalinowskiej Rosji” – mówił Bogusław Nizieński.

Głos zabrał także płk Grzegorz Kaliciak, który dowodził obroną ratusza w Karbali. „Stajemy w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło. W miejscu, w którym polski żołnierz po raz kolejny udowodnił, czym jest honor. To tutaj polski żołnierz rozpoczął walkę o swoją ojczyznę. Biało-czerwona flaga powiewała na frontach całego świata. Jako żołnierz Wojska Polskiego, który zna zapach prochu, zna smak żołnierskiego życia, chcę powiedzieć, że ci żołnierze – nasi starsi koledzy - dawali nadzieję nie tylko sobie, ale całemu światu. Dla nas, żołnierzy, ich determinacja i wola walki jest dla nas drogowskazem” – mówił Kaliciak.

Po przemówieniach harcerze odczytali „przesłanie Westerplatte”. Na zakończenie uroczystości uczestnicy odmówili wspólną modlitwę za poległych, którą poprowadzili kapelani wojskowi trzech wyznań. Nad Westerplatte przeleciały samoloty Iskra, które stworzyły biało-czerwone barwy. Delegacja oficerów WP złożyła wieniec od narodu przed pomnikiem Obrońców Wybrzeża, zaś kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego odśpiewała pieśń I Brygady Legionów Polskich.

Główną uroczystość zorganizowaną na gdańskim półwyspie poprzedziła o godz. 4.00 ceremonia złożenia kwiatów przy Cmentarzu Żołnierzy Wojska Polskiego oraz zapalenia zniczy w miejscu, gdzie prowadzone są prace archeologiczne.

Atak niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein na polską składnicę wojskową na Westerplatte był jednym z pierwszych wydarzeń rozpoczynających II wojnę światową. Oddziały polskie pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego do 7 września 1939 r. bohatersko broniły placówki przed atakami wroga z morza, lądu i powietrza. Według rożnych źródeł, gdy wybuchły walki, w polskiej składnicy przebywało 210-240 Polaków. W walkach poległo 15 polskich żołnierzy, około 30 zostało rannych. Liczbę zabitych po stronie niemieckiej szacuje się na 50 żołnierzy, rannych - na około 120. (PAP)

Autorka: Anna Machińska

anm/ rbk/ gb/ rud/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Św. Wacław

Niedziela świdnicka 39/2016, str. 5

[ TEMATY ]

święty

Adobe.Stock.pl

św. Wacław

św. Wacław

Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.

Św. Wacław wypełnił przesłanie św. Piotra z jego Pierwszego Listu: „A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem, jeżeli taka jest wola Boża, cierpieć dobrze czynią, aniżeli czyniąc źle” (1 P 3,16-17). Dbał o czystość swego sumienia. Przyjmował oszczerstwa na temat swojego dobrego postępowania, cierpiał dobrze czyniąc. Wacław przez swoje szlachetne postępowanie doprowadził do poróżnienia się ze swoim bratem Bolesławem. Bratu nie podobała się jego wierność prawu Bożemu. W tym sensie Wacław, dobrze czyniąc, nie przyniósł bratu pokoju, ale miecz, nie przyniósł zgody, ale poróżnienie. Przez to Wacław okazał, że kocha Chrystusa bardziej niż swoje rodzeństwo. Można powiedzieć, że wycierpiał prześladowania dla sprawiedliwości i odziedziczył w ten sposób królestwo niebieskie.

Patrząc dziś na św. Wacława, trzeba przypomnieć przynajmniej dwie prawdy. Po pierwsze, świętość jest dla każdego. Każde powołanie, każda droga życia może być drogą do świętości. Należy przezwyciężać ciągle powracający stereotyp, że świętość jest zarezerwowana dla zakonników i zakonnic, i to klauzurowych. Po drugie, w życiu należy kierować się prawym, czystym sumieniem. Zatem nie wolno iść na „układy” i liczyć się z tym, co ludzie niekiedy mówią i do czego zachęcają, ale należy wyczulić ucho na Słowo Boże i pytać nieustannie, czego Bóg od nas oczekuje. Przyjęcie takiej postawy może nas wiele kosztować, nawet poróżnienie w najbliższej rodzinie czy w środowisku pracy, ale tylko taka jest droga, na której stajemy się prawdziwymi uczniami Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

MŚJ w narciarstwie klasycznym w Zakopanem odwołane

2020-09-28 14:54

[ TEMATY ]

mistrzostwa

narty

Kasia Misiak

Zarząd Polskiego Związku Narciarskiego podjął decyzję o odwołaniu mistrzostw świata juniorów i U23 w narciarstwie klasycznym, które miały odbyć się na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku w Zakopanem. Powodem jest pandemia koronawirusa.

Decyzja zapadła na sobotnim posiedzeniu zarządu PZN, a w poniedziałek informacja o tym została oficjalnie przesłana do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej.

Nie znaczy to, że Polska całkowicie rezygnuje z organizacji tej imprezy.

"Taka jest procedura, że najpierw musi zapaść decyzja o odwołaniu, a potem wystąpimy o ponowne przyznanie nam tych zawodów, ale już w sezonie 2021/22" – wyjaśnił wiceprezes PZN Wojciech Gumny.

Decyzję o odwołaniu mistrzostw, które miały się odbyć w dniach 29 stycznia – 7 lutego przyszłego roku, tłumaczył niepewną sytuacją epidemiczną.

"Przepisy mówią jasno, że w Polsce można obecnie organizować imprezy sportowe, w których uczestnicy maksymalnie 250 osób, a w mistrzostwach świata miało brać udział prawie 800. Pandemia koronawirusa zamiast wygaszać – postępuje. Jest coraz więcej przypadków zakażeń. Musimy dbać o zdrowie obywateli i sportowców. Zrobienie na siłę tych zawodów mija się z celem, bo nikt nie wie ile osób i w jaki sposób mogłoby do Zakopanego dotrzeć" – tłumaczył Gumny.

Podkreślił jednak, ze Zakopane bardzo chce przeprowadzić te mistrzostwa, ale przyszłym sezonie.

"Czy tak się stadnie, to już zależy od decyzji FIS" – dodał Gumny. (PAP)

gw/ krys/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję