Dziękuję wszystkim tu pracującym, posługującym, którzy swoją postawą, swoją miłością, swoim zaangażowaniem pokazują, że im więcej w nas miłości dla drugiego człowieka i do drugiego człowieka, tym bardziej obecny jest w nas Bóg – podkreślił podczas spotkania opłatkowego w Centrum Służby Rodzinie abp Marek Jędraszewski.
Być dla drugiego człowieka. Dla tego najsłabszego, najmniejszego. Troszczyć się o ludzkie życie – od chwili poczęcia i stać w jego obronie. To chyba główne zadania tej instytucji, miejsca, które jest dla rodzin. Pod szyldem Centrum działa największy w Polsce Dom Samotnej Matki, który daje schronienie kobietom i ich dzieciom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Prowadzony z wielkim oddaniem i sercem przez siostry antonianki, jest dla podopiecznych prawdziwym azylem.
Ale CSR to także Archidiecezjalny Ośrodek Adopcyjny, który przez 20 lat swej działalności znalazł wielu dzieciom rodziców, a rodzicom – dzieci. To także Fundacja Służby Rodzinie „Nadzieja”. To Szkoła Rodzicielstwa im. prof. Włodzimierz Fijałkowskiego czy Fundusz Ochrony Macierzyństwa im. Stanisławy Leszczyńskiej. To pracownicy i wolontariusze. Ludzie, którzy na drugiego człowieka patrzą przez pryzmat serca, dostrzegając to, co niewidoczne. To jadłodajnia, punkt konsultacyjny, pomoc materialna i duchowa. To wsparcie rodzin, osób samotnie wychowujących dzieci i wreszcie tych najmłodszych, bezbronnych.
Centrum Służby Rodzinie współpracujące z łódzkimi Bonifratrami i prowadzące wspólnie poradnię naprotechnologii pokazuje, że rodzinę trzeba i warto wspomagać w każdym wymiarze i na każdym etapie. A patronujący poszczególnym dziełom najwięksi łódzcy obrońcy życia: sługa Boża Stanisława Leszczyńska i prof. Włodzimierz Fijałkowski oraz pomysłodawczyni mecenas Maria Sawicka – są orędownikami w niebie tej jakże potrzebnej miastu i archidiecezji instytucji i prawdziwą jej opoką.
Kiedyś usłyszałam świadectwo młodej kobiety, która marzyła o własnej rodzinie i zamiast, jak wielu wokół, narzekać na swoje staropanieństwo, na zły los, pytała Boga, jakie ma być jej powołanie. Obserwując rodziny i widząc zło, które się w nich pojawiało, nie rozumiała, jak małżonkowie mogą się wciąż ranić, jak można nie okazywać sobie szacunku, miłości, krzywdzić własne dzieci. Widziała, jak marnuje się prawdziwy skarb, o którym ona tylko marzyła. Wtedy zrodziło się w niej pragnienie modlitwy za konkretne rodziny w kryzysie, ofiarowała również za nie swoje cierpienie związane z samotnością (dziś jest szczęśliwą spełnioną kobietą, żoną i mamą).
Co druga świątynia na terenie diecezji Leiria-Fatima, na środkowym zachodzie Portugalii została w jakiejś formie uszkodzona w następstwie przechodzących od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski orkanów. Według portugalskich władz kościelnych większość zniszczeń dotyczy kościołów i kaplic, które straciły w następstwie huraganowych wiatrów dach, okna lub z powodu intensywnych opadów deszczu zostały zalane wodą. Wśród obiektów sakralnych, które ucierpiały na skutek żywiołu są m.in. obiekty znajdujące się na terenie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Według tamtejszego rektoratu łączne straty spowodowane żywiołem przekroczyły tam wartość 2 mln euro.
Przechodzące sukcesywnie od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski wichury i powodzie spowodowały nienotowane od ponad pół wieku w Portugalii szkody. W efekcie kataklizmu śmierć poniosło 19 osób, w tym szczególnie w położonym na środkowym zachodzie kraju dystrykcie Leiria. Rząd premiera Luisa Montenegro szacuje szkody wyrządzone przez orkany, szczególnie przez sztormy Katrin i Leonardo, na ponad 5,5 mld euro. Z szacunków organizacji branżowych oraz samorządów wynika jednak, że mogą być one większe. Zdaniem ministra gospodarki Manuela Castro Almeidy same tylko straty wyrządzone na terenach należących do podmiotów gospodarczych wyniosły blisko 1 mld euro, co potwierdzają towarzystwa ubezpieczeniowe.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.