Główna wartość filmu Anity Gargas pt. „Anatomia upadku” polega nie na tym, że udowadnia on w stu procentach, iż w Smoleńsku dokonano zamachu na Prezydenta RP. Nie udowadnia, bo bez badania wraku samolotu, rzetelnej analizy zapisów czarnych skrzynek i przeprowadzenia wielu czynności śledczych udowodnić nie może. Film przedstawia jedynie pewne hipotezy i wątpliwości naukowców, zeznania naocznych świadków tragicznego wydarzenia, wypowiedzi rodzin ofiar katastrofy.
Moim zdaniem, największą wartością filmu jest to, że każdy na własne oczy mógł zobaczyć skandaliczne podejście do śledztwa oficjalnych władz Polski i zachowanie osób delegowanych do działań śledczych. Zadufany ówczesny marszałek Sejmu RP, twierdzący, że po katastrofie państwo zdało egzamin; opryskliwy, arogancki i ewidentnie uciekający od odpowiedzi premier; zakłamana do granic wyobraźni ówczesna minister zdrowia; bezczelny, by nie powiedzieć chamski, rzecznik rządu RP; ciężko wystraszony rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej… Zobaczyć to - bezcenne, szkoda tylko, że tak bolesne.
W obrazie Anity Gargas ktoś celnie zauważył, że w Smoleńsku Polska padła na kolana. Bynajmniej nie z bólu po ofiarach, bo to akurat byłoby zrozumiałe. Polskę na te kolana powalono, a w filmie pokazano anatomię tego upadku i kto się mu ewidentnie przysłużył.
Od 28 sierpnia w indyjskim stanie Maharasztra obowiązuje ustawa regulująca kwestie konwersji religijnej. W związku z obawami przed oskarżeniami o przymusowe nawracanie niektóre wspólnoty chrześcijańskie zaczęły gromadzić podpisane oświadczenia uczestników spotkań modlitewnych, a także ich zdjęcia i dane identyfikacyjne.
Jak podał 25 sierpnia dziennik „The Indian Express”, praktyka ta jest stosowana m.in. w Bombaju oraz w miastach Vasai, Virar, Mira-Bhayandar, Thane i Palghar. Uczestnicy spotkań modlitewnych wypełniają formularze, w których potwierdzają, że przybyli z własnej woli, bez nacisku, groźby czy zachęty. Oświadczają również, że ich obecność jest wynikiem „osobistej, dobrowolnej i niezależnej” decyzji.
Opowiadam o moim tacie i o tym, jak przeżywał śmierć mamy. Było mu bardzo ciężko, a jednak z niezwykłą pewnością mówił: „Ja wiem, że ona żyje”. Wiara nie odebrała mu bólu, ale sprawiła, że śmierć nie była dla niego ostatnim słowem.
Whittaker Chambers przez trzynaście lat współpracował z sowieckim wywiadem. Jego droga do wiary nie rozpoczęła się jednak od uczonej dyskusji, lecz od chwili, gdy przyglądał się małemu uchu swojej córki. To niepozorne doświadczenie podważyło światopogląd, na którym zbudował swoje dotychczasowe życie, i doprowadziło go do decyzji, za którą mógł zapłacić bardzo wysoką cenę.
W Bogocie setki osób zgromadziły się, aby uczcić pamięć ponad 300 ofiar niszczycielskiego trzęsienia ziemi z 10 sierpnia. „Czekają nas miesiące pracy” - mówi John Orlando, dyrektor krajowy organizacji Action Against Hunger (ACF) w Kolumbii. Podkreśla również, jak wielkie znaczenie dla Kolumbijczyków ma wsparcie Leona XIV.
Ze świecami, modlitwą i chrześcijańskimi pieśniami setki Kolumbijczyków oddały 28 sierpnia, hołd 331 osobom, które zginęły w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4. Kataklizm nawiedził 10 sierpnia centralne i południowo-zachodnie regiony Kolumbii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.