Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Fotografie i wspomnienia

Niedziela bielsko-żywiecka 23/2015, str. 7

[ TEMATY ]

album

MR

Ks. Paweł Danek prezentuje nowy album o zwia?zkach Papiez˙a z nasza? ziemia?

W Bielsku-Białej na dziedzińcu Zamku Sułkowskich 21 maja odbyła się promocja albumu „Był wśród nas”, poświęconemu osobie Jana Pawła II i jego związkom z Podbeskidziem.

Na zlecenie wydawnictwa diecezji bielsko-żywieckiej „Anima Media” prace nad stroną tekstową publikacji wzięła na swoje barki Aleksandra Mrowiec. – Nie chciałam mówić własnym językiem. Patrzyłam na zdjęcia i szukałam tekstu, który będzie komentarzem. Założyłam sobie, że to on sam będzie nam opowiadał, będzie wskazywał, co jego zdaniem jest ważne – tłumaczyła Aleksandra Mrowiec. Efektownej promocji wydawnictwa, której rozwinięciem był pokaz papieskich zdjęć, towarzyszyła również sprzedaż publikacji.

Zawartość albumu z omówieniem poszczególnych części zaprezentował ks. Paweł Danek – dyrektor „Anima Media”. Po jego wystąpieniu głos zabrał ks. Eugeniusz Nycz, który wspominał zjazd koleżeński kapłanów, w którym uczestniczył oraz ich wspólną wizytę w Ciścu, gdzie w przeciągu jednej nocy wzniesiono mury kościoła. – Kard. Karol Wojtyła był wtedy z nami i musiał zobaczyć tę budowę. Całym rocznikiem pojechaliśmy więc do Ciśćca, aby się temu z bliska przyjrzeć – mówił ks. Nycz.

Reklama

„Jesteśmy pewni i przekonani, że swej świątyni się doczekamy. Będą się dzieci wszystkie modliły, by się cygańskie wróżby spełniły” – Barbara Mucha cytowała fragment przemówienia, którym witała na Złotych Łanach kard. Karola Wojtyłę, gdy na nieco ponad dwa tygodnie przed konklawe wizytował swą ostatnią polską parafię. – Niewiele pamiętam z tamtych chwil. Byłam wtedy bardzo mała. Miałam tylko 7 lat. Pozostały mi jednak w głowie słowa Kardynała, który powiedział do mnie: „Pierwszy raz widzę Cygankę o tak jasnych włosach” – wspominała Barbara Mucha.

Biskup senior Tadeusz Rakoczy wspominał, jak Papież opowiadał o wycieczkach z bratem Edmundem na Szyndzielnię, o jego doskonałej pamięci, gdy wymieniał po latach stacje kolejowe położone między Wadowicami a Bielskiem-Białą, oraz gdy wykazywał się znajomością górskiej topografii. – Przed przyjazdem Papieża do Bielska wypisałem sobie na kartce wysokość beskidzkich szczytów, które moglibyśmy, jadąc ze Skoczowa, zobaczyć. Niestety zapomniałem wziąć ją z sobą. Dlatego też, gdy jechałem z Papieżem papamobile, cytowałem je z pamięci. Nie były to jednak dokładne dane, bo Jan Paweł II wykrzyknął: „Ależ skąd”. I zaczął wymieniać faktyczną wysokość tych gór. I pomyśleć, że on to wszystko pamiętał. Gdyby nie więź, jaką żywił do tego terenu, tego z pewnością by nie było – mówił bp Tadeusz Rakoczy.

2015-06-03 10:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezwykły dokument historyczny

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 22/2020, str. III

[ TEMATY ]

album

bp Paweł Socha

100‑lecie urodzin Jana Pawła II

Karolina Krasowska

Bp Paweł Socha prezentuje swoje najnowsze wydawnictwo

Biskup Paweł Socha w setną rocznicę urodzin Jana Pawła II wydał album zatytułowany Święty Jan Paweł II a Kościół Zielonogórsko-Gorzowski.

Pomysł narodził się za sprawą Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej, które w ubiegłym roku zaprosiło mnie, abym wygłosił wykład Jan Paweł II na Ziemi Lubuskiej. Później słuchacze zachęcili mnie, żeby go opublikować. W ten sposób chciałbym zachować dla potomnych wszystkie kontakty, jakie miał Ojciec Święty z naszą diecezją i w ogóle z Ziemią Lubuską – opowiada bp Paweł Socha. Autor podkreśla mnogość materiałów, z których korzystał przy opracowywaniu albumu – dokumentów, przemówień i listów, które Jan Paweł II skierował do naszych biskupów i wspólnoty diecezjalnej jeszcze jako kardynał i już jako papież. Powołuje się także na swoje osobiste kontakty z przyszłym papieżem, który w 1973 r. jako kardynał konsekrował go na biskupa. Za najważniejszą datę w historii diecezji zielonogórsko-gorzowskiej uznaje 1997 r., gdy Jan Paweł II przybył do Gorzowa z wizytą pasterską, gdzie wygłosił przemówienie na temat świadków wiary – Pięciu Świętych Braci Międzyrzeckich.

Biskup dodaje, że przy opracowywaniu albumu dysponował bogatym materiałem fotograficznym, co nadaje publikacji szczególny charakter. Dzięki temu, jak mówi, jest ona swego rodzaju dokumentem historycznym. Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego w Zielonej Górze. Można ją nabyć w Diecezjalnej Księgarni św. Antoniego.

CZYTAJ DALEJ

Włosi protestują przeciw prawu o „homotransfobii”

2020-07-11 19:17

[ TEMATY ]

Włochy

LGBT

pixabay.com

W 32 włoskich miastach odbywają się dzisiaj manifestacje przeciwko projektowi kontrowersyjnego prawa o tak zwanej homotransfobii. Organizują je organizacje prorodzinne, a także niektóre wspólnoty protestanckie. Biskupi katoliccy wypowiedzieli się przeciwko temu prawu już w czerwcu. Manifestacje odbywają się pod hasłem: „pozostańmy wolni”, bo nowe prawo uderza w różne aspekty wolności człowieka, przede wszystkim w wolność słowa.

Do sześciu lat więzienia za stosowanie lub podżeganie do przemocy, do półtora roku więzienia za dyskryminację LGBT, a także możliwość nałożenia kar dodatkowych, jak odebranie prawa jazdy i paszportu, zakaz wychodzenia z domu po pewnej godzinie czy nakaz odbycia prac społecznych na rzecz organizacji gejowskich - tak drastyczne kary przewiduje forsowany przez lewicowo-populistyczny rząd projekt prawa przeciwko homotransfobii.

W rzeczywistości nie chodzi tu o obronę osób z zaburzeniem tożsamości płciowej, bo - jak podkreślają włoscy biskupi - środowiska te są dostatecznie chronione przez istniejące już prawodawstwo. Chodzi tu raczej o narzucenie swego światopoglądu innym. Jak piszą organizatorzy manifestacji, jeśli prawo to wejdzie w życie, nie będzie się można sprzeciwiać tak zwanym małżeństwom jednopłciowym czy rodzeniu dla nich dzieci przez wynajęte kobiety. Rodzice nie będą mogli chronić swych dzieci przed szkolnymi kursami ideologii gender, a kapłani wyjaśniać chrześcijańskiej wizji rodziny. Fotograf czy cukiernik nie będzie mógł odmówić swych usług parze jednopłciowej. Według niektórych analiz prawnych, nawet rektorowi seminarium trudno będzie wyrzucić kleryka ze skłonnościami homoseksualnymi. Nowe prawo grzeszy bowiem brakiem precyzji. Nie definiuje, na czym polega przemoc czy podżeganie do przemocy, ale przewiduje za to nadzwyczaj surowe kary.

Lipiec to nie jest we Włoszech najlepszy czas na manifestacje. Nie sprzyjają temu bezlitosne już upały. Obrońcy rodziny i wolności słowa postanowili jednak wyjść na ulice, ponieważ w pracy nad nowym prawem zapanował niewytłumaczalny pośpiech. Choć Włochy są pogrążone w największym od czasów wojny kryzysie, parlament traktuje walkę z homotransfobią jako swój główny priorytet. Istnieją obawy, że zostanie ono przeforsowane jeszcze przed wakacyjną przerwą.

CZYTAJ DALEJ

77. rocznica Zbrodni Wołyńskiej. Na pytania dotyczące Wołynia nie szukajmy odpowiedzi tylko na ziemi

2020-07-11 21:51

Marzena Cyfert

Przed Pomnikiem Mauzoleum przy bulwarze Xawerego Dunikowskiego

Uroczysty apel z okazji Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP odbył się 11 lipca pod Pomnikiem Mauzoleum przy bulwarze Xawerego Dunikowskiego.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele władz, z premierem Mateuszem Morawieckim, a także duchowni różnych wyznań chrześcijańskich, którzy poprowadzili modlitwę. Udział zaznaczyła wojskowa asysta honorowa.


W kryptach Pomnika Mauzoleum znajduje się ziemia z mogił z 2000 miejscowości, w których w latach 1939-47 popełniono masowe mordy na ludności polskiej.

Honorowy prezes Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów Szczepan Siekierka przypomniał, że stowarzyszenie zostało założone w 1989 r., z misją „pojednania i pokuty” i spełniło swoją rolę. Udało się bowiem zebrać ponad 20 tys. relacji świadków, którzy przeżyli rzeź na Kresach i wydać kilka tomów zbiorowej dokumentacji, której większość jest potwierdzona przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu. Zwracając się do premiera Mateusza Morawieckiego, prezes powiedział: – Bardzo się cieszę, że jest wśród nas Pan Premier, którego pamiętam jako młodego chłopca, bo pracowałem z jego ojcem. Spotykaliśmy się i zastanawialiśmy się wspólnie, jak doczekać czasów prawdziwej Polski, takiej, która będzie dbać o ludność polską, o naród polski, o tych, którzy zostali pozbawieni kawałka chleba. O takiej Polsce marzyłem.

Wicewojewoda dolnośląski Bogusław Szpytma opowiedział o dramatycznych wydarzeniach, jakich doświadczyła jego rodzina na Wschodzie we wsi Wierzbowiec. – Przez kilkadziesiąt lat słyszeliśmy w domu opowieści, które mroziły krew w żyłach. W tej wsi pozostało już na zawsze 75 osób. Później nastąpił trudny czas milczenia, gdy z powodów politycznych nie można było mówić o tej zbrodni, nie można było ujawniać prawdy, podobnie jak o Katyniu. Po 60 latach razem z mamą odwiedziliśmy to miejsce, nocowaliśmy w domu, który prowadziła Ukrainka p. Oksana. Próbowaliśmy rozmawiać, ale to była bardzo trudna rozmowa. Padło jedno ważne dla mnie zdanie: „Czy Wy chcecie tutaj wrócić?”. Myślę, że ten lęk przed naszym powrotem staje się podstawą takich zachowań – mówił wicewojewoda.

– Dzisiaj przy trudnej historii Ukrainy i trudnej historii Polski coraz więcej nas łączy. Słyszymy wiele osób mówiących po ukraińsku, które tutaj pracują, rozwijają się. Ale gdzieś ciągle jest cień milczenia, cień tego, czego nie zdołaliśmy wyjaśnić. Jesteśmy tu dziś po to, żeby zaświadczyć, że już nigdy nie zapomnimy o tych ofiarach, że będziemy się domagali prawdy. Te dwa wielkie narody w Europie muszą budować swoje relacje na prawdzie – mówił wicewojewoda dolnośląski.

–Spotykamy się dziś we Wrocławiu w innych czasach, by upamiętnić ofiary tamtego ludobójstwa, jak i Ukraińców, którzy broniąc swoich sąsiadów, również stracili życie – mówił Marcin Krzyżanowski, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

Po uroczystościach przy Mauzoleum miała miejsce Eucharystia w intencji ofiar zbrodni sprzed 77 lat w kościele Najświętszej Maryi Panny na Piasku. Przewodniczył jej bp Jacek Kiciński. – Tamten trudny czas byłby jeszcze trudniejszy, gdyby nie wiara naszych przodków – mówił ksiądz biskup i zapewniał, że Bóg nigdy nie męczy się człowiekiem, dlatego nigdy nie rezygnuje z człowieka. Bóg pragnie naszego szczęścia.

Tłumaczył, że dar wolności dany ludziom oznacza możliwość wyboru dobra lub zła. Grzech, odrzucenie Boga i Jego przykazań zawsze powodują cierpienie. – Każde odrzucenie Boga kończy się dramatem człowieka i wielu pokoleń. Tak stało się na Wołyniu. Od 1943 r. do lutego 1945 r. odrzucenie Boga i Jego przykazań doprowadziło do kulminacji zła i nienawiści. A skutkiem tego była śmierć męczeńska 50-60 tys. Polaków. Te liczby to nie statystyki, ale konkretne osoby, ich praca, ich cierpienia. To ludzie, którzy mieli swoje marzenia, którzy pragnęli żyć, kochać, troszczyć się o swoje rodziny – mówił bp Kiciński.

Zauważył, że przychodząc na świat otrzymujemy korzenie i skrzydła. Korzenie to zwyczaje, tradycja, kultura, wartości, jakimi się kierujemy w życiu. Dzięki korzeniom człowiek wie, kim jest i zna swoją tożsamość. Skrzydła natomiast sprawiają, że człowiek staje się otwarty na świat, na innych. Tymi skrzydłami jest życiowe powołanie, pasja czynienia dobra. Dramat Wołynia sprawił, że dla wielu te korzenie zostały wyrwane, skrzydła podcięte, dla niektórych zaś bezlitośnie zniszczone.

– Dziś po 70 latach patrzymy na to nie bez emocji, stawiamy sobie pytanie, dlaczego tak się stało. Jezus nam mówi, byśmy na pytania dotyczące Wołynia nie szukali odpowiedzi tylko na ziemi… Jezus nam pokazuje, że naszym celem jest niebo a ten czas na ziemi to tylko pielgrzymka. Wierzymy, że męczennicy Wołynia otrzymali nagrodę życia wiecznego. Powinniśmy uczynić wszystko, by podobny dramat nigdy się nie powtórzył – dodał biskup Jacek i zachęcił do budowania, na wzór patrona dnia, św. Benedykta z Nursji, kultury miłości, prawdy, przebaczenia i pokoju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję