Matka Boża z Guadalupe nawiedziła w dniach 18- 24 listopada pięć parafii na ziemi lubaczowskiej. Przybyła w niedzielę 18 listopada do lubaczowskiej konkatedry, by wysłuchać modlitw i próśb wiernych tej parafii.
Reklama
Matka Boża objawiła się po raz pierwszy Juanowi Diego 9 grudnia 1531 r., w miejscu nazwanym Tepeyac, jako Doskonała Najświętsza Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, powierzając mu misję, by prosił w Jej imieniu biskupa stolicy, franciszkanina Juana de Zumarraga, o wybudowanie świątyni, „abym mogła wam ukazać i dać moją miłość, moje współczucie, moją pomoc i opiekę, gdyż jestem waszą Matką miłosierną dla was, dla wszystkich mieszkańców tej ziemi i dla wszystkich, którzy Mnie kochają, wzywają i darzą ufnością”. Biskup zażądał dowodów potwierdzających to objawienie. 12 grudnia Matka Boża ponownie objawiła się Juanowi Diego, prosząc go, by wszedł na szczyt góry Tepeyac i tam zebrał dla Niej kwiaty. Pomimo zimowej pory roku, znalazł on na tym pustynnym miejscu przepiękne kwiaty. Zebrał je, zawinął w swój płaszcz i przyniósł je Najświętszej Maryi Pannie. Ona poleciła mu pokazać je biskupowi jako dowód prawdziwości cudu. Stawiwszy się przed biskupem, rozwinął płaszcz, z którego wysypały się piękne róże, a na kanwie płaszcza w niewyjaśniony sposób ukazał się wizerunek Najświętszej Maryi Panny. Na widok wizerunku i róż biskup upadł na kolana, błagając o przebaczenie, że nie spełnił od razu prośby Maryi. Potem zdjął szatę Indianina i zaniósł ze czcią do kaplicy.
Zbudowano kościół, który później rozbudowano, a dziś ta bazylika stanowi największe sanktuarium maryjne, które rocznie odwiedza ok. 12 milionów pielgrzymów.
Reklama
Ojciec Święty Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Meksyku 31 lipca 2002 r. Juana Diego ogłosił świętym. Tenże Papież pielgrzymując po Polsce w 1991 r. odwiedził Lubaczów. Z wdzięczności za tę wizytę mieszkańcy Lubaczowa zbudowali kościół pod wezwaniem jego patrona, św. Karola Boromeusza. Ta parafia na kolejną dobę zaprosiła cudowny wizerunek Matki Bożej z Guadalupe do swojej papieskiej świątyni, by przed nim modlić się i prosić o potrzebne łaski. Kolejne dwa dni była w gościnie Niepokalana Maryja z Guadalupe w parafialnych świątyniach pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Najpierw w Narolu, a w środowy wieczór na Nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy i Mszę św. przybyła do Oleszyc. Przed Eucharystią dziekan narolski ks. kan. Czesław Szczerba, który przywiózł ten cudowny wizerunek z Narola, powiedział: - Przybycie Matki Bożej z Guadalupe jest szczególnym darem, odczujecie to sami. Radujemy się tym, że na Jej szlaku pielgrzymim znaleźliśmy się my. Przychodzi powiedzieć do każdego i każdej z nas: „Kocham Cię szczerze. Wraz z Mą miłością przynoszę Ci nieogarnioną miłość samego Boga. Otwórz się na tę miłość”. Mszy św. przewodniczył dziekan cieszanowski, proboszcz oleszycki ks. kan. Józef Dudek. W homilii ks. Jerzy Frankiewicz ukazał tajemniczość wizerunku Matki Bożej z Guadalupe.
Do godz. 22 trwało modlitewne czuwanie i następnego dnia do późnych godzin popołudniowych. Katecheci z oleszyckiej szkoły przed tym wizerunkiem prowadzili lekcje religii, zapoznając uczniów z historią objawień, ich wpływem na ewangelizację Ameryki Łacińskiej. Na kolejną dobę wizerunek Matki Bożej z Guatalupe znalazł się w sanktuarium Matki Bożej Łukawieckiej w Łukawcu. W piątek obraz powrócił do konkatedry lubaczowskiej.
Bp Marian Rojek na koniec tej peregrynacji po ziemi zamojskiej i lubaczowskiej, 23 listopada przed wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe wystawionym na ołtarzu konkatedry w Lubaczowie, na klęczkach zawierzył Jej całą diecezję, a szczególnie ludzi chorych, ubogich i cierpiących pozbawionych pracy, a nie raz i dachu nad głową. Po Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem Pasterza diecezji i tym zawierzeniu lubaczowianie do późnych godzin wieczornych i całe sobotnie przedpołudnie trwali na czuwaniu modlitewnym. Podjęli je mieszkańcy poszczególnych miejscowości, osiedli, ulic przynależnych do tej parafii. O godz. 15.00 pożegnali wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, który dziekan lubaczowski ks. kan. Andrzej Stopyra przekazał do parafii w Sokołowie Małopolskim, w diecezji rzeszowskiej.
„Nigdy nie zapomnij! Módl się za wszystkie niewinne ofiary i bohaterów, którzy zginęli podczas ataków terrorystycznych na Amerykę 11 września 2001 roku”. Napis o tej treści w języku angielskim znajduje się na płaskorzeźbie autorstwa Andrzeja Pityńskiego, zamontowanej na granitowym cokole jego pomnika Katyń 1940, który stoi w Jersey City nad rzeką Hudson, po przeciwnej stronie nowojorskiego Manhattanu. Płaskorzeźba ukazuje w sposób symboliczny, widziany z perspektywy miejsca usytuowania pomnika, jeden z najbardziej dramatycznych momentów w historii USA - atak terrorystyczny na wieżowce World Trade Center.
Tablicę, którą ufundował weteran II wojny światowej, inicjator budowy pomnika katyńskiego, Stanisław Paszul, uroczyście odsłonił 12 września 2004 roku, niemal dokładnie w trzecią rocznicę nowojorskiej tragedii, burmistrz Jersey City Harvey Smith. Płaskorzeźba przedstawia wyłaniającą się zza horyzontu Manhattanu postać Matki Bożej, która obejmuje ramionami płonące wieżowce WTC. Idea powstania tablicy narodziła się tuż po ataku 11 września 2001 roku. Pityński, głęboko poruszony dramatem, jaki rozegrał się na ziemi amerykańskiej, spontanicznie wykonał szkic projektu płaskorzeźby, którą nazwał Matką Boską Nowojorską.
Matka Boska Nowojorska nie płacze, ale współczuje i bierze w opiekę ofiary tragedii. Obejmuje płonące wieżowce WTC z tą samą miłością, co Krzyż, na którym wisiał i umierał Jej Syn. Przyciska je do siebie, jakby nie chciała dopuścić do ich zniszczenia. Tak jak była pod Krzyżem swojego Syna, tak teraz jest razem z tymi, którzy umierają wśród straszliwych cierpień w Nowym Jorku. Bierze w swoje ramiona ofiarę, jaką złożył cały naród amerykański. Wizja Pityńskiego, przedstawiona na płaskorzeźbie, stanowi symbol cierpienia narodu amerykańskiego, który po raz pierwszy w swojej historii został zaatakowany w tak brutalny sposób w swojej własnej ojczyźnie.
Płaskorzeźba wykonana jest z brązu.
Matka Boska Nowojorska to kolejne - po Matce Boskiej Akowskiej, której wizerunki znajdują się w Amerykańskiej Częstochowie, kościele pw. Ducha Świętego oraz na pomniku Reduty Powstańczej w Warszawie - niezwykłe przedstawienie Matki Chrystusa autorstwa Pityńskiego. Także i w tym przypadku rzeźbiarz, by wzmocnić wymowę swojej artystycznej wizji, świadomie zmienił tradycyjne symbole ikonografii chrześcijańskiej, nadając im nowe znaczenie. Na szyi Maryi znajduje się medalion z amerykańskim orłem. Jej szaty przyozdabia 50 pięcioramiennych gwiazdek z amerykańskiej flagi narodowej, będących symbolami pięćdziesięciu stanów amerykańskich, oraz dekoracyjna obwódka z napisami: USA, Wolność oraz inicjałami Nowego Jorku - NYC. Całości dopełnia niezwykłe przedstawienie aureoli z napisem: United States of America, otoczonej trzynastoma promieniami - symbolami pierwszych trzynastu Stanów Ameryki. Blizny na twarzy Maryi nam, Polakom, kojarzą się w sposób oczywisty z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej. Na płaskorzeźbie Pityńskiego ma Ona jednak nie dwie, lecz trzy blizny na policzku, które symbolizują trzy rany - miejsca na ziemi amerykańskiej, w które uderzyły samoloty: Nowy Jork, Waszyngton i Pensylwanię.
Istnieją wyraźne analogie między tym, co spotkało naród polski w latach 1939 i 1940, a tym, co wydarzyło się 11 września 2001 roku w Nowym Jorku. Pomnik Pityńskiego jest wyraźnym symbolem-łącznikiem ukazującym dramat podstępnie zaatakowanych narodów: polskiego i amerykańskiego. Motywy, którymi kierowali się zbrodniarze, były te same. Cel również był ten sam: uderzenie w naród. Za pierwszy cel Niemcy i Rosja wybrały zniszczenie elity intelektualnej Polski. Aresztowanie i wymordowanie profesorów Uniwersytetów Jagiellońskiego i Lwowskiego przez gestapo i sowieckie NKWD, a potem zgładzenie tysięcy polskich oficerów w Katyniu - to był początek zaplanowanej z zimnym wyrachowaniem walki z narodem polskim.
11 września 2001 roku śmiertelny cios zadano narodowi amerykańskiemu. Za cel wybrano symbol sukcesu gospodarki i prosperity USA - wieżowce Światowego Centrum Handlu oraz centrum potęgi militarnej Ameryki - Pentagon w Waszyngtonie. Postanowiono uderzyć w serce wolnego demokratycznego świata, podciąć korzenie wolnorynkowej gospodarki, zachwiać systemem zbudowanym dzięki wysiłkowi pokoleń Amerykanów.
Dzieło Pityńskiego, poświęcone zdarzeniom sprzed wielu lat, mającym miejsce w Europie, w kontekście wydarzeń z 11 września 2001 roku nabrało całkowicie nowej wymowy. To chyba nie jest przypadek, że Pityński - artysta o polskich korzeniach, wyrosły z tradycji swojego narodu, który doświadczył tragedii 1 i 17 września 1939 roku - zrealizował na ziemi amerykańskiej, w swojej nowej ojczyźnie, monument, który stał się niemal proroczym znakiem dla Stanów Zjednoczonych, ostrzegającym, że zbrodnia może dotrzeć wszędzie.
Tak jak w narodzie polskim przez dziesiątki lat jest ciągle żywa pamięć o tych, którzy zginęli w zdradziecki i haniebny sposób, tak i w narodzie amerykańskim nigdy nie zagaśnie pamięć o tych, którzy oddali swoje życie w zamachach terrorystycznych 11 września 2001 roku. Tak jak blizny na policzku Matki Bożej, tak nigdy nie zagoją się rany, jakie tego dnia zostały zadane narodowi amerykańskiemu.
Wytyczne dotyczące stałej formacji kapłańskiej są już gotowe i po zakończeniu obrad 405. Zebrania Plenarnego KEP trafią do dalszych prac. Jak poinformował KAI Prymas Polski abp Wojciech Polak, dokument może zostać przyjęty przez biskupów już jesienią. Podkreślił jednak, że celem nie jest stworzenie kolejnego programu szkoleń dla duchownych, lecz zmiana sposobu myślenia o formacji prezbiterów i ich kapłańskiej tożsamości.
Przewodniczący Komisji Duchowieństwa KEP przedstawił podczas obrad w Łomży stan prac nad nowymi wytycznymi dotyczącymi stałej formacji kapłańskiej. Jak wyjaśnił, dokument został już opracowany, poddany szerokim konsultacjom i przyjęty przez Komisję Duchowieństwa podczas posiedzenia 18 maja.
6 czerwca przedstawiciele Ministerstwa Promocji Cnoty i Zapobiegania Występkom zatrzymali pracowniczkę medyczną w drodze do Szpitala Regionalnego w Heracie. Pracowała ona tam na oddziale pediatrycznym wspieranym przez Lekarzy bez Granic.
Pracowniczka, której podczas zdarzenia towarzyszył mąż, została oskarżona o nieprzestrzeganie zasad ubioru narzuconych kobietom w kraju. Zatrzymano ją na dwa dni i ostatecznie zwolniono 8 czerwca po tym, jak wraz z mężem i innymi członkami rodziny musiała podpisać pisemne zobowiązanie do noszenia w przyszłości określonego rodzaju stroju narzuconego przez ministerstwo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.