Reklama

Głos z Torunia

Jak dobry lekarz

Niedziela toruńska 8/2013, str. 4, 5

[ TEMATY ]

Dzień Chorego

Joanna Kruczyńska

Wolontariusze Caritas wręczali przyjmującym sakrament chorych obrazki z modlitwą chorego

Wolontariusze Caritas wręczali przyjmującym sakrament chorych obrazki z modlitwą chorego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy na toruńskich Bielanach 11 lutego pod przewodnictwem bp. Andrzeja Suskiego sprawowano Mszę św. w ramach diecezjalnych obchodów Światowego Dnia Chorego.

Kustosz o. dr Wojciech Zagrodzki CSsR powitał zgromadzonych w świątyni, wśród których znaleźli się księża kapelani szpitalni na czele z ks. kan. Janem Roplem, diecezjalnym duszpasterzem służby zdrowia, dyrektorzy szpitali i hospicjów, pracownicy placówek służby zdrowia, wolontariusze oraz chorzy wraz z rodzinami i opiekunami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W słowie Bożym bp Andrzej Suski skierował uwagę wiernych na Jezusa Chrystusa, który głosił Dobrą Nowinę i uzdrawiał chorych. „Pochylał się jak dobry lekarz nad każdym, lecząc duszę i ciało” - mówił kaznodzieja. W ten sposób zachęca, by leczyć, ratować życie, zmniejszać cierpienie; jest natchnieniem duszpasterskiej opieki nad chorymi.

Reklama

Biskup Andrzej przytoczył trzy historie z kart Biblii, poprzez które Jezus jeszcze bardziej pragnie przemówić i uświadomić, jak ważna jest posługa wobec chorych i cierpiących. Mówił o dobrym Samarytaninie, który, stając się bliźnim potrzebującego, chętnie udzielił mu pomocy i wyprowadził z poczucia osamotnienia. Przypomniał postać chromego, którego z wiarą w uzdrowienie, jakie może otrzymać od Jezusa, wpuszczono przez dach. Przywołał również niewidomego spod Jerycha, który słysząc, że Jezus idzie i uzdrawia, krzyczał: „Jezusie, synu Dawida, ulituj się nade mną!” (Łk 18, 39).

Służba Jezusa była dopełniona przyjęciem cierpienia na siebie. Nie cierpiał ze stoicką nieczułością, po ludzku bał się i prosił Ojca, by zabrał ten kielich goryczy. Jednocześnie pełen zgody na wolę Ojca przyjął cierpienie, by zbawić każdego człowieka. Kaznodzieja podkreślił, że w takiej sytuacji bardzo prawdziwie brzmią słowa Jezusa: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien” (Mt 10, 38). Krzyżem może być choroba, cierpienie, trudności materialne, niekiedy drugi człowiek, czyli wszystko, co trudne i co przytłacza. „Jezusowi nie chodzi o to, by być cierpiętnikiem, lecz by przyjąć je po ludzku i z godnością, a nade wszystko z miłości do Boga i ludzi” - mówił Biskup Andrzej. Tak przeżywane cierpienie ma sens, a chorzy mają szczególny udział w życiu i posłannictwie Jezusa i Kościoła.

Kaznodzieja dodał, że „Kościół otacza chorych szczególną miłością, ale też prosi, by wstawiali się u Boga za innych chorych, za tych, co są przeciwko krzyżowi, za zadłużone szpitale, które z braku pieniędzy nie mogą wykonywać badań, za tych, którzy nie mają za co wykupić lekarstw”. Na zakończenie odniósł się do orędzia Benedykta XVI na 21. światowy Dzień Chorego, w którym Papież, cytując słowa z Pisma Świętego: „Idź, i ty czyń podobnie!” (Łk 10, 37), nawołuje, by wobec chorych i cierpiących być jak ten miłosierny Samarytanin.

W dalszej części uroczystości kapłani udzielili wiernym sakramentu chorych. Na zakończenie Eucharystii nastąpiły: wystawienie Najświętszego Sakramentu, powierzenie się opiece Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz modlitwa chorego wydrukowana na obrazkach, które wolontariusze Caritas wręczali wszystkim przyjmującym sakrament chorych, po czym bp Andrzej Suski udzielił błogosławieństwa na sposób lurdzki.

2013-02-20 12:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dom Chleba Powszedniego

W tych dniach obchodzimy Dzień Chorego. Jedną ze wspólnot, które zajmują się osobami niepełnosprawnymi, jest charytatywny ruch „Betel” założony przez Andrzeja Kalinowskiego w 1990 r. w Częstochowie. Wśród wielu dzieł, jakie podejmuje ta organizacja, jest wspólnota rodzinna z Działoszyna – Dom Chleba Powszedniego, który w tym roku obchodzi 15-lecie istnienia

Dom powstał w murach dawnej, wybudowanej jeszcze przed II wojną światową, plebanii parafii pw. św. Marii Magdaleny w Działoszynie. Działa w ramach tzw. wspólnot rodzinnych z osobami niepełnosprawnymi. Tego typu instytucje prowadzą rodzinne wspólne gospodarstwo domowe. Słowem – to prawdziwa rodzina. To wspólnota tzw. socjuszy oraz współmieszkańców. Osoby odpowiedzialne – socjusze – z własnej i nieprzymuszonej woli decydują się na taki, a nie inny styl życia.
CZYTAJ DALEJ

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
CZYTAJ DALEJ

Bp Orchowicz do uczestników Paulińskich Dni Młodych: przed Bogiem nie musimy zakładać maski

Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.

Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję