Tegorocznym obchodom w sobotę 27 grudnia br. tradycyjne przewodniczył bp Adam Bałabuch, który na zaproszenie proboszcza ks. Jarosława Zabłockiego przewodniczył Mszy świętej i wygłosił homilię, ukazując postać umiłowanego ucznia Chrystusa jako wzór wiary i wierności.
Na początku Eucharystii słowa powitania skierował do zgromadzonych proboszcz parafii ks. Jarosław Zabłocki. – Od wielu lat cieszymy się w dniu odpustu obecnością księdza biskupa. Również dziś witamy go serdecznie pośród nas, w tej skromnej, ale żywej wspólnocie parafialnej. Prosimy, by modlił się za nas i wypraszał potrzebne łaski dla całej naszej parafii – podkreślił.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Następnie proboszcz serdecznie powitał przybyłych kapłanów. Wśród nich byli: dziekan dekanatu wałbrzyskiego północnego ks. kan. Wiesław Rusin, ks. prał. Jan Patykowski – dawny proboszcz ks. Zabłockiego, były proboszcz w Ludwikowicach Kłodzkich, ks. prał. Jan Mycek z diecezji legnickiej, kapłani seniorzy: ks. Franciszek Skwarek, ks. Zenon Bocheński, o. płk Zenon Surma z Kudowy-Zdroju, a także ks. Aksel Mizera, wikariusz parafii Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu.– Cieszę się, że możemy dziś razem dziękować Bogu za naszego patrona, św. Jana Apostoła i że tak liczne grono kapłanów, przyjaciół i wiernych gromadzi się na wspólnej modlitwie – podkreślił ks. Zabłocki.
Reklama
Wśród uczestników uroczystości obecni byli także Rycerze Kolumba, służba liturgiczna, przedstawiciele parafialnych wspólnot oraz licznie zgromadzeni parafianie i goście, którzy wspólnie przeżywali odpust ku czci umiłowanego ucznia Chrystusa.
W homilii bp Adam Bałabuch zwrócił uwagę, że liturgia święta św. Jana nie prowadzi wiernych do początku jego drogi powołania, lecz do jej dojrzałego końca. – Kościół pokazuje nam Jana jako ucznia, który przeszedł całą drogę z Jezusem i pozwolił się ukształtować Jego miłości. To nie czyny, ale serce otwarte na Boga sprawiły, że był umiłowanym uczniem – podkreślił biskup.
Hierarcha przypomniał, że św. Jan nie wyróżniał się ponad innych dlatego, że był lepszy, ale dlatego, że pozwolił się kochać. – Miłość nie polega na uczuciu, ale na wierności. Jan trwał pod krzyżem, gdy inni uciekli. Pozostał, gdy miłość kosztowała. I właśnie dlatego stał się świadkiem Zmartwychwstania – mówił bp Bałabuch. Zachęcał wiernych, by w życiu duchowym uczyli się tej samej postawy: trwania przy Chrystusie także wtedy, gdy jest trudno, gdy wiara kosztuje i gdy pojawia się niezrozumienie.
W dalszej części homilii biskup przypomniał, że każdy chrześcijanin jest zaproszony, by stać się umiłowanym uczniem. – Nie chodzi o to, by być najlepszym, ale by pozwolić się kochać. Bóg kocha wszystkich jednakowo, ale nie wszyscy potrafią tę miłość przyjąć. Święty Jan uczy nas, że trzeba otworzyć serce i pozwolić się prowadzić – podkreślił.
Po liturgii, zgodnie z wielowiekową tradycją bp Adam pobłogosławił wino. Zwyczaj ten nawiązuje do wydarzenia z życia św. Jana, który miał zostać otruty, lecz po uczynieniu znaku krzyża wypił wino bez szkody dla zdrowia. Na pamiątkę tego wydarzenia wierni mogli skosztować pobłogosławionego trunku, a ksiądz proboszcz częstując wiernych winem wypowiedział słowa: „Pij miłość św. Jana”. Oprawę muzyczną uroczystości zapewnił organista Adrian Ziątek, który swoim śpiewem i grą podkreślił modlitewny i świąteczny charakter liturgii.
Uroczystość odpustowa w Dziećmorowicach była nie tylko świętem parafialnym, lecz także okazją do umocnienia wiary i wspólnoty. Jak podkreślali wierni, obecność biskupa i głębokie słowo homilii stały się zachętą, by w codzienności uczyć się postawy umiłowanego ucznia, wiernego, ufnego i zakorzenionego w miłości Chrystusa.
