Ulicami Bielska-Białej przeszedł kolejny Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę. Począwszy od 14 marca 2014 r. marsze odbywają się co miesiąc z inicjatywy Bielskiej Krucjaty Różańcowej i Wspólnoty Nieustającego Różańca. – Marsz ma już „roczek”. Bp ordynariusz Roman Pindel zatwierdził nam na opiekuna wspaniałego kapłana – salwatorianina ks. Andrzeja Pacholika SDS. Kapłan prowadzi nasze marsze pokutne i odprawia Msze św. za ojczyznę w kościele św. Stanisława BM w Starym Bielsku – powiedziała Maria Szarek ze Wspólnoty Nieustającego Różańca działającej przy katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej.
Tradycyjnie marsz, który odbył się w lutym, rozpoczęto modlitwą Koronką do Bożego Miłosierdzia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej przy dworcu. – Marsz pokutny to wspaniała okazja do modlitwy Polaków za wszystkie nasze przewinienia, za to wszystko, co jest złego w naszej ojczyźnie. Za wszystko, co jest gorszące dla Kościoła, dla katolików, dla braci w wierze – zauważył opiekun marszów ks. Andrzej Pacholik SDS z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, który prowadził modlitwę. – Ufamy, że pokutujące serca nasze i rodaków dokonają przemiany w naszej ojczyźnie – dodał.
Uczestnicy wraz z kapłanami wyruszyli z kościoła przy dworcu ulicami miasta do kościoła św. Stanisława w Starym Bielsku. Nieśli transparent i feretron z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Modlili się Różańcem. W Starym Bielsku odprawiono Mszę św., której przewodniczył ks. Grzegorz Pal, a kazanie wygłosił ks. Andrzej Pacholik. Na zakończenie Mszy św. wierni uczcili relikwie św. Stanisława.
Rocznicowy Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę przypadł 14 marca br. – w tym dniu minął rok od zorganizowania pierwszego takiego marszu w Bielsku-Białej. Organizatorzy zapraszają wszystkich do udziału w różnych modlitewnych inicjatywach za ojczyznę, a szczególnie tych, którym los ojczyzny nie jest obojętny. Zachęcają, by modlić się o Polskę wierną Bogu, krzyżowi i Ewangelii.
W polskich kościołach na 10 kobiet przypada zaledwie 6 mężczyzn. Co więcej, mają oni często opinię mało męskich, niezaradnych... Mężczyźni we Wrocławiu chcą to zmienić. Jak? Między innymi organizując trzeci już Marsz Mężczyzn.
Przystojni, dobrze zbudowani, inteligentni, zaradni, odpowiedzialni, męscy, prawdziwe głowy rodzin - takich mężczyzn mamy wśród nas! I to wcale nie żart. Tylko jakoś słabo ich widać, bo z ekranów, z głośników, billboardów, wciąż atakują nas wypacykowane twarze zniewieściałych, wychudzonych i wymodelowanych chłopczyków. Czy naprawdę kobiety tego potrzebują? Czy naprawdę potrzebują tego sami mężczyźni? We Wrocławiu od trzech lat coraz głośniej słychać głos sprzeciwu i pozytywną kampanię, prawdziwie męską. To wszystko za sprawą Marszu Mężczyzn, który okazał się iskrą, bodźcem do dalszych działań.
Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
Zaufanie nie oznacza, że znamy przyszłość. Maryja w chwili Zwiastowania nie znała wszystkich odpowiedzi. Powiedziała jednak Bogu „tak”. Ta tajemnica Różańca zaprasza nas do podobnego kroku.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.