Reklama

Niedziela Lubelska

Czas "Solidarności"

Ten protest zmienił bieg historii. 40 lat temu na Lubelszczyźnie rozpoczęły się strajki, nazwane „Lubelskim Lipcem”. 

Grzegorz Jacek Pelica

Poczet sztandarowy górniczej "Solidarności"

Świadomość prawdy wybuchła w sposób rewolucyjny, gwałtowny tylko dlatego, że była ona tłumiona przez długi okres czasu - bp Z. Kamiński na cechowni kopalni w Bogdance, 4 XII 1981 r. Działalność związków zawodowych w kopalni – zdaniem Józefa Matysiaka – zaczęła się pełną parą po serii łamania przepisów bhp, lewych przydziałów mieszkań i aut dla ludzi z dozoru i z partii oraz wypadków, w tym śmierci górników Jandy i Jegora.

Z siedmioma postulatami pojechali do Ministerstwa Górnictwa i Energetyki Tomasz Turowicz, Jan Andrzejkiewicz i Władysław Krzaczek. Postulatów było łącznie 80, a w ich spisaniu i redagowaniu z wielkim oddaniem pomagał dyrektor PRG Włodzimierz Mięsowicz. Wiele z nich było wdrażanych przez załogę i zarząd do niedawna, a powstały dzięki tamtej ekipie. Decyzja o utworzeniu NSZZ „S” zapadła po Barbórce, zaś formalności ciągnęły się od październikowej wizyty w MKZ w Jastrzębiu i Katowicach. Do „Solidarności” w Bogdance należało 1474 na 1650 zatrudnionych pracowników. Związek współpracował m.in. z „Solidarnością” w Gminnej Spółdzielni SCh, której szefem był Janusz Kuśpit. Natomiast pod wnioskiem z dnia 15 X 1987 r. o rejestrację górniczej „Solidarności”, po jej zdelegalizowaniu i stanie wojennym, podpisani są: Zbigniew Gruca, Tadeusz Sobów i Stanisław Wroński.

Pierwsi byli chłopi

Reklama

W ostatnich dniach lipca 1978 r. chłopi ze wsi Zalesie, Wolka Łańcuchowska, Ciechanki Łańcuchowskie, Ostrówek, kolonia Ostrówek, Sufczyn, Górne i Kajetanówka podjęli akcję protestacyjną. Wstrzymali dostarczanie mleka do zlewni. Protest spowodowany był niesprawiedliwym rozdziałem materiałów budowlanych i kredytów, nawozów i środków ochrony roślin, faworyzowaniem gospodarstw kolektywistycznych i członków PZPR, nieprawidłowościami w skupie mleka, owoców i warzyw; obciążającą składką emerytalną.

W dniu 31 lipca 1978 r. we wsi Ostrówek grupa rolników powołała Tymczasowy Komitet Samoobrony Chłopskiej (Ziemi Lubelskiej) z Januszem i Markiem Rożkami, Michałem Niesynem, Edwardem Paczkowskim, Janem Skoczylasem, Janem Traczem i Stefanem Roczonem. Komitet podjął kluczowe wobec partyjno-państwowej dezinformacji działania uświadamiające, integrujące rolników indywidualnych. Po kilku skutecznych akcjach w 1979 r., zaczęło się rozpracowywanie Komitetu przez SB. Członkowie Komitetu poinformowali 4 VI 1980 r., że będą marginalizować Janusza Rożka z Górnego, a skoro nie daje się go skompromitować, to usuną go z kierownictwa Komitetu. Motorem tych działań był Michał Niesyn, mający dwuznaczne kontakty ze Służbą Bezpieczeństwa.

W grudniu 1980 i lutym 1981 r. powstały w dzisiejszym powiecie Łęczyńskim związki: „Solidarności Chłopskiej” i „Solidarności Wiejskiej”, co wymaga odrębnego artykułu. Do wyłonienia statutowych struktur „Solidarności” Rolników Indywidualnych doszło wczesną jesienią 1981 r. W niedzielę 2 VIII 1980 r. podczas chłopskich obchodów bp Zygmunt Kamiński przypomniał, że „ludzie skłóceni skazani są na klęskę”. Akcentował, że „chłop chce dać chleb, ale trzeba by świat pracy pospieszył mu z pomocą, żeby mógł sobie kupić maszyny i inne potrzebne narzędzia”. Msza św. zgromadziła (wg danych SB) ok. 2,5 tysiąca osób.

Reklama

Świdnik, Łęczna i region

W lipcu 1980 r. doszło do strajków w Świdniku, Lublinie, na lubelskim i dęblińskim węźle kolejowym. W dniu 8 lipca strajk rozpoczęła Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego PZL Świdnik; „zapalnikiem” były ceny kotletów w bufetach, a przyczyną brak ekwiwalentu płacowego, którym rząd obiecał zrekompensować wprowadzoną podwyżkę. Strajki na pewien czas uśmierzono, spełniając płacowe i zaopatrzeniowego postulaty robotników.

Największym dniem protestów był 18 lipca. Strajki przeniosły się do Poniatowej, Lubartowa, Puław, Kraśnika, Chełma, Tomaszowa Lubelskiego, Radzynia Podlaskiego i Białej Podlaskiej. W Łęcznej wielkich protestów nie było, dlatego że Kopalnie LZW dopiero powstawały. Losy LZW w tym okresie ciągle się ważyły. Robotnicy, budowniczowie kopalń gdy zaczęli domagać się spełnienia swoich postulatów byli straszeni zamknięciem powstającego Zagłębia, a w konsekwencji brakiem pracy.

Barbórkową Mszę św. w dniu 4 XII 1980 r. odprawił ordynariusz lubelski bp Bolesław Pylak. Gdy go zapraszano zawołał: „Taka rzecz! Tego jeszcze nie było tu na Lubelszczyźnie, jak Polska Ludowa, takie coś?”. Z zaproszeniem pojechali do Kurii Tomasz Turowicz, Władysław Krzaczek i ks. Marian Kozyra. Młodzież górnicza zaprosiła Biskupa także do hotelu, choć wizyty takie były przez władze partyjno-rządowe zakazane. W kazaniu biskup odniósł się do trudności społecznych, gospodarczych i politycznych; łączył je z kryzysem moralnym, jako „wynikiem długoletniej ateizacji społeczeństwa. Przyczyniło się to do wyzbycia się zasad moralnych, do zakłamania i demoralizacji społeczeństwa. Łatwiej przezwyciężyć kryzys gospodarczy niż moralny”.

Aby odrodzić ducha

Odrębne uroczystości miały miejsce 14 XII 1980 r., a liczba wiernych szacowana przez SB osiągnęła 4000 osób. Mszę św. koncelebrowało trzech biskupów. Był obecny senat KUL i siedemdziesięciu księży oraz stuosobowa delegacja górników ze Śląska. Ks. Bp B. Pylak otrzymał wtedy tytuł honorowego górnika LZW i górnicze czako.

Ks. dziekan M. Kozyra odczytał telegram do papieża Jana Pawła II jako odpowiedź na grudniowe orędzie do górników polskich. Zwrócił uwagę na konieczność pracy duszpasterskiej wśród górników. Taką pracę podejmowali wtedy ks. Andrzej Puzon i ks. Piotr Kurowski. W uroczystości, na którą z zaproszeniami od domu do domu chodzili sami górnicy, wzięły udział wszystkie załogi LZW, oprócz KBG „Wschód”.

Podczas obchodów Święta Konstytucji 3 Maja i Matki Bożej Królowej Polski w 1981 r. poświęcono sztandar Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” przy PRG „Wschód” w Łęcznej. Ks. dziekan M. Kozyra poświęcił krzyże, które zawieszono w salach szkoły „Jedynki” przy ul. Chełmskiej 12 (obecnie: Marszałka Piłsudskiego).

Podczas ogólno-miejskiej uroczystości Bożego Ciała w 1981 r. poświęcono nowobudowane Osiedle im. St. Staszica. Rangę uroczystości podnosiły górnicze stroje większości pracowników kopalni, poczty sztandarowe „Solidarności” i orkiestra górnicza. Kolejna taka gremialna uroczystość miała miejsce w 1989 r.

Górnicy z Jugosławii?

W tym czasie górnicy na kopalni żyli także innymi problemami: trudności geologiczne, finansowe, zaniedbania dozoru, pękanie obudowy szybu na 570 m, ciągłe wybijanie kurzawki. „Pierwszy zgłębiony szyb na Lubelszczyźnie został zasypany. Był tak źle robiony, że pomimo wielu lat głębienia, poprawiania, zalewa go woda, odpompowywanie nie pomaga; dochodzi do pękania murów. Lepiej ten szyb zakopać” – napisano w Informacjach SB.

Rząd zapowiadał 7-dniowy tydzień pracy w górnictwie; szefowie związków bez konsultacji z załogą poparli uchwałę rządową za osobiste korzyści. Dr Menkes, doradca KKG „Solidarność” widział w tym zdradę kolegów i „dzielenie ochłapami”. Ludzie górniczej „Solidarności” odrzucili projekt tej uchwały. „Jeśli wam się nie chce pracować w wolne soboty i niedziele, to ja sprowadzę sobie górników z Jugosławii” – odpowiedział minister górnictwa Mieczysław Glanowski do górników Lubelskiego Zagłębia Węglowego.

W celach operacyjnych w maju 1981 r. SB przy współudziale tajnych współpracowników, upoiło działacza NSZZ „Solidarność” Stanisława Węglarza (późniejszego przewodniczącego Zarządu Regionu Środkowo-Wschodniego), który „wyraził wrogie stanowisko wobec aktywnych członków PZPR z terenu Łęcznej”. Ujawnił, że kazano przygotować listy niepokornych przedpoborowych z PRG, którzy mają być wcieleni do wojska (wtedy w Polsce praca w kopalni, ale też współpraca z SB, a czasami i aktywna praca w PZPR, ZMW lub ZSMP - reklamowały od „pójścia w kamasze”). S. Węglarz ujawnił, że jest gotów utworzyć własną telewizję, żeby nie słuchać rządowych informacji i instruuje ludzi, jak mają się zachować w przypadku użycia sił zbrojnych „do zaprowadzenia porządku w Kraju”.

Opracowano na podstawie pracy licencjackiej (Nastroje społeczne w Łęcznej. Lipiec 1980-Grudzień 1981, KUL 2012) i pracy magisterskiej (Stan Wojenny w Łęcznej. 13.12.1981-22.07.1983, KUL 2014) Kazimierza Pelicy.

2020-07-14 06:11

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

USA: Joe Biden wybrał Kamalę Harris

2020-08-14 18:35

[ TEMATY ]

USA

Joe Biden

Kamala Harris

PAP/EPA/BIDEN HARRIS CAMPAIGN / HANDOUT

Walka o Biały Dom, w której rywalem Donalda Trumpa jest Joseph Biden weszła właśnie w ostatnią fazę. Demokratyczny kandydat wskazał, że wiceprezydentem, jeżeli wygra, będzie Kamala Harris, 55-letnia demokratyczna senatorka z Kalifornii. W środę w szkole Alexis du Pont High School w Greenville w stanie Delaware, położonej opodal domu rodzinnego Bidena, odbyło się z udziałem najważniejszych mediów ogłoszenie decyzji. Z tego samego miejsca kandydat demokratyczny rozpoczynał swą drogę w walce o wiceprezydenturę u boku Baracka Obamy.

Przypomnijmy, że Joe Biden był pierwszym w historii wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych, deklarującym się jako katolik. Jest dopiero czwartym w historii kandydatem na prezydenta, przyznającym się do katolicyzmu. W 1960 roku pierwszym katolikiem w Białym Domu został John Fitzgerald Kennedy pokonując Richarda Nixona. W 2004 roku prezydencką gonitwę przegrał katolicki kandydat John Kerry. Gwoli ścisłości, obecny wiceprezydent Michael Pence został wychowany jako katolik, ale po wystąpieniu przed laty z Kościoła rzymskokatolickiego został protestantem.

Wybrana przez Bidena Kamala Harris jest natomiast baptystką. Tak jak jej afroamerykański ojciec z Jamajki. Pochodząca z indyjskiego Madrasu matka – hinduistką. Oboje – pracownicy naukowi. Mąż Douglas Emhoff jest Żydem z nowojorskiego Brooklynu, znanym prawnikiem.

Kandydat na prezydenta z kolei wywodzi się z rodziny francuskich hugenotów szukających schronienia w Anglii. Tam rodzina skoligaciła się z Irlandczykami. Emigrowała do Ameryki i osiadła w pensylwańskim górniczym mieście Scranton. Tam urodził się w listopadzie 1942 roku Joe Biden. Już jako 29-latek wybrany został do parlamentu, gdzie pozostał już do wyboru na wiceprezydenta.

Wszystkie te aspekty religijne i etniczne są w amerykańskich wyborach ważne, bowiem społeczeństwo dalekie jest od homogeniczności. Jak pokazują jednak badania Gallupa, udział katolików wzrasta. Stanowią około 23 procent ogółu mieszkańców i tyleż samo głosujących w wyborach. Równocześnie decydujący pozostaje program kandydata oraz w dużej mierze wizerunkowe walory osobiste.

W tym właśnie trzeba doszukiwać się motywacji wyboru kandydatki wiceprezydenckiej. Definiuje się ona jako Amerykanka afro-azjatyckiego pochodzenia. Ponadto, jako zdeterminowana obrończyni praw kobiet i dzieci oraz wszelkich mniejszości. Z bogatym rekordem walki prawnej, jako prokuratora stanowego, z osobistą historią prześladowania seksualnego na tle pedofilskim. Jest też orędowniczką pomocy uchodźcom, podobnie jak Joe Biden.

Oboje podpisują się pod słynnymi ośmioma punktami ogłoszonymi przez papieża Franciszka podczas jego historycznego wystąpienia na Kapitolu we wrześniu 2015 roku przed połączonymi oboma izbami amerykańskiego parlamentu. Gorącym orędownikiem tego wystąpienia był wiceprezydent Joe Biden. Reprezentujący wcześniej Stany Zjednoczone na inauguracji pontyfikatu Franciszka.

Oto owe osiem prawd papieskich:

1. „My, ludzie tego kontynentu, nie boimy się cudzoziemców, ponieważ większość z nas była kiedyś cudzoziemcami”.

2. „Nasze wysiłki muszą mieć na celu przywrócenie nadziei, naprawienie krzywd, dotrzymywanie zobowiązań, a tym samym wspieranie dobra jednostek i narodów”.

3. „Konieczna jest delikatna równowaga, aby zwalczać przemoc popełnianą w imię religii, ideologii lub systemu gospodarczego, przy jednoczesnym zachowaniu wolności religijnej, intelektualnej i wolności osobistej. Jest jednak jeszcze jedna pokusa, której musimy szczególnie wystrzegać się: uproszczony redukcjonizm, który widzi tylko dobro lub zło lub, jeśli wolisz, prawych i grzeszników”.

4. „Naśladowanie nienawiści i przemocy tyranów i morderców jest najlepszym sposobem, aby zająć ich miejsce”.

5. „Jednym słowem, jeśli chcemy bezpieczeństwa, dajmy bezpieczeństwo; jeśli chcemy życia, dajmy życie; jeśli chcemy możliwości, dajmy możliwości”.

6. „Walka z ubóstwem i głodem musi być prowadzona nieustannie i na wielu frontach, zwłaszcza w jego przyczynach”.

7. „Tutaj musimy zadać sobie pytanie: dlaczego śmiercionośna broń jest sprzedawana tym, którzy planują zadać niewypowiedziane cierpienie jednostkom i społeczeństwu? Niestety, jak wszyscy wiemy, odpowiedź jest po prostu za pieniądze: pieniądze przesiąknięte krwią , często niewinna krew”.

8. „Kwestionowane są podstawowe relacje, podobnie jak sama podstawa małżeństwa i rodziny. Mogę tylko powtórzyć znaczenie, a przede wszystkim bogactwo i piękno życia rodzinnego”.

Podczas wystąpień w Greenville, Biden podkreślał, że wybór Harris jest nie tylko wyrazem uznania dla jej osiągnięć jako zdeterminowanej prawniczki, prokuratora stanowego, wreszcie niezwykle aktywnej senatorski ale bojowniczki o ducha Ameryki. Historia Kamali to kwintesencja historii Ameryki, stworzonej przez imigrantów. Był także kontekst. Biden zaapelował do wyobraźni zebranych, aby przywołali obraz afroamarykańskich dziewczynek, które „często czują się pomijane i niedoceniane w swoich społecznościach, ale dziś, może po raz pierwszy, mogą na siebie spojrzeć w inny sposób, widząc się w roli przyszłych prezydentek i wiceprezydentek”. Biden nie miał wątpliwości, że z Harris u boku wygrają 3 listopada br. wybory. Uznał je za moment przełomowy w historii Ameryki. Zasługuje ona na prezydenta i wiceprezydent, którzy są ludźmi odpowiedzialnymi oraz chcą przewodzić i brać na siebie odpowiedzialność za to, co robią.

Kandydatka również koncentrowała się na krytyce rządów Trumpa. Mówiła o zaniedbaniach w walce z pandemią koronawirusa, które doprowadziły do tego, że Stany Zjednoczone są najbardziej dotkniętym tą zarazą państwem na świecie z 5,22 milionami zakażanych i co 80 sekund umierającym z powodu COVID-19 Amerykaninem. Ostro skrytykował politykę gospodarczą obecnego prezydenta, który „odziedziczył po poprzednikach, Baracku Obamie i Joe Bidenie najdłuższy okres koniunktury w historii i te osiągnięcia roztrwonił”. Przypominała, że za obecnej kadencji prezydenckiej doszło do potrojenia stopy bezrobocia w USA.

Oboje uznali opanowanie pandemii i kryzysu gospodarczego za najpilniejsze wyzwania. Drogą do tego ma być także solidaryzm społeczny Amerykanów.

Kamala Harris w tej materii chętnie przytacza opowieść o dobrym Samarytaninie, który wychodząc z Jerozolimy znalazł na drodze człowieka poranionego i ograbionego przez zbójców. Omijanego przez innych, w tym kapłana. Samarytanin nie tylko opatrzył nieszczęśnika z ran, ale także przekazał pod opiekę karczmarzowi i za nią zapłacił. Jezus podnosił rangę tego miłosierdzia i wzywał: „Idź i ty czyń podobnie!” (Łk 10, 30-37). Kandydatka puentuje pytaniem: „Kim byli sąsiedzi?”.

Wydaje się, że wybory prezydenckie będą nie tylko „bojem z hakami”, ale także debatą o wartościach. Zapewne w debacie pojawi się podnoszony przez oponentów Bidena jego stosunek do problemu dopuszczalności aborcji i małżeństw jednopłciowych. Środowiska krytykujące kandydata prezentują go jako zwolennika aborcji.

W swych oficjalnych wystąpieniach Biden wielokroć stwierdzał, że jako katolik uznaje istnienie życia od chwili poczęcia, zaś w przypadku aborcji stoi na stanowisku „stopniowalności zła” [która jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła – przyp. KAI]. Jego zdaniem, o ile sama aborcja jest złem, o tyle w przypadkach ciąży w wyniku gwałtu lub kazirodztwa oraz kiedy prowadzi ona do zagrożenia życia matki, należy ważyć czy utrzymywanie dziecka przy życiu nie jest większym złem. Powinna decydować o tym sama kobieta. Katolickie środowiska „pro-life” odmawiają Bidenowi racji, natomiast środowiska „pro-choice” popierają go.

Biden zwraca także uwagę na obowiązujący w amerykańskim państwie stan prawny dopuszczający aborcję w konkretnie skategoryzowanych przypadkach. Jako funkcjonariusz państwa musi to uwzględniać niezależnie od własnych przekonań religijnych.

Jesienią ubiegłego roku wikariusz parafii południowokarolińskiej odmówił udzielenia komunii biorącemu udział w Mszy Bidenowi w związku z jego stanowiskiem wobec dopuszczalności aborcji. Duchowny ów fakt upublicznił i stał się on tematem medialnym. Pytany o to sam kandydat na prezydenta odpowiedział, że nie zamierza komentować decyzji księdza, ale coś takie zdarzyło mu się jako katolikowi po raz pierwszy. Uczestniczy w niedzielnych Mszach zarówno w Waszyngtonie, jak też rodzinnym Delaware i innych miejscach i nigdy udzielenia komunii mu nie odmówiono. Zauważył też, że udzielił mu jej sam papież Franciszek. W znacznej części opinii amerykańskiej jego relacje z papieżem uznawane są za przyjacielskie. Wiceprezydent Biden reprezentował Stany Zjednoczone na uroczystościach pogrzebowych Jana Pawła II i na inauguracji pontyfikatu Franciszka. Doprowadził także do historycznego wystąpienia papieskiego w Kongresie w 2015 roku.

U amerykańskich katolików budzi także krytycyzm stosunek kandydata wobec małżeństw jednopłciowych, które w Stanach Zjednoczonych zostały zalegalizowane. Źródłem silnej krytyki był fakt udzielenia przez Bidena, w czasie jego wiceprezydentury, cywilnego ślubu dwóm pracownikom Białego Domu. Ceremonia miała prywatny charakter i odbyła się w domu wiceprezydenta. Krytyka dotyczyła tego, że jako katolik nie mógł tego zrobić, gdyż pozostaje to w całkowitej sprzeczności z nauczaniem Kościoła, choć jest to zgodne z amerykańskim prawem.

Dyskusja o katolickości Bidena toczy się. Dominuje przekonanie, że kandydat prezydencki reprezentuje liberalną część Kościoła [często wybiórczo traktującą jego nauczanie – przyp. KAI], skłonną jednak uznawać potrzebę ogólnego konsensusu społecznego.

CZYTAJ DALEJ

Unikalny wyścig zawodników ORLEN Team z dwóch odmiennych światów Formuły 1 i F1H2O

2020-08-15 13:54

[ TEMATY ]

Bitwa Warszawska

Marcin Kin

PKN ORLEN zaangażował się w obchody setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej organizując unikalny wyścig zawodników ORLEN Team z dwóch odmiennych światów Formuły 1 i F1H2O. Efektem starcia Roberta Kubicy i Bartłomieja Marszałka jest krótki film, który promowany będzie nie tylko w kraju, ale i zagranicą. Produkcja ma inspirować odbiorców do zgłębienia historii bitwy zwanej Cudem nad Wisłą.

Dokładnie 100 lat temu na przedpolach Warszawy starła się armia odrodzonego niespełna dwa lata wcześniej państwa polskiego z wojskami bolszewików maszerujących na Europę. Dzięki informacjom wywiadowczym, mądrym posunięciom taktycznym i odwadze żołnierzy na czele których stanął Marszałek Józef Piłsudski, Polacy pokonali Armię Czerwoną, broniąc nie tylko Warszawy, ale i niepodległości Polski.

- Naszym obowiązkiem jest pielęgnować pamięć o ważnych wydarzeniach w naszej historii. Jednym z nich była Bitwa Warszawska, która wpłynęła nie tylko na historię Polski, ale i całej Europy. Dzięki której nasz kraj jest dziś wolny, niezależny i daje możliwości rozwoju także naszej firmie. Organizując wyścig dwóch wspaniałych zawodników, reprezentujących Polskę na międzynarodowych arenach, chcieliśmy uświetnić tę wyjątkową rocznicę i dotrzeć także do młodszych pokoleń z przesłaniem tych, którzy w 1920 roku walczyli o Polskę – powiedział Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

Marcin Kin

Inicjatywa która, w tym szczególnym okresie, zastąpiła dobrze już znany event motoryzacyjny VERVA Street Racing odbyła się w niedzielę, 9 sierpnia o godzinie szóstej rano. Zawodnicy ruszyli z jednej linii zlokalizowanej na wysokości Mostu Śląsko-Dąbrowskiego, aby na wysokości Mostu Poniatowskiego zawrócić i ponownie ruszyć do mety zlokalizowanej w tym samym miejscu co start. Zwycięzcą tej niecodziennej rywalizacji został Robert Kubica, wyprzedzając nieznacznie Bartłomieja Marszałka. Wyścig zwieńczony został symbolicznym, biało–czerwonym przelotem pilotów z ORLEN Grupy Akrobacyjnej Żelazny oraz niskim przelotem nad Warszawą Boeinga737 Józef Piłsudski.

Ze względów bezpieczeństwa i z powodu ograniczeń związanych z pandemią projekt został zrealizowany bez udziału publiczności. Jego celem było bowiem stworzenie unikalnego obrazu z wykorzystaniem nowoczesnych technik sztuki audiowizualnej. Autorem muzyki do klipu został – Jimek (Radzimir Dębski), który jako kompozytor, ma na koncie wspólne projekty z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia oraz Filharmonią Szczecińską. Jest także miłośnikiem sportów motorowych.

W realizację wydarzenia zaangażowanych było 91 osób ekipy telewizyjnej. Wykorzystano 33 kamery stacjonarne, 10 mobilnych oraz 62 kamery specjalne (tzw. on-boardy). Wyścig z powietrza rejestrowały dodatkowo 3 drony oraz 2 śmigłowce.

- Nie po raz pierwszy bolid „lądowej” Formuły 1 ściga się z bolidem F1H2O, ale po raz pierwszy są one w biało - czerwonym malowaniu, a sponsorem obydwu dyscyplin jest polska firma. Również po raz pierwszy za ich sterami zasiada dwóch Polaków. To wspaniale, że ta rywalizacja mogła się odbyć w Warszawie, na Wiśle, królowej polskich rzek. Jestem dumny, że w ten sposób możemy przypomnieć światu o wydarzeniach sprzed stu lat – powiedział Bartłomiej Marszałek, zawodnik ORLEN Team, kierowca bolidu motorowodnej Formuły 1.

- Polska ma burzliwą historię oraz swoich bohaterów, których czci. Bardzo się cieszę, że mogłem poprowadzić bolid Formuły 1 ulicami Warszawy i przyłączyć się do inicjatywy uczczenia 100 rocznicy bitwy, która się tu rozegrała i przyczyniła się do tego, że możemy żyć w wolnym kraju. – powiedział Robert Kubica, zawodnik ORLEN Team, członek zespołu Alfa Romeo Racing ORLEN.

Obydwaj kierowcy wystąpili w kaskach, których projekty zostały wykonane przez znanych polskich artystów i nawiązywały do rocznicy. Projekt grafiki na kask dla Bartłomieja Marszałka przygotował Amadeusz Mierzwa, śląski grafik specjalizujący się w awangardowych przedsięwzięciach. Autorem wzoru malowania na kask dla Roberta Kubicy oraz identyfikacji wizualnej wydarzenia jest wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, Patryk Hardziej.

W ramach obchodów 100 rocznicy Bitwy Warszawskiej PKN ORLEN został także mecenasem widowiska historycznego „1920. Wdzięczni bohaterom”: historia na żywo na PGE Narodowym. Jego premiera odbędzie się 15 sierpnia 2020 roku o godzinie 20.30 i będzie transmitowana w TVP. Widzowie tego multimedialnego spektaklu odkryją realia wojennej Warszawy sprzed 100 lat oraz historie ówczesnych bohaterów, będą świadkami walki, a potem triumfu w najważniejszej bitwie wojny polsko-bolszewickiej.

Zapraszamy do śledzenia mediów społecznościowych PKN ORLEN oraz ORLEN Team na których, do 30 sierpnia, będą publikowane materiały takie jak np. „making off” przedstawiające ciekawostki z okresu poprzedzającego produkcję oraz z planu zdjęciowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję