Reklama

Niedziela Lubelska

Lublin. Przeniesienie pomnika ks. Idziego Radziszewskiego

Ks. Marek Kuś

Poświęcenie pomnika ks. Idziego Radziszewskiego w 2018 r.

Poświęcenie pomnika ks. Idziego Radziszewskiego w 2018 r.

4 lata temu, 8 grudnia 2018 r., dokładnie w 100. rocznicę pierwszej inauguracji roku akademickiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, w pobliżu KUL na skwerze abp. Józefa Życińskiego w Lublinie stanął pomnik ks. Idziego Radziszewskiego.

Zatrzymana w brązie i ustawiona na granitowym cokole postać pierwszego rektora KUL jedną ręką wskazuje na krzyż, a w drugiej trzyma książkę z napisem „Veritas in caritate” (Prawda w miłości). Monument autorstwa prof. Jerzego Fobera jest darem społeczności akademickiej i przyjaciół KUL na jubileusz uniwersytetu, który jest równolatkiem Niepodległej. Z inicjatywą budowy pomnika wyszedł rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński. - Chcemy uczcić osobę i dzieło ks. Idziego Radziszewskiego oraz przypomnieć mieszkańcom miasta i odwiedzającym je osobom postać oddanego i cenionego wychowawcy młodzieży, kreatywnego pasjonata dydaktyki i niestrudzonego organizatora. Ks. Radziszewski był nie tylko pomysłodawcą i pierwszym rektorem KUL, ale także prekursorem szkolnictwa wyższego w Lublinie. Dzięki jego determinacji powstała w naszym mieście pierwsza uczelnia, kształcąca elitę intelektualną dla niepodległej Polski. Idea wcielona w życie przez pierwszego rektora KUL zapoczątkowała akademicki charakter Lublina i dała podwaliny pod powstawanie kolejnych uczelni, w których dziś studiuje kilkadziesiąt tysięcy studentów, a miasto jest prężnym ośrodkiem akademickim - argumentował ks. Dębiński. Podczas odsłonięcia pomnika prezydent Lublina Krzysztof Żuk powiedział, że upamiętnienie w przestrzeni publicznej ks. Radziszewskiego jest ważne dla każdego mieszkańca, a założyciel KUL jest jednym z tych autorytetów, na których należy budować przyszłość. Prezydent zadeklarował również troskę miasta o otoczenie pomnika i rewitalizację skweru.

Po 4 latach, 8 grudnia 2022 r., pomnik został zdemontowany. Jak informuje KUL, pomnik ma znaleźć się na teren kampusu uniwersyteckiego, a rozmowy na temat przeniesienia były prowadzone już rok temu. Tymczasem decyzją Rady Miasta na skwerze przy Centrum Spotkania Kultur ma znaleźć się pomnik Lecha Kaczyńskiego. Jak zapewnia KUL, decyzja o przeniesieniu pomnika ks. Radziszewskiego nie ma żadnego związku z planami ustawienia tam innego pomnika.

Reklama

Z decyzją uczelni nie zgadza się abp Stanisław Budzik. W związku z zaistniałą sytuacją, ks. dr Adam Jaszcz, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie i rzecznik prasowy Archidiecezji Lubelskiej, wydał oświadczenie. Czytamy w nim: - „W imieniu Arcybiskupa Stanisława Budzika, Metropolity Lubelskiego i Wielkiego Kanclerza KUL, oświadczam, że decyzja o przeniesieniu pomnika Księdza Idziego Radziszewskiego, założyciela i pierwszego rektora KUL, została podjęta nie tylko bez wcześniejszej konsultacji, ale także bez zgody Księdza Arcybiskupa i pomimo wyraźnego sprzeciwu, który wyraził, gdy dowiedział się o takich planach. Zgodnie z obowiązującym statutem Wielki Kanclerz reprezentuje Stolicę Apostolską i inne władze kościelne wobec Uniwersytetu oraz Uniwersytet wobec Stolicy Apostolskiej, a w sprawach szczególnej wagi także wobec władz państwowych. Podjęcie tak ważnej decyzji wbrew wyraźnemu stanowisku Wielkiego Kanclerza należy uznać za wysoce niepokojące. Ksiądz Arcybiskup podtrzymuje stanowisko, że pomnik Księdza Idziego Radziszewskiego powinien pozostać na dotychczasowym miejscu, czyli na skwerze abp. Józefa Życińskiego. Miasto Lublin bardzo wiele zawdzięcza Księdzu Radziszewskiemu, założycielowi pierwszego uniwersytetu w naszym mieście. To właśnie także dzięki niemu Lublin jest dzisiaj cenionym ośrodkiem akademickim, miastem wielu uniwersytetów i szkół wyższych. Z tego powodu, zgodnie z decyzją poprzedniego Rektora i Wielkiego Kanclerza oraz za zgodą Rady Miasta, pomnik został umieszczony w przestrzeni miejskiej. Warto dodać, że monument sfinansowano ze składek społecznych przeprowadzonych w Polsce i za granicą. Stanowisko Arcybiskupa podzielają biskupi pomocniczy: bp Józef Wróbel, bp Artur Miziński, bp Adam Bab oraz biskupi seniorzy: bp Ryszard Karpiński i bp Mieczysław Cisło”

Do sprawy odniosło się Kolegium Rektorskie KUL, które w sprawie przeniesienia pomnika ks. Idziego Radziszewskiego opublikowało oświadczenie. Czytamy w nim:  "Odnosząc się do oświadczenia kanclerza Kurii Metropolitalnej w Lublinie i rzecznika prasowego Archidiecezji Lubelskiej, ks. dr. Adama Jaszcza, pragniemy podkreślić, że pomnik ks. Idziego Radziszewskiego, został zdemontowany w celu przeniesienia go w bardziej wyeksponowane i godne miejsce. Mimo szczytnego zamiaru uczczenia ks. Radziszewskiego pomnikiem na Skwerze Abp. Życińskiego, ten teren, przez ostatnie lata, nie został odpowiednio zadbany i zagospodarowany, o czym informowały m.in. lubelskie media. Z prośbami i petycjami o przeniesienie pomnika, do Rektora KUL, zwracało się wielu przedstawicieli środowiska akademickiego, m.in. Towarzystwa Przyjaciół KUL, Fundacji Rozwoju KUL, Fundacji Potulickiej oraz organizacji studenckich. Pomnik ks. Radziszewskiego jest obecnie przygotowywany do montażu na trenie Uniwersytetu, w wyeksponowanym miejscu, z odpowiednio zagospodarowaną przestrzenią, podświetleniem oraz tablicą multimedialną z historią KUL i jego założyciela. Koncepcję ekspozycji pomnika, w najbliższym czasie, przedstawi zespół ekspertów z architektury krajobrazu i historii sztuki. Zgodnie z Ustawą - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, Rektor KUL miał swobodę w podejmowaniu decyzji w tej kwestii. Sprawa była konsultowana w gronie Kolegium Rektorskiego KUL i innych gremiach akademickich. O przyczynach decyzji rektora został poinformowany Wielki Kanclerz – Metropolita Lubelski i Władze Miasta. Statut KUL, wymieniając kompetencje Wielkiego Kanclerza, nie stanowi o konieczności jego akceptacji dla decyzji dot. zagospodarowania przestrzennego Uniwersytetu i kwestii upamiętniania postaci z nim związanych. Nie było więc konieczności uzyskiwania jego zgody na przeniesienie pomnika w bardziej godne miejsce".

2022-12-09 09:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koziegłowy: profanacja figury Matki Bożej Fatimskiej

2023-01-30 16:33

[ TEMATY ]

profanacja

archpoznan.pl

Arcybiskup Stanisław Gądecki odwiedził miejsce profanacji figury Matki Bożej Fatimskiej w Koziegłowach k. Poznania. „Takie czyny wspólnota Kościoła przyjmuje z bólem i zobowiązuje się je naprawić poprzez obrzęd pokutny, który w tej parafii zostanie odprawiony w Środę Popielcową. Modlitwą otaczamy też sprawców, prosząc o ich nawrócenie” – czytamy w komunikacie Kurii Metropolitalnej w Poznaniu.

W piątek 27 stycznia w niedawno poświęconym kościele dokonano aktu wandalizmu – przewrócono figurę Matki Bożej, zdewastowano żłóbek, zniszczono nagłośnienie.

CZYTAJ DALEJ

Afrykańskie orędzie Maryi. Objawienia w Kibeho

2023-01-30 19:58

[ TEMATY ]

Objawienia w Kibeho

Karol Porwich/Niedziela

Objawienia w Kibeho to pierwsze oficjalnie uznane przez Kościół afrykańskie spotkania z Maryją. Orędzie nie ma jednak charakteru lokalnego, nie dotyczy wyłącznie Rwandy, jego treść ma walor uniwersalny. To niezwykłe, że Matka Boża wybrała tak egzotyczne dla nas miejsce, by przypomnieć o swej matczynej miłości.

Alphonsine, Anathalie, Marie-Claire. A także Stephanie, Agnes, Emmanuel oraz Vestine. To imiona siedmiorga młodych ludzi, świadków objawień Matki Najświętszej w Afryce. Maryja posłużyła się wobec nich tymi samymi środkami wyrazu, co w innych objawieniach. Ukazała im swą niebiańską postać i skierowała do nich swoje słowo. Tym samym nadała objawieniom w Kibeho wymiar uniwersalny. Ale Jej orędzie zostało powtórzone przez wizjonerów w sposób niezwykły: za pomocą śpiewu, tańca, gestów, nawet postu. Taki jest „język” mieszkańców Rwandy. Dla nas jednak ich kolorowe media są mało zrozumiałe. Aby zgłębić treść objawień w Kibeho, musimy opowiedzieć je po swojemu. A mamy do tego prawo, nawet obowiązek.

CZYTAJ DALEJ

To cud! Matka Boża go uzdrawia! Świadectwo wstawiennictwa Matki Bożej Częstochowskiej

2023-01-31 21:00

[ TEMATY ]

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Im bardziej pragnęli, im bardziej starali się o drugie dziecko, tym większe przeżywali rozczarowania, kiedy okazywało się, że Henryka nie może zajść w ciążę. A ich pierwszy synek Bogdan wciąż dopytywał: „Mamo, kiedy będę miał braciszka albo siostrzyczkę?”.

Henryka postanowiła odwołać się do Bożej interwencji i pojechała na Jasną Górę. W intencji urodzenia dziecka odbyła pięć pielgrzymek. Jakaż to była radość, kiedy okazało się, że jej szczere modlitwy zostały wysłuchane: na początku 1986 roku okazało się, że spodziewa się dzieciątka. W sierpniu, a było to niedługo przed rozwiązaniem, Henryka poczuła, że powinna odwiedzić Matkę Bożą. Rodzina odradzała wyjazd. „W tym stanie?” – mówili. Ale ona postawiła na swoim. Mąż w końcu uległ i zdecydowano, że pojadą pociągiem. Na Jasnej Górze zamówili Mszę w intencji szczęśliwych narodzin. Henryka dostała wtedy niewielki obrazek z welonikiem potartym o Cudowny Obraz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję