Reklama

Szlakiem św. Jakuba (1)

Wyruszyć w drogę

2015-07-02 12:14

Mikołaj Wyrzykowski
Edycja toruńska 27/2015, str. 4-5

Archiwum autora
Czas drogi jest czasem rozmowy z Bogiem i drugim człowiekiem, czasem na podziwianie piękna przyrody oraz kultury

Pielgrzymuje się Szlakiem św. Jakuba, aby zbliżyć się do Boga, odkupić swoje grzechy, wybłagać łaski. Wędruje się, bo życie chrześcijanina jest pielgrzymowaniem. Oprócz duchowego wymiaru szlak posiada także wymiar kulturalny, gdyż pielgrzymi poznają historię odwiedzanych miejsc, spotykają mieszkających tam ludzi. Na szlaku Camino znajdują się zabytkowe kościoły, stare zamki, a także piękne miasta, jak Golub-Dobrzyń czy Toruń. Wędrując, można zachwycić się drewnianym mostkiem przerzuconym przez rzekę, starym drzewem czy sarną przebiegającą drogę. To szlak, na którym odkrywa się wiele – zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz siebie

Droga św. Jakuba należy do najważniejszych chrześcijańskich szlaków pielgrzymkowych, stanowiąc trzecie co do wielkości miejsce pielgrzymkowe po Ziemi Świętej i Rzymie. Celem wędrujących jest katedra św. Jakuba Starszego w Santiago de Compostela w Hiszpanii, a w niej grób apostoła, który w 44 r. został ścięty przez Heroda Agryppę I, wnuka Heroda I Wielkiego. Św. Jakub jest pierwszym wśród apostołów, a drugim po św. Szczepanie męczennikiem Kościoła. Według tradycji, relikwie św. Jakuba zostały łodzią sprowadzone z Jerozolimy właśnie do Galicji w Hiszpanii. Nazwa Compostela wywodzi się od łacińskich słów „campus stellae” („pole gwiazdy”), gdyż relikwie świętego, przywiezione najpierw do Iria Flavia (obecnie El Padrón), zaginęły i dopiero w IX wieku odnalazł je pustelnik prowadzony cudowną gwiazdą. Hiszpańska nazwa Santiago oznacza po polsku św. Jakub. Z połączenia tych dwóch nazw bierze się nazwa miasta zbudowanego wokół grobu św. Jakuba, Santiago de Compostela.

Tym niezwykłym szlakiem pielgrzymowało wiele znanych osób, jak: św. Franciszek z Asyżu (w 1214 r.), św. Brygida Szwedzka (w 1339 r.), Jakub Sobieski, ojciec króla Jana III (w 1611 r.), Jerzy i Stanisław Radziwiłłowie (w 1579 r.), św. Jan XXIII (w 1908 r. i 1954 r.), św. Jan Paweł II (w 1982 r. i 1989 r. w trakcie 5. Światowego Dnia Młodzieży), papież Benedykt XVI (w 2010 r.) i wielu innych. Po wizycie św. Jana Pawła II w Santiago de Compostela w 1982 r. Rada Europy uznała Szlak św. Jakuba za drogę o szczególnym znaczeniu dla kultury kontynentu i zaapelowała o odtwarzanie oraz utrzymywanie dawnych szlaków pątniczych. W 1987 r. Droga św. Jakuba została ogłoszona pierwszym Europejskim Szlakiem Kulturowym Europy, zaś w 1993 r. została wpisana na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.

W związku z tym pasjonaci Drogi św. Jakuba pragną odtworzyć i na nowo oznaczyć ten stary, średniowieczny szlak, aby ludzie z różnych stron Europy mogli podróżować i wiedzieli, dokąd iść, prowadzeni przez symbol muszli. Poprzez Polskę, w tym przez diecezję toruńską, także wiedzie Szlak św. Jakuba. Można nim rozpocząć wędrówkę do Santiago de Compostela; można też po prostu przejść się jednym z odcinków podczas niedzielnego wędrowania. Przy Wydziale Teologicznym UMK w Toruniu działa Pracownia Szlaku św. Jakuba, której celem jest popularyzacja drogi wiodącej przez diecezję toruńską. W ramach swoich działań pracownia organizuje m.in. comiesięczne spotkania oraz konferencje tematyczne.

Reklama

Idąc Szlakiem św. Jakuba przez diecezję toruńską, możliwe jest zdobycie odznak PTTK ustanowionych specjalnie na potrzeby tego szlaku: odznaki Oddziału PTTK w Szamotułach „Drogami św. Jakuba” przedstawiającej muszlę z czerwonym krzyżem św. Jakuba oraz Kujawsko-Pomorską Odznakę św. Jakuba. Przebytą drogę należy udokumentować pieczątkami ze szlaku, które podbija się w Paszporcie Pielgrzyma lub kronice podróży.

Na Szlak św. Jakuba (hiszp. Camino de Santiago) można wyruszyć pieszo, rowerem lub konno. Camino w odróżnieniu od znanych polskich pielgrzymek jest drogą, którą pokonuje się w samotności lub małych grupach. Ludzie sami wyznaczają, kiedy wyruszą, jaką drogą pójdą. Można iść, aby dotrzeć od razu do Santiago. Ale można też wędrować etapami, dzieląc je na tygodnie, miesiące, a nawet lata, mając zawsze wyznaczony kierunek, do św. Jakuba. Nie ma też jednej trasy pielgrzymki, gdyż można dotrzeć do celu jednym z wielu europejskich szlaków. Każdy ma własną drogę do Santiago. Kiedyś spacerowałem ulicami Torunia, nie wiedząc, czemu służą symbole muszli wymalowane co jakiś czas na murach i dokąd prowadzą. Teraz będę na nich polegał w czasie drogi.

Kierując się przewodnikiem napisanym przez ks. dr. hab. Piotra Roszaka oraz Tomasza Bielickiego, pasjonatów Camino de Santiago, będę wędrował właśnie przez diecezję toruńską. W wakacyjnych numerach „Głosu z Torunia” będą publikowane relacje z poszczególnych odcinków szlaku. Pierwszy to Iława – Radomno liczący 12 km. Następnie Radomno – Kurzętnik (17 km), Kurzętnik – Bachotek (18 km), Bachotek – Radziki Duże (31 km), Radziki Duże – Szafarnia (12 km), Szafarnia – Ciechocin (20 km), Ciechocin – Toruń (30 km), Toruń – Cierpice (18 km), Cierpice – Gniewkowo (13 km). Największe miejscowości na szlaku to Iława, Nowe Miasto Lubawskie, Brodnica, Golub-Dobrzyń, Toruń oraz Gniewkowo. Szczegółową trasę można zobaczyć na mapie powyżej. Po podliczeniu wynika, że razem będzie to 170 km. Minimalny dystans, jaki trzeba pokonać do Santiago de Compostela, to 100 km przed Santiago: otrzymuje się wtedy zaświadczenie o przebyciu szlaku. Przejdę trochę więcej, a i do samego Santiago sporo mi zostanie.

Pielgrzymowanie zaczynam już od progu własnego domu. Będę pielgrzymować etapami, choć zawsze w kierunku Santiago de Compostela. Czas drogi jest czasem rozmowy z Bogiem i drugim człowiekiem, czasem na podziwianie piękna przyrody i kultury. Zapraszam do czytania relacji z podróży, które będą się ukazywały w kolejnych wydaniach „Głosu z Torunia”, i już teraz życzę Wam: „Buen Camino!”.

* * *

I wypocznijcie nieco

Trwają upragnione przez wielu wakacje – czas zasłużonego odpoczynku i regeneracji sił. Tempo życia w ciągłej bieganinie nie pozwala na wyciszenie. Okres wakacyjny stwarza doskonałą okazję nie tylko dla rodzinnych wyjazdów do miejsc atrakcyjnych, lecz także, by poświęcić się modlitwie. W kontakcie z naszą piękną przyrodą człowiek widzi siebie we właściwych proporcjach, uświadamia sobie, że jest stworzeniem zdolnym odkryć Boga, ponieważ jego duch otwarty jest na nieskończoność. Wielu czas urlopów spędza na szlakach wędrownych z plecakami. Po drodze przyklękają przy przydrożnych krzyżach i kapliczkach, a także odwiedzają wiekowe kościółki, by pokłonić się Jezusowi ukrytemu w tabernakulum. On zawsze czeka na każdego człowieka.

Miejsc kultu religijnego w diecezji toruńskiej jest wiele. Toruń, Grudziądz, Chełmno, Wąbrzeźno, Brodnica z urokami okolicznej przyrody, Lidzbark położony nad pięknym jeziorem otoczonym lasami, kościółki nad doliną Drwęcy, Lipy k. Lubawy lub szlak do Camino wiodący przez naszą diecezję to tylko niektóre miejsca, gdzie można wyciszyć się. Warto porozmawiać z Bogiem, bo przecież „w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 28). Szczęść Boże na wakacyjnych szlakach!

Zenon Zaremba

Tagi:
szlak

Przystanek Dębowiec na Maryjnym Szlaku

2019-04-16 18:56

Iwona Józefiak OCV
Edycja rzeszowska 16/2019, str. V

Iwona Józefiak OCV
Sympozjum nt. turystyki religijnej w Dębowcu

Od dwóch lat sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej w Dębowcu uczestniczy wraz z siedmioma innymi ośrodkami kultu w polsko-słowackim projekcie: „Szlak Maryjny – światło ze Wschodu”. Organizatorzy zachęcili wszystkie ośrodku biorące udział w tym projekcie do zorganizowania sympozjum na temat szeroko pojętej turystyki religijnej. Nie tyle chodziło o wydarzenie naukowe, co o spotkanie w duchu braterstwa, na którym można się czegoś ciekawego dowiedzieć i twórczo podyskutować, dlatego zaproponowano nazwę „Biesiada”.

W Dębowcu takie spotkanie odbyło się w czwartek 28 marca wraz z udziałem gości ze Słowacji, odpowiedzialnych za realizację projektu „Szlak Maryjny”. Sympozjum prowadził gospodarz Centrum Pojednania – ks. Bohdan Dutko MS.

Gościnnie przybyli misjonarze saletyni z różnych placówek, przedstawiciele lokalnego samorządu, osoby pracujące w sanktuarium i z nim zaprzyjaźnione. Pierwszym prelegentem był ks. kustosz Paweł Raczyński MS, który zaprezentował rozwój sanktuarium od przybycia do Dębowca Misjonarzy Saletynów w roku 1910 do chwili obecnej. Ważnym ogniwem w tym rozwoju kultu Matki Bożej Płaczącej była i jest współpraca ze świeckimi od przedwojennego „Związku Matki Boskiej Saletyńskiej” do aktualnego „Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej” i wspólnot modlitewnych, gromadzących się przy sanktuarium. Ks. Jakub Dudek MS omówił fenomen ruchu pielgrzymkowego w Dębowcu, wskazując na jego aspekt religijny, ale także społeczny i kulturowy. Diakon Maciej Wilczek MS mówił o potrzebie doświadczenia samotności i milczenia w życiu duchowym pątników, a ks. Kazimierz Wolan MS o tym, jak Dom Rekolekcyjny – Centrum Pojednania służy przybywającym do Dębowca pielgrzymom indywidualnym i rodzinom.

W czasie dyskusji uczestnicy sympozjum przywołali doświadczenie pielgrzymowania w Manili, Szwajcarii, czy w Zakopanem. Z przedstawicielami Gminy Dębowiec zastanawiano się, jak ulepszyć infrastrukturę i zapoznać odwiedzających Dębowiec z pięknem tego regionu, by turysta nie tylko stał się pielgrzymem, ale zapragnął jeszcze tu wrócić, przeżywając pojednanie z Bogiem i z bliźnimi, ale także radując się pojednaniem z własną historią życia i znajdując czas na pojednanie z przyrodą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah: módlcie się i pokutujcie za waszych pasterzy

2019-11-12 17:30

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Mediolan (KAI)

„Dzięki nieustannej modlitwie w swym klasztorze Benedykt XVI dodaje nam sił. Ta modlitwa jest najpiękniejszą encykliką, jaką mógł przekazać dziś Kościołowi, który musi nauczyć się modlić” – uważa kard. Robert Sarah. Jego zdaniem to właśnie modlitwa jest głównym remedium na kryzys współczesnego Kościoła. „Jeśli myślicie, że wasi kapłani i biskupi nie są święci, to bądźcie święci dla nich! Pokutujcie i pośćcie za ich wady” – mówił prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego podczas spotkania z katolikami w Mediolanie.

Magdalena Miła

Afrykański purpurat przypomniał, że to modlitwa, a nie zniesienie celibatu jest również podstawową odpowiedzią na brak powołań. Jezus przewidział taką sytuację i nie powiedział: musicie się jakoś przeorganizować, ale powiedział „módlcie się!”. Zdaniem kard. Saraha zniesienie celibatu wyrządziłoby w Kościele wielkie szkody.

Zachęcając wiernych do modlitwy, kard. Sarah zapewnił, że w ten sposób zdołają się obronić przed zagrożeniami, które niesie współczesny świat. Przeżywany przez niego kryzys ma różne przejawy, ale jego podstawową przyczyną jest odrzucenie Boga, zamknięcie Go w swoistym areszcie domowym. Tam gdzie Bogu odmawia się centralnego miejsca, tam i człowiek traci przynależną mu pozycję. Na tym opierały się totalitaryzmy XX w. i z tego wypływa też współczesny totalitaryzm relatywizmu. Jednym z tego przejawów jest ideologia gender, która jest lucyferiańską odmową przyjęcia od Boga swej natury. Dociera to również do Kościoła. Kard. Sarah ujawnił, że on sam musiał zająć się sprawą kobiety, która po zmianie płci została przyjęta do seminarium. „Musiałem interweniować, aby zatrzymać święcenia diakonatu” – powiedział prefekt watykańskiej kongregacji.

Afrykański kardynał zaznaczył, że mówiąc o współczesnym świecie musimy pamiętać, że to my doprowadziliśmy do jego dechrystianizacji. „Boli mnie, kiedy widzę, jak wielu biskupów zaprzedaje nauczanie Kościoła i tworzy podziały wśród wierzących” – mówił w Mediolanie kard. Sarah.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: Sąd Najwyższy rozpatrzy apelację kard. Pella

2019-11-13 09:56

st (KAI) / Canberra

Sąd Najwyższy Australii zgodził się na rozpatrzenie apelacji prawników kard. Georga Pella, który został skazany 2018 r. na 6 lat więzienia za molestowanie seksualne dwóch nastoletnich chórzystów w 1996 r., kiedy był arcybiskupem Melbourne. Zgodnie z wyrokiem, dopiero po odbyciu 3 lat i 8 miesięcy kary będzie mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie. 78-letni kardynał przebywa w więzieniu od 176 dni, gdzie - jak informuje CNA - jest pozbawiony prawa odprawiania codziennej Mszy św.

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Jak uzasadniali prawnicy, wyrok skazujący został wydany pomimo „uzasadnionych wątpliwości”, przemawiających na korzyść oskarżonego. Chodziło m.in. o fakt, że jedna z ofiar przed śmiercią przyznała, że nie była molestowana przez kard. Pella, a także o to, że materiałem dowodowym w sprawie przeciwko purpuratowi były jedynie zeznania drugiej z ofiar, którym zaprzeczały relacje 20 świadków powołanych przez obronę.

W oświadczeniu wydanym przez przewodniczącego episkopatu Australii, abp Mark Coleridge stwierdził, że „wszyscy Australijczycy mają prawo odwołać się od wyroku do Sądu Najwyższego. Kard. George Pell skorzystał z tego prawa, a Sąd Najwyższy stwierdził, że wydany w jego sprawie wyrok skazujący uzasadnia jego rozpatrzenie. Przedłuży to długi i trudny proces, ale możemy jedynie mieć nadzieję, że apelacja zostanie rozpatrzona tak szybko, jak to możliwe, i że wyrok Sądu Najwyższego przyniesie wszystkim jasność i rozstrzygnięcie”.

Jak oświadczył rzecznik Sądu Najwyższego odwołanie kard. Pella może zostać rozpatrzone najwcześniej w marcu 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem