Zebranych w krakowskiej farze w poniedziałek 25 sierpnia powitał administrator parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie. – Bazylika Mariacka w każdym centymetrze swego jestestwa oddycha historią. Ta historia naszego narodu spogląda i mówi do nas z każdego miejsca tej zacnej świątyni – mówił ks. Mariusz Słonina, witając wszystkich gości zgromadzonych na koncercie „1025. Muzyka Katedr”.
Przemysław Kieliszewski – dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu przypomniał, że dzisiejszy koncert jest częścią szerszego projektu. Pierwszym jego etapem było bicie dzwonów na śmierć króla, 17 czerwca o godzinie 10.25 w kościołach w całej Polsce – minęło wówczas 1000 lat od śmierci Bolesława Chrobrego. Drugą częścią była premiera koncertu, która odbyła się 29 czerwca w uroczystość świętych Piotra i Pawła w poznańskiej katedrze. Od ubiegłego tygodniu koncerty odbywają się w katedrach związanych z dziedzictwem Bolesława Chrobrego – w Kołobrzegu, w Gnieźnie, w Poznaniu, we Wrocławiu i dziś w Krakowie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Dyrektor przytoczył fragment z Kroniki Jana Długosza o sprowadzeniu regaliów polskich z Węgier, czyli złotej korony rzeczywistej Królestwa Polskiego. To właśnie nią cesarz Otto III ozdobił skronie pierwszego króla – Bolesława Chrobrego, miecz Szczerbiec, a także berło i złote jabłko. Regalia odebrał król Władysław Jagiełło, który w dniu odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w 1412 roku brał udział w Mszy św. w bazylice Mariackiej i kazał je wystawić na widok publiczny. – Ten koncert nie mógł nie odbyć się właśnie tutaj – mówił Przemysław Kieliszewski. – My dzisiaj czytamy tę historię i chcemy też pisać tę historię, dlatego napisaliśmy ten utwór. To jest nasze odczytanie tego, co 600 lat temu zrobił Władysław Jagiełło, odwołując się do dziedzictwa Bolesława Chrobrego – wyjaśnił dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu.
Abp Marek Jędraszewski, zwracając się do zebranych, wyraził żal, że państwo polskie nie potrafiło w pełni docenić tysiąclecia dziejów Królestwa Polskiego, które przeżywamy w tym roku. Metropolita krakowski pogratulował wszystkim twórcom i wykonawcom dzieła muzycznego, które wybrzmiało w bazylice Mariackiej. – Wchodzimy w samo jądro polskiej historii, historii polskiego państwa, ale także historię Kościoła w Polsce – mówił arcybiskup, przypominając, że owocem Zjazdu Gnieźnieńskiego w 1000 roku było m.in. powstanie pierwszej polskiej metropolii w Gnieźnie z sufraganiami w Kołobrzegu, Wrocławiu i Krakowie.
Metropolita przytoczył przemyślenia 3 postaci związane z królem Bolesławem Chrobrym. Najpierw prof. Andrzeja Nowaka, który w „Dziejach Polski” napisał: „Dla następnych pokoleń stawał się Bolesław tym właśnie, kim był dla zachodniej Europy Karol Wielki. Twórcą nietrwałej może materialnie, ale porywającej idei wielkości, a także pewnej wykraczającej poza wspólnotę etniczną całości. Geopolitycznie można by ją nazwać ideą imperium środka: pomiędzy Cesarstwem Wschodu (Bizancjum) i Zachodu (Świętym Cesarstwem Rzymskim)”.
Reklama
Drugim z przywołanych autorów był prof. Wojciech Polak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który w książce „Pierwsze królestwo. Mocarstwo Bolesława Chrobrego” zaznaczył, że „mądre słowa” prof. Andrzeja Nowaka powinny stać się także materiałem do refleksji o dniu dzisiejszym. „Walka o wolność, odważna i przemyślana, potrzebuje także poczucia dumy narodowej. Efekty dumnej postawy nie zawsze są szybkie i oczywiste. Bolesław Chrobry zachowałby tron książęcy w Czechach, gdyby zgodził się na złożenie hołdu z tego kraju królowi niemieckiemu. Ale mogłoby to uzależnić go od Niemiec w sposób całkowity. A Bolesław nie chciał być księciem Rzeszy, lecz księciem niepodległego kraju” – cytował prof. Wojciecha Polaka abp Marek Jędraszewski.
Trzecie przywołane przemyślenie było autorstwa abp. Józefa Teodorowicza i pochodziło ze zbioru „Sokoli Rok Chrobrowski 1925”. Opublikowano je z okazji 900-lecia koronacji pierwszego króla Polski. – Wydaje się, że to, co pisał abp Teodorowicz 100 lat temu, jak głęboko, jak niezwykle wyraża aspiracje wielu z nas właśnie dzisiaj – mówił metropolita krakowski.
„W geście Chrobrego uderzającego szczerbcem w stronę wschodu drzemie powołanie dziejowe Polski i brzęczy echo późniejszych stuleci, jak i dzisiejszych czasów. A wyzwolenie Chrobrego od wasalstwa Niemczyźnie jest również czynem wieszczym w przyszłości, jest odgadnięciem geniusza dziejów Polski, bo zawsze Polska od czasów Chrobrego po dzień dzisiejszy postawiona jest pomiędzy groźbą ujarzmienia przez niczym niepowstrzymany pęd „drang nach Osten” jeszcze od czasów Chrobrego, a znowu koniecznością uniezależnienia się od niemieckiego naporu” – pisał 100 lat temu abp Teodorowicz. – To przesłanie dla nas – skomentował abp Marek Jędraszewski, dziękując jeszcze raz artystom.
Podczas koncertu „1025. Muzyka Katedr” zabrzmiał m.in. utwór „1025” skomponowany z okazji 1000-lecia koronacji i śmierci Bolesława Chrobrego przez Aleksandra Dębicza – wybitnego twórcę muzyki klasycznej i filmowej. Dzieło utrzymane jest w stylu cinematic classical, które twórca określa jako muzyczny pomost między historią a współczesnością.
Celem projektu „1025. Muzyka Katedr” jest uczczenie jubileuszu 1000. rocznicy koronacji i śmierci Bolesława Chrobrego. Organizatorzy chcą także zwrócić uwagę na znaczenie panowania pierwszego polskiego króla – jego wpływu na tworzenie tożsamości narodowej oraz raczkującej polskiej państwowości.