Reklama

Festiwal Polonijny w Rzeszowie

Niedziela Ogólnopolska 33/2014, str. 29

Tadeusz Poźniak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tegorocznym Światowym Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Rzeszowie w dniach 23-30 lipca br. uczestniczyło 37 zespołów z 14 krajów, w sumie ok. 1,1 tys. uczestników. Podczas powitania na rzeszowskim rynku biskup senior Kazimierz Górny podkreślił: „Witamy Was z wielką miłością, bo jesteście w Polsce, u matki. Jak mówił nasz papież, św. Jan Paweł II: «Polonia potrzebuje Polski, Polska potrzebuje Polonii»”. Inauguracja festiwalu odbyła się w katedrze. Mszy św. w intencji Polonii przewodniczył bp Jan Wątroba – ordynariusz rzeszowski, który zauważył, że „dopiero po opuszczeniu kraju człowiek zaczyna odczuwać tęsknotę i więź z Ojczyzną”.

Festiwale w Rzeszowie odbywają się co 3 lata od 1969 r. Trzeba dodać, że zespoły folklorystyczne najczęściej powstają przy polonijnych parafiach i są wspierane przez duszpasterzy emigracyjnych. Przykładem są kościoły polskie prowadzone przez księży chrystusowców w Chicago, Los Angeles, Toronto, a także występujący po raz drugi zespół Polskiej Misji Katolickiej „Polskie Kwiaty” z Wuppertalu. W organizowanych dotychczas festiwalach wzięły udział, przynajmniej raz, 193 zespoły z 23 krajów i 4 kontynentów. Wiele zespołów odwiedziło Rzeszów nawet kilkanaście razy. Do rekordzistów należą: „Krakus” (Belgia), „Olza” (Czechy), „Syrena” (Holandia), „Biały Orzeł” (Kanada), „Echo z Polski” i „Krakowiak” (USA).

Festiwale w przeszłości pełniły też – bardziej niż obecnie – funkcję edukacyjną. Wynikało to z zapotrzebowania zespołów, które przy okazji pobytu na Podkarpaciu oczekiwały pomocy metodycznej zawodowych choreografów i muzyków oraz porad etnografów odnośnie do kostiumów, repertuaru itp. W 1982 r. utworzono w tym celu w Rzeszowie Oddział Towarzystwa Łączności z Polonią Zagraniczną „Polonia”, a w lipcu 1990 r. – Rzeszowski Oddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, który od 1996 r. jest głównym organizatorem festiwali, współdziałając przy ich realizacji z lokalnymi władzami. W organizacji tegorocznego festiwalu głównymi partnerami „Wspólnoty Polskiej” było miasto Rzeszów oraz Zarząd Województwa Podkarpackiego. Dorobek festiwalowy dokumentowany jest przez działające w Domu Polonii w Rzeszowie Centrum Dokumentacji Polonijnego Ruchu Artystycznego. Zgromadzono już tam bogate zbiory dokumentów, zdjęć i filmów, stanowiących źródło wiedzy o aktywności kulturalnej naszych rodaków.

www.emigracja.chrystusowcy.pl
Więcej w bieżącym numerze „Niedzieli Rzeszowskiej”

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-08-12 13:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmiany personalne w diecezji bydgoskiej

2026-02-07 10:39

[ TEMATY ]

Diecezja bydgoska

diecezja.bydgoszcz.pl

Ordynariusz diecezji bydgoskiej – biskup Krzysztof Włodarczyk – dokonał zmian personalnych.

Z dniem 6 lutego:
CZYTAJ DALEJ

Amerykanie widzą w co gra ekipa Tuska

2026-02-07 07:01

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

ambasador USA

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Nie miejmy złudzeń. Słowa ambasadora USA w Polsce, Thomas’a Rose’a, ani podjęta przez niego decyzja nie była samodzielnym ruchem.

Wskazuje na to nie tylko użycie słowa „my” („we will have no further dealings, contacts, or communications with Marshal of the Sejm Czarzasty”), ale logika dyplomacji i ranga słów oraz tej decyzji. Duża część komentatorów, polityków i dziennikarzy mylnie, a niektórzy pewnie świadomie, przedstawiają całą sprawę jakby to był polityczny „foch” na marszałka Czarzastego za to, że ten nie poparł koncepcji pokojowej nagrody Nobla dla Donalda Trumpa. Jako marszałek, jak inni przewodniczący parlamentów europejskich, osobiście mógł swoje stanowisko w tej sprawie przedstawić. Jak to zrobił to już inna kwestia, do której wrócę później.
CZYTAJ DALEJ

Od USA może zależeć istnienie Polski

2026-02-07 14:38

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Adobe Stock

Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.

Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję