Harry Potter i Komnata Tajemnic jest ekranizacją drugiej książki z cyklu J. K. Rowling. Powieści te, ukazujące się w wysokich nakładach również w Polsce, wzbudzają liczne komentarze i kontrowersje. Pani Rowling ukazała bowiem szkołę czarnej magii jako receptę na doskonalenie się i szczęście młodych ludzi, w pewnym sensie w opozycji wobec otaczającego świata i tradycyjnego systemu wartości. Dlatego książki te wzbudzają wątpliwości natury wychowawczej.
Dyskutanci wokół pierwszej części filmu wysuwali zarzuty, że do książek Rowling przeniknęły elementy tradycji zabobonów, niezdrowych magii, a nawet satanizmu. Niektórzy rodzice nie widzieli jednak aż tak wielkich zagrożeń.
Harry Potter, dorastający nastolatek, wychowywany w rodzinie okropnego wuja, w szkole objawia niespodziewane talenty magiczne i zaprzyjaźnia się z rówieśnikami. W pierwszym z cyklu filmów, wyświetlanym przed rokiem, pokazywano przyjazd Harry´ego do szkoły i jego pierwsze kroki w nauce magii. Harry Potter i Komnata Tajemnic ma nieco inny charakter niż pierwsza część. Harry wraca do szkoły na następny rok nauki i wpada w tarapaty. Zaczynają dziać się bowiem dziwne i niewytłumaczalne zjawiska, których źródło tkwi w niedostępnej Komnacie Tajemnic. Harry i jego rówieśnicy staczają prawdziwy bój z groźnymi potworami.
Film przypomina amerykańskie horrory o przygodach dzieci, wplątanych w przerażające wydarzenia. Pełno tu mrocznych i klaustrofobicznych scen, typowych raczej dla horroru gotyckiego, a nie dla kina dla dzieci. Ten 2,5-godzinny film, pomijając jego podtekst ideowy, wydaje się nad miarę rozciągnięty w czasie i zbyt agresywny.
Wyobraź sobie lekarza, który mówi: „Najważniejsze, żeby zbić gorączkę… a przyczyna? - nieważna”. Brzmi jak żart? A teraz powiedz szczerze: czy my czasem nie robimy dokładnie tego samego z własną duszą?
Opowiem Ci historię człowieka, który miał otwarte drzwi wolności, a jednak przez 10 lat nie umiał wyjść… oraz moment z mojego dzieciństwa, kiedy byłem „idealny” tylko dlatego, że bałem się reakcji surowego wujka — a gdy drzwi się zamknęły… powiedziałem: „No, teraz już mogę”.
Lublin. Nowe biuro sekcji polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie
2026-02-14 06:41
(buk)
Paweł Wysoki
W Lublinie przy ul. Podwale 3 zostało otwarte biuro regionalne sekcji polskiej „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”.
W wydarzeniu uczestniczył ks. Jan Żelazny, dyrektor sekcji polskiej PKwP oraz abp Stanisław Budzik, który poświęcił lokal. Jak to zostało podkreślone, otwarcie nowego biura to przede wszystkim znak nadziei i konkretnej solidarności. – W świecie, w którym tak wiele mówi się o podziałach, my chcemy mówić o jedności. W świecie, w którym często milczy się o prześladowaniach chrześcijan, my chcemy dawać świadectwo prawdzie. A w świecie pełnym niepokoju pragniemy nieść nadzieję zakorzenioną w Ewangelii i w doświadczeniu Kościoła powszechnego – mówią pracownicy PKwP. - Chcemy, aby to miejsce stało się przestrzenią spotkania ludzi wrażliwych na los Kościoła prześladowanego, w której modlitwa łączy się z działaniem, a informacja rodzi odpowiedzialność. Biuro w Lublinie ma być mostem między tymi, którzy cierpią z powodu wierności Chrystusowi, a tymi, którzy mogą i chcą im pomóc; mostem zbudowanym z wiary, zaufania i konkretnego wsparcia – podkreślają.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.