Reklama

Kościół

Papież przekazał 25 tys. euro na walkę z głodem

Papież Franciszek przekazał 25 tys. euro na rzecz Światowego Programu Żywnościowego. To symboliczna kwota, jednak celem tego gestu jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na problem głodu, który pojawił się wraz z pandemią. Franciszek chciał też wyrazić swoją solidarność z cierpiącymi, a także tymi, którzą są zaangażowani w pomoc najbiedniejszym i wykluczonym.

[ TEMATY ]

papież

pomoc

głód

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Jest to także gest zachęty Papieża wobec działań organizacji oraz krajów, które podczas kryzysu walczą z głodem. „Jeżeli kraje dotknięte koronawirusem, szczególnie te najbiedniejsze, chcą zachować stabilność społeczną, powstrzymać bezrobocie i załamanie się systemów gospodarczych, konieczne jest zadbanie o dostęp do żywności” – czytamy w notatce watykańskiego biura prasowego.

Światowy Program Żywnościowy (ang. World Food Programme, WFP), to agencja ONZ, a także największa organizacja humanitarna świata powołana do zwalczania globalnego głodu. Jej siedziba mieści się w Rzymie, a biura znajdują się w ponad 80 krajach na całym świecie. Pomaga wszędzie tam, gdzie zagrożone jest ludzkie życie, zwłaszcza jeśli ludzie nie są w stanie samodzielnie wytwarzać żywności lub nie mogą zapewnić jej sobie ani swojej rodzinie, czyli przede wszystkim w sytuacjach kryzysowych, podczas wojen i katastrof naturalnych, takich jak obecna pandemia, a także po ich ustąpieniu, aby pomóc społeczeństwom w odbudowie normalnego życia. Organizacja dąży do budowy świata, w którym każdy człowiek ma stały dostęp do żywności, potrzebnej do aktywnego i zdrowego trybu życia. Uważa ona, że bez żywności nie istnieje trwały pokój, demokracja i rozwój.

2020-07-04 14:32

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek: jak Maryja, pamiętajmy o wielkich rzeczach, które czyni Pan

2020-08-15 12:53

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Magnificat

Grzegorz Gałązka

Do wielbienia Boga swoim życiem i dziękowania Mu za wielkie rzeczy, które czyni w naszym życiu, zachęcił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański” 15 sierpnia w Watykanie, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Oto tekst papieskiego rozważania w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Kiedy człowiek postawił stopę na księżycu, powiedziano zdanie, które stało się sławne: „To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”. Istotnie, ludzkość osiągnęła cel historyczny. Ale dzisiaj, we Wniebowzięcie Maryi, świętujemy nieskończenie większe osiągnięcie. Matka Boża postawiła swoje stopy w niebie: poszła tam nie tylko w duchu, ale także z ciałem, całą sobą. Ten krok skromnej Dziewicy z Nazaretu był wielkim skokiem ludzkości. Na niewiele się zda wyprawa na księżyc, jeśli nie będziemy żyli jak bracia na Ziemi. Ale budzi w nas nadzieję fakt, że jedna z nas żyje w niebie ze swoim ciałem: rozumiemy, że jesteśmy cenni, przeznaczeni do zmartwychwstania. Bóg nie pozwoli, aby nasze ciała zniknęły w nicości. Z Bogiem nic nie ulegnie zatraceniu! W Maryi cel został osiągnięty i mamy przed oczami motyw, dla którego pielgrzymujemy: nie po to, by zdobywać rzeczy ziemskie, które zanikają, ale by zdobywać ojczyznę, która jest w niebie, która jest na zawsze. A Matka Boża jest gwiazdą, która nas prowadzi. Ona poszła jako pierwsza i jak naucza Sobór, „pielgrzymującemu Ludowi Bożemu przyświeca jako znak niezachwianej nadziei i pociechy” (Lumen gentium, 68).

Co nam doradza nasza Matka? Dziś w Ewangelii pierwsze słowa, jakie wypowiada brzmią: „Wielbi dusza moja Pana” (Łk 1, 46). Przyzwyczajeni do ich słuchania, być może nie zwracamy już uwagi na ich znaczenie. Magnificat oznacza dosłownie „czynić wielkim”, powiększać. Maryja „powiększa Pana”: nie problemy, których nie brakowało jej w tym momencie, ale Pana. Ileż to razy natomiast my pozwalamy się przytłoczyć trudnościami i pochłonąć strachem! Ale nie Matka Boża, ponieważ stawia Boga jako pierwszą wielkość życia. Stąd wypływa Magnificat, ale radość rodzi się z powodu obecności Boga, który nam pomaga, który jest blisko nas: nie z braku problemów, które nadejdą prędzej czy później, ale z obecności Boga. Bo Bóg jest wielki. I przede wszystkim Bóg strzeże maluczkich. Miłuje nas i ma do nas słabość. Bóg strzeże i miłuje maluczkich.

Istotnie Maryja uznaje siebie za maluczką i wychwala „wielkie rzeczy” (w. 49), które uczynił jej Pan. Które z nich? Przede wszystkim nieoczekiwany dar życia: Maryja była dziewicą a stała się brzemienną. Także Elżbieta, będąca w podeszłym wieku, spodziewała się dziecka. Pan czyni cuda z maluczkimi, z osobami, które nie uważają siebie za wielkie, ale które dają Bogu wiele miejsca w swoim w życiu. On ogarnia swoim miłosierdziem tych, którzy mu ufają i wywyższa pokornych. Za to Maryja wielbi Boga.

A my - możemy zadać sobie pytanie - czy pamiętamy, by wielbić Boga? Czy dziękujemy Jemu za wielkie rzeczy, które dla nas czyni? Za każdy dzień, który nam daje, za to, że nas miłuje i zawsze nam przebacza, za Jego czułość? A także, za to, że dał nam swoją Matkę, za braci i siostry, których postawił na naszej drodze, za to, że otworzył nam niebo? Czy dziękujemy Bogu, czy uwielbiamy za to Boga? Jeśli zapomnimy o tym, co dobre, serce się kurczy. Ale jeśli, podobnie, jak Maryja, pamiętamy o wielkich rzeczach, które czyni Pan, jeśli przynajmniej raz dziennie będziemy Go uwielbiać, to wówczas uczynimy wielki krok naprzód. Raz dziennie powiedzieć: wychwalam Pana, powiedzieć: „niech błogosławiony będzie Pan”, co jest małą modlitwą uwielbienia. To wychwalanie Boga. Serce, poprzez tę małą modlitwę, będzie się poszerzać, będzie wzrastała radość. Prośmy Matkę Bożą, Bramę niebieską, o łaskę rozpoczynania każdego dnia od wznoszenia wzroku ku niebu, do Boga, by Jemu powiedzieć: „Dziękuję!”, jak dzieci mówią dorosłym, „Dziękuję!”.

CZYTAJ DALEJ

Przeor Jasnej Góry do warszawskich pielgrzymów: zło można zwyciężać jedynie dobrem

2020-08-15 09:20

O. Samuel Pacholski, paulin, nowy przeor Jasnej Góry

- To Wniebowzięta ocaliła naród i Kościół, walcząc skutecznie z „czerwonym Smokiem” a dziś broni nas przed obojętnością i spłaszczonym widzeniem świata, krótkowzrocznością i naiwnie pojmowanym dobrem. Nie wystarczą deklaracje, a tym bardziej zmasowana obecność w mediach. Zło można zwyciężać jedynie dobrem - powiedział przeor Jasnej Góry do uczestników warszawskich pielgrzymek pieszych. Na szczycie trwa Msza św. pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza.

Przeor Jasnej Góry przypomniał, że „ Maryja, chociaż w sposób odmienny od Chrystusa, jest także początkiem zmartwychwstania i Kościoła”. Zauważył, że „wiele kart historii naszego narodu świadczy o tym w sposób jednoznaczny i dobitny”. Przywołując zapiski związane z ostatnimi tygodniami przed Bitwą Warszawską, której stulecie w tych dniach obchodzimy, o. Samuel Pacholski podkreślał, że odpowiedzią na wołanie przedstawiciela Episkopatu odrodzonej Rzeczypospolitej, na akt zawierzenia Najświętszemu Sercu Jezusa i Maryi, i modlitwę rzeszy wiernych zgromadzonych pod Jasną Górą był „cudowny zryw polskiego żołnierza i interwencja Tej, do której zanoszono błaganie”.

- Wniebowzięta ocaliła naród i Kościół, walcząc skutecznie z „czerwonym Smokiem” i zwyciężając. Dla odradzającej się po 123 latach niewoli Polski zwycięstwo to było znakiem wyniesienia Maryi, Jej duchowej potęgi i pieczy, jaką sprawuje nad oddanymi sobie dziećmi - podkreślał jasnogórski przeor.

Zwracając się bezpośrednio do warszawskich pielgrzymów kaznodzieja podkreślał: „kiedy dzisiaj, po stu latach od tamtych wydarzeń, stajecie w tym samym miejscu wy - warszawscy pielgrzymi, potomkowie bohaterskich obrońców stolicy, ojczyzny, Europy i Kościoła, nie możecie nie zapytać Jej, przed czym ma dzisiaj Was obronić? I co uczynicie, aby potęga miłości Tej, która przyniosła nam Zbawiciela świata, ujawniła się z całą mocą w tej godzinie dziejów?”.

Jasnogórski przeor zauważył, że żyjemy w czasach, kiedy granica pomiędzy dobrem a złem, prawdą a kłamstwem nie jest już tak jasno zakreślona a słowa takie jak: miłość, wierność, uczciwość, akceptacja, tolerancja, małżeństwo, rodzina, płciowość, kapłaństwo i wiele innych zmieniają swój sens, relatywizując istotne aspekty ludzkiego życia, przede wszystkim samo życie, przed czym przestrzegał nas św. Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae”.

O. Pacholski podkreślał, że „dziś dostrzegamy, że obraz świata i relacji społecznych zaczyna kreować już nie zarażona relatywizmem moralnym większość, czego obawiał się Jan Paweł II, ale hałaśliwa i dobrze zorganizowana mniejszość, która domaga się specjalnego traktowania i życia ponad prawem”. - Nierzadko ci sami ludzie manipulują faktami, widząc patologie życia społecznego jedynie we wspólnocie Kościoła, zaś zagrożenie epidemiczne, co stanowi szczególne kuriozum, przede wszystkim w świątyniach

i na pielgrzymkach – mówił kaznodzieja. Jak zauważył „zależy im na tym, by ich samych postrzegano jako ofiary systemu, w którym manifestuje się i popiera tradycyjne wartości, wyrosłe na gruncie Ewangelii”.

Przeor Jasnej Góry podkreślał, że wobec tak wyrażanych roszczeń i zakłamywania rzeczywistości nie możemy pozostać obojętni, bo „jako ci, którzy doświadczyli życia w programowym kłamstwie jesteśmy odpowiedzialni za młode pokolenie, które potrzebuje świadectwa ludzi o dojrzałej wierze a takie świadectwo rodzi się jedynie poprzez ofiarę z własnego życia”.

- Nie wystarczą deklaracje, a tym bardziej zmasowana obecność w mediach,. Zło można zwyciężać jedynie dobrem – podkreślał.

„Prośmy dzisiaj Maryję, aby broniła nas przed obojętnością i spłaszczonym widzeniem świata, które nie troszczy się o zbawienie wieczne człowieka, które zapomina o tym do czego, do jakiego szczęścia zaprasza nas Pan Bóg”, mówił o. przeor. Prosił Maryję, by obroniła nas przed krótkowzrocznością i naiwnie pojmowanym dobrem i dała nam prawdziwą miłość do każdego człowieka, a zwłaszcza naszych nieprzyjaciół.

- Niech z horyzontu codziennych spraw nie zniknie zapowiedziana każdemu z nas chwała Nieba - mówił o. Samuel Pacholski.

Ze stolicy każdego roku na Jasną Górę wyrusza pięć pielgrzymek pieszych. Tegoroczne w większości miały wymiar symboliczny, fizycznie przyszły tylko niewielkie ich reprezentacje. W 309. Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej przyszło 61 osób. Jednak w wymiarze duchowym pielgrzymów było wielu. Tylko w paulińskiej kompanii duchowo wzięło udział 2640 osób.

CZYTAJ DALEJ

Nuncjusz apostolski na Jasnej Górze: w tym świątecznym dniu przynoszę wam pozdrowienie od papieża Franciszka

2020-08-15 13:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Nuncjusz Apostolski

BP KEP

Abp Salvatore Pennacchio

„Przynoszę wam w tym świątecznym dniu pozdrowienie od papieża Franciszka”, powiedział na Jasnej Górze nuncjusz apostolski w Polsce. Abp Salvatore Pennacchio przewodniczył głównej Sumie odpustowej w uroczystość Wniebowzięcia NMP.

A oto pełna treść dzisiejszej homilii abp. Savatore Pennacchiom Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, w Jasnogórskim Sanktarium:

Drodzy Bracia i Siostry!

Cieszę się, że w ważną uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny mogę przewodniczyć Mszy świętej koncelebrowanej w tym szczególnym dla Polski miejscu. Bardzo cenię sobie to miejsce, Jasną Górę, duchową stolicę Polski. To Matce Bożej Częstochowskiej zawierzyłem moją posługę w Polsce.

Pozdrawiam arcybiskupa częstochowskiego i kustoszy jasnogórskiego sanktuarium, ojców paulinów. Pozdrawiam was wszystkich tu obecnych, a także tych którzy łączą się z nami przez radio i telewizję, zwłaszcza chorych i starszych.

Wspominamy dziś Maryję, Matkę Boga, która po przejściu drogi krzyżowej swojego Syna i uczestnicząc w chwale Jego Zmartwychwstania, została wzięta do Nieba. I tym raduje się dziś Kościół. W tej radości uczestniczymy także my, którzy zgromadziliśmy się wokół Czarnej Madonny w Częstochowie, aby podziękować Jej za stałą opiekę i za Jej przyczyną modlić się do Boga o wszystkie potrzebne łaski i dary.

Pierwsze dzisiejsze czytanie, fragment Księgi Kronik, opisuje radosne dla Izraelitów wydarzenie. Święte zwołanie ogłosił król Dawid, a jego miejscem było święte miasto Jeruzalem. Lud zgromadził się wokół największej swojej świętości: Arki Przymierza. Był to dla Izraelitów znak ich przymierza z Bogiem. Był to dla nich namacalny dowód obecności Boga pośród ludu, z którym zawarł On przymierze. Bóg stał się ich Bogiem. Wśród radości, śpiewów i dźwięku instrumentów przeniesiono ją na specjalne miejsce, które król Dawid przygotował dla Arki. Każde święto jest czasem łaski. I tylko wtedy radość święta będzie pełna, jeśli przygotujemy swoje serca na przyjęcie tej łaski. Radość, która nie idzie w parze z łaską doświadczaną w sercu, może stać się pustą radością. Radość, której towarzyszy doświadczenie łaski, staje się ukojeniem dla duszy. Do takiego ukojonego serca odnoszą się słowa psalmu, który dziś śpiewaliśmy: „Oto miejsce mego odpoczynku na wieki, tu będę mieszkał, bo wybrałem go sobie”. Człowiek pogodzony z Bogiem, doświadcza też pogodzenia się z sobą samym.

Taka przemiana koresponduje z tym, o czym pisał święty Paweł do Koryntian w pierwszym liście: zniszczalne staje się niezniszczalne; śmiertelne, staje się nieśmiertelne. Bóg jest miłością, która to sprawia, tak jak sprawił, że Jego Jednorodzony Syn choć umarł, to zmartwychwstał. Miłość Boga to sprawiła. A ponadto jeszcze nam dała w tym udział przez chrzest.

Pierwszym świadkiem zbawienia jest Maryja. Towarzyszyła Jezusowi od samego poczęcia. I gdy Jej Syn, już po zmartwychwstaniu wstąpił do nieba, wziął tam również swoją Matkę. Poruszająca tajemnica więzi Jezusa z Matką Bożą natchnęła tę kobietę z tłumu, która zawołała głośno: „Błogosławione łono, które Cię nosiło”. I Jezus to potwierdził: owszem. Ale też dodał słowa, które są dla nas wszystkich niezmiernie ważne: „również błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”. Te dwie rzeczy, słuchanie i zachowywanie słowa Bożego, dają nam udział w tym samym „błogosławieństwie”, które było udziałem Matki Bożej.

Bracia i Siostry!

Przynoszę wam w tym świątecznym dniu pozdrowienie od papieża Franciszka. Gdy cztery lata temu był w Polsce z okazji Światowych Dni Młodzieży, odwiedził także to miejsce, tak dla was drogie i ważne. Podzielił się wtedy taką oto myślą: „W życiu Maryi podziwiamy tę małość umiłowaną przez Boga, który wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej i wywyższył pokornych. (…) Dziewica stała się Bogarodzicą, jak głosi starożytny hymn, który śpiewacie od wieków. Wam, który nieustannie do Niej przychodzicie, podążając do tej duchowej stolicy kraju, niech nadal wskazuje drogę i pomaga tkać w życiu, pokorną i prostą treść Ewangelii”.

Drodzy Bracia i Siostry,

Zanieście do swoich domów i wspólnot serdecznie pozdrowienie od papieża Franciszka, który niestrudzenie powierza się modlitwom wiernych.

Tu, w Częstochowie, szczególnie polećmy się opiece Matki Bożej, także w kontekście tego wszystkiego, co Europa i Polska przeżywają w tym czasie.

Bądź pozdrowiona, Pani, święta Królowo,

Święta Boża Rodzicielko, Maryjo,

Która jesteś Dziewicą, uczynioną Kościołem

i wybraną przez najświętszego Ojca z nieba,

Ciebie On uświęcił z najświętszym, umiłowanym Synem swoim

i Duchem Świętym, Pocieszycielem,

w Tobie była i jest

wszelka pełnia łaski i wszelkie dobro.

Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję