Reklama

Archidiecezja Katowicka

Z Polski

Papież Franciszek mianował 13 grudnia 2014 r. dwóch nowych biskupów pomocniczych dla archidiecezji katowickiej. Zostali nimi: 63-letni ks. prał. Marek Szkudło i 47-letni ks. Adam Wodarczyk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. prał. Marek Szkudło urodził się 28 lutego 1952 r. w Tychach. 23 marca 1978 r. w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Herberta Bednorza. Na pierwszą wikariuszowską placówkę został skierowany do parafii św. Małgorzaty w Lyskach. W latach 1981-87 był wikarym w parafii św. Michała Archanioła, a następnie przez 7 lat – jej rezydentem. W latach 1987-92 był diecezjalnym kapelanem harcerzy, a w latach 1987-94 był także wizytatorem katechetycznym w archidiecezji katowickiej. W 1994 r. został proboszczem parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Jastrzębiu-Zdroju. Był dziekanem i ojcem duchownym kapłanów dekanatu Jastrzębie Górne, duszpasterzem mężczyzn, górników i ludzi pracy w archidiecezji katowickiej, członkiem Archidiecezjalnej Komisji Liturgicznej. W 2008 r. otrzymał nominację na moderatora formacji kapłanów młodszych roczników święceń. W 2012 r. został wikariuszem biskupim ds. stałej formacji kapłanów w archidiecezji katowickiej. Ks. Szkudło jest zaangażowany w prace II Synodu Archidiecezji Katowickiej.

Ks. Adam Wodarczyk urodził się 3 stycznia 1968 r. w Tarnowskich Górach, od 14. roku życia należy do Ruchu Światło-Życie. Po maturze wstąpił do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach. W 1994 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk abp. Damiana Zimonia. Pracował duszpastersko jako wikariusz w parafii św. Jadwigi w Chorzowie oraz jako katecheta w Zespole Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Chorzowie, był także rezydentem w parafii św. Jana Nepomucena w Bytomiu.
W latach 1994-98 studiował w Instytucie Formacji Pastoralno-Liturgicznej i Instytucie Teologii Pastoralnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W latach 1998 – 2003 odbywał studia doktoranckie na KUL, z przerwą na roczne studia w Studium Kongregacji ds. Kanonizacyjnych w Rzymie. Doktorat nt. „Ksiądz Franciszek Blachnicki (1921-1987) – życie i działalność” obronił w 2007 r. na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach pod kierunkiem ks. prof. Jerzego Myszora. Od 2001 r. jest postulatorem procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. W latach 2002-07 mieszkał i pracował w Rzymie. Od 2007 r., decyzją Konferencji Episkopatu Polski, jest moderatorem generalnym Ruchu Światło-Życie – obecnie pełni ten urząd już drugą kadencję. Ks. Wodarczyk jest autorem najobszerniejszej monografii poświęconej osobie założyciela Ruchu Światło-Życie pt. „Prorok Żywego Kościoła”.

W Warszawie przebywał prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który wygłosił przemówienie przed parlamentarzystami obydwu izb.

Sejm przyjął budżet, który zakłada wzrost PKB o 3,4 proc. i 46 mld deficytu.

Wniosek o nowelizację ustawy o systemie oświaty trafił do Sejmu. Podpisało go ponad 280 tys. osób, a inicjatorem było Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców. Projekt zakłada zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków i powrót do zasady, że to rodzice decydują, czy ich dziecko rozpocznie naukę w wieku sześciu czy siedmiu lat.

PiS znowu przoduje w sondażach. Według badania TNS Polska, partia Jarosława Kaczyńskiego ma 34 proc. poparcia i o 3 punkty procentowe wyprzedza PO. PSL ma 8 proc. poparcia.

Twój Ruch znowu próbował wprowadzić pod obrady Sejmu projekt ustawy o związkach partnerskich. Projekt przepadł, za było 185 posłów, przeciw – 235.

Posłanka Izabela Katarzyna Mrzygłocka złożyła wniosek w imieniu klubu parlamentarnego PO o przyznanie na budowę Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego przy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie 16 mln zł z budżetu przeznaczonego na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego.

Nowe fakty w tzw. aferze podsłuchowej ujrzały światło dzienne. Jak ujawniła Anna Hopfer, prokurator prowadząca śledztwo w tej sprawie, podsłuchiwanych mogło być aż 70 osób, wśród których byli m.in. Leszek Miller i Józef Oleksy. Nie wykluczono, że podsłuchiwane osoby mogły być później szantażowane.

Straszne morderstwo wstrząsnęło Polską. W Białej Podlaskiej zamordowano małżeństwo. Sprawcami okazali się syn małżeństwa i jego dziewczyna.

W szczecińskiej katedrze 20 grudnia 2014 r. ks. prof. Henryk Wejman został wyświęcony na nowego biskupa pomocniczego archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Liturgii przewodniczył i głównym konsekratorem był nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore. Współkonsekratorami byli metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga oraz ordynariusz diecezji sosnowieckiej bp Grzegorz Kaszak, który, tak jak bp Wejman, pochodzi z Choszczna. Wśród hierarchów obecni byli przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a także biskupi z Bambergu i Kopenhagi. – Długo czekałaś, dostojna katedro szczecińska, na taką liturgię – mówił abp Dzięga, który przywitał nowego biskupa. Bp Henryk Wejman dziękował duchowieństwu, przedstawicielom świata nauki, a przede wszystkim swoim rodzicom: nieżyjącemu tacie i obecnej w katedrze mamie. – Mamo, dziękuję Ci za dar życia i za atmosferę domu rodzinnego, gdzie kształtowały się moja osobowość, wrażliwość i gdzie kiełkowało moje kapłańskie powołanie – mówił.
Ks. prof. Wejman do tej pory pełnił funkcję dziekana Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego. – To ogromny zaszczyt, że sakrę biskupią przyjął członek środowiska akademickiego, który przez 16 lat wnosił istotny i niepodważalny wkład w rozwój nauki w skali Szczecina i całego kraju – mówił rektor uczelni Edward Włodarczyk.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-12-23 12:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielki Post - pora na spowiedź!

[ TEMATY ]

spowiedź

#NiezbędnikWielkopostny2024

Karol Porwich/Niedziela

„Przynajmniej raz w roku spowiadać się” – przypomina nam jedno z przykazań kościelnych. Zasadniczo nie kwestionuje się potrzeby spowiedzi, czyli, jak precyzuje to Katechizm Kościoła Katolickiego – „poddania się miłosiernemu osądowi Boga” (n. 1470). W praktyce jednak różnie z tym bywa. Zdarza się, że spowiedź przysparza wielu trudności i rodzi liczne kontrowersje. Przyjrzyjmy się niektórym stereotypom myślenia o tym sakramencie. W każdy poniedziałek Wielkiego Postu zapraszamy do wielkiej modlitwy... za siebie samego. Bo jeśli Ty sam będziesz mocny mocą modlitwy, będziesz mógł dawać tę moc innym. Polecajmy siebie samych Bożemu Miłosierdziu.

Przede wszystkim nie wyobrażam sobie, by Bóg mógł ulec stanowi „zawrotu głowy”. Komu jak komu, ale Bogu na pewno „nic, co ludzkie, nie jest obce”. Przytoczona powyżej wypowiedź, dosyć znamienna zresztą i wyrażająca dość rozpowszechniony pogląd, stanowi – moim zdaniem – bardziej próbę samousprawiedliwienia się niż świadectwo własnej moralności. Przede wszystkim dziękowałbym Bogu za to, że ustrzegł mnie przed popełnieniem rzeczy ohydnej. Z troską pochyliłbym się natomiast nad tym, co mogło umknąć refleksji nad moim własnym życiem. Zakładam, że każdy człowiek jest zdolny do takiej refleksji i z pewnością prowadzi ją ze sobą samym w formie jakiegoś wewnętrznego dialogu. Stanięcie w prawdzie o swoim życiu uświadamia nam, że nie taki święty i nie taki straszny jest człowiek, jakim go malują. „Święty Jan Apostoł przypomina nam: «Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy» (1 J 1, 8). Sam Pan nauczył nas modlić się: «Przebacz nam nasze grzechy» (Łk 11, 4), łącząc wybaczanie sobie nawzajem win z przebaczeniem grzechów, jakiego udzieli nam Bóg” (KKK 1425).
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: 25-latka chciała się zabić i doznała paraliżu. Sąd wydał zgodę na eutanazję

2026-03-26 13:01

[ TEMATY ]

Hiszpania

eutanazja

25‑latka

paraliż

Adobe.Stock.pl

Noelia Castillo Ramos, 25-letnia Hiszpanka, która kilka lat temu padła ofiarą zbiorowego gwałtu, w czwartek po południu podda się eutanazji. Sparaliżowana kobieta będzie mogła jej dokonać po długim procesie sądowym i mimo sprzeciwu swojego ojca. Młoda kobieta zamiast pomocy psychologicznej otrzyma więc pomoc we wspomaganym samobójstwie.

- Nikt z mojej rodziny tego nie popiera, ale szczęście ojca nie może być ważniejsze od szczęścia czy życia córki – powiedziała Noelia w ostatnim wywiadzie, udzielonym stacji telewizyjnej Antena 3.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję