Reklama

Niedziela Rzeszowska

Staram się budzić ducha

Niedziela rzeszowska 16/2014, str. 6

[ TEMATY ]

bp Jan Wątroba

Natalia Janowiec

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

NATALIA JANOWIEC: – W marcu i kwietniu br. Ksiądz Biskup przebywał na jasielskiej ziemi w ramach wizytacji poszczególnych parafii. Jaki jest jej cel?

BP JAN WĄTROBA: – Takie wizytacje odbywają się co pięć lat. Ich celem jest pogłębienie wiary i więzi z Kościołem poprzez spotkania duszpasterskie. Nie chodzi tu o jakąś kontrolę. Owszem, czynią to przedstawiciele urzędów kurialnych odpowiedzialni za poszczególne działy. Może to być zatem okazja do skorygowania pewnych spraw wymagających zmian. Dla mnie jest to natomiast przede wszystkim okazja do spotkań z parafianami, głównie przy okazji posługi sakramentalnej. Jest to moment, w którym bardzo dużo dowiaduję się o Kościele lokalnym, historii poszczególnych miejsc i planach na przyszłość. Sam też mogę czasami do czegoś zainspirować. To za każdym razem wypływa z kontekstu spotkań. Każda parafia przeżywa bowiem inny etap rozwoju i ma inne problemy. Niezależnie od nich wszędzie staram się budzić ducha.

– Jakie wskazania pozostawiłby Ksiądz Biskup tym parafiom, które już wizytował?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Uniwersalnych wskazówek nie ma. Są one dostosowane do poszczególnych parafii. Na przykład w parafii Chrystusa Króla w Jaśle najistotniejsze jest podtrzymywanie pragnienia budowy nowej świątyni. W tej chwili wysiłek tej parafii równolegle obejmuje budowę kościoła duchowego i materialnego. Ta parafia została stworzona z kilku podjasielskich wiosek i samych dzielnic Jasła należących dawniej do innych parafii. Stworzenie z nich jednej rodziny nie jest łatwe. Jest to również ogromny wysiłek finansowy. Jeśli miałbym coś wskazywać to właśnie potrzebę jedności, utożsamiania się z tym dziełem i poczucia odpowiedzialności za nie.

– Czy w pamięci Księdza Biskupa zapisał się jakiś szczególny obraz podczas wizytowanych parafii?

– Zawsze głęboko zapadają w mojej pamięci spotkania z chorymi. Spotykam bardzo różne sytuacje. Wielu chorych mimo cierpienia nie traci ufności wobec Pana Boga. To się bardzo wyczuwa. Także to, jak wiele osób odnajduje siłę w wierze. Przy swojej niedoli potrafią współczuć swoim zdrowym domownikom, którzy często wkładają wiele trudu, aby ich pielęgnować. To są bardzo wzruszające i pouczające spotkania. Przejmujące są także spotkania z cierpiącymi, którzy są bezradni i zalęknieni. Pamiętam też bardzo często radosną atmosferę w rodzinach wielodzietnych. One są skarbem naszych parafii.

– Co Ksiądz Biskup chciałby powiedzieć swoim diecezjanom, tym poznanym i tym z którymi nie udało się spotkać?

– W przypadku tych drugich mam niedosyt. Szukam sposobu jak dotrzeć i przekonać nieprzekonanych. Jak dotrzeć do tych, którzy są na peryferiach. Ci, których spotykam, choćby na Mszach św., nie potrzebują nieraz wielkich pouczeń. Mają poczucie odpowiedzialności za swoje zbawienie. Odczuwam brak tych, którym potrzebne jest słowo zachęty i przekonania, że Pan Bóg ich kocha i na nich czeka. Niestety oni tego nie słyszą. Nie wiem w jaki sposób do nich dotrzeć. Na pewno wielką pomocą są tutaj wierni świeccy oraz media katolickie. Jeśli miałbym coś przekazać, to byłby to apel do wiernych z różnych wspólnot, stowarzyszeń, bractw, aby docierali na te peryferia, gdzie duchowni nie dojdą, gdzie nie dotrze biskup. Oni mogą w swoich środowiskach stać się autentycznymi ewangelizatorami.

2014-04-16 15:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Wątroba: nie traćmy nadziei!

[ TEMATY ]

bp Jan Wątroba

Ks. Jakub Nagi

„Trwajmy w tej łączności, módlmy się za siebie nawzajem i nie traćmy nadziei” – powiedział biskup rzeszowski Jan Wątroba podczas środowej modlitwy Anioł Pański w katedrze rzeszowskiej uczestnicząc w inicjatywie papieża Franciszka - modlitwie „Ojcze nasz” w intencji zakończenia pandemii.

W niedzielę 22 marca papież Franciszek zwrócił się z prośbą do wszystkich chrześcijan, aby w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego o godz. 12.00 odmówili „Ojcze nasz”. „W tych dniach próby, kiedy ludzkość drży z powodu zagrożenia pandemią, chciałbym zaproponować wszystkim chrześcijanom wspólne wzniesienie głosu do Boga” - powiedział Ojciec Święty.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Policja w Castel Gandolfo na rowerach elektrycznych

2026-08-28 16:25

[ TEMATY ]

policja

Castel Gandolfo

rower elektryczny

Adobe Stock

Ochrona środowiska coraz bliżej obywateli - przykładem Castel Gandolfo. Karabinierzy w papieskim mieście patrolują teraz ulice na rowerach elektrycznych. W ramach tego projektu pilotażowego policja testuje cichą, przyjazną dla klimatu, elastyczną i zorientowaną na społeczność formę nadzoru, poinformował włoski dziennik „Il Messaggero” 28 sierpnia. Projekt obejmuje również bezpieczeństwo miasta, w którym od 400 lat papieże spędzają wakacje.

Leon XIV, który regularnie spędza czas odpoczynku w pałacu i przyległych ogrodach, w ten weekend ma spotkać się z nowymi rowerzystami: w sobotę o godzinie 18.00 odprawi Mszę świętą z procesją po jeziorze Albano, a w niedzielę odmówi modlitwę południową w Pałacu Papieskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję