pochodzące od Boga, przynosi dobre owoce. Wydarzenie, po ludzku niewytłumaczalne, wobec którego człowiek stoi jak zahipnotyzowany, często doprowadza do wstrząsu, który owocuje nawróceniem. Przemianą życia.
To w konsekwencji prowadzi do częstszego przyjmowania sakramentów świętych i do systematycznej modlitwy.
Choć w hierarchii znaków Kościoła objawienia nie są najważniejsze, to w wielu przypadkach stanowią pomoc w praktykowaniu wiary. Mówiąc prościej - objawienia prywatne są też Bożym darem dla człowieka
w jego słabościach i ograniczeniach, w "tomaszowym" pragnieniu dotknięcia tego, co niewidzialne i nadprzyrodzone. Ta potrzeba "zobaczenia i dotknięcia" jest szczególnie wyraźna dziś, w dobie obrazu i
niemalże totalnej hegemonii stacji telewizyjnych. Ks. René Laurentain, wybitny znawca objawień maryjnych, trochę prowokacyjnie stwierdził w jednym z wywiadów, że Matka Boża musi objawiać się częściej,
aby stanowić "konkurencję" dla telewizji. Stwierdzenie może wydawać się obrazoburcze i pewnie, gdyby traktować je dosłownie, należałoby tak je ocenić, ale jednocześnie trzeba stwierdzić fakt, że żyjemy
coraz bardziej tym, co widzimy. Mówi się przecież, że widzieć znaczy uwierzyć. Niestety, ten stan rzeczy ma to do siebie, że coraz trudniej nam posługiwać się inną władzą, władzą postrzegania ponadzmysłowego.
Zanim św. Paweł Apostoł przejdzie do wykładu zasad wiary i moralności chrześcijańskiej, wzywa adresatów Pierwszego Listu do Koryntian do refleksji nad tym, kim naprawdę są i jakie stąd wynikają dla nich obowiązki. Ta sama pedagogia nauczania i prowadzenia wyznawców Jezusa Chrystusa powinna się powtarzać w każdym pokoleniu, również w naszym. Ma to sprzyjać patrzeniu na siebie z pokorą, która usuwa, a przynajmniej ogranicza egoizm i pychę, otwiera zaś na Boga i przyznaje Mu więcej miejsca w naszym życiu. Komuś, kto polega wyłącznie na sobie i jest przekonany o swojej samowystarczalności, nawet jeżeli ma wiele wiedzy i sprawuje ważne funkcje, grozi zasklepienie się w skorupie, która nie pozwala mu wyzwolić tego, co w nim najlepsze, lecz powoduje, że on się marnuje. Pokora jest córką mądrości. Mądrość chrześcijanina polega na pełnym zawierzeniu Jezusowi Chrystusowi.
Biskup pomocniczy Diecezji Kaliskiej przybył do Rzymu wraz z pielgrzymką z Kalisza i miał okazję bezpośrednio porozmawiać z Leonem XIV. Taka bezpośrednia relacja z Papieżem jest bardzo ważna dla każdego, a dla biskupa w sposób szczególny – powiedział Vatican News bp Buzun.
Po środowej audiencji generalnej bp Łukasz Buzun, który przybył z pielgrzymką z diecezji kaliskiej, porozmawiał przez chwilę z Papieżem. „Mogłem zamienić kilka słów z Ojcem Świętym” – mówi Vatican News, bp Buzun. „Powiedziałem skąd jestem, ale także nadmieniłem, że skończyłem seminarium na terenie parafii ojców augustianów w Krakowie, przy kościele św. Katarzyny. Ojciec Święty bardzo się ucieszył” – opowiada biskup, nawiązując do faktu, że Papież jest augustianinem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.