Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków

Pożegnanie poety

    – Żegnamy człowieka niezwykłego, o którego prawdziwym duchu mówi jego poezja – mówił abp Marek Jędraszewski.

Biuro Prasowe AK

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

    W środę 27 marca w kościele Świętego Krzyża w Krakowie miały miejsce uroczystości pogrzebowe śp. Leszka Długosza. Doczesne szczątki artysty spoczęły na Cmentarzu Rakowickim. Zwrócił uwagę na zbiór wierszy „Ta chwila, ten blask lata cały”. – Ten zbiór mówi wiele o miłości pana Leszka Długosza do życia; do tego, by tym życiem umieć się także upajać – dodawał metropolita

    – Żegnamy człowieka niezwykłego, o którego prawdziwym duchu mówi jego poezja, a także często poezja śpiewana – stwierdził abp Marek Jędraszewski na początku Mszy św. pogrzebowej w kościele Świętego Krzyża w Krakowie.krakowski, cytując fragmenty poezji, wśród których był wiersz „Końcowa kropka”. – Odejście pana Leszka Długosza jest jakąś kropką, ale tylko kropką w jego wędrówce ziemskiej – mówił abp Marek Jędraszewski. – Głęboko wierzymy, że dopiero teraz zaczyna się pełne i prawdziwe życie; że z Chrystusem zmartwychwstałym będziemy mieć udział w uczcie cudownego życia bez końca. Tym życiem będziemy mogli się upajać i za nie Bogu dziękować i wielbić – dodawał metropolita krakowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

    – Wszyscy tego doświadczamy, że droga ludzka, czyli dar życia, ma swoje punkty graniczne: narodzin, powołania i bramę śmierci. Nasza droga mieści w sobie nie tylko przemijanie, ale także dąży do zatrzymania pewnych zdarzeń, spraw i ludzi. Ale jak uczył nas Jan Paweł II, w tej człowieczej drodze nawet „przemijanie ma sens, ma sens” – mówił w czasie homilii abp Wacław Depo przywołując „pewne zdarzenia, sprawy i ludzi” z życia śp. Leszka Długosza i cytując jego poezje.

    Metropolita częstochowski zwrócił uwagę, że zmarły poeta opowiedział się w debacie publicznej po określonej stronie i zaryzykował tzw. karierę. – Z osoby atrakcyjnej towarzysko i artystycznie stał się w wielu miejscach kimś niepożądanym – mówił arcybiskup o ostracyzmie środowiska artystycznego wobec Leszka Długosza. – Jako konserwatysta, w tym trudnym czasie, został relegowany z szeregów twórców współczesnych – dodał metropolita częstochowski zaznaczając, że to wtedy artysta głębiej zrozumiał, że zadaniem poety jest „zdobywanie sensu dla siebie i dla innych” oraz, że „rodakom trzeba pomóc odkryć na nowo fundament, który odnosi się do Boga”. – Niepoprawny indywidualista, a jednak bardzo przywiązany do wspólnoty ducha, obyczaju, kultury, języka – mówił abp Wacław Depo.

    Metropolita częstochowski powiedział, że osobiście poznał Leszka Długosza i jego żonę Barbarę w czasie ingresu abp. Marka Jędraszewskiego do katedry wawelskiej, chociaż wcześniej znał jego twórczość. Wspominał także wizytę państwa Długoszów w styczniu 2023 roku na Jasnej Górze, gdy dziękowali za sakrament małżeństwa. – Potwierdzamy, drogi Leszku, że dziś jesteś „istniejącym inaczej”, bo już w całej prawdzie z Bogiem i wobec Boga. Dziękujemy dzisiaj Bogu, że nam ciebie dał – zakończył

Reklama

    – Artystą był nie tylko wybitnym, ale z całą pewnością i pełnym – poeta, pieśniarz, bard, aktor, muzyk, twórca, radiowiec, literat. Człowiek wybitny – mówił prezydent Andrzej Duda. Zwrócił uwagę, że Leszek Długosz sam o sobie mówił, że jest „Europejczykiem z Zaklikowa”. – Jego życie było życiem człowieka wartości – artysty bez kompleksów, który z dumą wyszedł ze swojej rodzinnej miejscowości z głębokim przekonaniem, wiarą i pewnością, że na tych wartościach (…) ukształtowana jest pełnia naszej cywilizacji – mówił prezydent RP podkreślając, że cywilizacja europejska oparta jest na wartościach chrześcijańskich. – To jest cywilizacja miłości drugiego człowieka, cywilizacja wyrozumiałości i wybaczania, to jest cywilizacja ewangeliczna, także w swojej głębi oparta na Dekalogu i jego zasadach – mówił zwracając uwagę, że Leszek Długosz był „człowiekiem bardzo kompromisowym – bardzo spokojnym i bardzo wyrozumiałym, ale tam gdzie sprawa dotyczyła zasad najgłębszych, rzeczywiście swoje przekonanie miał twarde i niezachwiane, i nigdy im nie zaprzeczył; był człowiekiem wiary w szerokim tego słowa znaczeniu”.

    -Ta urna, w której spoczywają prochy pana Leszka Długosza to nie jest końcowa kropka. Jego życie, z punktu widzenia zasad, którym dawał wyraz w swojej twórczości, toczy się nadal – to jest zdanie złożone; pewien etap się zakończył; ta urna jest przecinkiem – mówił prezydent Andrzej Duda nawiązując do metafory poety. Podkreślił, że artysta pięknie zapisał się w historii zarówno Krakowa, jak i całej Rzeczypospolitej, dlatego, że „umiał nazywać rzeczy po imieniu i «tak» znaczyło «tak», a «nie» znaczyło «nie»”. Dodał, że artysta trwale zapisał się w „poczet budujących etos Rzeczypospolitej”.

    Leszek Marek Długosz (1941-2024) był jednym z najbardziej znanych polskich śpiewających poetów. Związany m.in. z „Piwnicą pod Baranami”. Kawaler Orderu Orła Białego.

2024-03-28 17:13

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich obchodów 1 września!

2026-08-20 07:24

[ TEMATY ]

Gdańsk

II wojna światowa

Joanna Popławska/Niedziela

W programie tegorocznych obchodów 1 września pod pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku zabrakło uroczystej Mszy Świętej, która przez lata była częścią rocznicowych uroczystości - informuje portal wpolityce.pl.

Ratujmy mszę i Polskę… Pod pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku w dniu 1 września każdego roku tradycją stała się uroczysta msza św. w intencji pomordowanych polskich pocztowców. Tradycyjnie za te uroczystości była odpowiedzialna dyrekcja Poczty Polskiej. Od kilku lat tę rolę przejęło Miasto Gdańsk. Tymczasem kilka dni temu odpowiedzialny za to wydarzenie od strony sakralnej proboszcz parafii św. Brygidy ks. Ludwik Kowalski otrzymał telefon z sekretariatu prezydent Gdańska, że tym razem mszy świętej ma nie być…? - pyta w mediach społecznościowych dziennikarz Mariusz Popielarz.
CZYTAJ DALEJ

Pozdrowienie, lęk, zapowiedź misji, pytanie, znak

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Wyrocznia wyrasta z konkretnej rany: około 732 roku przed Chr. Tiglat-Pileser III oderwał od Izraela Galileję i ziemie Zabulona i Neftalego, uprowadzając ich mieszkańców (2 Krl 15,29). Te okręgi - „Galilea pogan” - pierwsze doświadczyły ciemności najazdu; i to od nich prorok każe zacząć: „naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką”. Łaska Boga w historii zaczyna od miejsc najbardziej poranionych - Mateusz zacytuje ten tekst, opisując początek galilejskiej działalności Jezusa (Mt 4,15-16). Radość zostaje porównana do żniw i podziału łupów, a złamanie jarzma - do „dnia Madianu”: zwycięstwa Gedeona, odniesionego bez ludzkiej potęgi, garstką trzystu (Sdz 7). Nie o militarnej chwale tu mowa, lecz o działaniu Boga, który sam kruszy „pręt ciemięzcy”. Kulminacją jest narodzenie: „Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany; na Jego barkach spoczęła władza” - barki mówią o odpowiedzialności niesionej publicznie. Poczwórny tytuł ma formę uroczystej tytulatury królewskiej, znanej z ceremoniałów Bliskiego Wschodu: „Przedziwny Doradca” - mądrość rządzenia niepotrzebująca doradców intrygi; „Bóg Mocny” - władca, którego siłą jest Bóg, nie przemoc; „Odwieczny Ojciec” - król jako opiekun ludu; „Książę Pokoju” - cel panowania, szalom bez granic. W pierwszym horyzoncie wyrocznia podtrzymywała nadzieję związaną z domem Dawida w dobie asyryjskiej; jej ostatnie zdanie - „zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona” - przenosi ciężar spełnienia całkowicie na Boga. Liturgia wspomnienia Najświętszej Maryi Panny Królowej czyta ją jako zapowiedź Króla, którego panowanie „nie będzie miało końca” - i Matki, przez którą to Dziecię zostało nam dane.
CZYTAJ DALEJ

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję