Reklama

„Gwiazda Kazachstanu” dotarła do Astany

W katedrze metropolitalnej w Astanie odbył się w dniach 6-7 lipca 2013 r. Kongres Eucharystyczny. Oprócz konferencji, modlitw i uczestnictwa w Mszach św. wyjątkowym wydarzeniem było rozpoczęcie adoracji Najświętszego Sakramentu przed ołtarzem „Gwiazda Kazachstanu”, przeznaczonym do Narodowego Sanktuarium, któremu patronuje Matka Boża Królowa Pokoju w Oziornoje

Niedziela Ogólnopolska 29/2013, str. 10-11

Bogusław Olszonowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kongres Eucharystyczny w Astanie był pierwszym tego rodzaju wydarzeniem duszpasterskim w historii Kościoła katolickiego w Kazachstanie. Uczestniczyli w nim biskupi i arcybiskupi pracujący w Kazachstanie, nuncjusz apostolski w Kazachstanie, Kirgistanie i Tadżykistanie abp Miguel Maury Buendia oraz liczna grupa wiernych, reprezentujących poszczególne diecezje Kościoła katolickiego w tym kraju.

Obecni byli także pielgrzymi znad Wisły, którym przewodził prymas Polski abp Józef Kowalczyk, oraz delegat przeora Jasnej Góry o. Albert Szustak OSPPE i przedstawiciele Stowarzyszenia „Communita Regina della Pace” z jego prezesem Piotrem Ciołkiewiczem i artystą gdańskim Mariuszem Drapikowskim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rozpoczynając kongres, przewodniczący Konferencji Biskupów w Kazachstanie abp Tomasz Peta powiedział m.in.: - Niech to wyjątkowe wydarzenie, którego celem jest pogłębienie więzi duchowej każdego z nas z Chrystusem Eucharystycznym, będzie owocnym zasiewem, który wyda w przyszłości obfity plon dobra i Bożego pokoju w naszych sercach.

Poszczególne konferencje, modlitwy, Msze św., celebrowane wspólnie przez biskupów, arcybiskupów i kilkudziesięciu kapłanów, oraz adoracja Najświętszego Sakramentu w miarę upływu czasu stawały się swoistym ewangelicznym zasiewem pokoju w rozmodlonych ludzkich sercach.

Reklama

Czas Kongresu Eucharystycznego w Astanie rozpoczynał także ostatni etap na trwającej rok peregrynacyjnej drodze omodlenia ołtarza adoracji Najświętszego Sakramentu „Gwiazda Kazachstanu”, przeznaczonego do Narodowego Sanktuarium Królowej Pokoju w Oziornoje. - Ołtarz - jak podkreślił w swoim wystąpieniu prezes Piotr Ciołkiewicz - jest materialnym znakiem naszego działania, czyli apostolstwa modlitewnej adoracji Eucharystycznego Chrystusa, oraz wspierania wszelkich inicjatyw podejmowanych na rzecz budowania pokoju i pojednania między ludźmi. Zwrócił uwagę, że inspiracją do podjęcia tego rodzaju aktywności była postawa niezłomnej wiary wielkiego orędownika pokoju bł. Jana Pawła II, który w dokumencie „Ecclesia de Eucharistia” napisał: „Maryja jest Niewiastą Eucharystii w całym swoim życiu. Kościół, patrząc na Maryję jako na swój wzór, jest wezwany do Jej naśladowania także w odniesieniu do Najświętszej Tajemnicy”. - To z kolei - dodał Piotr Ciołkiewicz - stało u źródeł powstania idei 12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju, tzn. utworzenia na świecie dwunastu ośrodków Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji Pokoju.

Prezes „Communita Regina della Pace” przypomniał, że pierwszy ołtarz adoracji - „Tryptyk Jerozolimski” - został zainstalowany w Czwartej Stacji Drogi Krzyżowej w Jerozolimie, a drugi to właśnie „Gwiazda Kazachstanu”.

Krótko przed rozpoczęciem przez gdańskiego artystę Mariusza Drapikowskiego prezentacji symboliki ikonograficznej ołtarza abp Tomasz Peta powitał wiceministra ds. religii Kajrat Lama Szarifa, reprezentującego prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa. Fakt ten potwierdzał, że inicjatywą Stowarzyszenia „Communita Regina della Pace”, której materialnym znakiem jest ołtarz „Gwiazdy Kazachstanu”, zainteresowane są najważniejsze osobistości kraju.

Z kolei Mariusz Drapikowski, odnosząc się do genezy symboliki zawartej w ołtarzu, podkreślił, że procesowi twórczemu towarzyszyła nieustanna modlitwa, zaś inspiracje do zastosowania określonych rozwiązań artystycznych czerpał z lektury Pisma Świętego.

- Cennych przemyśleń dostarczył mi utwór Jana Pawła II „Tryptyk rzymski”, a szczególnie trzecia część zatytułowana „Wzgórze w krainie Moria”, która jest podzielona na cztery podrozdziały stanowiące poetycką opowieść o historii Abrahama - wyjaśniał Mariusz Drapikowski.

Reklama

- Dzieje Ojca Narodu Wybranego - podkreślił - można odczytać jako zapowiedź przyszłej męki Jezusa, stanowiącej istotny pretekst, by skierować pod adresem ludzkości apel o nadzieję na gruncie tajemnicy i ogromu Bożego Miłosierdzia. - Zamknięty ołtarz - wskazał artysta - odnosi się do Starego Testamentu i przymierza Boga z Abrahamem, natomiast po jego otwarciu ukazuje się „Niebiańskie Jeruzalem”.

Moment otwarcia pentaptyku, któremu towarzyszyła fanfara skomponowana przez ks. Zygmunta Słomskiego, gdańskiego kapłana, poruszyła wszystkich swoją dostojnością, zaś widok rozświetlonego wnętrza ołtarza, gdzie głównym elementem jest monstrancja w kształcie Matki Bożej tulącej do serca swojego Syna, sprawił, że u wielu pojawiły się łzy wzruszenia. Po zakończeniu prezentacji monstrancja została przeniesiona na ołtarz główny i rozpoczęła się całonocna adoracja.

Niedziela 7 lipca była drugim dniem Kongresu Eucharystycznego w Astanie. Uroczystej Eucharystii z udziałem nuncjusza apostolskiego abp. Miguela Maury Buendia przewodniczył prymas Polski abp Józef Kowalczyk. W homilii zwrócił on uwagę na przeżywany w Kościele powszechnym Rok Wiary, który zobowiązuje moralnie do tego, by wszyscy wierzący stawali się na wzór św. Pawła głosicielami Chrystusa, świadkami Bożej miłości i Bożego Miłosierdzia. - Niech wasza modlitwa zanoszona do Boga za pośrednictwem Maryi Królowej Pokoju będzie nieustannym wołaniem o pokój i Boże Miłosierdzie - zaapelował Prymas Polski.

Po Mszy św. odbyła się procesja eucharystyczna do czterech ołtarzy, a po błogosławieństwie kończącym Kongres Eucharystyczny w Astanie Najświętszy Sakrament został przeniesiony do ołtarza „Gwiazda Kazachstanu” i rozpoczęła się jego adoracja.

- Odtąd każdego dnia, przez najbliższy rok - zapewniał abp Tomasz Peta - trwać będzie w naszej świątyni adoracja i modlitwa w intencji pokoju. - Wierzymy - dodał - że w lipcu przyszłego roku będziemy mogli uroczyście rozpocząć adorację przed Chrystusem wystawionym w ołtarzu „Gwiazda Kazachstanu” w miejscu jego przeznaczenia, w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornoje.

2013-07-16 08:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz Blachnicki – człowiek odwagi

Ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987) był założycielem i duchowym ojcem Ruchu Światło-Życie - jednego z ruchów odnowy Kościoła według nauczania Soboru Watykańskiego II - oraz wspólnoty życia konsekrowanego Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła. Był wieloletnim wykładowcą teologii na KUL. Walczył z okupantem niemieckim w czasie II wojny światowej, trafił do KL Auschwitz.

CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję