Reklama

Kościół

Katecheta – nauczyciel z klasą

Bezpodstawne oczekiwania są przyczyną, dla której krytykuje się religię w szkole – mówi dr Aneta Rayzacher - Majewska, wykładowca WT oraz konsultor Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

[ TEMATY ]

katechezy

katechetka

Karol Porwich/Niedziela

Dziś dzień Komisji Edukacji Narodowej. W tym roku zaś mija 30 lat od powrotu religii do szkół. Czy Pani zdaniem to był trafiony pomysł? Wiele osób, w tym także ludzi Kościoła ma w tej kwestii wątpliwości.

Z przykrością słucham takich głosów. Zależnie od tego, kto je wypowiada, przyczyny mogą być różne. Jeśli słowa krytyki wypowiadają sami księża katecheci, to być może wynika to z wygody. Może byłoby im łatwiej zaprosić grupę dzieci czy młodzieży do sali parafialnej, nie przejmować się programem nauczania czy obowiązkami, które nakłada na katechetę dyrektor szkoły. Być może niektórych księży przerasta to, co muszą zrobić na gruncie szkoły. W tym wypadku jest to wina nie całego systemu religii w szkole, a konkretnego katechety, który być może nie dorósł do roli i nie potrafi właściwie przygotować się do zadań.
Jeśli to są głosy rodziców – bo i takie się zdarzają – to jest problem nierozumienia czym są lekcje religii. Niektórzy rodzice, bardzo zaangażowani religijnie, narzekają, że lekcje religii nie są wystarczająco „uduchowione”, że powinny pomóc uczniowi wzrastać w wierze. A nie takie przecież są ich zadania. To bezpodstawne oczekiwania są przyczyną, dla której krytykuje się katechezę w szkole. Tymczasem lekcje religii mają bardzo ważne oddziaływanie formacyjne, religijne, dlatego szkoda, że się tego nie docenia. Rodziny dziś już często nie przekazują wiary, działania Kościoła w parafiach też wyglądają różnie. Winą za to, że źle się dzieje w katechezie parafialnej, w katechezie rodzinnej obwinia się lekcje religii w szkole. Czyli jedyną rzecz, która odbywa się porządnie.

Ale według badań odsetek młodzieży uczęszczającej na religię w szkole nieustannie spada, szczególnie w wielkich miastach, ale nie tylko. To o czymś świadczy.

Nie obwiniałabym za to lekcji religii jako takich. Laicyzacja społeczeństwa na pewno odgrywa w tym zjawisku dużą rolę. Poza tym młodość ma swoje prawa. Przeciętny młody człowiek, jeśli będzie miał wybór, czy pójść na religię, fizykę lub jakikolwiek przedmiot, czy nie, wybierze drugą opcję. To naturalne działanie. Niektóre samorządy celowo umieszczają lekcje religii na początku albo na końcu zajęć – uczniowie zaś z tego korzystają i rezygnują z lekcji. Myślę, że lekcje religii ratowałaby decyzja ministerstwa o obowiązkowych zajęciach z religii albo etyki.

Reklama

Czy to jest rozwiązanie?

Zdecydowanie tak, choćby z tego powodu, że jest niewychowawcze, że jedni uczniowie idą na zajęcia a inni mają wtedy wolne.

Na odbiór lekcji religii w szkole i ocenę katechetów wpływają m.in. umiejętności i osobowość katechety. Pani prowadzi projekty, które mają podnieść kwalifikacje osób uczących religii.

Prowadzę obecnie dwa projekty: „Katecheta człowiek z klasą” oraz „Katecheza bez granic”. Pierwszy z ich ma na celu przygotowanie katechety do pracy tak, aby był nie tylko specjalistą z teologii, ale także w dziedzinie komunikacji. Aby był bardziej świadomy trudności, które może spotkać w szkole, np. uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Jest to więc wzbogacenie programu nauczania religii. Rozpoczynamy drugi rok tego projektu, objęci są nim studenci trzech specjalności – teologii ogólnej, coachingu i katechetycznej oraz klerycy z dwóch seminariów afiliowanych do naszej Uczelni – diecezjalni z Łomży i franciszkanie z Łodzi-Łagiewnik.

A drugi projekt?

Projekt „Katecheza bez granic” jest przeznaczony dla katechetów już pracujących. Nie chcemy ograniczać go do szkoły, parafii czy granic kraju. Myślimy także o Polonii oraz rodzicach prowadzących edukację domową. Na ten program będzie się składać cykl stu filmów, w których specjaliści z różnych dziedzin będą odpowiadać na bieżące, nurtujące młodych ludzi pytania. Do każdego odcinka będą dołączone wskazówki metodyczne.

Reklama

W jakim czasie projekty będą realizowane?

Pierwszy zakończy się w 2022 roku, drugi powinien być gotowy do końca 2021 r.

Wiem, że popiera Pani pomysł matury z religii. Dlaczego?

To byłaby propozycja tylko dla chętnych, dobrowolna. Zainteresowanie młodzieży teologią jest wbrew pozorom spore. Jako sekretarz Olimpiady Teologicznej wiem, że mamy rokrocznie ok. 10 tysięcy chętnych uczestników na etapie szkolnym. Choćby w trosce o nich trzeba walczyć o możliwość zdawania matury z religii. W wielu krajach Europy matura dla chętnych z religii działa z powodzeniem.

W Polsce też były prowadzone prace w tym kierunku.

Rozmowy zostały zawieszone – tłumaczono to terminem wejścia nowej podstawy programowej do szkół. Od tego roku podstawa już funkcjonuje, być może zatem rozmowy zostaną wznowione. Od strony merytorycznej Kościół jest przygotowany do wprowadzenia matury z religii. Kilkanaście lat temu był przeprowadzony pilotaż w trzech diecezjach, wyszedł bardzo dobrze. Czekamy zatem na zielone światło z Ministerstwa Edukacji.

2020-10-15 11:27

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jan Paweł II wiedział, że tylko Chrystus zna człowieka

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Watykan

katechezy

Karol Wojtyła

Chrystus

Tomasz Śliwiński

Św. Jan Paweł II podczas modlitwy nad grobem rodziców na cmentarzu Rakowickim. Mal. Franciszka Jagielak Kraków 2018

Św. Jan Paweł II podczas
modlitwy nad grobem rodziców
na cmentarzu Rakowickim.
Mal. Franciszka Jagielak
Kraków 2018

Podejmując rozważanie nad wystąpieniem św. Pawła na ateńskim Areopagu, Karol Wojtyła pokazuje nam, że trzeba prowadzić dialog ze światem, ale z pełną świadomością, że to Chrystus objawia nam pełną prawdę o człowieku. Przypomniano o tym w Watykanie podczas prezentacji włoskiego wydania katechez, które przyszły Papież przygotował w 1965 r. W Polsce ukazały się one w ubiegłym roku w książce pod tytułem „Kazanie na Areopagu”.

W Watykańskiej prezentacji uczestniczyli kard. Giovanni Battista Re, były prefekt Kongregacji ds. Biskupów, wieloletni współpracownik Jana Pawła II, oraz kard. Luis Ladaria, aktualny prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Obecny był również polski ambasador Janusz Kotański. Zwrócono uwagę na silne zakorzenienie katechez w zakończonym dopiero Soborze Watykańskim II. Podkreślono, że Karol Wojtyła przypominał o roli Chrystusa w poznaniu człowieka w kontekście, który panował w Polsce w 1965 r., a zatem wobec ideologii, która chciała kształtować ludzkość i światowe braterstwo bez Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Ludzkie czyny i Boża łaska

Przypowieść o bogaczu i Łazarzu nie jest jakąś pocztówką z pozaziemskich krain, Nieba i Otchłani. Jezus w ten obrazowy sposób uczy nas jednak kilku prawd. Po pierwsze – istnieje związek między naszymi czynami w życiu doczesnym a tym, czego doświadczymy po śmierci. Po drugie – choć słusznie Kościół wskazuje na miłosierdzie Boże, to pozostaje prawdą, że Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze. Po trzecie – wykorzystujmy zwyczajne okazje, by się nawracać, a nie czekajmy na jakieś nadzwyczajne znaki, myśląc, że jeszcze mamy czas. Benedykt XVI w encyklice „Spe salvi” napisał: „Obydwie – sprawiedliwość i łaska – muszą być widziane w ich właściwym wewnętrznym związku. Łaska (...) nie jest gąbką, która wymazuje wszystko, tak że w końcu to, co robiło się na ziemi, miałoby w efekcie zawsze tę samą wartość. (...) Na uczcie wiekuistej złoczyńcy nie zasiądą ostatecznie przy stole obok ofiar, tak jakby nie było między nimi żadnej różnicy” (nr 44). Nie znaczy to, że wysyłamy kogoś do piekła. Wręcz przeciwnie! Modlimy się za największych grzeszników, aby ostatecznie otworzyli się na miłosierdzie Tego, który ich sądzi. Z drugiej jednak strony chrześcijanin nie może popadać w cynizm i zadufanie, że jakoś to będzie, bo przecież Bóg nam wszystko przebaczy. W pierwszym czytaniu prorok Amos przestrzega: „Biada beztroskim na Syjonie i dufnym na górze Samarii”. Mamy żyć w bojaźni Bożej. Przy czym bojaźń to nie lęk, który nas paraliżuje, ale postawa pokory wobec nieskończonego, świętego Boga. Paweł Apostoł w Liście do Tymoteusza pisze o Bogu: „Jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć”. A jeśli Bóg zaprasza cię do wiecznej wspólnoty z sobą, to możesz tylko wykrzyknąć jak psalmista: „Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego”. Wszystko jest bezinteresowną łaską Boga, który nas ukochał. Takiemu postawieniu sprawy zdaje się przeczyć inne zdanie z drugiego czytania: „Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne”. Tak jakbyśmy mieli własnymi wysiłkami pójść do nieba. Sprzeczność jest tylko pozorna. Bo z jednej strony bez Bożej łaski nie możemy zostać zbawieni. Z drugiej jednak – Bóg zbawia nas nie jakby obok nas, a tym bardziej nie wbrew nam. Jesteśmy wezwani do współpracy z Bogiem, a ta współpraca oznacza m.in. „walkę o wiarę”. Łaska nie przekreśla ludzkiej wolności, ale ją uwypukla i nadaje jej kierunek oraz sens.

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Młodzi w domu abp. Grzegorza Rysia

2022-09-24 17:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

- Dziś młodych należy zachęcać przez młodych i temu właśnie służy to dzisiejsze spotkanie. Jak oni będą ambasadorami Światowych Dni Młodzieży, to uzbieramy się w piękne i duże zgromadzenie. Dzisiaj nie działają już takie rzeczy jak ogłoszenia czy plakaty, dziś wszystko odbywa się przez relacje – najlepiej rówieśnicze – mówi abp Grzegorz Ryś.

Na 300 dni przed Światowymi Dniami Młodzieży, które w dniach 1-6 sierpnia 2023 odbędą się w

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję