Reklama

Watykan

Nowi kandydaci na ołtarze

Papież Franciszek upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do promulgacji dekretów dotyczących kilkorga kandydatów na ołtarze. Zatwierdzony został między innymi cud za wstawiennictwem Sługi Bożej, Gaetany Tolomeo, nazywanej popularnie Nuccią. Była osobą świecką. Żyła w ubiegłym wielu. Urodziła się 10 kwietnia 1936 roku w Catanzaro we Włoszech. W tym mieście również 24 stycznia 1997 roku zakończyła ziemską drogę.

2020-10-01 17:47

[ TEMATY ]

kanonizacja

beatyfikacja

papież Franciszek

Vatican News

Nuccia przeżywała z wiarą misterium cierpienia. Od dziecka była dotknięta postępującym paraliżem. W Jezusie znajdowała siły, aby przekazywać wszystkim napotykanym osobom odwagę i nadzieję oraz obdarzać uśmiechem. Przez całe życie unieruchomiona, przemieniała cierpienie w modlitwę. Mówiła m.in Jezusowi: „Niech twoja potęga miłości, Panie, uczyni ze mnie piewczynię Twojej łaski, przemień mój lament w wieczną radość: w hymn dla życia, które zwycięża śmierć oraz orędzie nadziei dla wielu smutnych dusz (...). Dzięki, Panie, za dar życia...Dzięki, Jezu, za to, że przemieniłeś mój płacz w radość...Dzięki za wszystko, Ojcze dobry i miłosierny! Wychwalam Cię, błogosławię Ciebie i dziękuję ci za każdy gest otrzymanej miłości, ale przede wszystkim za każde doznane wyrzeczenie. Pragnę podziękować ci szczególnie za dar unieruchomienia, które stanowi dla mnie prawdziwą szkołę zawierzenia, pokory, cierpliwości i wdzięczności, i stało się dla przyjaciół moim Getsemani, ćwiczeniem w miłości i każdej innej cnocie”.

Reklama

W najbliższym czasie beatyfikowani zostaną również słudzy Boży: Franciszek Cástor Sojo López wraz z trzema towarzyszami. Są to kapłani diecezjalni, którzy zostali zamordowani z nienawiści do wiary podczas wojny domowej w Hiszpanii, w latach 1936-1938.

Czcigodnymi Sługami Bożymi zostały uznane Franciszka Pascual Doménech, założycielka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Niepokalanego Poczęcia oraz Maria Dolores Segarra Gestoso, założycielka Sióstr Misjonarek Chrystusa Kapłana.

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wenezuela: beatyfikacja dr. José Gregorio Hernándeza drogą do narodowego pojednania

2020-10-29 17:35

[ TEMATY ]

beatyfikacja

pojednanie

wenezuela

Wikipedia

José Gregorio Hernández

José Gregorio Hernández

W związku z przygotowaniami do beatyfikacji Wenezuelczyka dr. José Gregorio Hernándeza (1864-1919), zatwierdzonej w czerwcu br. przez papieża, odbyła się ponowna ekshumacja doczesnych szczątków przyszłego błogosławionego. Zasłynął on jako „lekarz ubogich" w Caracas w czasie epidemii grypy hiszpanki w latach 1918-1920. Kardynał Baltazar E. Porras Cardozo, arcybiskup Méridy i administrator apostolski archidiecezji Caracas, modli się, aby przyszła beatyfikacja przyczyniła się do pojednania narodowego.

Miejscowa telewizja nadała program poświęcony Hernándezowi, który nagrywano w kościele pw. Matki Bożej Gromnicznej, w centrum stolicy, przy Placu La Candelaria, gdzie do tej pory spoczywały jego doczesne szczątki. Pokazano m.in. kard. Porrasa, który modlił się, aby "beatyfikacja stała się dla Wenezuelczyków drogą do pojednania”. Słowa te przytoczyła m.in. agencja Reutersa obok oświadczenia episkopatu Wenezueli, w którym zaznaczono, że ekshumacja ma na celu „zachowanie doczesnych szczątków błogosławionego, które później zostaną jako relikwie rozesłane po wszystkich diecezjach kraju, a także do sanktuariów jemu poświęconych".

José Gregorio Hernández Cisneros urodził się 26 października 1864 w miasteczku Isnotú w stanie Trujillo u podnóży Andów w zachodniej Wenezueli w niezamożnej rodzinie. Matka była służącą a ojciec sprzedawał lekarstwa i żywy inwentarz w małej wiosce. Młody José myślał o studiowaniu prawa, ale za namową matki zdecydował się na medycynę. Studia medyczne na Centralnym Uniwersytecie Wenezueli w Caracas ukończył w 1888 r z opinią "wyjątkowo zdolnego i trzymającego się moralnych zasad studenta". Z tego też powodu ówczesny rząd wysłał go na dalsze studia do Paryża, gdzie miał okazję pogłębić swoją wiedzę w zakresie bakteriologii, patologii, mikrobiologii, histologii i fizjologii.

Po powrocie do kraju został ordynatorem stołecznego szpitala im. José María Vargaza. Już jako lekarz myślał także o zostaniu kapłanem, toteż studiował duchowość w jednym z klasztorów we włoskiej Lukce (w 1908 r.) i w założonym przez bł. Piusa IX Kolegium Latynoamerykańskim w Rzymie (1913). Ze względów zdrowotnych musiał jednak powrócić do ojczyzny, gdzie następnie napisał m.in. kilka książek naukowych nt. bakteriologii i filozofii.

W 1918 do Wenezueli dotarła ogólnoświatowa pandemia grypy "hiszpanki". Hernández, który już wcześniej leczył ubogich za darmo, nieraz też z własnej kieszeni kupował im lekarstwa. W czasie pandemii tym bardziej stał się „lekarzem ubogich”. Zginął tragicznie 29 czerwca 1919, potrącony przez samochód – jeden z nielicznych, jakie w owym czasie jeździły po ulicach stolicy kraju – gdy wychodził z apteki, w której kupił leki dla jeden ze swych sędziwych podopiecznych. I chociaż natychmiast przewieziono go do stołecznego szpitala, nie udało się już go uratować, zdążył jedynie przyjąć ostatnie namaszczenie. Gdy zostanie wyniesiony na ołtarze, będzie jednym z nielicznych błogosławionych - ofiar wypadków drogowych.

Zaraz po tragicznej śmierci Wenezuelczycy uznali go za świętego i zrodził się kult jego osoby, poparty licznymi uzdrowieniami. Obrazy z jego podobizną i figurki znaleźć można w kraju na każdym kroku. Ludzie noszą medaliki z jego podobizną i modlą się za jego wstawiennictwem. W 1986 św. Jan Paweł II ogłosił go sługą Bożym.

Ekshumacja, przeprowadzona w dniu jego 156. urodzin, była drugim tego rodzaju wydarzeniem. Po raz pierwszy dokonano jej 23 października 1975 w celu przeniesienia doczesnych szczątków "lekarza ubogich" ze stołecznego Generalnego Cmentarza Południowego do kościoła Matki Bożej Gromnicznej. Tamto wydobycie i przemieszczenie jego prochów wynikało m.in. z faktu, iż Cmentarz w ciągu dziesięcioleci uległ znacznemu zniszczeniu, częściowo wskutek wielkiego napływu czcicieli "świętego doktora" do tego miejsca; kiedyś np. duża ilość zapalonych świec na jego grobie spowodowała pożar, który uszkodził sam grób.

W 2017 matka Yaxury Solórzano – ciężko chorej dziewczynki, o której lekarze orzekli, że albo umrze, albo do końca życia nie będzie zdolna do chodzenia i mówienia, a nawet straci wzrok, modliła się za przyczyną sługi Bożego Hernándeza o łaskę uzdrowienia. 10-letnia wówczas dziewczynka została postrzelona w czasie napadu rabunkowego. Kilka tygodni później wyszła o własnych siłach ze szpitala całkowicie zdrowa. Obecnie, 26 października wraz z matką oraz przedstawicielami Kościoła, władz państwowych i lekarzy była obecna przy ekshumacji "lekarza ubogich".

CZYTAJ DALEJ

Premier: pod koniec przyszłego tygodnia powinniśmy mieć 31-32 tys. dostępnych łóżek szpitalnych

2020-10-29 13:23

[ TEMATY ]

premier

Mateusz Morawiecki

koronawirus

PAP/Radek Pietruszka

Wydałem dzisiaj dyspozycję wszystkim wojewodom, aby dopasowywali bazę łóżek do kolejnego wzrostu zakażeń; pod koniec przyszłego tygodnia powinniśmy mieć 31-32 tys. dostępnych łóżek szpitalnych - mówił w czwartek premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki zapewnił, że aby jak najlepiej przygotować się na pandemię cały czas dostosowywany jest system służby zdrowia. Jak wskazał, na początku października dostępnych było ok. 10 tys. łóżek covidowych. Obecnie - dodał - jest ich 23 tys. "Zajętych łóżek jest 14 tys. To oznacza, że cały czas przybywa pacjentów, którzy leżą na łóżkach w szpitalach w całej Polsce" - zauważył szef rządu.

"Dlatego wydałem dzisiaj dyspozycję wszystkim wojewodom, żeby dopasowywali bazę łóżek, razem z dyrektorami wojewódzkich dyrektorów NFZ, do kolejnego wzrostu zakażeń. To oznacza, że pod koniec przyszłego tygodnia powinniśmy mieć 31-32 tys. łóżek dostępnych" - zapowiedział premier. (PAP)

Minister zdrowia Adam Niedzielski wskazał, że koncepcja szpitali tymczasowych nie jest już opcją rezerwową, a realnym narzędziem rozwiązywania problemów.

"Pracujemy przede wszystkim nad powiększeniem możliwości przyjęcia w istniejącej infrastrukturze pacjentów covidowych. Na dziś mamy łóżek do walki z covidem 23 tys. Chcemy dojść do 35 tys. i zwiększać ją systematyczne, w zależności od rozwoju pandemii" – powiedział szef resortu zdrowia podczas konferencji na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie utworzono pierwszy w kraju szpital tymczasowy dla chorych na COVID-19.

"Na razie udaje nam się przypilnować pewnej proporcjonalności przyrostu bazy (łóżek-PAP) do dziennej liczby zachorowań" – ocenił.

Szef MZ podkreślił, że oprócz rozbudowy infrastruktury "ważne jest też zarządzenie ruchem pacjentów".

"Przygotowaliśmy nowe rozwiązanie, które dotyczy poszerzenia bazy izolatoriów, czyli miejsc, gdzie mogą przebywać pacjenci, którzy są już po leczeniu, mają stan na tyle ustabilizowany, doprowadzony do takiego poziomu, że mogą niekoniecznie być leczeni w warunkach szpitalnych" - powiedział Niedzielski.

"Razem z wojewodami i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji planujemy powiększyć istniejącą bazę izolatoriów z 4 tys. miejsc w najbliższym tygodniu, dwóch do 10 tys. miejsc. I co więcej chcemy bardzo intensywnie zająć się zagadnieniem weryfikowania, którzy pacjenci mogą być przenoszeni, ze szpitali covidowych, bez względu, czy to będzie tak, jak tutaj (na Stadionie Narodowym-PAP) szpital tymczasowy czy szpital tradycyjny, do tych izolatorów" - zaznaczył minister zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

UE potępia ataki terrorystyczne we Francji, wyraża solidarność z tym krajem

Szefowie państw i rządów krajów unijnych we wspólnym oświadczeniu potępili ataki terrorystyczne we Francji, wyrażając solidarność z narodem i rządem francuskim.

"My, europejscy przywódcy, jesteśmy zszokowani i zasmuceni atakami terrorystycznymi we Francji. Z całą mocą potępiamy te ataki, ataki na nasze wspólne wartości" - podkreślili w przyjętym podczas czwartkowej wideokonferencji oświadczeniu przywódcy.

Liderzy zapewnili, że stoją mocno zjednoczeni w solidarności z Francją, narodem francuskim i rządem Francji we wspólnej i ciągłej walce z terroryzmem i brutalnym ekstremizmem.

"Wzywamy liderów na całym świecie do pracy na rzecz dialogu i zrozumienia między wspólnotami i religiami, a nie na rzecz podziałów" - zaapelowali.

W czwartek rano w bazylice Notre Dame w Nicei nożownik, 21-letni imigrant z Tunezji, podciął gardło kobiecie i śmiertelnie ranił 45-letniego kościelnego świątyni. Druga poważnie ranna kobieta uciekła z kościoła do pobliskiej kawiarni i po kilku minutach zmarła.

Sprawca, który wiele razy wykrzykiwał "Allahu Akbar" (Bóg jest wielki), został postrzelony przez policję, zatrzymany i przewieziony do szpitala.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ kar/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję