Reklama

Niedziela Sandomierska

Tajemnice przemijania

O Dniu Wszystkich Świętych i Dniu Zadusznym opowiada ks. Jacek Beksiński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KS. ADAM STACHOWICZ: - Skąd wziął się w chrześcijaństwie kult zmarłych?

KS. JACEK BEKSIŃSKI: - Początki chrześcijaństwa odznaczały się nieoddawaniem czci ani ludziom, ani nawet aniołom. W obawie przed bałwochwalstwem kierowano jedynie kult do Pana Boga i Jezusa Chrystusa. Jednak już w IV wieku pojawiły się wyraźne ślady kultu wyznawców. Do pierwszych, którzy zasłużyli sobie w Kościele na kult publiczny, należeli m.in. św. Hilary z Poitiers, św. Marcin, św. Efrem i św. Bazyli. Ponieważ męczenników bezimiennych było bardzo dużo, Kościół w Antiochii wpadł pierwszy na pomysł, aby razem w jednym dniu obchodzić ich wspomnienie. Już w IV wieku poświęcono ich czci pierwszą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego. Była to pierwsza uroczystość Wszystkich Świętych Męczenników, którzy oddali życie dla Chrystusa, a których nie wspomniano ani w martyrologiach miejscowych, ani w kanonie Mszy św.

- Czym jest dzień Wszystkich Świętych?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Tajemnica świętych obcowania należy do najpiękniejszych w wyznaniu wiary chrześcijańskiej. Podkreśla bowiem, że jesteśmy jedną, wielką rodziną. Śmierć nie przerywa więzi, ale ją umacnia. Ci, którzy przetrwali czas prób, pomagają tym, którzy jeszcze są w drodze. Odrzucenie tej tajemnicy byłoby czynem nienaturalnym i wielkim zubożeniem religii. Jeśli Jezus Chrystus swoim Apostołom obiecuje, że zasiadać z Nim będą na dwunastu stolicach i sądzić będą dwanaście pokoleń Izraela; jeśli Apostoł Narodów ma odwagę twierdzić, że będziemy sędziami spraw doczesnych, nawet aniołów samych - oznacza to, że zbawieni będą w niebie z Bogiem współkrólować. Niezliczone zastępy świętych Pańskich, którym oddajemy hołd 1 listopada, są potwierdzeniem, że niebo nie jest tylko dla garstki wybranych i uprzywilejowanych, ale wszyscy ludzie odkupieni Krwią Syna Bożego mają do niego pełne prawo.

- W tym czasie intensywniej wspominamy zmarłych...

- Kościół przypomina nam tajemnicę czyśćca i mobilizuje wszystkie swoje dzieci na ziemi do niesienia pomocy tym zmarłym braciom, którzy potrzebują od nas pomocy. Uroczystość 2 listopada zainicjował św. Odilion, czwarty z kolei opat słynnego klasztoru benedyktynów z Cluny we Francji. Bardzo szybko ten pomysł przejęły wszystkie klasztory zależne od Cluny, potem także inne benedyktyńskie. W ślad za ich przykładem poszły inne zakony i diecezje. W wieku XIII święto to stało się zwyczajem Kościoła powszechnego na Zachodzie.
Geneza dnia 2 listopada jest wręcz przeciwna do historii Wszystkich Świętych. Tam propozycja wyszła odgórnie, od zwierzchności Kościoła. Tu natomiast powstała dzięki prywatnej inicjatywie, a potem powszechnemu zwyczajowi. Na dzień modlitw za zmarłych św. Odilon wyznaczył dzień najbliższy po Wszystkich Świętych. Kościół ten zwyczaj usankcjonował przez ustanowienie święta, obowiązującego w całym Kościele łacińskim. Papież Benedykt XV w 1915 r. zezwolił, aby każdy kapłan tego dnia mógł odprawić trzy Msze św. w intencji zmarłych.

- Należy więc rozróżniać dzień 1 listopada od dnia 2 listopada

- Jak widać nie są to tożsame święta. Kościół rzymskokatolicki uczy, że istnieją trzy wspólnoty, które łączą się ze sobą dając pełny obraz Kościoła. Są to: Kościół triumfujący - to właśnie wszyscy zbawieni, którym oddajemy cześć 1 listopada; Kościół cierpiący - to o nich pamiętamy 2 listopada i Kościół pielgrzymujący, czyli my wszyscy, którzy żyjemy na ziemi. Naszym zadaniem jest połączyć te trzy wspólnoty ze sobą. Modląc się za zmarłych wyciągamy jedną rękę w kierunku nieba, a drugą w kierunku cierpiących w czyśćcu.
Trzeba przyznać, że nie ma chyba narodu, który by nie pamiętał o swoich zmarłych. Potężne piramidy władców Egiptu sprzed kilku tysiącleci, mauzolea kalifów arabskich i władców tureckich, potężne kurhany wodzów scytyjskich, dają temu wymowne świadectwo. Szczególnie ciepły, serdeczny i bezpośredni stosunek do zmarłych ma naród polski. Istnieje przekonanie, że w Dzień Zaduszny o północy zapalają się wszystkie światła kościołów i dusze wychodzą, by się w nich modlić o miłosierdzie. Adam Mickiewicz w jednej ze swoich prelekcji w Paryżu i we wstępie do swojego dramatu „Dziady” szeroko opisuje, że jeszcze za jego czasów w wielu powiatach Litwy, Prus i Kurlandii obchodzono pamiątkę „Dziadów”, czyli zmarłych. Maria Rodziewiczówna w sto lat po Mickiewiczu wspomina, że jeszcze za jej pamięci lud trzy razy w roku obchodził pamięć swoich zmarłych: późną jesienią po zakończeniu robót w polu, pod koniec karnawału i na Wielkanoc. Pamięć ta polegała na gromadzeniu się na cmentarzu, czy też w domu, na uczcie, na śpiewach i modlitwach przy zapalonych świecach na cmentarzu i na wypominkach ze zmarłymi.
Kościół część tych zwyczajów przejął. Wspomniane już trzy Msze św. odprawiane przez kapłana. Wierni nawiedzający kościół lub cmentarz tego dnia, mogą uzyskać za zmarłych odpust zupełny. Dawnym zwyczajem rusza także procesja na cmentarze, gdzie odprawia się szczególne nabożeństwa i modlitwy na przystrojonych i pięknie oświetlonych grobach. Pamiątką „wywołania duchów zmarłych” są dzisiaj wypominki, na które wierni składają w Dzień Zaduszny swoje ofiary, a które odczytuje się w każdą niedzielę, czy też w innych oznaczonych stałych terminach.

2013-10-24 09:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Unia Europejska na fundamencie czy na piasku

Niedziela Ogólnopolska 10/2017, str. 14-15

[ TEMATY ]

wywiad

Iwona Sztajner

O układzie politycznym rządzącym w Unii Europejskiej, krucjacie przeciw Polsce oraz igraniu z przykazaniami Dekalogu – z posłem do Parlamentu Europejskiego prof. Ryszardem Legutką rozmawia Lidia Dudkiewicz

LIDIA DUDKIEWICZ: – Pan Profesor zajmował się dziełami Platona i jego krytyką demokracji. Co Platon powiedziałby dzisiejszym elitom europejskim?
CZYTAJ DALEJ

Alicja Lenczewska, mistyczka naszych czasów. Plan dnia konsultowała z Panem Jezusem

2026-08-20 20:50

[ TEMATY ]

Alicja Lenczewska

mat. prasowy

To niezwykła, poruszająca biografia Alicji Lenczewskiej szczecińskiej nauczycielki i mistyczki naszych czasów, której duchowe doświadczenia wciąż inspirują tysiące osób w Polsce i za granicą.

Książka Ewy Czaczkowskiej to coś więcej niż klasyczna opowieść o życiu to wnikliwa, rzetelnie udokumentowana i jednocześnie głęboko duchowa historia kobiety, która pozwoliła Bogu prowadzić się daleko w głąb serca.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsza wizyta Achille Rattiego na Jasnej Górze

2026-08-21 18:21

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Pius XI

Achille Ratti

KAI

Papież Pius XI

Papież Pius XI

W lipcu 1918 r. przyszły Pius XI podczas swojej pierwszej podróży poza Warszawę postanowił odwiedzić sanktuarium Królowej Polski w Częstochowie.

Kiedy Achille Ratti przybył do Warszawy 29 maja 1918 r., Polska nie była jeszcze niepodległym państwem. Kraj był wciąż podzielony i znajdował się pod kontrolą okupacyjnych władz wojskowych. Papież Benedykt XV wysłał ks. prał. Rattiego jako wizytatora apostolskiego, aby bezpośrednio poznał sytuację Kościoła i ludności katolickiej oraz reprezentował wobec narodu polskiego troskę Stolicy Apostolskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję