Reklama

Święci i błogosławieni

Wspomnienie bł. Fra Angelico, patrona artystów

[ TEMATY ]

błogosławiony

pl.wikipedia.org

Fresk Fra Angelico Zwiastowanie, Konwent San Marco we Florencji

Fresk Fra Angelico Zwiastowanie, Konwent San Marco we Florencji

Wspomnienie błogosławionego Fra Angelico - Jana z Fiesole, kontemplatyka, twórcy cudownych fresków oraz patrona artystów obchodzi Kościół katolicki 18 lutego. Szczególnie wspominają go dominikanie, bowiem należał do Zakonu Kaznodziejskiego. Jan z Fiesole (jego świeckie imię to Guido di Pietro) urodził się ok. roku 1400. Mając 20 lat wstąpił do klasztoru dominikanów w Fiesole. Obdarzony był niezwykłym talentem, któremu przełożeni nie pozwolili się zmarnować.

Właśnie ze względu na ten dar nazwany został Fra Angelico - Brat Anielski. Mówi się o nim, że za pomocą obrazu potrafił ukazać to, co przekracza jakiekolwiek obrazy. Aby tak malować nie wystarczy sama technika malarska, ale konieczne jest niezwykłe osobiste uduchowienie. Giorgio Vasari, autor "Żywotów najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów" przekazał, że "nie wziął pędzla do ręki, zanim nie odmówił modlitwy".

W latach 1436-1445 przebywał w klasztorze św. Marka we Florencji, gdzie pozostawił po sobie słynne freski, zdobiące ściany tego klasztoru i kościoła. Fresk umieszczony w każdej z 44 cel zakonnych wspierał braci w ich życiu zakonnym, wspomagał studium prawd objawionych i osobistą kontemplację, ożywiał liturgię i kaznodziejstwo. W tym klasztorze, zapewne między innymi dzięki cudownym freskom, wychowało się kilku błogosławionych i świętych. W 1445 r. Fra Angelico wyjechał do Rzymu, gdzie na polecenie dwu kolejnych papieży, Eugeniusza IV i Mikołaja V, ozdabiał freskami papieską kaplicę i prywatne apartamenty. Jako malarz papieski ozdabiał również katedrę w Orvieto. Nie przyjął proponowanego przez papieża arcybiskupstwa we Florencji, wskazał natomiast innego kandydata, św. Antonina, również dominikanina, doskonałego duszpasterza, teologa i odnowiciela życia zakonnego.

Reklama

Dzieła Brata Anielskiego, z których najsłynniejsze przedstawiają sceny ukrzyżowania Pana Jezusa, zwiastowania, ukoronowania Matki Bożej, Ostatnią Wieczerzę oraz życie świętych diakonów Szczepana i Wawrzyńca, można oglądać w Fiesole, Kortonie, Florencji, Orvieto i w Watykanie. "Był nie mniej znakomitym malarzem, jak i miniaturzystą, i niezwykle przykładnym mnichem" - napisał o nim Vasari. W swoim malarstwie łączył wątki wzięte od bizantyńskich hezychastów z duchowością łacińskiego zakonu. W konwencji artystycznej zrozumiałej dla Zachodu spełniał postulaty wschodniej sztuki sakralnej wyrosłej z modlitwy i zarazem modlitwie służącej. W tradycji dominikańskiej freski Fra Angelico nazywane są homiliami.

Zmarł w Rzymie 18 lutego 1455 roku, w konwencie Santa Maria sopra Minerva, gdzie do dzisiaj nad posadzką bazyliki znajduje się jego grób z marmurową podobizną.

Chociaż Fra Angelico był otaczany kultem zaraz po śmierci, a jeszcze za życia powszechnie nazywano go Błogosławionym, na ołtarze wyniósł go dopiero Jan Paweł II w 1984 r. ustanawiając go zarazem patronem artystów.

2014-02-18 11:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bohaterstwo diakona Piórko

Niedziela Ogólnopolska 34/2020, str. 20-21

[ TEMATY ]

błogosławiony

Adobe. Stock.pl

Diakon Augustyn Piórko zapowiadał się na wspaniałego kapłana. Zapamiętano go jako osobę o wielu talentach, także artystycznych

Diakon Augustyn Piórko zapowiadał się na wspaniałego kapłana. Zapamiętano go jako osobę o wielu talentach, także artystycznych

Czy dziś męczennicy mogą być dla nas inspiracją? Wśród tych mało znanych jest diakon Augustyn Piórko, który zginął męczeńską śmiercią w czasie II wojny światowej w Wilnie. Ten skromny człowiek był prawdziwym gigantem dobra.

Młody diakon, który dożył zaledwie 28 lat, zaliczony przez Jana Pawła II w 2000 r., w poczet chrześcijan męczenników XX wieku to postać nietuzinkowa, a zarazem bardzo „zwyczajna” – w jego życiorysie można bowiem ujrzeć portret pokolenia Polaków tragicznego czasu.

Wiele takich nazwisk, nierozpoznawalnych w przestrzeni publicznej, odsłoniły dyskusje podczas I Kongresu 108 Błogosławionych Męczenników II Wojny Światowej w Gdańsku w grudniu ub.r., który zorganizowano w Muzeum II Wojny Światowej. Choć diakon Piórko z Wileńszczyzny nie należy do 108 Męczenników ogłoszonych 13 czerwca 1999 r. błogosławionymi, to przez swoją ofiarę życia w to grono się wpisuje.

Służba Bogu i ludziom

– Dlaczego musiał umrzeć w tak młodym wieku po okrutnych torturach gestapo? Dlaczego tylko on jeden spośród wszystkich aresztowanych 3 marca 1942 r. księży, profesorów, diakonów i alumnów Wileńskiego Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego poniósł najwyższą ofiarę? Tych pytań „dlaczego”, związanych z okolicznościami śmierci wujka, można zadać dużo, ale odpowiedzią są tylko domysły i przypuszczenia – mówi Gabriel Kamiński z Gdańska, siostrzeniec diakona Piórko.

Pochodzący z Turniszek Augustyn studiował (do wybuchu wojny) w Warszawskim Wyższym Seminarium Duchownym. Swoje losy postanowił jednak złączyć z Wileńszczyzną. Na Wydział Teologiczny Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie został przyjęty jesienią 1939 r., w momencie, kiedy pod skrzydłami Józefa Stalina litewscy nacjonaliści przystąpili do litwinizacji Wileńszczyzny i rozprawy z Polakami, faktycznie przyłączając się do rozbioru Rzeczypospolitej. Jako gorący patriota Piórko bardzo przeżywał niszczenie polskich godeł i flag. Po zamknięciu uniwersytetu jedyną ostoją polskości w Wilnie zostało Seminarium Duchowne. Metropolita wileński abp Romuald Jałbrzykowski ostro występował przeciwko atakom litewskich bojówek na wiernych oraz księży. Augustyn i jego koledzy także nie pozostali obojętni wobec prześladowań. Organizowali spotkania patriotyczne, by podnieść na duchu seminarzystów.

W czerwcu 1940 r. Stalin zdecydował o włączeniu Litwy do Kraju Rad. Wraz z nowym porządkiem rozpoczęły się masowe aresztowania i wywózki przeciwników zmian na Wschód. W czerwcu 1941 r., po ataku Adolfa Hitlera, ziemie litewskie znalazły się pod niemiecką okupacją. W tym czasie Augustyn zaprosił najbliższych kolegów z seminarium do rodzinnego domu w Turniszkach, gdzie – jak wspominała najmłodsza siostra męczennika Elżbieta – tworzyli oni ulotki i wierszyki piętnujące okrucieństwa okupantów i kolaborantów Litwinów. Klerycy w tamtym okresie spotykali się z ks. Henrykiem Hlebowiczem. Piórko uważał go za wzór kapłana, który zło nazywa po imieniu. Jego kazania przyrównywał do tych ks. Piotra Skargi.

30 marca 1941 r. Augustyn otrzymał święcenia diakonatu. Zaczął głosić odważne patriotyczne kazania w katedrze wileńskiej oraz w licznych kościołach Wilna i okolic. Zostały one zauważone nie tylko przez podziwiających go wiernych, lecz także przez okupantów.

Wartość ofiary

Doniesienia o działalności polskiego diakona i kierowanych przez niego do wiernych słowach nadziei na odzyskanie wolności przez Polskę musiały wzbudzić u Niemców wielką nienawiść. 3 marca 1942 r., z samego rana, teren wokół seminarium został otoczony przez litewskie Saugumo i hitlerowskie Gestapo. Augustyn został aresztowany i osadzony w więzieniu na Łukiszkach.

– Moja matka, nieżyjąca już Elżbieta Kamińska z Piórków, najmłodsza siostra Augustyna, opowiadała mi o życiu, tragicznych dniach w więzieniu, śmierci i pogrzebie wujka. Była z nim bardzo związana uczuciowo – urodzona kilka miesięcy po zamordowaniu ojca i wychowywana tylko przez matkę. Przez całe swoje życie nie mogła się pogodzić z tym, że spośród aresztowanych profesorów, księży, alumnów i kleryków Wileńskiego Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego on jeden zginął, niespełna miesiąc przed święceniami kapłańskimi. Z jej wspomnień i opowiadań, ze wspomnień matki Augustyna oraz ze wspomnień sióstr, licznych krewnych, znajomych oraz księży wynikało, że Gucio, jak na niego mówiła, był wspaniałym synem i bratem, o wszechstronnych zdolnościach, również artystycznych. Obdarzony był wspaniałym głosem, jako samouk pięknie grał na mandolinie. Uchodził za osobę radosną, pogodną, nastawioną przyjaźnie do wszystkich. Dzięki swojej otwartości był bardzo lubiany, szczególnie przez dzieci i młodzież. Rozmowa z nim oraz przebywanie w jego otoczeniu dawały poczucie wyjątkowego spokoju, wyciszenia i radości. Był bardzo aktywny, udzielał się w życiu wspólnoty seminaryjnej, brał żywy udział w rozmowach, dyskusjach, dzielił się wrażeniami i informacjami na różne, nieraz trudne, a także kontrowersyjne tematy, wyciszał kłótnie, wygaszał spory oraz antagonizmy narodowe – opowiada Gabriel Kamiński.

Diakon Piórko trafił do celi wraz z dwoma bliskimi kolegami – Mieczysławem Łapińskim i Józefem Rutkowskim. Pobyt w więzieniu traktował jako rekolekcje zamknięte „z woli Bożej”. Udało mu się powiadomić matkę i siostry o swoim aresztowaniu. W trakcie doprowadzania go na przesłuchania do siedziby Gestapo wyrzucał ukryte w pudełkach od zapałek listy do matki i sióstr. Zostały one znalezione oraz dostarczone rodzinie przez przygodnych przechodniów. „Kochana Mamusiu! Piszę te słowa z nowego miejsca pobytu, gdzie się wcale niespodziewanie znalazło całe Seminarium z władzą na czele. Wiele marzeń prysło jak bańka mydlana – to prawda, ale nad wszystko proszę się zbytnio o mnie nie martwić i troską o mnie nie nadwyrężać zdrowia, gdyż to byłoby obustronną wielką stratą. Nad nami bowiem czuwa Bóg, który z największego zła potrafi dobro wyprowadzić” – napisał do matki.

Podczas ostatniego, jak się okazało, przesłuchania był katowany. W celi leżał nieprzytomny. Nikt nie reagował na wołania kolegów współwięźniów o pomoc dla niego. Po kilku dniach został przewieziony do szpitala na Zwierzyńcu, gdzie pilnowano go dzień i noc. Matki ani sióstr nie wpuszczono do umierającego. Odszedł w samotności, nieodzyskawszy przytomności. Ciało zmarłego wydano dopiero po wielkich staraniach rodziny. Jego widok był przejmujący po doznanych torturach. Pogrzeb diakona w dniach 14-15 kwietnia 1942 r. stał się wielką manifestacją mieszkańców Wilna.

Augustyn wierzył, że Bóg kieruje jego życiem. Naśladował Chrystusa, poddawał się Jego woli. Zapłacił najwyższą cenę za głoszenie wiary, nadziei i miłości.

CZYTAJ DALEJ

Będą świętować 30 lat katechezy

2020-09-19 15:37

Kl. Wojciech Bis

W tym roku przypada 30–lecia obecności katechezy w szkole. Z tej okazji Wydział Katechetyczny Kurii Metropolitalnej we Wrocławiu zaprasza katechetów na uroczystość.

Odbędzie się ona 21 września br. (poniedziałek) Mszą św. o godz. 18:00, w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu. której przewodniczyć będzie ks. bp Andrzej Siemieniewski.

Po niej w auli PWT, ks. dr Maciej Małyga wygłosi prelekcję pt.:”Duchowość katechety”.

Przewidziane są specjalne wyróżnienia, pamiątki i podziękowania dla nestorów pracy katechetycznej obchodzących jubileusz 30-lecia.

CZYTAJ DALEJ

Otwarcie Wiejskiego Domu Kultury w Majdanie Starym

2020-09-20 07:15

Joanna Ferens

Uroczyste poświęcenie nowego Domu Kultury

Uroczyste poświęcenie nowego Domu Kultury

W Majdanie Starym dokonano uroczystego otwarcia nowo wybudowanego Wiejskiego Domu Kultury.

Jest to nowoczesny budynek, który posłuży mieszkańcom jako miejsce spotkań i inicjatyw – wyjaśniała w rozmowie dyrektor GOK w Księżpolu, Natalia Kyc: – Obiekt znajduje się w centrum miejscowości, obok kościoła i strażnicy. To murowany piętrowy budynek mający pełnić rolę centrum kultury i miejsca spotkań mieszkańców. W całej gminie Księżpol działa ponad dwadzieścia zespołów śpiewaczych czy stowarzyszeń. Jedna trzecia z nich na terenie Majdanu Starego i Nowego. To bogaty aspekt kultury lokalnej Ziemi Biłgorajskiej. Dziś poprzez oddanie tego budynku dajemy nowy impuls do aktywności kulturalnej na rzecz społeczności lokalnej i całego powiatu. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł, przy okazji budowy uporządkowano także najbliższe otoczenie Wiejski Dom Kultury. Chcemy by to miejsce tętniło życiem. Tutaj jest profesjonalna sala do występów artystycznych ze sceną. Ponadto są sale, gdzie zespoły będą miały próby i będą mogły się spotykać. Do tego jest zaplecze gastronomiczne – zaznaczała.

Z powstania Domu Kultury szczególnie cieszą się członkowie Chóru Męskiego ‘Klucz’ z Majdanu Starego, którzy znajdą w nim swoje miejsce prób – tłumaczył w rozmowie kierownik chóru, Jerzy Rymarz: – Mieliśmy swe próby w domach prywatnych, w dawnej remizie, potem w szkole. Dziś mamy swoje miejsce, gdzie możemy nie tylko ćwiczyć czy występować, ale także zaprezentować nagrody i wyróżnienia, które otrzymywaliśmy w ciągu ponad 30-letniej historii naszej działalności. Dziękujemy Bogu, że dane nam było tego doczekać, bo baliśmy się, że już nigdy nie będzie nam dane śpiewać u siebie. Cieszymy się bardzo – wyjaśniał. My korzystaliśmy z sali, jaką udostępniła nam pani dyrektor w szkole podstawowej. Cieszymy się bardzo, że teraz będziemy mieli swoją siedzibę, gdzie będziemy mogli się spotykać, ćwiczyć śpiew, planować wyjazdy, rozwijać kulturę lokalną – dodała Antonina Pułapa, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich.

Tomasz Skwarek, naczelnik OSP Majdan Stary podkreślał, iż ma nadzieję, że obiekt będzie służył wszystkim mieszkańcom i stanie się miejsce przyjaznym: – Pragniemy, aby wszyscy czuli się tu dobrze, by imprezy, spotkania, uroczystości tu organizowane, w pełni pomagały realizować się poszczególnym organizacjom, a przede wszytkom, aby umożliwiły kultywowanie naszej narodowej historii i tradycji i kształtowały postawy patriotyczne w naszym środowisku lokalnym – tłumaczył.

Uroczystego poświęcenia budynku dokonał proboszcz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Majdanie Starym, ks. Adam Sobczak, zaś oficjalnego otwarcia – wójt Gminy Księżpol Jarosław Piskorski wraz z przedstawicielami Rady Gminy i społeczności lokalnej.

Dopełnieniem wydarzenia były występy lokalnych zespołów, wspólny poczęstunek oraz potańcówka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję