Reklama

Niedziela Rzeszowska

Rzeszowski Festiwal Wiary i Muzyki

Od kilku miesięcy Rzeszów był miejscem, gdzie szczególnie zwracano uwagę na Chrystusa. To tutaj trwał – a w zasadzie nadal trwa w sercach – wielki festiwal wiary. To miasto nad Wisłokiem stało się przykładem, jak wiara wyszła poza kościoły i to nie tylko podczas dorocznej procesji Bożego Ciała. Kolejne akcje i wydarzenia, które przygotowywały do Festiwalu Wiary 2014 stawały się zarazem okazją do nowej ewangelizacji. I uświadomiły, że nie jesteśmy sami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszystkie nasze drogi, zamierzenia muszą prowadzić do Boga. Życiowy sukces bez Boga nie jest nic warty. Tylko z Eucharystią, tylko pod krzyżem Chrystusa jesteśmy w stanie żyć w zgodzie z sobą, żyć naprawdę, żyć pełnią życia. I pamiętać, że wiara nie jest czymś, co mamy chować i – jak chce wiele współczesnych „twórców opinii publicznej” – niemal się wstydzić. Raz w roku każdy z nas ma szansę powiedzieć światu jasno i wyraźnie, że w naszym życiu jest miejsce dla Boga. Miejsce najważniejsze.

Wiara idzie ulicami...

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej rozpoczęła się w Rzeszowie Mszą św. przed kościołem farnym, której przewodniczył bp Jan Wątroba, a w koncelebrze uczestniczył także biskup senior Kazimierz Górny. W homilii Biskup Rzeszowski podkreślił, że Eucharystia jest chlebem ludzi wolnych, którzy wyszli z niewoli grzechu, jest także chlebem ludzi sprawiedliwych. „Sprawiedliwość wymaga, aby oddać Bogu i ludziom to, co im się należy. Bogu jesteśmy winni posłuszeństwo i miłość, które razem tworzą pobożność – mówił. Eucharystia jest także chlebem życia wiecznego – podkreślał bp Wątroba. – Kto odrzuca Eucharystię jest nosicielem śmierci wiecznej”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Po Mszy św. ok. 6 tys. ludzi wyruszyło w procesji eucharystycznej. Pierwszy ołtarz przy kościele Świętego Krzyża przygotowali parafianie wraz z rzemieślnikami oraz Caritas Diecezji Rzeszowskiej. Po modlitwie młodzież z Szkolnych Kół Caritas zabrała z ołtarza ogromny bochen chleba i niosła go dalej w procesji. Ołtarz przy ul. Lisa-Kuli przygotowali żołnierze i policjanci, trzeci przy ul. Cieplińskiego – Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna oraz służba więzienna, ostatni – parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przy sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej.

Na zakończenie Biskup tradycyjnie pobłogosławił też chleby, które wierni zabrali do domów, a składka zebrana w czasie Mszy św. w Boże Ciało w Rzeszowie przeznaczona zostanie na posiłki dla ubogich przygotowywane przez Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta.

Festiwal muzyki z duchem

Przygotowują się do niego kilka miesięcy, czekają kilka miesięcy i wreszcie jest. Oczekiwane święto muzyki religijnej i święto wiary. Wiary wyznawanej publicznie zarówno podczas procesji Bożego Ciała, jak i koncertu „Jednego Serca Jednego Ducha”. Organizowany od 2003 r. z inspiracji Jana Budziaszka koncert jest świadectwem, że przy muzyce „podszytej” duchem można doskonale się bawić i robią to zarówno starsi, jak i młodsi, świeccy i osoby duchowne. Ten festiwal chrześcijańskiej radości i uwielbieniowe spotkanie modlitewne to największe cykliczne spotkanie tego typu w Europie, a może – i nie będzie w tym przesady – także na świecie.

Reklama

Zaczęło się od kilku tysięcy, teraz podczas dwunastej edycji koncertu do Parku Sybiraków w Rzeszowie przybyło ok. 20 tys. ludzi. Dzięki temu, że pomysłowi Budziszka przyklasnęli księża Andrzej Cypryś i Mariusz Mik, dziś Rzeszów można określić jako „stolicę muzyki religijnej”. I nie jest to określenie na wyrost, bo koncert tworzą artyści z całej Polski, zawodowi muzycy i uczniowie szkół muzycznych, połączone chóry młodzieżowe, to wielki wysiłek organizacyjny oraz wielkie serce i pełna oddania praca setek ludzi przygotowujących to wydarzenie.

Tradycyjnie śpiew animowali znani artyści muzycy chrześcijańskiej, m.in. muzycy grupy „New Life M”, Agnieszka Musiał, Beata Bednarz, Katarzyna Bogusz, „Mate.O”, Leopold Twardowski, Krzysztof Szczypuła, jak również połączone chóry młodzieżowe z Podkarpacia oraz muzycy Filharmonii Rzeszowskiej i rzeszowskich szkół muzycznych. W tym roku furorę zrobił zespół „Claret Gospel” – czarnoskórzy wokaliści z Wybrzeża Kości Słoniowej, którzy zachwycili barwnymi strojami i niezwykłą rytmiką śpiewu i tańca. Tegoroczny koncert zakończyły świadectwa rodzin, które wyjechały na emigrację.

Rzeszowski koncert to także fenomen pod względem udziału w nim publiczności, która nie jest tylko biernym odbiorcą tego, co dzieje się na scenie. Publiczność śpiewa z wykonawcami, tańczy, bierze czynny udział w koncercie. Można powiedzieć, że scena jest tam, gdzie są zebrani uczestnicy koncertu, artystą jest więc niemal każdy z przybyłych na koncert.

Reklama

Na tegorocznym koncercie obecni byli m.in. czterej biskupi – Jan Wątroba, Kazimierz Górny i Edward Białogłowski z Rzeszowa oraz Stanisław Jamrozek z Przemyśla, marszałek województwa Władysław Ortyl i wicemarszałek Bogdan Romaniuk, prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc i wiceprezydent Stanisław Sienko, europoseł-elekt Marek Jurek, jak również znany prezenter pogody Tomasz Zubilewicz. Zaprezentował się także Korpus Reprezentacyjny Stopnia Patriotycznego Zakonu Rycerzy Kolumba, w którego asyście został wniesiony na scenę Krzyż Światowych Dni Młodzieży oraz ikona Matki Bożej „Salus Populi Romani”, które delegacja młodych z Polski otrzymała w kwietniu tego roku w Watykanie z rąk młodzieży brazylijskiej.

Chrystus przeszedł przez Rzeszów

Św. Jan Paweł II mówił, że „Nowa Ewangelizacja powinna być „nowa w zapale, metodzie i środkach wyrazu” i patrząc na jego działalność można stwierdzić, że te słowa doskonale wcielał w życie. Kontakt z wiernymi, spotkania, wspólne śpiewy, modlitwy, piękno kierowanych słów, myśli, świadomość znaczenia w ewangelizacji współczesnych środków społecznego przekazu i nowinek technologicznych – to przykład doskonały jak docierać do ludzi. Patrząc na przygotowania do II Festiwalu Wiary i na sam Festiwal w Rzeszowie można śmiało stwierdzić, że papieskie widzenie nowej ewangelizacji znalazło świetnych kontynuatorów, a w organizacyjne ramy ujęli je ks. Paweł Tomoń, ks. Daniel Drozd, o. Wiktor P. Tokarski OFM oraz Arkadiusz Gemra wraz z wieloma wolontariuszami.

Reklama

Zanim jednak w dniach 18-21 czerwca finał Festiwalu Wiary stał się faktem, to Rzeszowianie mogli być świadkami akcji zapraszających do uczestniczenia w nim. „Zagadaj księdza, zagadaj siostrę” to było wyjście do ludzi na ulice, place i danie im możliwości zadania pytań, dosłownego zagadywania księży i sióstr o rzeczy i sprawy ważne. „Masz pytanie, którego nigdy nie zadałeś osobie duchownej? Chcesz poruszyć ważny problem? Nie musisz iść do kościoła. Wystarczy, że dziś przyjdziesz na okrągłą kładkę, rzeszowski Rynek czy jedną z głównych ulic miasta” – zachęcali organizatorzy akcji. Okazała się ona kapitalnym wstępem do Festiwalu Wiary i pokazała, że ludzie szukają takiego kontaktu i rozmowy. Potem był na rzeszowskim Rynku Taniec Uwielbienia, Christoteka oraz Randka Małżeńska w Ogrodach Bernardyńskich. Na przygotowania do Festiwalu złożyły się również Wieczory Uwielbienia w kościele pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie, Seminarium Odnowy Wiary i katechezy audiowizualne w bazylice Ojców Bernardynów.

Festiwal Wiary rozpoczął się 18 czerwca br. nabożeństwem pokutnym i adoracją krzyża. Piękny i zabytkowy krzyż z bazyliki Ojców Bernardynów stanął na środku Hali Podpromie i został tam aż do zakończenia rekolekcji. Rekolekcje pod hasłem „Skosztujcie i zobaczcie jak dobry jest Pan” prowadzone były przez ks. Rafała Jarosiewicza, znanego z Przystanku Jezus, a także inicjatora mobilnego konfesjonału i bramki „sms z nieba” oraz Szkołę Nowej Ewangelizacji z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Modlitwy, świadectwa, katechezy i rozmowy, wymiana doświadczeń, przeżyć, szukanie odpowiedzi na wiele pytań. Tak właśnie było przez te kilka dni nie tylko na Podpromiu, ale w całym Rzeszowie. „Chrystus przeszedł przez Rzeszów” – powiedział 21 czerwca bp Jan Wątroba podczas Eucharystii kończącej rekolekcje i były to słowa świetnie obrazujące to wszystko, co działo się w związku z Festiwalem. W koncelebrze uczestniczyło 21 kapłanów, na hali było zebranych ok. 1600 osób, którzy zmienili ją w wielką wspólnotę uwielbienia z pieśniami i tańcami, były również kolejne świadectwa i dalsza modlitwa. Dla wszystkich zgromadzonych i zaangażowanych w organizację Festiwalu było to olbrzymie przeżycie duchowe, spotkanie z Bogiem, podziękowanie mu za otrzymane dobro, chwila na zamyślenie, zatrzymanie, dojrzenie obok człowieka. Za rok kolejny Festiwal?

2014-07-02 16:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Eutrapelia”

Niedziela sandomierska 28/2017, str. 4-5

[ TEMATY ]

festiwal

Ks. Adam Stachowicz

Od szkoły do szkoły podążali członkowie kapituły Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej „Eutrapelia”. Owoce ich wytrwałej posługi w XX już edycji festiwalu będziemy systematycznie prezentować. Dziś zajrzymy do Rudnika nad Sanem, Staszowa i Opatowa.

Przedstawienie pt. „Życie jest darem, nie możesz go zmarnować” w wykonaniu uczniów Gimnazjum im. Orląt w Rudniku nad Sanem pod opieką Joanny Maczugi zaprezentowane zostało podczas XX edycji Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej „Eutrapelia”. Na widowni zasiadła cała społeczność szkolna, a dyrektor Andrzej Błaż wprowadził i powitał wszystkich gości. – Uczniowie w kilku scenkach przedstawili los kobiety, która w pewnym momencie życia pogubiła się, zapominając o podstawowych wartościach opartych na przykazaniach, o przyjaźni i prawdziwej miłości, o tym, czym jest wzajemna współpraca i zrozumienie, oraz kim jest rodzina i kim są przyjaciele. Bezduszność, oschłość i oziębłość towarzyszyły jej aż do momentu, kiedy wszystkie plany biznesowe legły w gruzach. Oszukana przez mężczyznę pozostała z pretensjami do wszystkich ludzi i Pana Boga. Kiedy uległa wypadkowi, dotarło do niej, że została sama z problemem. Zrozumiała swój błąd i postanowiła go naprawić. Przeprosiła wszystkich, którym wyrządziła krzywdę i od nowa zaczęła budować relacje rodzinne i koleżeńskie. Podczas oglądania telewizji natrafiła na program, który ją postawił na nogi – w nim osoby skrzywdzone przez los dają świadectwo o nieskończonej miłości Boga do człowieka, który obdarzył ich darem życia. Wiara w Niego pomogła im zmierzyć się z trudnościami i odzyskać nadzieję na lepsze jutro. Jednocześnie bohaterowie programu zmuszają widza do odpowiedzi we własnym sercu na nurtujące ich pytania, czy warto żyć, jak żyć, co jest sensem życia, czego pragniemy i do czego zmierzamy. Przedstawienie pokazało wszystkim, że każdy z nas powinien patrzeć na życie oczami wiary przez pryzmat miłości Boga do człowieka, gdyż to Bóg jest sensem życia, które nam podarował – wyjaśniają twórcy przedstawienia. Szkoła gościła kapitułę festiwalu po raz szósty.
CZYTAJ DALEJ

Patron Dnia: Święty Benedykt Józef Labre, który „użyczył” twarzy Jezusowi

[ TEMATY ]

Święty Benedykt Józef Labre

Domena publiczna

Święty Benedykt Józef Labre

Święty Benedykt Józef Labre

Mówi się, że jego promieniująca świętością twarz fascynowała ludzi. Jednemu z rzymskich malarzy posłużyła nawet do namalowania oblicza Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy - pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego. 16 kwietnia wspominamy św. Benedykta Józefa Labre. Beatyfikował go Papież Pius IX w 1860 r., a kanonizował w 1881 r. Leon XIII. Relikwie znajdują się w kościele Santa Maria dei Monti w Rzymie. Jest patronem pielgrzymów i podróżników.

Benedykt Józef Labre urodził się 26 marca 1748 r. w Amettes (Francja) w ubogiej, wiejskiej rodzinie. Był najstarszy z piętnaściorga rodzeństwa. Od wczesnego dzieciństwa prowadził głębokie życie modlitewne, dlatego po ukończeniu edukacji, w wieku 16 lat, mimo sprzeciwu rodziny, pragnął wstąpić do klasztoru. Kilkakrotnie prosił o przyjęcie do kartuzów, znanych z surowej reguły - bezskutecznie. Pukał też do trapistów, ale i tu spotkał się z odmową. Kiedy więc przyjęto go cystersów, wydawało się, że marzenia jego wreszcie się spełniły, ale po krótkim czasie musiał opuścić klasztor. Uznano, że jest mało święty i zbyt roztargniony, nie będzie więc dobrym mnichem.
CZYTAJ DALEJ

Strachy na lachy

2025-04-16 07:34

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Donald Tusk doszedł do władzy dzięki licznym obietnicom i z wielkimi słowami na ustach. Miało być nowocześnie, europejsko, z poszanowaniem praworządności, bez rozdawnictwa i populizmu. Kto go znał, wiedział, że to ściema, ale jednak pamięć ludzka jest ulotna i jego przerwa brukselska zrobiła swoje. Miało być wszystko to, czym – jego zdaniem – nie był PiS. Zapowiadał, że odwróci politykę Jarosława Kaczyńskiego o 180 stopni. Tymczasem mijają miesiące, a kolejne decyzje, słowa i gesty lidera Platformy Obywatelskiej coraz bardziej przypominają... działania PiS. Z tą tylko różnicą, że teraz to on je firmuje. Przynajmniej w warstwie retorycznej. I co więcej – niekiedy robi to z większym przekonaniem niż ci, których przez lata za to krytykował.

Pierwsza wielka wolta miała miejsce w temacie migracji. To właśnie Tusk jeszcze kilka lat temu atakował PiS za politykę "zamykania się", za „strachy na migrantów”, za „ksenofobię”. Mówił o „nieuchronnych konsekwencjach” za niezgodę rządu PiS. Dziś? Mówi dokładnie tym samym językiem, który przez lata piętnował. Straszy „nielegalną migracją”, wspiera twarde kontrole na granicach, opowiada się za utrzymaniem zapory zbudowanej przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Gdyby nie patrzeć kto mówi, to czasem można by sądzić, że mówi któryś z ministrów rządu Morawieckiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję