– Warto pomyśleć, że Bóg przygotował dla mnie coś szczególnego. Życzę wam, byście w przyszłości cieszyli się życiem i nie zapominali o Panu Bogu. Odkryjcie swoje cudowne powołanie – mówił bp Józef Szamocki do maturzystów diecezji toruńskiej 7 marca na Jasnej Górze
Pielgrzymka maturzystów diecezji toruńskiej, odbywająca się w Wielkim Poście, stanowiła okazję, by powrócić do domu Ojca, czyli nawrócić się. Przewodnikiem na tej drodze był bp Józef Szamocki, a także ks. dr Artur Szymczyk – diecezjalny duszpasterz młodzieży i ks. Piotr Pawlukiewicz – rekolekcjonista, duszpasterz oraz rodzice, duszpasterze, dyrektorzy szkół, wychowawcy, nauczyciele i katecheci.
Dojrzałość serca
W przededniu matury bp Józef Szamocki mówił młodym o miłości i miłosierdziu Boga, o tym, że jest On kochającym Ojcem. Człowiek, gdy zgubi się, dopóki żyje, zawsze może powiedzieć: – Wstanę i pójdę do domu mojego Ojca. Obraz kochającego Ojca to ten, który powinien towarzyszyć przez całe życie. – Wielki Post i nasza pielgrzymka to czas refleksji nad przyszłością, która ukazuje się w ziemskim powrocie do domu Ojca, to czas dojrzewania serca, to czas odzyskania radości – mówił Biskup Józef. To droga odkrywania prawdy o miłości, dobrym Ojcu oraz łaski. A najważniejsza matura to dojrzałość – podkreślił Ksiądz Biskup. W tym duchu życzył maturzystom, by z czystym sercem szli przez życie z pewnością, że zmierzają we właściwym kierunku.
Ks. Piotr Pawlukiewicz podał receptę na szczęśliwe życie. Wyjaśnił młodym, że celem istnienia jest niebo, tzn. spotkanie z Jezusem. Aby ten cel osiągnąć, należy spojrzeć w oczy Chrystusowi i uczynić to sercem, zobaczyć Go, czasem przyjdzie pokłócić się z Nim. I co ważne nie grać. Być szczerym, stając wobec Boga w prawdzie. Odpowiedzieć sobie na pytanie: – Kim jestem? Zobrazował to opowiadaniem o chłopaku, który inaczej zachowują się, gdy rozmawia z matką, inaczej, gdy spotka się z dziewczyną i jeszcze inaczej, gdy jest wśród kolegów. Gdy zapytał go: – W którym przypadku jesteś prawdziwy? Usłyszał: – Nie wiem…
Drugi istotny element to małżeństwo. Aby było ono trwałe i szczęśliwe, ks. Piotr zwracał uwagę na różnice między kobietą a mężczyzną. Zachęcał, by umieli pięknie się różnić oraz uczyli się sobie nawzajem.
Dajcie się zaskoczyć Bogu
Ks. dr Artur Szymczyk wyjaśnia, że hasło nawiązuje do myśli przewodniej roku przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 r., a są to słowa: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8). Dla tych licznych młodych (ok. 2,5 tys.) pobyt u tronu Matki jest wypełniony modlitwą o Boże błogosławieństwo na czas zbliżających się egzaminów maturalnych i o to, by dokonali dobrego wyboru, jeżeli chodzi o drogę życiową, a także w intencjach osobistych. – Przyjeżdżają tu, by doświadczyć wewnętrznego uwolnienia i pokoju, które Matka Boża wyjednuje dla nich. Wierzą, że jest to miejsce wyjątkowe i mogą prosić Ją o opiekę.
Dlatego młodzi zawierzali Bogu i Matce Bożej nie tylko czas zdawania egzaminów, lecz także całą swoją przyszłość, wybór zawodu i stanu. Stąd modlili się w czasie koncelebrowanej Mszy św., której przewodniczył i homilię wygłosił Józef Szamocki (oprawę liturgiczną przygotowała młodzież z Grudziądza), nabożeństwa różańcowego w Kaplicy Cudownego Obrazu (młodzi z Nowego Miasta Lubawskiego), Drogi Krzyżowej na wałach (z Brodnicy) oraz wysłuchali konferencji ks. Piotra Pawlukiewicza w sali o. Augustyna Kordeckiego. Jak sami mówią: – Przybyliśmy tu, aby oddać Maryi nasze życie, podziękować za każde dobro, ale także, aby wsłuchać się w delikatny głos Matki, odnaleźć właściwą drogę życiowego powołania oraz uprosić siły do odważnego świadczenia o Chrystusie w dorosłym życiu.
Na zakończenie Biskup Józef przedstawił Karola, który 2 lata temu wraz z maturzystami z diecezji toruńskiej pielgrzymował na Jasną Górę. Teraz stanął w białym habicie paulina i z radością spoglądał na Bazylikę jasnogórską wypełnioną młodzieżą z jego diecezji. I do niej apelował: – Dajcie się zaskoczyć Bogu. Bóg jest fajny. Zaufajcie Mu!
21 marca, w pierwszym dniu wiosny, z udziałem prawie 3 tys. grupy młodych odbyła się kolejna pielgrzymka maturzystów diecezji legnickiej. Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu przewodniczył biskup legnicki Stefan Cichy, a homilię wygłosił bp Marek Mendyk
Tegoroczni maturzyści z blisko 50 szkół przyjechali do Częstochowy, aby stanąć przed Obrazem Matki Bożej, Pani Jasnogórskiej i ofiarować Jej swoją przyszłość. Grupie maturzystów towarzyszyło grono prawie 150 katechetów i wychowawców. Pielgrzymka przebiegała pod hasłem: „Obrona życia dzisiaj”. Rozpoczęła się w Bazylice Jasnogórskiej od konferencji dr. inż. Antoniego Zięby, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, a zarazem redaktora katolickich czasopism: „Źródło”, „Droga” i „Wychowawca”.
Drodzy bracia i siostry,
Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o Joannie d´Arc, młodej świętej, żyjącej u schyłku Średniowiecza, która zmarła w wieku 19 lat w 1431 roku. Ta młoda francuska święta, cytowana wielokrotnie przez Katechizm Kościoła Katolickiego, jest szczególnie bliska św. Katarzynie ze Sieny, patronce Włoch i Europy, o której mówiłem w jednej z niedawnych katechez. Są to bowiem dwie młode kobiety pochodzące z ludu, świeckie i dziewice konsekrowane; dwie mistyczki zaangażowane nie w klasztorze, lecz pośród najbardziej dramatycznych wydarzeń Kościoła i świata swoich czasów. Są to być może najbardziej charakterystyczne postacie owych „kobiet mężnych”, które pod koniec średniowiecza niosły nieustraszenie wielkie światło Ewangelii w złożonych wydarzeniach dziejów. Moglibyśmy je porównać do świętych kobiet, które pozostały na Kalwarii, blisko ukrzyżowanego Jezusa i Maryi, Jego Matki, podczas gdy apostołowie uciekli, a sam Piotr trzykrotnie się Go zaparł. Kościół w owym czasie przeżywał głęboki, niemal 40-letni kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej. Kiedy w 1380 roku umierała Katarzyna ze Sieny, mamy papieża i jednego antypapieża. Natomiast kiedy w 1412 urodziła się Joanna, byli jeden papież i dwaj antypapieże. Obok tego rozdarcia w łonie Kościoła toczyły się też ciągłe bratobójcze wojny między chrześcijańskimi narodami Europy, z których najbardziej dramatyczną była niekończąca się Wojna Stulenia między Francją a Anglią.
Joanna d´Arc nie umiała czytań ani pisać. Można jednak poznać głębiej jej duszę dzięki dwóm źródłom o niezwykłej wartości historycznej: protokołom z dwóch dotyczących jej Procesów. Pierwszy zbiór „Proces potępiający” (PCon) zawiera opis długich i licznych przesłuchań Joanny z ostatnich miesięcy jej życia ( luty-marzec 1431) i przytacza słowa świętej. Drugi - Proces Unieważnienia Potępienia, czyli "rehabilitacji" (PNul) zawiera zeznania około 120 naocznych świadków wszystkich okresów jej życia (por. Procès de Condamnation de Jeanne d´Arc, 3 vol. i Procès en Nullité de la Condamnation de Jeanne d´Arc, 5 vol., wyd. Klincksieck, Paris l960-1989).
Joanna urodziła się w Domremy - małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazuje ona wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących.
Z jej własnych słów dowiadujemy się, że życie religijne Joanny dojrzewa jako doświadczenie mistyczne, począwszy od 13. roku życia (PCon, I, p. 47-48). Dzięki "głosowi" św. Michała Archanioła Joanna czuje się wezwana przez Boga, by wzmóc swe życie chrześcijańskie i aby zaangażować się osobiście w wyzwolenie swojego ludu. Jej natychmiastową odpowiedzią, jej „tak” jest ślub dziewictwa wraz z nowym zaangażowaniem w życie sakramentalne i modlitwę: codzienny udział we Mszy św., częsta spowiedź i Komunia św., długie chwile cichej modlitwy prze Krucyfiksem lub obrazem Matki Bożej. Współczucie i zaangażowanie młodej francuskiej wieśniaczki w obliczu cierpienia jej ludu stały się jeszcze intensywniejsze ze względu na jej mistyczny związek z Bogiem. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie owa więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki.
Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę.
22 marca 1429 Joanna dyktuje ważny list do króla Anglii i jego ludzi, oblegających Orlean (tamże, s. 221-22). Proponuje w nim prawdziwy, sprawiedliwy pokój między dwoma narodami chrześcijańskimi, w świetle imion Jezusa i Maryi, ale jej propozycja zostaje odrzucona i Joanna musi angażować się w walkę o wyzwolenie miasta, co nastąpiło 8 maja. Innym kulminacyjnym momentem jej działań politycznych jest koronacja Karola VII w Reims 17 lipca 1429 r. Przez cały rok Joanna żyje między żołnierzami, pełniąc wśród nich prawdziwą misję ewangelizacyjną. Istnieje wiele ich świadectw o jej dobroci, męstwie i niezwykłej czystości. Wszyscy, łącznie z nią samą, mówią o niej „la pulzella” - czyli dziewica.
Męka Joanny zaczęła się 23 maja 1430, gdy jako jeniec wpada w ręce swych wrogów. 23 grudnia zostaje przewieziona pod strażą do miasta Rouen. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia, rozpoczęty w lutym 1431 r. a zakończony 30 maja skazaniem na stos. Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy.
Podziel się cytatem
Rolkowa pielgrzymka łączy pokolenia, osoby świeckie i konsekrowane.
27 czerwca na Jasną Górę wyruszy jubileuszowa Rolkowa Pielgrzymka Wrocławska.
Przez wszystkie edycje przewinęło się już setki uczestników, którzy wspólnie pokonali tysiące kilometrów na rolkach dzieląc modlitwę, zmęczenie, radość i codzienność pielgrzymowania. – W świecie coraz częściej doświadczającym samotności i podziałów Rolkowa Pielgrzymka Wrocławska od dekady pokazuje, że wspólny cel potrafi łączyć ludzi niezależnie od wieku, zawodu czy życiowej historii – podkreśla ks. Jerzy Babiak, pomysłodawca i organizator rolkowej pielgrzymki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.