W Grudziądzu upamiętniono zmarłego tragicznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Inicjatorem budowy pomnika prezydenta był Zbigniew Zelmański. Społeczny Komitet tworzyli m.in.: poseł Jan Krzysztof Ardanowski, Zbigniew Zelmański, Jacek Żurawski, Janusz Kołodziejski, Władysława Czyż, Renata Kucharska, Adam Ronowski. Fundatorami było wiele osób z regionu. Obywatelską inicjatywę poparły władze miasta. Autorem popiersia i wykonawcą odlewu jest artysta Adam Matejkowski.
Odsłonięcie popiersia nastąpiło 25 kwietnia. Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w grudziądzkiej bazylice w intencji śp. Lecha Kaczyńskiego i 95 ofiar katastrofy smoleńskiej, którą pod przewodnictwem proboszcza ks. kan. Dariusz Kunickiego sprawowali: diecezjalny duszpasterz ludzi pracy ks. prał. Józef Nowakowski, dziekan rejonu grudziądzkiego ks. prał. Henryk Kujaczyński oraz kapłani grudziądzkich parafii. Obecni byli parlamentarzyści: Anna Sobecka, Jan Krzysztof Ardanowski, Łukasz Zbonikowski, prof. Artur Terzyk, przewodniczący rejonu toruńsko-włocławskiego NSZZ „Solidarność” Jacek Żurawski, działacze samorządowi, kombatanci, środowiska patriotyczne, solidarnościowe, poczty sztandarowe, drużyna Związku Strzeleckiego „Strzelec” z III LO w Grudziądzu oraz liczni mieszkańcy miasta i okolic.
W słowie wstępnym przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Zbigniew Zelmański przypomniał ideę przedsięwzięcia, podziękował fundatorom oraz wszystkim wspierającym to działanie. Z zadowoleniem stwierdził, że jest to pierwsze w województwie popiersie upamiętniające prezydenta Kaczyńskiego. Ks. kan. Dariusz Kunicki powitał wszystkich w świątyni. Wspomniał o obecności i modlitwie w bazylice kolegiackiej ofiar katastrofy: prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, działaczki NSZZ „Solidarność” Anny Walentynowicz oraz aktora i laureata grudziądzkiej nagrody im. ks. prof. Pasierba Janusza Zakrzeńskiego.
W homilii ks. Wojciech Osicki, przypominając prośbę św. Jana Pawła II o poszanowaniu historii i dziedzictwa narodowego, mówił: – Dziękujemy Lechowi Kaczyńskiemu za miłość, jaką pałał do ojczyzny, i wielką lekcję patriotyzmu, wizję Polski budowaną na fundamencie kultury, tradycji, historii, religii chrześcijańskiej oraz dziedzictwa narodowego. Dziękujemy za duchowe owoce tej tragicznej śmierci, które rodzą się powoli w bólu i cierpieniu, ale są promykiem nadziei na lepsze jutro Polski. Zwracając uwagę na teologiczny aspekt wspomnienia liturgicznego św. Marka Ewangelisty, podkreślił potrzebę słuchania oraz wcielania w życie słów Bożych zapisanych na kartach Ewangelii, życia w pokorze i czynienia dobra, ponieważ „pokora to prawda, a kłamstwo to tchórzostwo”. Liturgię uświetnił Chór Męski „Echo” pod dyrekcją Jerzego Cieślaka.
Reklama
Po Mszy św. uczestnicy uroczystości przemaszerowali na ul. Wybickiego, gdzie w sąsiedztwie pomnika „Solidarności” stanęło popiersie. Prowadzący Janusz Kołodziejski powitał uczestników oraz poczty sztandarowe. Po słowie podziękowania Zbigniewa Zelmańskiego skierowanego również do obecnego na uroczystości prezydenta miasta Roberta Malinowskiego zgromadzeni wysłuchali historycznego przemówienia Lecha Kaczyńskiego z odsłonięcia pomnika „Solidarności” w 2006 r. Poseł Jan Krzysztof Ardanowski odczytał list od Jarosława Kaczyńskiego. Podkreślił potrzebę eliminowania nieprawdziwych informacji na temat Lecha Kaczyńskiego oraz wydarzeń związanych z narodową pielgrzymką do Katynia 10 kwietnia 2010 r. Wysłuchano „Poetyckiego westchnienia” na temat katastrofy smoleńskiej, które przedstawił Krzysztof Sulerzycki.
Odsłonięcia popiersia dokonali: por. Elżbieta Łazicka, Jan Krzysztof Ardanowski oraz Zbigniew Zelmański. Następnie modlitwom przewodniczył i błogosławieństwa udzielił ks. prał. Józef Nowakowski. Po odśpiewaniu hymnu państwowego złożono kwiaty i znicze. Na zakończenie Adam Matejkowski wyraził prośbę poszanowania pamięci Lecha Kaczyńskiego i wychowywania młodego pokolenia w duchu służby ojczyźnie.
Uroczystościom towarzyszyła wystawa „Lech Kaczyński w służbie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej” prezentująca działania prezydenta dla dobra ojczyzny.
Kiedy mówimy o polskiej drodze do wolności, od razu stają przed nami dwie wielkie postacie: Jan Paweł II oraz prezydent Ronald Reagan. Nie ulega wątpliwości, że przyjaźń obydwu światowych przywódców otworzyła drogę do obalenia komunizmu, do nowego ułożenia losów Europy i świata. Kto chciałby się o tym przekonać, niech pojedzie do Gdańska-Przymorza, gdzie w parku im. Ronalda Reagana 14 lipca br. odsłonięto pomnik tych dwóch mężów stanu: idą jak przyjaciele i rozmawiają o przyszłości świata. Monument odsłonięto z okazji 25. rocznicy ich spotkania na Florydzie, 10 września 1987 r., podczas drugiej pielgrzymki Papieża do USA. W uroczystości odsłonięcia pomnika uczestniczyli m.in. delegaci na Światowy Kongres Unii Kas Kredytowych (WOCCU), który obradował w Gdańsku w dniach 15-18 lipca br. z okazji 20-lecia polskich SKOK-ów. Sam pomysł budowy pomnika powstał dzięki Stowarzyszeniu „Godność” przy wsparciu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych.
W liście z tej okazji syn prezydenta Michael Reagan napisał, że obydwu przywódców zbliżyła wrażliwość na prawa człowieka, a zwłaszcza brak swobody wyznania w ZSRR i państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Dodałbym, że w sposób szczególny „połączyła” ich także krew: obaj - w odstępie zaledwie 6 tygodni - przeżyli w 1981 r. zamach na swe życie, obaj też wierzyli, że uratował ich Bóg, przeznaczając ich do wykonania szczególnej misji. Ta misja skonkretyzowała się w dniach stanu wojennego, jaki reżim gen. Jaruzelskiego wydał narodowi. To wówczas, 7 czerwca 1982 r., doszło do spotkania Reagana z Janem Pawłem II. W czasie rozmowy w cztery oczy w Bibliotece Watykańskiej obaj mężowie stanu rozmawiali na temat ustanowionego po II wojnie światowej w Jałcie podziału Europy i dominacji komunistycznej nad Europą Wschodnią.
Rozmowa Reagana z Janem Pawłem II, aby osłabić komunizm, była naturalnym odruchem obrony: dla Papieża komunizm miał oblicze ateizmu i walki z Kościołem, dla Reagana - było to zagrożenie konfliktem zbrojnym na skalę światową - o czym było mu wiadomo z raportów płk. Ryszarda Kuklińskiego. Stanowisko Kościoła wynikało więc jak gdyby z samej jego istoty, a w przypadku Papieża Polaka - dodatkowo ze znajomości zbrodniczego systemu, jakim był komunizm. Natomiast rząd Stanów Zjednoczonych był nastawiony na konkretne działania bezpośrednie, dlatego po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce wywarto presję gospodarczą zarówno na Moskwę, jak i na Polskę, aby podkreślić, że USA nie pozostaną obojętne na zbrodnie i gwałcenie praw człowieka w Polsce. Wkrótce skutki międzynarodowej izolacji gospodarczej zaczęły być widoczne. Do tego należy dodać, stosowaną już wcześniej przez USA, politykę wyścigu zbrojeń, czyli tzw. polityki pokoju przez siłę, co w końcu doprowadziło do rozpadu ZSRR. Ale też w tym czasie do naszego kraju napłynęła z Zachodu pomoc za pośrednictwem Kościoła oraz zachodnich centrali związkowych: żywność, lekarstwa, odzież, pieniądze dla „Solidarności”.
Trzeba nie tylko o tym pamiętać, ale należy o tym opowiadać młodym, podkreślając, że dopiero po wyborze kard. Karola Wojtyły, Jana Pawła II, na Stolicę Piotrową, wróciła nadzieja na wyzwolenie się z sowieckiego zniewolenia. Że to po pierwszej pielgrzymce Ojca Świętego do Ojczyzny przyszedł Sierpień 1980 r. i powstała „Solidarność”. Że w tym czasie w Stanach Zjednoczonych prezydentem został Ronald Reagan, pierwszy od II wojny światowej prezydent USA, który doskonale rozumiał istotę komunistycznego zniewolenia Europy Środkowej i Wschodniej oraz niebezpieczeństwa ekspansji zbrodniczej ideologii na cały świat. To on nazwał Związek Radziecki imperium zła, a przede wszystkim podjął zdecydowane działania polityczne i gospodarcze w celu powstrzymania ekspansji ideologii komunistycznej. Gdański pomnik jest więc z całą pewnością hołdem oddanym dwóm wybitnym postaciom, które doprowadziły do przemian politycznych w latach 80. XX wieku. To dzięki polityce Reagana udało się w końcu wyrwać nas z komunistycznej niewoli, a Bóg sprawił, że w tym czasie trwał pontyfikat wielkiego Polaka.
Piszę o tym, ponieważ w wolnej Polsce nie było łatwo postawić ten pomnik w kolebce „Solidarności”. Wspomnę tylko, że długo nie było zrozumienia ani w Radzie Miasta, ani u ważnych osób, które tylko sobie przypisują obalenie komunizmu. Przede wszystkim zaś nie udawało się zebrać na monument pieniędzy.
Po śmierci pilota samolotu F-16 w Radomiu wyrazy współczucia i kondolencje w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego i szefa BBN Sławomira Cenckiewicza złożył dyrektor departamentu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. dyw. Adam Rzeczkowski.
Podziel się cytatem
- W imieniu pana prezydenta Karola Nawrockiego, w imieniu pana ministra Cenckiewicza, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego przekazuję wyrazy współczucia, kondolencje, rodzinie, bliskim, całej społeczności żołnierskiej, wszystkim żołnierzom Wojska Polskiego - powiedział generał Rzeczkowski podczas konferencji prasowej w Radomiu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.