Reklama

Turystyka

Skarby Kobyłki

Bazylika Świętej Trójcy w Kobyłce jest jednym z najpiękniejszych barokowych kościołów na Mazowszu

Niedziela warszawska 22/2015, str. 6-7

[ TEMATY ]

Bazylika

Artur Stelmasiak

Ks. prał. Jan Andrzejewski zaprasza 7 czerwca na 600. „urodziny” parafii Świętej Trójcy w Kobyłce. Z tej okazji w bazylice Mszę św. o godz. 18 odprawi abp Henryk Hoser, ordynariusz warszawsko-praski

Parafia w Kobyłce jest tak stara, że dokładnie nie wiadomo kiedy powstała. I choć jej korzenie sięgają XIII wieku, to jednak pierwsza wzmianka archiwalna o istnieniu parafii datowana jest na 1415 r.

– Będziemy więc świętować 600-lecie – zaprasza ks. prał. Jan Andrzejewski, proboszcz parafii Świętej Trójcy w Kobyłce koło Wołomina. To urokliwe miejsce przyciąga pielgrzymów, koneserów sztuki sakralnej nie tylko z Warszawy, ale z całej Polski.

Ponad dwadzieścia wspólnot

Ksiądz Prałat z dumą pokazuje barokowy kościół, podziemia i unikalne freski, które znajdują się na zewnętrznej elewacji świątyni. – Podczas remontu odkryliśmy je zupełnie przypadkowo. Teraz kościół w Kobyłce jest niepowtarzalny – podkreśla ks. Andrzejewski. Utrzymanie barkowego kościoła z polichromiami na zewnątrz i wewnątrz świątyni nie jest ani łatwe, ani tanie. Aby mazowiecka perła baroku nadal zachwycała swym pięknem elewację kościoła należałoby odnawiać co jakieś 15 lat. Dziesięć lat temu kosztowało to ok. 200 tys. zł.

Reklama

– Nie mogę narzekać, bo z moimi parafianami podołać można wielkim wyzwaniom – tłumaczy Ksiądz Proboszcz. Nie chodzi mu tylko o pomoc materialną, ale o zwykłą życzliwość i zaangażowanie. W Kobyłce aktywnych jest ponad dwadzieścia grup i wspólnot parafialnych. – Jakby policzyć wszystkich członków razem, to wyszłoby prawie dwa tysiące osób zaangażowanych w życie religijne i parafialne – chwiali się ks. Andrzejewski.

Jak na parafię, która liczy ok. 15 tys. wiernych to imponujący, bo ponad 10 proc. wynik. Również frekwencja na Mszach św. niedzielnych jest bardzo wysoka. Gdy Ksiądz Proboszcz uchyla drzwi do kościoła, od razu zachwyca piękno barokowych fresków i bogatego wystroju świątyni. Tu można znaleźć odpowiedź na pytanie: Dlaczego mieszkańcy Kobyłki chcą przychodzić do tej świątyni?

– Piękna świątynia to jedno, a praca duszpasterska, to drugie. Proszę mi wierzyć, że księża posługujący u nas nie mają czasu się nudzić – podkreśla ks. Andrzejewski.

Reklama

Do Kobyłki można bardzo szybko dojechać np. pociągiem z Warszawy. Doskonała komunikacja sprawia, że jest to miejsce wybierane przez rodziny, które pracują w stolicy. Wciąż budowane są w okolicy nowe osiedla, domy i parafian systematycznie przybywa. A w księdze parafialnej odnotowuje się rocznie aż trzy razy więcej chrztów niż pogrzebów.

Dla pielgrzymów

Dzięki barokowej bazylice pw. Świętej Trójcy, Kobyłka jest miejscem pielgrzymek zorganizowanych i indywidualnych. W Warszawie i w okolicach trudno jest znaleźć dobrze zachowaną świątynię tej rangi architektoniczno-artystycznej.

Od 2011 r. kościół jest bazyliką mniejszą, w której można uzyskać odpust zupełny. Taki tytuł to dla parafii nie tylko zaszczyt, ale także zobowiązanie. Dlatego też w podziemiach kościoła urządzono kaplicę całodziennej adoracji oraz miejsce na sakrament pokuty, gdzie spowiednik przychodzi na wezwanie. W kaplicy adoracji znajduje się też ołtarz z relikwiami św. Jana Pawła II i bł. Jerzego Popiełuszki. – Jako relikwia wystawiona jest też oryginalna sutanna ks. Jerzego – pokazuje ks. Andrzejewski. W planach jest także utworzenie muzeum, bo parafia ma się czym pochwalić. Wystarczy wspomnieć tylko Mszał Rzymski z XVI wieku, albo unikalny ornat wykonany z pasów kontuszowych.

Na tym jednak nie koniec, bo od 2 lat parafia zaprasza także na dłuższe pobyty wspólnoty z różnych środowisk, które chciałyby w tak pięknej scenerii odprawić sobie np. rekolekcje. Z myślą o nich został otwarty dom pielgrzyma, który może pomieścić 50-osobową grupę. Ksiądz Proboszcz pokazuje także salę konferencyjną i miejsce, gdzie będzie można zorganizować niedzielną kawiarnię dla wiernych.

Biskup, który chciał do zakonu

O Kobyłce nie pisałoby się dziś z takim rozmachem, gdyby nie postać XVIII-wiecznego arystokraty bp. Marcina Załuskiego. Jest to postać szczególna. Choć kariera kościelna i państwowa stała przed nim otworem, to on wolał swą pierwszą miłość – prostotę zakonu ojców jezuitów. Jako biskup płocki i stronnik monarchy przebywał na królewskich dworach, w zamkach i pałacach, ale wybrał skromną celę zakonnika w Kobyłce.

To właśnie bp Załuski ściągnął do Kobyłki włoskiego architekta i ufundował piękny barokowy kościół pw. Świętej Trójcy. Pomiędzy fasadą, a prezbiterium nadal kryją się pomieszczenia, które niegdyś pełniły funkcje pomieszczeń zakonnych. Bp Załuski w połowie XVIII wieku sprowadził do Kobyłki jezuitów, a po kilkunastu latach zrzekł się wszystkich godności kościelnych i stał się jednym z nich, aby zamieszkać w prostej maleńkiej celi. – To bardzo ciekawa postać. Wstąpił do jezuitów jako młody chłopak, ale rodzina chciała, aby robił karierę kościelną i został biskupem. Pod koniec życia bp Załuski dopiął swego – tłumaczy ks. Andrzejewski.

Przed 1740 r. w Kobyłce stał jedynie drewniany kościół pw. św. Anny. Najstarszy tekst, w którym została odnotowana parafia pochodzi z 1415 r., ale ośrodek duszpasterski w tym miejscu można znaleźć nawet na mapach z XIII wieku. – Oznacza to, że jest to jedno z najstarszych miejsc kultu religijnego w tej części Mazowsza – podkreśla ks. Andrzejewski. – Co ciekawe, w ciągu tych 600 lat z naszej parafii wydzielono aż 23 nowe parafie. Jest więc za co Panu Bogu dziękować.

2015-05-28 10:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sucha Beskidzka: książka o tajnikach pracy sanpietrinów z Fabryki Św. Piotra

2020-05-22 10:21

[ TEMATY ]

Bazylika

św. Piotr

fabryka

remont

sanpietrini

Tama66/pixabay.com

Wspomnienia spisane przez Massimo Bonanniego, pracownika Fabryki Św. Piotra w latach 1976 – 2016, składają się na książkę, która opowiada o pracy w warsztatach zajmujących się konserwacją największej świątyni chrześcijaństwa. Książka ukazała się dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Europejski Instytut Rozwoju Regionalnego z Suchej Beskidzkiej z okazji roku Jana Pawła II.

„Historie (nie)zwykłe. Sanpietrino w służbie pięciu papieży” przybliża fascynującą pracę pracowników Fabryki Św. Piotra, czyli tzw. sanpietrinów. Wspomnienia Massima Bonanniego w głównej mierze koncentrują się na Janie Pawle II.

„Massimo był świadkiem wielu ważnych wydarzeń i spotkań tego pontyfikatu, również uroczystości związanych z pogrzebem, beatyfikacją i kanonizacją Jana Pawła II” – wyjaśniają wydawcy, podkreślając, że publikacji towarzyszą unikatowe zdjęcia z prywatnych zbiorów Massima Bonanniego. Dokumentują one m.in. pracę nad przygotowaniem grobu Jana Pawła II w grotach watykańskich, czy przenoszenie trumny z ciałem papieża do kaplicy św. Sebastiana w Bazylice Watykańskiej.

Fabryka Św. Piotra zatrudnia kilkadziesiąt osób: stolarzy, murarzy, ślusarzy, sztukatorów, malarzy, hydraulików, elektryków, dekoratorów, dozorców, których zadaniem jest zachowanie splendoru Bazyliki Watykańskiej. Od XVIII przylgnęła do nich nazwa „sanpietrini”. Noszą także specjalne uniformy.

Same warsztaty powstały 18 kwietnia 1506 r., gdy Juliusz II Della Rovere położył kamień węgielny pod budowę nowej świątyni w Watykanie.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł o. prof. Wacław Hryniewicz OMI

2020-05-26 10:40

[ TEMATY ]

śmierć

KUL

kyasarin/pixabay.com

W lublinieckim szpitalu po godzinie 8.00 odszedł do domu Ojca śp. o. Wacław Hryniewicz OMI, wybitny teolog, ekumenista, znawca teologii prawosławnej, współtwórca Instytutu Ekumenicznego KUL.

Ojciec Wacław Hryniewicz OMI urodził się 23 lipca 1936 roku w Łomazach (diecezja siedlecka). Pierwsze śluby zakonne w Zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej złożył 8 września 1953 roku w Markowicach, a święcenia prezbiteratu przyjął 26 czerwca 1960 roku w Obrze z rąk bp. Juliusza Bieńka – biskupa pomocniczego diecezji katowickiej.

Ojciec Wacław był wybitnym teologiem i ekumenistą, znawcą teologii prawosławnej. Przez wiele lat był związany z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim Jana Pawła II w Lublinie. Współtworzył Instytut Ekumeniczny KUL, będąc jego wieloletnim dyrektorem (do 2005 roku). Konsultor Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan w Watykanie (1979-1984), Międzynarodowej Komisji Mieszanej do Dialogu Teologicznego między Kościołem rzymskokatolickim i Kościołem prawosławnym (1980-2005) oraz członek Komisji Episkopatu ds. Ekumenizmu (1980-2005). Autor wielu artykułów naukowych oraz książek teologicznych.

Był teologiem szukającym i odważnym, a przy tym wiernym Kościołowi. Otrzymał szereg nagród: im. księcia Konstantego Ostrogskiego (Białystok-Supraśl 1994), im. św. Brata Alberta (Warszawa 1994), im. Jana Długosza (Kraków 2004), im. Ks. Józefa Tischnera (Kraków 2005), a także odznaczeń: medal im. Anny Kamieńskiej (Gdańsk 1994), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (Warszawa 2004), medal 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (Lublin 2018).

Ze względu na pogarszający się stan zdrowia, w 2018 roku opuścił ukochany Lublin, z którym był związany przez całe życie. Ostatnie lata spędził we wspólnocie oblackiej w Lublińcu.

CZYTAJ DALEJ

Premier: dziękuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie za dyskusje z przywódcami europejskimi (krótka6)

2020-05-27 18:20

[ TEMATY ]

premier

www.premier.gov.pl

Dziękuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie za jego dyskusje z przywódcami europejskimi. To nasze wspólne dzieło i wspólne negocjacje doprowadziły do tego, że możemy traktować propozycje Komisji Europejskiej jako dobry punkt startu do końcówki negocjacyjnej - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Premier w środę mówił, że na Radzie Europejskiej i podczas bilateralnych spotkań dyskutowano o takich rozwiązaniach, jak wprowadzenie podatku od międzynarodowych, wielkich korporacji.

"Nie muszę nikomu tłumaczyć, kto posiada te wielkie, międzynarodowe korporacje - przede wszystkim Chiny czy Stany Zjednoczone, ale także inne kraje pozaeuropejskie. A więc Europa mogłaby w ten sposób finansować część swojego rozwoju tymi pozaeuropejskimi środkami de facto i to byłby bardzo duży uzysk" - powiedział Morawiecki.

Premier podkreślał też rolę Grupy Wyszehradzkiej m.in. w kontekście polityki spójności.

"We wspólnych naszych działaniach uzgodniliśmy twardą, jednolitą linię i taką linię prezentujemy na wszystkich spotkaniach Rady Europejskiej. I to okazało się dobrą strategią, ponieważ dzisiaj już widzimy, że na politykę spójności może być przeznaczona z Funduszu Odbudowy znacząca, wielomiliardowa dodatkowa kwota nawet powyżej 50 mld, a więc znakomita lokata na przyszłość" - ocenił.

Premier dziękował prezydentowi Andrzejowi Dudzie za jego dyskusje z przywódcami europejskimi.

"To nasze wspólne dzieło i wspólne negocjacje doprowadziły do tego, że dzisiaj możemy traktować te propozycje Komisji Europejskiej jako dobry punkt startu do tej końcówki negocjacyjnej, która będzie miała miejsce albo w najbliższych dwóch, trzech miesiącach, a myślę, że najpóźniej do końca tego roku i Polska na pewno wyjdzie z tej rozgrywki bardzo zwycięsko. Ale myślę, że będzie to zwycięstwo na zasadzie win-win, na zasadzie wygrany-wygrany. Zwycięstwo Polski to zwycięstwo Europy, a zwycięstwo Europy to także nowoczesna Polska" - podkreślił szef rządu.(PAP)

autorka: Olga Zakolska

ozk/ godl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję